Witam,
informuję, że w sobotę 8 listopada wspólny patrol PSR i Policji leżajskiej, w którym uczestniczył też członek Zarządu naszego Koła ujawnił przypadek kłusownictwa rybackiego na rzece San. Oto co o tym można przeczytać na stronie Podkarpackiej Policji:
"2008-11-10 | Poniedziałek
Policjant i funkcjonariusze Państwowej Straży Rybackiej zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy zajmowali się nielegalnym połowem ryb.
W sobotę w południe na rzece San w Starym Mieście, podczas kontrolowania zbiorników wodnych, strażnicy Państwowej Straży Rybackiej wraz z Policjantami Komendy Powiatowej Policji w Leżajsku ujawnili dwóch mężczyzn, którzy przy użyciu łodzi, urządzenia elektrycznego oraz sprzętu wędkarskiego łowili ryby w rzece San. Po wylegitymowaniu okazało się, że mężczyźni nie posiadali kart wędkarskich. Właściciel łodzi i sprzętu nie miał przy sobie dokumentów rejestracyjnych łodzi. Mężczyźni do chwili zatrzymania złowili 13 sztuk ryb różnych gatunków w tym okonie, miętusy, klenie.
Zatrzymanych doprowadzono do Komendy Powiatowej Policji w Leżajsku, gdzie złożyli wyjaśnienia. Zabezpieczony sprzęt będzie dowodem w prowadzonym dochodzeniu. Obu podejrzewanym o kłusownictwo rybne -mieszkańcom podleżajskich wsi -31 letniemu Wiesławowi G. oraz 24 letniemu Stanisławowi S. postawiony zostanie zarzut naruszenia przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym. Grozi im kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 2 lat."
*
Ze swej strony zapewniam, że sprawy nie pozostawimy samej sobie. Mam zapewnienie z Okręgu, że nie dopuścimy do sytuacji w której osoby te dobrowolnie poddadzą się karze, która same sobie wybiorą - pisząc w znacznym skrócie.
Tu możecie przeczytać co robić by tak się nie stało:
http://www.ww.media.pl/?page=Structure&id=38
*
Przestrzegam wszystkich potencjalnych nabywców tzw. "elektrycznej wędki" przed jej używaniem na naszych wodach. Uda Wam sie raz czy kilka razy. Wydacie 1.000 złoty na ten sprzęt (sprawdzałem w internecie tyle kosztuje). To prawie 100 kg karpia lub 50 kg np. filetów ze szczupaka w sklepie. Statystycznie jemy kilka kilogramow ryb słodkowodnych rocznie - czyli za te pieniądze można kupić ryb na 10 lat! A gdzie łódka i inny sprzęt? Po co się tyle męczyć? W przypadku gdy zostaniecie złapani konsekwencje mogą być poważne. Przepadek sprzętu, grzywna, nawiązka - kara pozbawienia wolności... warto ryzykować?
Stanisław Mączka
Komendant Powiatowy SSRyb.
Powiatu Leżajsk
Komentarze (3)
Mączka Stanisław Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -
Witam,
zapominam o tym (podpisywnaiu się), ponieważ "piszę": na strony swojego koła, ssryb okręgu i ssryb koła oraz naszego klubu. Przez skromność nie chcę się tak "promować" ;-), a kto chce może sprawdzić w danych kontaktowych.
Choć spotkaliśmy się raz, (wspólna z prezesem R. Depowskim kawa w Złotych Tarasach po NKZD w sprawie statutu)miło wspominam to spotkanie.
Potwierdzam była to "elektryczna wędka" z internetu.
Serdecznie pozdrawiam.
Stanisław Mączka
Kowalski Jerzy Data dodania: 3 lata temu Oceń: 0 + / -
Przede wszystkim - gratulacje. Proszę się tak nie obawiać instytucji "dobrowolnego poddania się karze". Niechże kłusownicy poddają się dobrowolnie karze, oszczędzając pracy sądom, byle ta kara była zgodna z oczekiwaniami poszkodowanego. Najważniejsze, żeby okręg zgłosił swój udział w procesie w charakterze oskarżyciela posiłkowego i poszkodowanego, oraz był reprezentowany przez fachowego pełnomocnika, który zna procedurę występowania przed sądem. Wtedy będzie mogł składac wnioski procesowe, oraz podejmowac decyzje choćby w sprawie dobrowolnego poddania się karze przez kłusowników. Powodzenia!!!
Czy ten uzywany sprzęt kłusowniczy to była osławiona "elektryczna wędka"? Jeżeli tak, to przez sądzenie jej posiadaczy (wykroczenie) i użytkowników (przestępstwo) jest droga do ograniczania procederu dystrybucji tych urządzeń.
Na marginesie - takie informacje warto podpisywać.
Pozdrawiam serdecznie
Jerzy Kowalski
