Podczas odłowów kontrolnych prowadzonych jesienią 2011r. po raz pierwszy odkryliśmy występowanie w naszych rzekach czebaczka amurskiego. Jedna ryba została złowiona w górnym biegu rzeki Łydyni, a 12 osobników poniżej ujścia rzeki Mławki ze zbiornika RUDA.
Czebaczki są gatunkiem bardzo inwazyjnym, który stanowi konkurencję pokarmową oraz może żerować na ikrze i wylęgu rodzimych gatunków ryb. W związku z tym przypominamy, że zgodnie z obowiązującymi przepisami nie wolno używać tego gatunku jako żywca, ponadto złowione w naszych wodach na wędkę, podrywkę czy w inny sposób czebaczki muszą zostać niezwłocznie uśmiercone. Tylko zdecydowane działania, pozwolą uchronić nasze wody przed trwałym zasiedleniem przez ten niepożądany gatunek.
Komentarze (4)
Gołębiewski Zbyszek Data dodania: 2 miesiące temu Oceń: 0 + / -
Wąsik Kazimierz Data dodania: 2 miesiące temu Oceń: 0 + / -
tyran1986 Data dodania: 3 miesiące temu Oceń: 1 + / -
Może z tego samego powodu, dla którego zarybiają karpiem, mimo, iż wiadomo, że ta ryba bardzo obniża jakość wód?? Dla mięsiarzy po prostu.
marek_sz Data dodania: 3 miesiące temu Oceń: 1 + / -
Jak to mówią musztarda po obiedzie, po ptokach, d..a w szafie i etc. Zamiast zakazywać wędkarzom stosowania żywca ze sklepów, ustawodawca powinien zabronić obrotu obcymi gatunkami ryb (mam na myśli żywe ryby) i sprawa by sie rozwiązała sama. Nie ma rybek , nie ma problemu. Lepiej jednak pozwolić sprzedawcą zarabiać , a wędkarzy karać. Tym sposobem d..a mamy w naszej ichtiofaunie kilka gatunków inwazyjnych , a będzie jeszcze więcej. Zastanawia mnie jedna rzecz, mianowicie dlaczego w ośrodkach zarybieniowych PZW prwadzi się odchów karasia srebrzystego, a jakby tegobyło mało zarybia się tym gatunkiem wody kiedy wiadomo, że ryba ta wypiera naszego karasia pospolitego ?
