Po przejechaniu przez Stare Miasto i Kuryłówkę, Ożannę pojechaliśmy na Rzuchów. Droga do Leżajska okazała się być nadal nieprzejezdną. Sporo ludzi było oglądać rzekę, ale wszyscy spokojnie. Tym razem woda była dużo mniejsza. Jak zwykle przez obniżenie drogi za mostem woda spokojnie sobie płynęła - i to była przyczyna zamknięcia drogi. Podobno, gdy będzie remont tej drogi to ten fragment zostanie podniesiony i problem się skończy.
