Logowanie

Zarejestruj się

Aktualności

Kontrola

Aktualności | 2010-11-08 | Publikujący: SSRyb. Powiat Leżajsk

7.11.2010

Trebośnica od strony Jandy

Nie udało mi się wczoraj dotrzeć do miejsc regulacji Trzebośnicy w m. Nowa Sarzyna. Byłem za kościołem, przy moście kolejowym, drogowym, na Jandzie. Okazuje się, że regulacja jest w innym miejscu. Mam więc prośbę do wędkarzy by zrobili zdjęcia i przesłali je na adres koła: pzwlezajsk18@interia.pl

Zależy mi też na opinii czy regulacja była konieczna, czy trzeba było wyciąć drzewa itd. Wiem, że w tym miejscu Trzebośnica wylewała zalewając garaże, zobaczycie jednak na zdjęciach zrobionych od strony Jandy, że tak sie nie powino robić regulacji (umacnianie brzegów śmieciami?).

Śmieci nad Trzebośnicą to też problem. Ta piękna rzeczka nie zasługuje na to by stać się śmietnikiem i prostym kanałem ściekowym. Walczmy o nią!

Poleć znajomemu

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (1)

  • serir Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -

    Stare lobby "melioracyjne" dobrze się trzyma. A wedle od lat wpajanych zasad i jedynie słusznych teorii tego towarzystwa wzajemnej adoracji, absolutnie słuszne działania (i nie podlegające krytyce!), to prostowanie nurtu rzek i wycinanie wszystkiego co na drodze wody stanie. I konia z rzędem temu, co starym melioracyjnym wygom wykarze i udowodni, że ich tyle lat wpajane do głów politechnicznym tłokiem prawdy - SZKODZĄ. Nie tylko ludziom. Przyrodzie też. Inna sprawa to kompletne bezchołowie w gminnych, dzielnicowych, miejskich czy innych - Urzędach Budowlanych. Kolejnego konie z kolejnym rzędem temu, kto pokaże choć jeden brak zgody na zabudowę terenów zalewowych. Wręcz są wydawane z pośpiechem, byle zagospodarować bez względu na konsekwencje o których urzędnicy nawet nie śnią (nie mówiąc o tym, że choć pomyśleć powinni). I co ciekawe - winnych też nikt nie szuka , no i nie znajduje...pomimo tego, że co rok sytuacja się powtarza.W sumie - nie moja sprawa, tylko towarzystw ubezpieczeniowych, albo choćby powodzian. Jedni powinni wykazywać bzdurne decyzje urzędów (i niech one płacą za wydawane decyzje), a drudzy nie powinni dostawać odszkodowań, skoro robili wszystko by ich zalało. W końcu od kogoś, tę odrobinę rozsądku w chwili podejmowanych decyzji, trzeba zacząć wymagać. Dlaczego nie zacząć od meliorantów?

Nasze Menu

Nasze filmy

Nasze wiadomości

Ostatnio komentowane wiadomości

Nasze zdjęcia

Na skróty

Ilość odwiedzin