W rejonie Starego Miasta najlepiej widać, że ta woda była mniejsza od majowej. San opuścił koryto ale już nie tak bardzo. San sam pokazał gdzie mogłyby być poldery. Widać też, że wylew w pobliżu Kuryłówki to cofka z Sanu. Złota ładnie przyjęła opady deszczu i im bliżej Ożanny tym niej było widać zniszczeń. A sama Złotka niemal w swoim zwykłym korycie. Przy moście w Ożannie Małej widziałem pięknie żerującą drobnicę. Na Ożannie bardzo wiele osób, z przewagą "grilowych-turystów".
