Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

Zarejestruj się

Komunikaty

Uwaga!!! zarybienie karpiem i zakaz wędkowania

Komunikaty | 2013-10-17 | Publikujący: Okręg PZW w Krakowie

W dniu 24.10.2013 odbędzie się zarybienie KARPIEM HANDLOWYM Zbiorników: BAGRY ,PRZYLASEK RUSIECKI nr 1,2,3,12,14. Zakaz wędkowania będzie obowiązywał na zbiornikach : BAGRY, PRZYLASEK RUSIECKI nr 1,2,3,12,14 od 24.10.2013 od godz. 10:00 do 26.10.2013 do godz. 8:00 Przewidywane rozpoczęcie zarybień o godz 10:00 na Przylasku Rusieckim.

Poleć znajomemu

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (13)

  • Silva Luk Data dodania: 4 lata temu Oceń: -2 + / -

    Rozwiń
  • Ziobroń Wojciech Data dodania: 4 lata temu Oceń: 0 + / -

    Zgodnie z przewidywaniami spędziliśmy miło, prawie samotnie sobotni dzień na 9 :)
    Piękne ławice małego sandacza pływały na płyciznach, rozmiarowo posegregowane, większe w mniejszych grupach trochę głębiej, oglądałem zdjęcia zarybieniowych pstrągów i rozmawiałem ze spinningistami, zasadniczo ze względu na drobnicę sandacza dobrze że wpuściliście na 9 chorego pstrąga z pleśniawką (źle że wpuszczony, ale na szczęście że część szybko padnie), chociaż schodząc z wody po 17 niestety widziałem na płyciźnie żerującego pstrąga tęczowego, wzdręg nie gonił, pływały znacznie dalej ...

  • Kluba Maciej Data dodania: 4 lata temu Oceń: 0 + / -

    klubus007

    Kolego stan24, choć jestem osobą z natury spokojną, powoli zaczynam tracić nerwy czytając wypowiedzi jak poniższa. Nie pomne już ile razy pisałem, żeby Kolega zwrócił się w tej sprawie (podawanie ilości i miejsc wpuszczania ryb w komunikatach) do Z.O. PISEMNIE, choćby i drogą mailową. Gwarantuje Koledze, ze ktoś w jakiś sposób na to pismo odpowie i weźmie je pod rozwagę. Pisanie komentarzy pod komunikatem, nie przyniesie żadnego efektu (chyba że o to właśnie chodzi). Co do obecności PSR przy zarybieniu, proszę o podanie jakiejś podstawy prawnej z jakiej to wynika, chyba że pisze Kolega o swoich pomysłach i życzeniach, wtedy znów, zamiast komentować komunikaty, proponuje wystosować pismo/prośbę do komendanta PSR. Zdarza się, że strażnicy PSR uczestniczą w zarybieniach, czasem również z przedstawicielem Urzędu Marszałkowskiego, ale gdy tyczy się to obwodów rybackich (rzeki i zb. zaporowe).

  • stan24 Data dodania: 4 lata temu Oceń: 0 + / -

    Proszę podawać miejsca gdzie będzie odbywać się zarybianie wymienionych zbiorników.Myślę żę nie jest to tajemnica ile ryb i w jakim stanie jest wpuszczana do zbiorników.Jestem płatnikiem składek i taka informacja mi się należy jak psu buda.Przy zarybianiu powinna być Państwowa Straż Rybacka by stwierdzić prawidłowe zarybienie pod względem ilości i jakości .

  • robs Data dodania: 4 lata temu Oceń: 1 + / -

    robs

    Witam.Niestety większość wedkarzy chce zarybień rybą handlową,bo dla nich liczy się aby ryba miała wymiar i dobrze brała.Tylko takie eldorado zazwyczaj trwa kilka dni po zarybieniu,po czym zaczyna się narzekanie że ryb nie ma bo nie zarybiają itd. i koło się zamyka.
    Wojtek jeśli chcesz w spokoju połowić w sobotę to proponuję jednak 9,obawiam się że na zbiornikach zarybionych jeśli dopisze pogoda to będzie istny,,Sajgon"
    Co do sandacza.Można go trafić na każdym zbiorniku,lecz wystepuje w tak małej ilości że złowienie go można porównać do wygranej w totka.Tak się składa że praktycznie nastawiam się wyłącznie na sandacza,w tygodniu jestem średnio trzy razy na zasiadce i powiem szczerze że nie mam się czym pochwalić.W sezonie udaje mi się złowić 1 lub 2 sandacze.Poprostu sandacza jest bardzo mało i są to pojedyncze sztuki,dodatkowo jest on bardzo ostrożny i wybredny,jest masa drobnicy więc ma w czym wybierać.
    Bedąc ostatnio na 9 na plaży tydzień po zarybieniu pstrągiem zaobserwowałem sporo drobnicy która wyszła na płyciżne przy brzegu.Widziałem pojedyńcze kilkucentymetrowe sandaczyki(prawdopodobnie z majowego zarybienia narybkiem) i jak ten narybek ma się uchować skoro wpusza się jeszcze pstrąga aby go wyciął.

  • tadeusz_biernat Data dodania: 4 lata temu Oceń: 0 + / -

    tadeusz_biernat

    Niestety jest tak, jak pisze Maciek. Oczekiwania zdecydowanej większości jest takie, żeby zarybiać handlową rybą. Nic to, że jest to wyrzucanie kasy w błoto - wiara się cieszy. No i coby drożej jak stówka na rok nie było:) A ci co najwięcej domagają się tego typu zarybień, potem największą padliną rzucają w stronę związku, bo przecież nie dba, nie ma ryby itp. głupoty.
    Wojtek pyta na którym zbiorniku może spróbować złowić sandacza. Może spróbować na każdym. Z naciskiem na spróbować ;) Z samym złowieniem będzie gorzej, co nie znaczy, że go nie ma.
    Jeszcze przykład z mojego podwórka co do oczekiwań i sandacza. Normalnie to wygląda tak, że na 3ha zbiornik wystarczy rocznie (ew. co drugi rok) worek narybku wiosennego (ok.500 zł) . Choć przeżywalność jest niska bo czasami 1 czasami 3% to i tak daje to kilkadziesiąt (50-80) wymiarowych ryb. I są to ryby, które można łowić w ciągu całego sezonu, a nie tylko kilka dni po zarybieniu. Z tego typu zarybień jest też szansa, że coś lepszego się uchowa niż tylko ledwo wymiarowe 50-60cm. Niestety na efekty sią czeka, ale nie jest to problem kiedy tego typu gospodarkę prowadzi się z roku na rok. Niby proste, ale i tak pojawiają się pytania, czy niedało by się kupić i zarybić większym sandaczem, takim 1-3kg. Nie trzeba tego sporo - wystarczy ze sto szt :) Bo na podrośnięcie narybku trzeba czekać 3-4lata. No i nie jest taki łatwy do złapania, a tak to każdy by sobie coś tam wzioł :) Nikt się specjalnie nie zastanawia, że po pierwsze nie ma skąd wziąść takiego sandała, a gdyby nawet to koszt takiego zarybienia równałby sią cenie przyzwoitego używanego samochodu.
    Na koniec.
    Kiedyś to troszkę inaczej wyglądało. Teraz PZW przyzwyczaiło swoich członków do praktyk rodem z komercyjnych grajdołów i ciężko będzie ten stan rzeczy cofnąć.

  • Ziobroń Wojciech Data dodania: 4 lata temu Oceń: 0 + / -

    Witam
    Wybieram się na Przylasek w sobotę odpocząć po tygodniu pracy, chciałem pojechać na 2 lub 3 głównie za drapieżnikiem i również na białą rybę, widzę że czeka mnie połów na 9. Byłem raz po zarybieniu w tym roku rzucić okiem na 9 (po wpuszczeniu pstrąga) - cmentarz Rakowicki 1 listopada, takie miałem skojarzenie, dzień spędziłem w spokoju na 3 :)
    Wszystko jest koledzy kwestią gustu i smaku, wole systematyczne zarybienia drobną rybą różnego gatunku, niż wpuszczanie karpia, ale rozumiem że są też zdania inne. Nawet nie wiem czy system zarybień jest konsultowany z ichtiologiem. Pamiętam "wspólnotę" z 20lat temu i zarybienie na wiosne wszystkich zbiorników karpiem z pleśniawką, miałem po tym wydarzeniu 17letnią przerwę w łowieniu w rodzimym Krakowie.
    Mam na koniec tylko jedno pytanie, na którym zbiorniku mogę próbować złowić sandacza ? :)

  • Kluba Maciej Data dodania: 4 lata temu Oceń: 0 + / -

    klubus007

    Szanowni Koledzy, weźcie proszę pod uwagę jeszcze jeden fakt - co determinuje taką, a nie inną politykę zarybieniową? Nie widzimisię osób za to odpowiedzialnych, ale presja i oczekiwania ze strony wędkarzy - płatników składek. Spróbujcie wyobrazić sobie, że ograniczamy zarybienia karpiem handlowym li tylko o połowę, na rzecz zarybień linem, karasiem, płotką, okoniem itp. Gwarantuje, ze larum, jakie by się podniosło, słychać byłoby w całej Polsce i to bardzo długo.

  • admiral1 Data dodania: 4 lata temu Oceń: 5 + / -

    Marek_sz ośmielę się z Tobą nie zgodzić. Przede wszystkim to nie obecność karpi w polskich wodach wpływa na ich żyzność i jakość ale działalność samych wędkarzy. Zauważ co dzieje się nad wodą po zarybieniu, jaka jest presja i ile trwa rzeźnia na karpiu czy innej rybie dopiero co wpuszczonej. Tydzień? Dwa? Pozostaje promil z całego "wrzutu", kupa śmieci a u niektórych nad normatywnie wypchane lodówy. Ten promil zostaje właśnie dla garstki karpiarzy - takich jak ja. Dla wędkarzy, którzy liczą na to, ze kilka chociaż sztuk z zarybienia przetrwa barbarzyński akt walenia w łeb. Dlatego też nie uważam, że karp jest gatunkiem nie pożądanym. Ponadto jeśli posiłkujesz się już literaturą, która poświęcona jest ichtiofaunie to domyślam się, że znalazłeś tam informacje o panującej w wodzie symbiozie. W łańcuchu pokarmowym karp znajduje się w menu suma i stanowi dla niego przysmak, podobnie z resztą jak lin. Zgadzając się z Kolegą Janczar71 na płaszczyźnie polemiki trudno jest znaleźć w tej materii wspólny mianownik. Kończąc już apeluję do Ciebie Marku_Sz abyś nie narzucał innym użytkownikom własnego poglądu cyt: " Jeśli nadal myślisz inaczej niż ja, to może warto poszperać w literaturze wędkarskiej,publikacjach naukowych oraz internecie". Ja myślę inaczej niż Ty! Szanuję Twoje zdanie i punkt widzenia jednakże pozostawiając na inne rozważania politykę zarybieniową PZW nie mogę się z Tobą nie zgodzić. Pozdrawiam

    "chcesz mieć więcej ryb w jeziorze złap i wypuść to pomoże..."
    C&R

  • janczar71 Data dodania: 4 lata temu Oceń: 1 + / -

    janczar71

    Temat rzeka panowie i można by długo polemizować na ten temat.
    Ale ja już zdecydowanie wolę jak zarybiają karpiem niż pstrągiem.
    Bo on dopiero robi spustoszenie w naszych zbiornikach.

    Pozdrawiam

  • marek_sz Data dodania: 4 lata temu Oceń: 1 + / -

    Dokładnie , to co napisałem. Jeśli nie zrozumiałeś, to napiszę jeszce raz:
    1. Karp jest gatunkiem obcym w naszej ichtiofaunie i nie rozmanaża się w sposób naturalny w naszych wodach ( na szczęście),
    2. Jest konkurentem pokarmowym rodzimych gatunków tj;lin, leszcz,płoć, karaś i pozostałe ryby spokojnego żeru,
    3.Bytowanie karpi w zbiornikach naturalnych tj. jeziora czy rzeki w sposób znaczący wpływa na pogorszenie jakości wody,
    4. Podobno w polskich wodach brakuje ryb drapieżnych dlaczego więc nie skupić większej ilości środków na zarybienia rybami drapieżnymi zamiast kupować handłówkę lub kroczki karpia?
    Myślę,że przedstawione prze ze mnie argumenty wystarczą aby naświetlić Tobie w czym tkwi problem. Jeśli nadal myślisz inaczej niż ja, to może warto poszperać w literaturze wędkarskiej,publikacjach naukowych oraz internecie. Być może wtedy zrozumiesz, że polityka zarybieniowa PZW nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem i zrównowarzoną gospodarką rybackom opartą o wiedzę ichtiologów. To jest nic innego jak czysty interes. Taki właśnie jest mój punkt widzenia zwykłego wędkarza z perspektywy osoby opłacającej składki i nie mającej w najmniejszym stopniu wpływu na to co się z nimi stanie. Pozdrawiam :).

  • Więcław Robert Data dodania: 4 lata temu Oceń: -1 + / -

    Rozwiń
  • marek_sz Data dodania: 4 lata temu Oceń: -1 + / -

    Rozwiń

Nasze Menu

Nasze filmy

Nasze wiadomości

Komentowane wiadomości

Nasi członkowie

Nasze zdjęcia

Na skróty

Ilość odwiedzin