Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

Zarejestruj się

Aktualności

Noc Kupały 2016

Ulewy wydają się stałym elementem letnich zawodów gruntowych organizowanych przez Koło Miejskie PZW pod nazwą „Noc Kupały”. W tym roku aura również nie oszczędziła zawodników i osoby im towarzyszące, zalewając strugami deszczu łowisko Niekanin, gdzie w sobotni wieczór (25.06) do rywalizacji przystąpiło 16-tu zawodników. Przed deszczem chronił duży namiot cateringowy, w którym podawano potrawy przygotowane przez Panią Izę Mikołajczyk, a także indywidualny ekwipunek każdego z zawodników. Szczególnie okazale prezentowały się stanowiska kilku karpiarzy.

Noc i poranek były na szczęście ciepłe i suche. W tym roku dominowała biała ryba, a zwycięstwo zapewniły złowione leszczyki i płotki. Niewiele jednak brakowało aby ubiegłoroczny zwycięzca  powtórzył swój sukces. Niestety nie udało mu się wyholować karpia który mu się zerwał, wcześniej wykładając się na powierzchni wody pokazując swoją masę i siłę. Kilka innych osób straciło delikatne przypony na większych rybach tak jak Przemek Mikołajczyk i Marcin Jakubów, który mimo to w tym roku wygrał zawody. Drugi był Janek Bonczkowski, trzecie miesce zajął Przemysław Dworkiewicz. Zwycięzcy otrzymali pamiątkowe puchary, a champion wyjechał z łowiska z nową wędką typu feeder.

Korzystając z okazji pragnę podziękować wszystkim uczestnikom czwartkowej akcji koszenia trawy i przygotowywania stanowisk, tym których widać i nie widać na zamieszczonych zdjęciach. Na szczególne wyróżnienie zasługują koledzy Mikołajczyk i Olejniczak, a także Wojtek Kubok.

W trakcie czynu społecznego, zgodnie z zaleceniami kolegi Andrzeja Kuligowskiego, pełnomocnika Zarządu Głównego, nie usunięto roślin wodnych, w ręcz przeciwnie, podjęto próbę odtworzenia skupiska lilii wodnych.

WS

 

 

Poleć znajomemu

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (2)

  • Cieśla Andrzej Data dodania: 2 lata temu Oceń: 5 + / -

    Szanowni koledzy . Kolega Pełnomocnik pewnie nie był i nie będzie na Niekaninie. Bo jego rządy kończą się z końcem sierpnia. A właściwie już 20 sierpnia po Nadzwyczajnym Zjeździe Okręgowym na którym zostaną wybrane nowe władze. Jako prezes koła w Kaliszu Pomorskim mam problem z zarastaniem niektórych małych i płytkich jezior. Jestem w stałym kontakcie z Ichtiologami z Akademii Rolniczej wydział Rybactwa w Szczecinie. Poruszając z nimi ten temat uświadomili mi jak zmniejszać skutki zarastania. Nigdy nie należy niszczyć w jeziorze roślinności w czasie wegetacji. Rośliny które się rozwijają, pobierają z wody azot ,fosfor, potas i wiele innych składników. Zubożają wodę i dno. Oraz produkują tlen.
    W czasie gdy obumierają opadając na dno to w wyniku zagniwania produkują te wszystkie związki i pobierają z wody tlen. Wzbogacają wodę i dno
    To jest właśnie najlepszy czas na usuwanie tych resztek. Np. trzcinę i inne wystające resztki suchych roślin należy usuwać na lodzie. Najlepiej jak nie ma śniegu. Fajnie się to robi łopatą. Te resztki trzeba koniecznie z lodu zabrać. Zanim jezioro zamarznie jak się jeszcze da wygrabić czy przebronować strefę przybrzeżną z opadających resztek roślin to jeszcze lepiej. Można w ten sposób zmniejszyć efekt zarastania jeziora do 5% rocznie. Wymaga to ogromnego nakładu pracy i wielu lat. A często jeszcze wokół takiego jeziora są pola uprawne z których też spływają nawozy i wzbogacają jeziora w niepożądane składniki.
    To co może wydawać się nam nieszkodliwe w efekcie wywołuje odwrotny efekt od zamierzonego. Oczyszczona miejscówka późną jesienią w kolejnym roku tak szybko nie zarośnie. A na pewno będzie zarastać dłużej. Po kilku latach będa widoczne efekty jeśli będziemy to robili systematycznie i w odpowiednim okresie.

  • wojtekk3 Data dodania: 2 lata temu Oceń: 10 + / -

    A kolega Andrzej był kiedyś w Niekaninie?
    Oczyszczenie miejscowek z roślinności do holowania rybek to chyba normalna sprawa na wszystkich łowiskach, nie rozumie o co takie ciśnienie? Czy komuś zależy na tym aby Czarny Staw znów zarósl pozostawiając tylko kilka dziur do wędkowania? Oczywiście bez dalszej pielęgnacji będziemy mogli niedługo zapomnieć o tym , iż się spotkamy tam na wędkowaniu większą grupą...