Logowanie

Zarejestruj się

Aktualności - archiwum

Finałowa tura Grand Prix o Mistrzostwo Okręgu w spinningu - Nowe Miasto 25.09.2011r.

Aktualności | 2012-02-09 | Publikujący: Koło Lidzbark

Finał zmagań Grand Prix o Mistrzostwo Okręgu w wędkarstwie spinningowym za 2011r. jest już historią. Mamy nowych Mistrzów spinningu, którzy już w przyszłym roku będą bronić swoich tytułów a za kilka tygodni bronić będą swojego i naszego  - spinningistów, honoru na Mistrzostwach Polski rozgrywanych na Zalewie Zegrzyński.

Historia tegorocznych mistrzostw miała trzy etapy: Wkra w Królewie, Narew w Zambskach Kościelnych i dzisiejszy finałowy na zalewie Sony w Nowym Mieście. Trzy akweny, różne akweny, na których wykazać trzeba było się wszechstronnością w spinningowym rzemiośle. Dzisiaj najlepsi, najwszechstronniejsi spinningiści naszego okręgu mogli na finale tych zmagań świętować a wszyscy pozostali ich uczestnicy wyciągnąć odpowiednie wnioski z popełnionych w trakcie rywalizacji błędów na następny rok.

Niedziela 25.09.2011r. zalew Sony Nowe Miasto.

Przed rozpoczęciem dzisiejszych zawodów w klasyfikacji generalnej panował straszny ścisk. Były niewielkie różnice punktowe pomiędzy zawodnikami. Dodatkowo w trakcie odprawy okazało się, że na starcie brakuje liderującego w niej kolegi z Pułtuska. Wirtualnym liderem w takim razie był Jurek Szostkowski z Lidzbarka mający na swoim koncie 15 pkt. karnych. Z takim samym dorobkiem punktowym jest jeszcze kolejnych czterech zawodników. Inni zawodnicy „czający” się za tą liderującą grupą ustępują niewielkimi stratami punktowymi. Mogło się więc wszystko wydarzyć. Walka szła nie tylko o mistrzostwo i  kolejne miejsca „na pudle”, ale także o pewny udział w przyszłorocznej edycji grand prix (najlepsza szóstka w przyszłym roku bez eliminacji w kołach ma zapewniony udział w zawodach okręgowych).

Tak więc już od zbiórki rozpoczęły się emocje,  a na starcie dzisiejszych zawodów o godz. 7.00 stawiło się 29 seniorów i 7 juniorów. Pogoda dzisiaj nas rozpieszczała – rano było dość zimno i mgła, ale pod koniec zawodów niemal upał z nieba i grama wiatru. Na jeziorze flauta niesamowita. Niepokojem napawał nas wszystkich jedynie fakt, że na lustrze zbiornika nawet najmniejsza rybka „kółeczka nie wykręci”.

Dla nas zbiornik w Nowym Mieście jest raczej mało znany pod względem spinningowym. Co prawda w ubiegłym roku po raz pierwszy rozegrano tu jedną z tur grand prix, ale było to w maju. Faktem jest, że mi wówczas udało się te zawody wygrać, jednak zrobiłem to rzutem na taśmę w ostatnich 20 min zawodów. Z rybą wówczas było kiepsko (bodajże 9 zawodników wtedy złowiło rybę) a i pogoda też była fatalna.  Widzieliśmy przynajmniej jakich ryb można się w zbiorniku spodziewać. Wszyscy przygotowaliśmy sobie po kijku do dłubania okoni i po drugim cięższym, na który mieliśmy łowić szczupaki.

O godz. 7.30 nastąpił start. Tak seniorzy jak i juniorzy łowili jedną pięciogodzinną turę. Mieliśmy także dodatkowy czas na rozejście się po łowisku. Po 5 godzinach łowienia pozostawało jeszcze 15 min czasu na dojście z kartą – rejestrem połowów do sędziego zawodów. Sędziów nie było wielu, jednak, odkryty teren i usługi jakie niesie technika (telefony komórkowe) sprawiały, że nie było problemów z pomiarem ryb i szybkim zwracaniem im wolności. Zawody rozegrano na ŻYWEJ RYBIE. Poza tym sędziowie jak się okazało na podsumowaniu zawodów nie mieli zbyt wiele pracy. Większość okoni złowiono w zasadzie w jednym miejscu. Pozostałe pojedyncze sztuki ratowały zawodników przed z zerowaniem tury. Złowiono także kilka szczupaków, ale nie były to raczej szczupacze okazy. Gwarantowały one jednak wysoką pozycję w dzisiejszych zawodach.

Jak i przed rokiem walka do końca przyniosła – przynajmniej mi – oczekiwany efekt. Tym razem nie trafiłem już na stado wygłodniałych okoni a 15 min przed zakończeniem tury udało mi się skusić do brania miarowego szczupaka. Do tej poru nie miałem nic zarejestrowanego w karcie połowów. Po raz kolejny woda a raczej ryby nauczyły pokory wszystkich nas uczestników tych zawodów, a dodatkowo pokazały jak są nieobliczalne. Aż 11 seniorów i 4 juniorów nie złowiło żadnej miarowej rybki. Większość z nich nie miała nawet jednego brania.

Wyniki zawodów przedstawiały się następująco:

 

Seniorzy:

 

1. Arkadiusz Rosłoński – Nowe Miasto (960 pkt.)

2. Szymon Nowakowski - Mława ( 860 pkt.)

3. Adrian Wiśniewski – Działdowo (850 pkt.)

 

6. Sławomir Kraszewski - Lidzbark (600 pkt.)

11. Jan Sikora – Lidzbark (170 pkt.)

14. Tomasz Sokołowski – Lidzbark ( 110 pkt.)

18. Mariusz Dembowski – Lidzbark (70 pkt.)

 

Z naszej ekipy jedynie Jurkowi Szostkowskiemu nie udało się skusić żadnej rybki. Tym samym zaprzepaścił on w swoim debiucie sięgnięcia podium Mistrzostw Okręgu. A szczęście było o krok, kroczek, ale jak duży niestety…

W kategorii juniorów nasz reprezentant znów spisał się wyśmienicie. Łukasz Kowalski z Lidzbarka zajął drugie miejsce łowiąc okonia na 90 pkt. Zwycięzcą zawodów tej kategorii został Jakub Pagórski z Mławy z wynikiem 700 pkt.

 

Pełne wyniki zawodów na zalewie w Nowym Mieście znajdują się w załącznikach

 

Po podsumowaniu zawodów przyszedł czas na obliczenie końcowej klasyfikacji cyklu Grand Prix. Jak się okazało tytuł Mistrza Okręgu w kategorii juniorów zdobył Mateusz Marciniak z Koła PZW Żuromin a w kategorii seniorów kol. Jarosław Smoliński z Koła PZW Pułtusk - czego serdecznie gratulujemy i życzymy sukcesów na Mistrzostwach Polski.

Nasi reprezentanci wypadli bardzo przyzwoicie. W kategorii juniorów Łukaszowi zabrakło bardzo niewiele, by zdobyć tytuł mistrzowski. Uplasował się on jednak ostatecznie na bardzo wysokim i zaszczytnym drugim miejscu będąc V-ice Mistrzem Okręgu. Mamy nadzieję na jego kolejne wysokie lokaty w przyszłych edycjach zawodów. Wśród seniorów w klasyfikacji końcowej mistrzostw trzecie miejsce zajął Sławomir Kraszewski. 

 

Pełne wyniki Grand Prix Okręgu znajdują się w załącznikach.

Poleć znajomemu

Załączniki

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.