Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

Zarejestruj się

Relacje wędkarzy

MISTRZOSTWA KOŁA 12.05.2013


Mistrzostwa Koła 2013 to były bardzo udane zawody , szczęśliwe dla mnie ale również bardzo dobre pod względem organizacji. Nowy Zarząd Koła z nowym prezesem Dariuszem Kazimierczakiem na czele to zupełnie inna grupa ludzi. W tym roku np. pojawiły się posiłki na zawodach. KLASA PANOWIE KLASA! Należą się słowa uznania dla pracy nowego kapitana sportowego – Edwarda Grabowskiego Wielkie Dzięki!


 

Staw nr 1 to moje ulubione łowisko , głębokość ok 2,5 m gwarantuje duże emocje ale tylko wtedy gdy wiemy jak tam łowić. Na „jedynce” łowiłem zestawem 0,4 i 0,5, z długim przyponem ok 40 cm który w całości leżał na dnie. Ryby na Krzywiu lepiej żerują kiedy jest brzydka pogoda pada deszcz i wieje wiatr. Są też wtedy mniej ostrożne a , że jest to łowisko z dużą populacją krąpi i leszczy wiaterek tylko pomaga. Oczywiście wylosowane dobre miejsce też jest ważne ale na innych stanowiskach można się spokojnie wybronić. Moim zdaniem trzeba pamiętać że na „jedynce” nie pływają tylko płotki i warto na zawodach trochę zaryzykować , poczekać na coś większego. Warto także spróbować innych przynęt zwierzęcych niż pinka czy nawet ochotka. Ale to już pozostawiam dla osób które lubią eksperymentować:) Łowisko jest raczej głębokie -  trzeba pamiętać aby zanęta nie pracowała w toni lecz przy dnie a najlepiej jak kule leżą na dnie i powoli pracują. Trzeba bardzo dobrze przygotować dno łowiska przed podaniem dania głównego. Na zawodach podałem glinę wiążącą – która docierała na dno w postaci kul i dopiero na dnie stworzyła dywan. Nie opłaca się podawać „lekko” ponieważ jest tam dużo drobnej ryby która przechwytuje drobinki zanęty i przeszkadza nam w wstawieniu delikatnego zestawu. Zdecydowanie drobne ryby na „jedynce” reagują na hałas wrzucanej zanęty. Tak czy inaczej przyjdą w nasze łowisko ale kiedy podamy ciężej niż zwykle – długo nie zostaną. Staw nr1 na Krzywiu to łowisko trudne , wymagające spokoju i opanowania. Ryba tam jest ostrożna , wyprowadzona przez „feederowców” dalej od brzegu, dlatego trzeba uzbroić się w cierpliwość a przede wszystkim walczyć do końca! Ryba taka jak płochliwy leszcz może podejść dosłownie na 15 minut i po kilku wyciągniętych sztukach możemy już o nim zapomnieć. Moja taktyka była bardzo prosta , próbowałem łowić płotki z opadu a jeżeli już przynęta opadła na dno czekałem na coś większego. 

 

Pozdrawiam,
Paweł Nowak
WKS Koła 54 Zgierz

 

 

 

 


     Zawody o Puchar Klubu Raczek Sensas 

 


   Dnia 08.10.2011. wraz z kolegą Pawłem Nowakiem uczestniczyliśmy w zawodach spławikowych o „Puchar Klubu Raczek Sensas”.Zawody odbyły się na jeziorze Słok w Bełchatowie. Impreza gościła jednych z najlepszych zawodników polski (np. Stańczyk Marcin,Arkadiusz Pawlak,Woszczyk Sebastian,a także tegoroczny Mistrz Polski w kategorii seniorów Zbigniew Kępiński i inni utytułowani zawodnicy).Już same przygotowania pokazały ile nas dzieli od czołówki, lecz dopiero w czasie zawodów wyszły nasze wszystkie braki i aspekty skutecznego wędkowania. Sam fakt że w łowisku brały tylko okonie i jazgarze był już nie lada wyzwaniem dla zawodników aby dopasować odpowiednia taktykę. Polegała ona na tym aby zastosować dość ciężki zestaw ok. 1gr i nęcić samym jokerem z duża ilością ziemi i gliny. My niestety już na doborze spławika pogrzebaliśmy swoje szanse na dobry wynik,do tego doszły błędy w nęceniu i samym zorganizowaniu stanowiska i pozamiatane. Wyszły też błędy techniczne takie jak hol większych ryb (w Polowie czterogodzinnej tury zaciąłem przyzwoitą rybę ,niestety po pięciu sekundach już się cieszyła ze zwycięstwa) Mimo tego udało nam się złowić kilka ryb i nie kończyć zawodów o pustej siatce. Pogoda na zawodach nie dopisywała,ale i tak wszyscy byli zadowoleni. Warto dodać ze gdy dotarliśmy na zawody organizatorzy przywitali nas smacznym żurkiem który nas trochę rozgrzał,no i nie wolno zapomnieć także o obiedzie po zakończeniu zawodów który tez był niczego sobie. Myśle że te zawody nas dużo nauczyły i wyciągniemy z nich wnioski. Zapraszamy także naszych kolegów z koła aby za rok nam towarzyszyli na tych zawodach. Chcę też bardzo podziękować trzem członkom naszego koła (Dariusz Amsolik,Jakub Cechowski,oraz Tomasz Golek), którzy nam dopingowali i pomagali w czasie tych zawodów. Wyrazy uznania z mojej strony należą się tez Panu Pawłowi Nowakowi dzięki któremu miałem możliwość pojechać na te zawody. Mam nadzieje ze w przyszłym roku poprawimy swoje lokaty.

Pozdrawiam,
Artur Grabowski


Wybrane zdjęcia z zawodów 


TRENING NA WARCIE

Dnia 14 sierpnia wybrałem się nad rzekę Warte w miejscowości Jeziorsko,aby potrenować łowienie na rzece. Postanowiłem łowić dyskiem 6g ponieważ był nie mały uciąg ,żyłka Głowna 0,14 i przypon 0,12 ,to mój zestaw. Zanętę dobrałem w proporcji 2kg gliny wiążącej plus 2kg zanęty spożywczej Lorpio Magnetic Roach.,do tego dorzuciłem garść zamrożonych pinek,na początek wrzuciłem około 15 kul ,do zanety. Wyniki miałem jednak słabe ponieważ złowiłem kilka krąpi,jednego jazia(20cm-wrócił do wody tak jak wszystkie ryby),oraz sporą ilość jazgarzy. Wyjazd mogę uznać za udany ponieważ mimo tego że nie złowiłem dużo ryb to jednak poznałem lepiej łowienie na rzece.


Pozdrawiam,
Artur Grabowski

Wybrane zdjęcia z treningu

Spławikowe Mistrzostwa Juniorów Okręgu Łódzkiego 2011

 Dnia 22.05.2011.r na zbiorniku Krzywie (staw nr 1) odbyły się Spławikowe Mistrzostwa Okręgu Łódzkiego Juniorów. Jestem z nich bardzo zadowolony ponieważ udało mi się wygrać. Zawody odbyły się w jednej trzygodzinnej turze. Prognozy Prezesa Okręgu na temat ostatnio słabych brań ryb sprawdziły się i już po nęceniu widać było że nie będzie łatwo. Przez pierwsze 2 godziny łowiłem pojedyncze ryby które nie były chętne współpracować. Dopiero po do-nęceniu luźną zanętą w łowisku pojawiły się płocie,które już towarzyszyły mi do końca zawodów. Innym zawodnikom udało się upolować jakiegoś leszcza lecz to nie były duże sztuki. Ja generalnie skopiłem się na łowieniu płoci co okazało się skuteczne. Brały sztuki ok 15cm.Łowilem tyczką 9.5m z zestawem o żyłce głównej 0.10 i przyponie 0.06,uzupełnieniem zestawu był spławik o gramaturze 0.5grama ,oraz haczyk numer 18. Moim zdaniem zawody bardzo udane ,miła atmosfera ,organizatorzy na prawdę dobrze zadbali o zawodników. Dla mnie to duży sukces, którego się nie podziewałem przed zawodami!.Mam nadzieje że w przyszłym roku też będzie tak mila atmosfera.

Pozdrawiam,
Artur Grabowski.

Link do relacji na stronie Okręgu Łódźkiego