Jutro na kilkudziesięciokilometrowym odcinku Parsęty nasi członkowie będą rywalizować o tytuł Trociowego Mistrza Koła. Co do sprzętu i przynęt nie będzie najmniejszych wątpliwości, natomiast wybór miejscówek zapewne jeszcze nie został przesądzony. Nie chodzi mi o ilość łowionych tam ryb ale o dostęp do koryta rzeki.
W okolicy Budzistowa, Zieleniewa, Rościęcina i Kopydłówka, z dojściem do Parsęty nie ma większych problemów, natomiast jaka jest sytuacja wyżej? Z tym pytaniem zwracam się do naszych członków z nadzieją, że wpisy w komentarzach pod tekstem pozwolą nam poznać obecną sytuację i wyeliminują jutro niepotrzebnie przejechane kilometry.
z wędkarskim pozdrowieniem
Wiesiek Skólmowski
Komentarze (3)
