Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

Zarejestruj się

Nasze wiadomości

III Piastowski Obóz Młodzieży Wędkarskiej z Naszej Gminy- relacja.

                Zgodnie z terminarzem imprez, w piątek 1.07.2016 r. najaktywniejsi działacze naszego Koła, wraz z dwunastoma młodymi wędkarzami z naszej gminy ruszyli do Zdzieszowic, a dokładnie na Stanice PZW im. Wiesława Dubija. Co prawda to już trzeci wyjazd młodzieży na obóz w to miejsce, jednak tegoroczny nieco się różnił od pozostałych. Organizatorzy w tym roku wyjazd zaplanowali na trzy dni i wzbogacili go o dodatkowe atrakcje.

                Po bezproblemowej podróży i rozlokowaniu się na stanicy na miejsce dojechał również catering. Jako, że w zeszłym roku młodzież chętnie łowiła metodą spinningową, opiekunowie po obiedzie zabrali uczestników powyżej jazu na rzece Odrze, gdzie w bezpiecznych warunkach mogli poznawać różne odłamy tejże metody. Ryby nie dopisały, lecz trafiło się kilka okonków, które dały radość łowiącym. W trakcie „biczowania wody” zainteresowanie wzbudził przepływający zaskroniec. Pogoda w tym czasie była bardzo słoneczna i nie pozwoliła na długie wędkowanie, więc podjęto decyzję o powrocie na stanice, gdzie czekały kolejne atrakcje. Opiekunowie postanowili zabrać ze sobą swoje łodzie wyposażone w niezbędny sprzęt ratunkowy, który służył każdego dnia dając wiele radości, szczególnie tym najmłodszym. W pierwszy dzień opiekunowie Piotr i Tomasz postanowili pokazać uczestnikom jak wygląda pływanie łodzią na zbiorniku wodnym przy pomocy wioseł. Oczywiście każdy chętny mógł spróbować własnych sił co wychodziło z różnymi skutkami, niemniej jednak dawało mnóstwo uśmiechu. Niestety zaplanowane ognisko, ze względu na zbliżającą się burzę trzeba było przesunąć na kolejny dzień. W międzyczasie nie zabrakło gry w piłkę nożną, w którą angażowali się i młodzi, i starsi. Jako, że był to przeddzień zawodów większość młodych zawodników znalazła również czas na przygotowania do zbliżającej się rywalizacji. Dzień zakończono kolacją i kąpielą po, których młodzież udała się do swoich łóżek.

                Sobotni poranek to ostateczne przygotowania od wczesnych godzin, do zaplanowanych na trzy godziny zawodów. Panie opiekunki też nie miały długiego spania, ponieważ rano czekało 12 „młodych żołądków” na pyszne kanapki i herbatę. Po śniadaniu zebrano wszystkich i po przedstawieniu zasad i rozlosowaniu stanowisk wszyscy się rozeszli na łowisko. Najmłodszym zapaleńcom wędkarskich przygód stale towarzyszyli opiekunowie tak, by uniknąć  nieprzyjemnych sytuacji. Brania zaczęły się od początku, lecz niestety były to drobniutkie wzdręgi, które bez problemu sygnalizowały brania na zawodniczych zestawach. Dobrze zanęcone łowiska wymagały czasu tak, by ostatecznie dać najlepszym ponad kilogramowe wyniki. Jeden z opiekunów był świadkiem brania, gdzie ryba na mocnym sprzęcie nie dała szans młodemu Hubertowi Feduszczakowi. W trakcie zawodów, każdy został nagrodzony łakociami i napojem za wzorowe zachowanie na łowisku. Zgodnie z zasadami po ostatnim sygnale zawodnicy czekali na stanowiskach wraz ze swoimi zdobyczami przetrzymywanymi w siatkach wędkarskich. Po sprawnym ważeniu ryby wypuszczano a zawodnicy wracali na stanicę lub podglądali co u ich rywali licząc przy tym swoje szanse na dobre miejsce. Gdy wszyscy już byli na terenie stanicy, której patronem jest Mistrz Polski w dyscyplinie spinningowej z Koła PZW Zdzieszowice, sędziowie policzyli punkty i wręczyli najlepszym nagrody. Oto wyniki, które odczytał prezes naszego Koła, Andrzej Król:

 

Kategoria do lat 11-stu:

1. Karol Król

2. Hubert Feduszczak

3. Mateusz Wojewoda

 

Kategoria do lat 16-stu:

1. Patryk Lechowicz

2. Kacper Musieliński

3. Błażej Janowski

 

Na koniec rozlosowano, również nagrodę niespodziankę, która poszła w ręce szczęśliwca ze stanowiska nr 3, czyli Kacpra Musielińskiego.

                Po oficjalnym zakończeniu sportowej części obozu przyszła kolej na obiad. Tradycyjnie opiekun Piotr pokazał jak prawidłowo przygotować zanętę wędkarską z wykorzystaniem gliny i ziemi oraz jak przygotować dżokera do nęcenia. Po wyczerpującej prezentacji dotyczącej nęcenia, kolega Tomasz pokazał młodzieży jak w prosty sposób zrobić przynętę gumową wykorzystywaną w wędkarstwie spinningowym, zachęcając przy tym do obecności w najbliższych zajęciach, które zostaną poświęcone tej metodzie. Obserwatorzy tych zajęć byli zainteresowani metodą włosową służącą do połowu głównie ryb karpiowatych. W tej dziedzinie głos zajął kolega Piotr pokazując przy tym możliwe rozwiązania. W międzyczasie rozłożono zraszacz do trawników, który niesamowicie spełnił rolę chłodzącego deszczu w te ciepłe dni. Każdy miał zajęcie, jedni się chłodzili, inni grali w piłkę lub badmintona, a pozostali prowadzili dyskusje.  Zadowolenie młodzieży z pływania łodzią po żwirowni w Rozwadzy poskutkowało kolejnymi „rejsami” po tej ciekawej wodzie. Chętnie zajmowano miejsca na łodzi a w tym czasie kolega Tomasz zajął się szykowaniem ogniska wychodząc z założenia „co to za obóz bez dużego ogniska?”. Pieczone kiełbaski i wspólnie spędzony przy nim czas wieczorową porą to moment chyba przez wszystkich lubiany. Im więcej żaru było w ognisku tym bliższy był koniec dnia.

                Niedziela to dzień niechętnego powrotu do domu ale też kolejnej atrakcji związanej z pływaniem łodzią. Gdy wszyscy się wyspali i zjedli śniadanie, opiekunowie wraz z czwórką podopiecznych przetransportowali swoje łodzie w okolice przeprawy promowej w Zdzieszowicach, gdzie je zwodowano w celu przewiezienia obozowiczów po Odrze z wykorzystaniem silników spalinowych. Ponownie opiekunowie parami brali na pokład chętnych i w bezpieczny ale sprawny sposób dostarczono nowych wrażeń młodym członkom załogi. Opiekun Andrzej zapewnił sprawny transport kolejnych chętnych odwożąc przy tym tych, którzy opuścili już pokład Galopka i Łysego J Każdemu chętnemu udostępniono wędkę spinningową z całym arsenałem przynęt. Opiekunowie służyli radą a młodzi wykorzystywali ją wyciągając swoje pierwsze klenie, które odzyskiwały wolność po pamiątkowym zdjęciu.

                Radość na twarzach, szczególnie tych najmłodszych jest nie do opisania a fakt, że cała niedzielna zabawa jak i cały obóz obyły się bez najmniejszego szwanku wynagradza trud jaki włożyli opiekunowie w składzie Ewa Statkiewicz, Piotr Stojowski, Aleksandra Płoszajska, Tomasz Nowak, Joanna Golińska i Andrzej Król w ten wyjazd. Kiedy wszyscy popływali po Odrze i zjedli obiad na stanicy przyszedł czas na pakowanie i porządki. Podzieleni na obowiązki uczestnicy kończącego się obozu w krótkim czasie doprowadzili cały budynek do wzorowego stanu. Bus według umowy odjechał ze stanicy o godzinie 16.30 i po półtora godzinnym powrocie rodzice mogli odebrać swoje pociechy  mamy nadzieję że zadowolone.

 

                Taki obóz, który nie był wyłącznie przejazdem z punktu A do punktu B i z powrotem, nie odbyłby się bez pomocy kilku kluczowych osób, którym należą się wielkie podziękowania tym bardziej, że w dużej części pomoc trwa od początku istnienia naszego Koła. Tak więc, serdecznie i szczerze dziękujemy Pani Burmistrz Miasta i Gminy Dorocie Pawnuk, właścicielowi firmy TPS Edwardowi Garbacz, Państwu Dorocie i Krystianowi Wojewoda oraz opiekunom obozu szczególnie Ewie, Oli i Asi za dopinanie wszystkiego na ostatni guzik. Dziękujemy!!!

Poleć znajomemu

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Nasze Menu

Nasze wiadomości

Komentowane wiadomości

Nasi członkowie

Nasze zdjęcia

Na skróty

Ilość odwiedzin