Logowanie

Zarejestruj się

Aktualności - archiwum

Towarzysko na gościnnej ziemi brodnickiej

Aktualności | 2012-02-09 | Publikujący: Koło Lidzbark

W dniu 10.07.2011r. na zaproszenie kolegów z Koła PZW w Brodnicy byliśmy uczestnikami XXVI zawodów spławikowych o Puchar Burmistrza Miasta Brodnicy. Były to jednocześnie zawody z cyklu Grand Prix Okręgu Toruń. W związku z tym obsada zawodów było dość mocna, z zawodnikami biorącymi także udział w zawodach wyższej rangi niż kołowe czy okręgowe. Na starcie obok znanych nazwisk światka spławikowego znalazły się i nasze. Wystartowaliśmy tam we trójkę – Andrzej Marchlewicz, Mirek Bartykowski i Sławomir Kraszewski. Zawody rozgrywane były w klasyfikacji indywidualnej i drużynowej. Na zawodach pojawili się także nasi znajomi z naszego okręgu Zbyszkowie – szwagrowie Gołębiewski i Truszczyński oraz  Bartosiak tworząc drużynę Koło PZW Lubowidz.  

Zbiórkę organizatorzy wyznaczyli nad łowiskiem (j. Wlk. Głęboczek)  o godzinie 500 . Całe zawody rozegrano zgodnie z najnowszym regulaminem sportu wędkarskiego w dwóch trzygodzinnych turach. Jezioro bardzo ładnie położone, podobnie do naszych jezior położone niemal całkowicie w lesie. Rybostan wiodący to płoć, leszcz i krąp. Sporadycznie także dość duża ukleja. Jednak dość trudne technicznie. Na pierwszy rzut oka zupełnie podobne do naszego j. Grądy, ale tylko na pierwszy rzut oka. Dużo głębsze, ze znacznym spadkiem dna. Decydujące było więc odpowiednie gruntowanie i podanie odpowiednio zanęty, by ta nie zsunęła się w głębsze partie, poza zasięgiem wędek. Poza tym, jak się okazało, by osiągnąć liczący się wynik nieodzowna była najwyższej jakości ochotka. Jeszcze w pierwszej turze można było się bez niej obejść, ale w drugiej turze prym wiedli ci, którzy byli w nią zaopatrzeni. My niestety ochotki nie mieliśmy.   

 

I tura.

 

Mi osobiście akwen był całkowicie nieznany. Andrzej brał już tu udział w zawodach dwukrotnie a Mireka to już drugi start na tym łowisku. Po losowaniu nieco mina zrzedła Mirkowi. Trafił on bowiem do najgłębszego sektora C. Mirek łowił wyłącznie na baty i po gruntowaniu na swoim stanowisku przy połowie 8 m batem miał grunt w granicach 7 – 7,5 m. Andrzej trafił do nieco płytszego sektora B, zaś ja wędkowałem w sektorze A. Obaj z Andrzejem przygotowaliśmy się na połów tyczkami, choć w odwodzie przygotowane były baty. W moim stanowisku okazało się, że przy połowie na 11,5 m tyczce będę miał ok. 5 m głębokości. Postanowiłem zostać przy takim ustawieniu i nie przedłużać tyczki do 13m, co skutkowałoby jeszcze większą głębokością. Poza tym w miejscu nęcenia na tyczkę 11,5 m spokojnie mogłem też łowić batem 8m.

Po regulaminowym czasie na rozejście po stanowiskach, przygotowaniu sprzęt i zanęt o godz. 7 50 rozbrzmiał sygnał do nęcenia. O 800 rozpoczęliśmy rywalizację. Po pierwszych wyprowadzeniach tyczki miałem natychmiastowe brania. Po złowieniu więc kilku dorodnych płoci zrezygnowałem z tyczki na rzecz szybszego bata. Przez 30 min rybki brały znakomicie, później brania pomimo donęcania zaczęły być rzadsze i delikatniejsze. Wróciłem więc do tyczki. Do końca tury regularnie donęcając łowiłem płocie i sporadycznie niewielkie leszczyki. Brania jednak choć dość częste coraz  bardziej były delikatne i trudne do zacięcia. I tu już przydałaby się ochotka.

Pomimo to tura dla mnie była dość udana. Zająłem 2 miejsce w sektorze A z wynikiem 3 725g. Sektor wygrał kol. Miłosz Orlikowski z WWKS Casus Toruń w tych zawodach startujący w drużynie „Zaw. Wędka Info” z wynikiem 4 565g. W sektorze B zwyciężył kol. Jarosław Bartkiewicz wynikiem 6 095g a Andrzej Marchlewicz zajął w nim miejsce 6 wynikiem 2 905g. Sektor C należał do kol. Andrzeja Jakubowskiego z Casus Łasin, którego wynik to 3 745g. Mirek z wynikiem 825g zajął tu 6 miejsce.

Po ważeniu mieliśmy blisko dwie godziny przerwy. Zjedliśmy dostarczony przez organizatorów obiad. Później popijając kawę, omawiając wyniki pierwszej tury można było myśleć już o taktyce na drugą turę. Wiadomym jednak było, że bez ochotki będzie bardzo ciężko zanotować dobry rezultat i trudno będzie konkurować z najlepszymi.

 

II tura

 

Wylosowałem tym razem sektor średnogłęboki – B. Mirek z najgłębszego powędrował na najpłytszy – A, zaś Andrzej miał łowić w sektorze C. Podczas gruntowania okazało się, że nie będzie już tak łatwo jak w pierwszej turze. Do 12m od brzegu miałem gęstą roślinność, tworzącą dywan na dnie. W trakcie gruntowania urwałem wszystkie zabrane z domu gruntomierze. Ratowałem się pożyczając je od Zbyszka Gołębiewskiego, łowiącego dwa stanowiska ode mnie. Pozostało mi łowienie na tyczkę 13m bez możliwości użycia bata. Grunt nieco większy niż w sektorze A (o ok. 0,5m).

O godz. 1430 nastąpił start do kolejnej trzygodzinnej tury. Brania już nie były tak intensywne jak rano. Ich częstotliwość była nie za duża pomimo donęcania. W tym stanowisku dominowały drobne leszczyki i krąpiki. Złowiłem jedynie dwie płocie, odwrotnie niż w pierwszej turze. Leszczyki cieszyły, bo szybciej „robiły masę”, jednak po zacięciu tych  większych niż dłoń, od razu wbijały się w dywan roślinności spinając się lub urywałem przypony. Mocno niezadowolony z tej tury po trzygodzinnej walce z roślinnością denną i swoimi niedoskonałościami technicznymi czekałem na wagę, która ku mojemu zdziwieniu pokazała aż 2 565g, co dało mi 5 miejsce w sektorze. A gdybym miał ochotkę!!!??? Mój sektor wygrał ponownie kol. Miłosz Orlikowski wynikiem 4 470g. Mirek z wynikiem 2 940g zajął w sektorze A miejsce 4. Tu wygrał kol. Karol Makowski wynikiem 5 170 g. Andrzej w swoim sektorze C zajął miejsce 5 wynikiem 2 705g. Zwycięzcą sektora C został ponownie wygrywając sektor kol. Jarosław Bartkiewicz wynikiem 5 650g.

 

Podsumowanie

 

Na zakończenie zawodów organizatorzy przygotowali nam wędliny z grilla, co po wysiłku wielogodzinnego wędkowania przy upalnej i parnej pogodzie, która dała się we znaki niesamowicie, wszyscy nieco zgłodnieli. My się posilaliśmy przed powrotem do domów a sędziowie podsumowywali nasze zmagania. Na koniec wręczone zostały nagrody rzeczowe dla najlepszych a dla zwycięzcy indywidualnego dodatkowo okazały puchar.

 

Zwycięzcami XXVI zawodów spławikowych o Puchar Burmistrza Miasta Brodnicy w klasyfikacji indywidualnej zostali:

 

  1. Jarosław Bartkiewicz – Zaw. Wędka Info – 2 pkt. – 11 745g
  2. Miłosz Orlikowski – Zaw. Wędka Info – 2 pkt. – 9 035g
  3. Karol Makowski – Zaw. Wędka Info – 3 pkt. – 8 385g
  4. Andrzej Jakubowski - Casus Łasin – 3 pkt. – 6 975 g
  5. Andrzej Chyb – Casus Łasin – 4 pkt. – 10 005g
  6. Zbigniew Truszczyński – Koło PZW Lubowidz – 5 pkt. – 8 650g

9. Sławomir Kraszewski – Koło PZW Lidzbark – 7 pkt. – 6 290 g

13. Mirosław Bartykowski – Koło PZW Lidzbark – 9 pkt. – 3 765g

16. Andrzej Marchlewicz – Koło PZW Lidzbark – 11 pkt. – 5 610 g

 

 

Klasyfikacja najlepszych drużyn przedstawiała się następująco:

 

  1. Zaw. Wędka Info – 7 pkt.
  2. Casus Łasin – 13 pkt.
  3. Pierniki Toruń – 22 pkt.         5. Koło PZW Lidzbark – 27 pkt.

 

Na koniec należą się serdeczne podziękowania gospodarzom i organizatorom zawodów – Koło PZW Brodnica – za zaproszenie, organizację, bezproblemowe sędziowanie i sprawne przeprowadzenie imprezy. Mamy nadzieję na zaproszenie nas na zawody w przyszłym roku.

Poleć znajomemu

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (3)

  • Bartkiewicz Jarosław Data dodania: 10 miesięcy temu Oceń: 2 + / -

    jaroslaw_bartkiewicz

    Kolejna bardzo dobra relacja, aż miło się czyta.
    Takie zawody to czysta przyjemność.
    Mam nadzieję, że zobaczymy się za rok.
    Dodam tylko, że rok wcześniej na tych zawodach nie było roślinności i sprawa była ułatwiona.
    Wtedy urywałem leszcze, dlatego miałem nauczkę.
    Pozdrawiam

  • slaw34 Data dodania: 10 miesięcy temu Oceń: 1 + / -

    slaw34

    A kto był 4?? Przez gardło nie chciało mi przejść... Jakaś taka mieszana...hahaha Za rok rewanż...

  • Gołębiewski Zbyszek Data dodania: 10 miesięcy temu Oceń: 1 + / -

    zbenek

    Fajna relacja. Szkoda że nie napisałeś która drużyna zajeła 4 miejsce ? Ha Ha Ha ....