Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

Zarejestruj się

Wyniki zawodów

10. Taaaki szczupak ! Magdalena Rumianek 'Magda'

Konkurs MOJA ZŁOTA RYBKA

1

10.

Taaaki szczupak !  Magdalena Rumianek    „Magda”        

 

           Pewnego razy wybrałam się nad zalew w Brzózie Królewskiej, aby odpocząć. Chciałam chociaż przez chwilę pobyć na świeżym powietrzu. Gdy dotarłam na miejsce, zobaczyłam wielu wędkarzy. Łowili z różnym skutkiem. Jedni mieli we wiaderkach karpie, drudzy karasie.

          Gdy znudziło mi się już rozwiązywanie sudoku, wpadłam na pomysł, aby z moim wujkiem, zapalonym wędkarzem, też łowić ryby. Nigdy wcześniej nie robiłam czegoś takiego, więc nadszedł czas, aby spróbować. Postanowiłam pójść do wujka, który mieszkał niedaleko zalewu, jakieś dziesięć minut drogi. Gdy doszłam na miejsce, zapytałam  go, czy nie chciałby łowić ze mną ryb. Zgodził się z przyjemnością. Nawet znalazł dla  mnie odpowiednią wędkę ! Kiedy doszliśmy na miejsce, założyliśmy na wędki przynętę i zarzuciliśmy je do wody.

           Po chwili zobaczyłam jakiegoś chłopca, który przechodząc obok zalewu, wyrzucił za siebie puszkę po jakimś napoju. A przecież zaraz obok stał kosz na śmieci. Bardzo się zezłościłam i aż krzyknęłam do wujka :

- Wujku ! Wujku ! Widziałeś, co ten chłopiec zrobił ?

- Tak, to okropne, że ludzie tak postępują wobec środowiska, w którym żyją - ze smutkiem na twarzy odpowiedział wujek.

- Ale co my możemy...- odparłam zrezygnowana.

- Tu najwięcej mogliby zdziałać jego rodzice. Powinni porozmawiać z synem.

- Czy to na pewno by pomogło ?!

           Rozmawiając z wujkiem, zauważyłam, że moja wędka nagle się poruszyła. Od razu zorientowałam się, że złowiłam jakąś dużą rybę. Sama nie mogłam sobie z nią poradzić, więc o pomoc poprosiłam wujka. Wyciągnął ją tak, jakby nie sprawiało mu to żadnego wysiłku. Zaraz się wszyscy zbiegli i zaczęli krzyczeć z podziwem, że złowiłam największego szczupaka, jakiego kiedykolwiek widzieli w tym zalewie.

 

 Zdjęcie nr 1  

             To był faktycznie niezły okaz. Prawdziwy olbrzym. Miał spiczastą głowę. Długi ogon, łuskę zabarwioną na zielono i według mnie był trochę otyły.

             Okazało się, że wśród ludzi, którzy otoczyli mnie na widok szczupaka, był przedstawiciel Koła PZW nr 18 w Leżajsku i to właśnie on zaproponował, aby zbadać dokładnie rybę. Mężczyzna miał przy sobie specjalne narzędzia. Zważył moją zdobycz i dokładnie zmierzył. Oznajmił, że pobiłam rekord, ponieważ złowiłam największego szczupaka w okolicy w tym roku. Czułam wtedy taką dumę ! To wszystko była jednak zasługa mojego kochanego wujka. Mój wujek to naprawdę wielki skarb, gdyby nie on, to nie łowiłabym dzisiaj.

             Mężczyzna, który wcześniej oglądał rybę, zaproponował, aby zadzwonić po dziennikarza, by napisał o mnie w gazecie. Zgodziłam się na tę propozycję z radością. Po jakimś czasie na miejscu pojawiła się całą ekipa dziennikarzy. Mieli kamery, aparaty, mikrofony, nigdy wcześniej nie widziałam czegoś takiego. Błysnęły flesze, każdy po kolei chciał sobie zrobić zdjęcie z największym szczupakiem w okolicy. Po chwili jeden z dziennikarzy zaproponował mi wywiad.

             Usiedliśmy na ławce i zaczęliśmy rozmawiać.

- Czy możesz się przedstawić naszym czytelnikom ?

- Jestem Magda i mam 12 lat. Mieszkam w Giedlarowej, to bardzo piękna wieś położona niedaleko Leżajska.

- Czy planujesz dalej łowić ryby ?

- Oczywiście ! Myślę, że to świetna rozrywka.

- Z kim będziesz łowiła ?

- Na pewno z wujkiem i chyba jeszcze z tatą. Muszę go dopiero do tego namówić...

- Co chciałabyś złowić w najbliższym czasie ?

- Złotą rybkę.

- Dziękuję za wywiad i życzę dalszych wędkarskich sukcesów.

              Po rozmowie dziennikarz oznajmił, że skontaktuje się ze mną w najbliższym czasie. Gdy cała ekipa odjechała i wszyscy ludzie już się rozeszli, zwinęliśmy z wujkiem sprzęt, zabraliśmy mojego szczupaka i poszliśmy do domu wujka. Opowiedzieliśmy

O wszystkich wydarzeniach całej rodzinie, a ja w ramach podziękowania wręczyłam wujkowi szczupaka. Wiem, że bardzo smacznie przyrządza ryby, dlatego zastrzegłam sobie, że daję mu tę rybę pod warunkiem, że zaprosi mnie na obiad z niej. Przyrządzony przez wujka szczupak był pyszny. Każdemu bardzo smakował.

 

 

 Zdjęcie nr 2

 

 

               Tej nocy spałam u wujka, gdyż zostałam u niego na weekend. Grałam w różne gry z moim kuzynem. Po obiedzie poszliśmy na spacer z psem, ale ledwo wyszliśmy z bramy, wujek zawołał mnie, ponieważ miałam telefon. Dzwonili dziennikarze z wiadomością, że Koło PZW nr 18 w Leżajsku ufundowało dla mnie nagrodę w postaci sprzętu do wędkowania. Poinformowali mnie, że wręczenie nagrody odbędzie się na uroczystości organizowanej nad zalewem w niedzielę. Poprosili, abym przyszła z rodzicami i ze swoim wujkiem. Oznajmili również, że będę na pierwszej stronie gazety "Nowiny" w poniedziałkowym wydaniu.

               Gdy nadszedł ten dzień, byłam bardzo zdenerwowana, zupełnie bez powodu, przecież powinnam była się cieszyć. Kiedy dotarliśmy na miejsce, ujrzałam bardzo dużo ludzi, wśród nich zobaczyłam kilka moich koleżanek i kolegów. Nagrodę wręczał mi przewodniczący koła wędkarskiego. Później odbył się poczęstunek dla zaproszonych gości. Okazało się, że z okazji tego święta mój wujek znów przygotował szczupaka, nic o tym nie wiedziałam. Na ostatku odbyła się jeszcze zabawa, wszystko skończyło się szczęśliwie.

               Kiedy następnego dnia wróciłam do domu, każdy mi gratulował. A ja musiałam co chwila opowiadać, jak to złowiłam największego szczupaka, Wszyscy chcieli zostać wędkarzami i każdy mówił, że mam fantastycznego wujka. Od tamtego czasu chodzę z tatą i wujkiem na ryby i bardzo mi się to podoba.

               Nigdy nie zapomnę tego niesamowitego wydarzenia. Zachęcam wszystkich do łowienia ryb, to naprawdę świetna rozrywka !                  

 

Magda 

Poleć znajomemu

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Nasze Menu

Nasze filmy

Nasze wiadomości

Ostatnio komentowane wiadomości

Nasi członkowie

Nasze zdjęcia

Nasza sonda

Czy po po złapaniu sandacza większego niż 70 cm, karpia powyżej 70 cm i szczupaka powyżej 80 cm wypuścisz je z powrotem do łowiska z godnie z Uchwałą Koła?
Tak, wypuszczę
Nie , nie wypuszczę, choćbyś mnie oddał do SK
Kto to wymyślił?
Nie wiem co bym zrobił nigdy nie złapałem takiej dużej ryby.
Głosuj wyniki

Na skróty

Ilość odwiedzin