Logowanie

Zarejestruj się

Aktualności - archiwum

DZIEŃ WĘDKARZA

Aktualności | 2011-04-22 | Publikujący: Koło PZW Chocz

DZIEŃ WĘDKARZA

&oacu

 „ Dzień Wędkarza ”

 

Otwarcie sezonu wędkarskiego odbyło się w ramach obchodów „ II Dnia Wędkarza”.

Impreza odbyła się 29 marca br. nad Prosną w Choczu. Jej celem było zaakcentowanie się w środowisku lokalnym, promowanie i reklamowanie wędkarstwa popularnego oraz wymiana doświadczeń w „ rzemiośle ” wędkarskim.

Wszystkich przybyłych na ten piknik wiosenny przywitał Mariusz Kaczmarek, nowo wybrany wiceprezes koła, życząc przyjemnego biesiadowania i udanych połowów. W trakcie imprezy przeprowadzono zawody spławikowo-gruntowe o „ Puchar Wędkarza Polskiego ”. Zawody te wygrał długoletni i doświadczony „ rzeczny” wędkarz kolega Henryk Drobniewski łowiąc pieknego prawie kilogramowego jazia. Pogoda dopisała, woda bardzo wysoka i rwąca, wyniki połowów bardzo słabe, ryby złowiło tylko 9 uczestników na 17 startujących. W całej imprezie wzięło udział 46 osób. Zawodnicy i osoby towarzyszące otrzymali nagrody i upominki rzeczowe w postaci drobnego sprzętu wędkarskiego. Wyróżniony też został Zenon Bystrzycki statuetką „ Złotej Rybki Prosny ” jako najaktywniejszy wędkarz w latach 2005 – 2008 oraz Karolina Pelczarska i Marek Zawistowski odznakami „ Wzorowy Młody Wędkarz ”

Nagrody oraz wyróżnienia Leopold Tołstołucki – gość imprezy i prezes koła, który podziękował wszystkim za przybycie i zaprosił na wspólny posiłek, mówiąc: „ nie ma jak to wiosną spotkać się nad Prosną, stanąć sobie nad ogniskiem w kółko i pogawędzić nad tą rzecz te;łką” Poinformował też, iż następna impreza zostanie zorganizowana wspólnie z kajakarzami 26 kwietnia w Kwileniu, podczas której zostaną rozegrane zawody wędkarskie o „ Puchar Prosny i Starosty Pleszewskiego”, na które już dziś zapraszamy.

 

Tabela końcowa zawodów :

  1. Drobniewski Henryk

  2. Raczyk Grzegorz

  3. Sokalski Piotr

  4. Przywarciak Piotr

  5. Błażejak Jan

  6. Andrzejczak Arkadiusz

Poleć znajomemu

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (1)

  • azet Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -

    RYBY GŁOSU NIE MAJĄ…

    Od 15 lat często bywamy na Mazurach w uroczej wiosce - Krzyże, nad jeziorem Nidzkim w sercu puszczy Piskiej. W naszej" grupie" są dziennikarze, pracownicy UW, prawnicy, i inni równie
    sympatyczni. Jezioro Nidzkie jest czyste, piękne, bez motorówek, smrodu, itd.
    My żeglujemy, pływamy i łowimy ryby, najczęściej zwracając im wolność. Boleje nas, że
    w ciągu tych lat ryb jest mniej i mniej. W ubiegłym roku łowienie polegało na
    wpatrywaniu się w spławiki... Kto winien? Głównym, choć pośrednim winowajcą -
    mówi się nad jeziorami - jest Polski Związek Wędkarski - działający tak nieustannie od czasów PRL..., a bezpośrednim - gospodarstwa rybackie prowadzące RABUNKOWĄ gospodarkę
    Wieść niesie, a wędkarze to widzą, że od lat zarybianie jest symboliczne - jeśli
    w ogóle jest. PZW wydzierżawia w Polsce jeziora na kilka lat i to jest powodem kompletnego braku zainteresowania dzierżawców właściwym zarybianiem. Jeziora są "orane" sieciami latem i ZIMĄ (!!!), wyławia się WSZYSTKO, bo: "po nas może być i potop". Bez litości!!!
    Podobno dzierżawcy wykazują się fakturami za zakupiony narybek. I tylko fakturami.
    Nie ma świadków by coś "wpadało" do jeziora. Ten narybek potem sprzedaje
    się właścicielom setek małych prywatnych stawów i jeziorek. Proste? A PZW
    ściąga haracz od 1,5 mln (!!!) wędkarzy no i sporo złotówek od tych gospodarstw. Co
    robić? Nie mamy dowodów dla prokuratury (jeszcze), ta sprawa nie interesuje też NIK, a szkoda, bo jeziora nadal są własnością Państwa.
    A ryby? One są niszczone, a głosu nie mają... Czy w imieniu półtora miliona oszukiwanych i wykorzystywanych wędkarzy nie można uruchomić Władzy,
    popilnować kombinatorów, zakazać sieciowego odłowu ryb w niektórych jeziorach na kilka lat?
    Jeśli godzić się na dzierżawy to na 10 - 20 lat. Ale kogo prosić o pomoc?
    Pani poseł Hibner (PO) z Komisji Ochrony Środowiska nie odpowiedziała na 3 pisma,
    Greenpeace odpowiedział, że jest od wielorybów i Rospudy, Viva - współczuje,
    Kilka departamentów Ministerstwa Rolnictwa nie odpowiedziało!!! I to jest skandaliczne !!!
    A ryby bez nas głosu - NIE MAJĄ! Mam rację? AZET (redblog.poranny.pl)