Witam,
w załączeniu kilka zdjęć z niedzielnej kontroli nad Sanem i Złotą. Nad Sanem nie było wędkarzy ale za to mnóstwo śmieci. Zrobiłem zdjęcia, znalazłem kilka dukumentów mogących pomóc w identyfikacji 'szkodnika". Już mieliśmy wracać gdy spostrzegłem kolejnego "szkodnika". Zawahał się na moment zmienił miejsce ale śmieci i tak wyrzucił. Nie wiedział, że staje się bohaterem kilku zdjęć.
W poniedziałek zdjęcia, mapka, nr działki (można znaleźć na Geoportalu dzięki gps) trafiły na Policję. Ponieważ zapisałem nr rejestracyjny samochodu nie było problemów z ustaleniem jego właściciela. O rozstrzygnięciu spraw(-y) poinformuję.
Dlaczego o tym piszę? Wielu z Was ma aparaty fotograficzne z dużym zoomem, kamery cyfrowe. Z bezpiecznej odleglości możecie utrwalić takie karygodne zachowania i przekazać je na Policję lub nawet do mnie jeśli nie chcecie się angażować.
Musimy to robić, w maszym interesie jest by brzegi rzek były czyste, by wielka woda nie zabierała ich i nie odkładała na dnie rzek lub na każdej rzecznej przeszkodzie. Urzędnicy samorządowi odpowiedzialni za ochronę środowiska nie mają najmniejszej szansy na zapanowanie nad tym zjawiskiem. My z kolei z racji częstotliwości przebywania nad wodami mamy możliwość mnitorowania stanu brzegów, czy są śmieci, czy pojawiły się nowe itd. Możemy zrobić bardzo wiele i róbmy!
Komentarze (1)
marek_sz Data dodania: 1 rok temu Oceń: 2 + / -
Nie weiem czy kolega wie ale mógł delikwenta zatrzymać sam i przekazać Policji (niestety nie każdy wie o tzw. zatrzymaniu obywatelskim). Mimo wszystko gratuluje słusznej reakcji. Mam nadzieje, że ten delikwent zostanie odpowiednio potraktowany przez wymiar sprawiedliwości. Chociarz jak znam życie kara nie będzie współmierna do winy. Pozdrawiam
