Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

Zarejestruj się

Aktualności

Tajemniczy lider w wyścigu do dzierżawy Wieprzy

Narybek troci

W oczekiwaniu na kolejne wieści dotyczące letnich srebrniaków łowionych w pomorskich rzekach, w kilku zdaniach postaram się podzielić z wami wiadomościami na temat firmy prowadzącej obecnie w wyścigu do prawa użytkowania rybackiego rzeki Wieprzy.

O ile Okręgi PZW są nam znane, to na temat wcześniejszych przedsięwzięć i projektów realizowanych przez firmę „Thymallus”, obecnego lidera trudno cokolwiek napisać, dlatego sięgnąłem do Monitora Sądowego i Gospodarczego nr 87/2016, w którym jest aktualna baza firm legalnie działających w naszym kraju.

Jakież było moje zdziwienie, kiedy z oficjalnych danych firmy „Thymallus”, oferującej największą kwotę na zarybienia Wieprzy (302 tys każdego roku), zarejestrowanej jako Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością wynikało, że kapitał zakładowy wynosi 25 tys złotych (słownie: dwadzieścia pięć tysięcy), a w składzie zarządu spółki zarejestrowanej w KRS półtora miesiąca temu, są dwie osoby. Funkcję prezesa zarządu pełni 36-letni mężczyzna, a członkiem zarządu jest kobieta w wieku 31 lat.

Podkreślam, że nie twierdzę, iż właściciele firmy „Thymallus” Sp z o.o. nie sprostają złożonej ofercie i mogą mieć w przyszłości problem z wypełnieniem zobowiązań. Były już przecież przypadki, w których podmioty z kilkudziesięcioletnimi tradycjami też nie potrafiły się uporać z zarybieniami, pewnie dlatego okres prowadzenia działalności gospodarczej nie ma w konkursach RZGW żadnego znaczenia, a młodzi przedsiębiorcy mogą okazać się wzorowymi dzierżawcami. W kraju gdzie gospodarka opiera się na wolnym rynku, każdy ma równe szanse, chciałbym jednak wskazać na niedoskonałość systemu, w którym przy oddawaniu w użytkowanie akwenów nawet takich jak Wieprza, której długość wynosi 140 km, a zlewnia ma 2172 km2, nie stosuje się odpowiedzialności materialnej za ewentualne niewykonanie zobowiązań, a zadeklarowanie nawet najbardziej absurdalnej kwoty nie pociąga za sobą późniejszych problemów finansowych. Obecnie jedyną karą za nieprawidłowości jest wypowiedzenie dzierżawy i problemy przy ubieganiu się o inne obwody rybackie. Żeby było ciekawiej, jeżeli się nie mylę, można to zrobić nie wcześniej jak po zakończeniu trzyletniego cyklu rozliczającego zadeklarowane zarybienia.

Oby takie sytuacje były wyeliminowane przy tworzeniu nowego „organizmu” skupiającego kilka urzędów w nowym tworze, który ma działać już wkrótce pod nazwą „Wody Polskie”

Z wędkarskim pozdrowieniem

Wiesław Skólmowski

Poleć znajomemu

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (1)

  • jawedkarz2016 Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -

    Czy juz cos wiadomo?