Bez względu na to co można sądzić o jakości sprzętu oferowanego przez LIDL (co jest wartością względną), uznać trzeba to, że jesteśmy zauważani jako grupa społeczna, konsumencka. Bo to i prawda, w PZW jest koło 700.000 wędkarzy, wędkuje około 1.500.000 ludzi. Gdyby wydawali średnio 100 zł rocznie (a wydają więcej) byłoby to 150.000.000 zł!
Oferowany w LIDLU sprzęt, ten czysto wędkarski (wędki, kołowrotki, przynęty) pozostawia trochę do życzenia, natomiast wyposażenie - kwestia gustu, każdy może sprawdzić jakie są ceny, sklepów prowadzących sprzedaż sprzętu i wyposażenia wędkarskiego mamy co najmniej 4. Zapewne dla początkującego wędkarza jest to wystarczające, gdy poczuje taka osoba bluesa, sama z czasem poprawi jakość swego sprzętu. Bo z wędkami to tak jak z samochodami, czy innymi gadżetami. Liczy się firma, logo, później dopiero cena i funkcjonalność. Niektórzy mówią, że ryby można łowić i na kij leszczynowy, ale ja wolę swojego Shimano. Zapewne gdy zakupicie swoim wędkarzom w ramach prezentu świątecznego coś z tej oferty na pewno się Wasz wędkarz nie pogniewa.
*
Kupując dla siebie. Pamiętajcie jednak! Wędkowanie gdziekolwiek by się nie odbywało wymaga zezwolenia uprawnionego do rybactwa, tak to się nazywa. Zezwolenia takiego udzielić Wam może Właściciel wody (np. W Miłkowie, Czercach czy Woli Zarczyckiej - to łowiska prywatne, komercyjne) lub użytkownik obwodu rybackiego, na naszym terenie jest to PZW. Dotyczy to wód takich jak: Floryda w Leżajsku, Brzóza Królewska, "Czyste" w Grodzisku Dolnym, Ożanna, San, Wisłok, Trzebośnica, obie Złote, Jelna, Łętownia, Nowa Sarzyna. W praktyce dotyczy to też i tak małych rzek jak nasza Jagódka, Błotnia, Malinianka.
By uzyskać takie zezwolenie należy najpierw zdać egzamin na kartę wędkarską. Każdy kto chciałby w pełni korzystać z wód PZW powinien zgłosić się do najbliższego koła PZW. W naszym przypadku najlepiej skontaktować się ze skarbnikiem Koła, Kol. Zdzisławem Gdulą - prowadzącym sklep wędkarski przy rondzie (Rynek 31), dzięki temu że mieszka obok jest dostępny dla wędkarzy prawie 24 godziny na dobę! Do dzieła więc: robi się ciepło i zamiast kisić się w domu przed telewizorem ruszajcie na ryby, najlepiej całą rodziną!
Komentarze (3)
Butkiewicz Paweł Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -
Mariak Krzysztof Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -
Sam zaczynając karierę wędkarską w większość sprzętu zaopatrywałem się na bazarze u (ruskich) handlowców i sukcesy wędkarskie też były, na miarę oczywiście lat i wymagań. Zawsze jednak powtarzam, że nie łowi się wędką, a głową, bo nawet najlepszy sprzęt nie zastąpi lat doświadczeń i wędkarskiej techniki.
