Dopiero teraz pojawia się ta informacja i film z wakacji - z banalnych przyczyn nie mogłem sobie poradzić z zamieszczeniem filmu. Okazało się, że chyba w nazwie nie może być odstępów i polskich liter.
Link do filmu:
http://www.pzw.org.pl/1295/filmy/617/goscie_z_kanady
*
*
*
Moje małe znajome Sara i Klara Morel, przyjechały z Kanady w odwiedziny do swoich dziadków (oczywiście w towarzystwie mamy Barbary). 1 sierpnia umówiliśmy się na wspólne wędkowanie na „Florydzie”. Przygotowałem trochę płociowej zanęty, kolorową pinkę i 5 metrowego „bata” (zabrałem też kilka zapasowe wędki 5-tkę, 4-kę i uklejkową 2-kę). Obowiązkowo została zabrana duża siatka, by móc podsumować fotograficznie nasz ewentualny połów. Tak jak się spodziewałem płocie zaczęły brać natychmiast po zanęceniu. W sumie Sara i Klara złowiły ponad 50 płotek, ich tata, który został w domu w Kanadzie, dowiedział się wieczorem o wędkarskich sukcesach córek poprzez Skypa. Było fajnie.
Piszę o tym wspólnym wędkowaniu, dlatego, bo chciałbym zachęcić Was Koledzy wędkarze, do zabierania na ryby swoich dzieci, dzieci znajomych, czy przyjaciół. Nie na ryby, gdzie zarzucacie stacjonarną gruntówkę i nic się nie dzieje. Na ryby gdzie cały czas się coś dzieje! Tak jak pisałem: wystarczy 5 metrowy bat, zestaw z haczykiem nr 22 i żyłką przyponową 0,06 mm, trochę zanęty i pinki dadzą Wam gwarantowany sukces trenerski. No i miłe wspomnienie z wakacji czy weekendu.
