Wędkarze to ludek uwielbiający narzekanie. Narzekają prawie na wszystko, ale głównie na wysokie składki i ubożejący rybostan a tym samym na coraz mniejszą atrakcyjność wędkarstwa. Tu zwykle powołują się na dawne, bliżej nieokreślone czasy, gdy ,,ryby było w bród, że można było rękami ją z wody wygarniać. Prawda jak zwykle leży gdzieś pośrodku. Warto zatem zajrzeć do wędkarskich siatek i zobaczyć, co dziś oferują z ryby na sieradzkie łowiska. Tym bardziej, że możliwość taką stworzyli dr, dr Joanna Grabowska i Zbigniew Kaczkowski, ichtiolodzy z Uniwersytetu Łódzkiego.Przy zastosowaniu metody elektropołowów w 2008 i 2009 roku na szesnastu stanowiskach w obwodach rybackich rzeki Warty, sześciu rzeki Widawki, rzeki Grabi na dziesięciu stanowiskach i rzeki Ner na trzech stanowiskach, naukowcy określili liczebność i zagęszczenie poszczególnych gatunków. Analiza zaś rejestrów wędkarskich pozwoliła w przybliżeniu określić tak atrakcyjność poszczególnych obwodów w oczach wędkarzy, jak i wędkarską na nie presję. Dziś obwód rybacki rzeki Warta nr. 3.Obwód obejmuje odcinek rzeki Warty długości 109 km od miejscowości Lelity powyżej Działoszyna do mostu drogowego Warta-Łódź w Warcie. Badania wykonano w sąsiedztwie znanych miejscowości lub charakterystycznych punktów. Były to: Działoszyn, Załęcze Małe, Bieniec, Toporów, Krzeczów, Osjaków, Konopnica, Burzenin, Chojne, Sieradz, Piaski, Chałupki, Sieradz Most Drogowy, Sieradz Most Kolejowy, Dzigorzew, Biskupice.W wodach obwodu stwierdzono występowanie 20 gatunków ryb, o sześć mniej niż podczas podobnych badań przeprowadzonych w 1936 roku i w 1957 roku, 25 w 1962 roku i 19 w 1980 roku. Zanikanie gatunków jest więc wyraźne. Węgorza i certę wyeliminowała zapora w Skęczniewie, inne gatunki zabudowa hydrotechniczna Warty i pogarszająca się jakość wody. Gatunkami dominującymi liczebnie w obwodzie Warty są dziś płoć, kiełb, okoń, szczupak i kleń, zdecydowanie inaczej niż w okresie międzywojennym, gdy dominowała zdecydowanie świnka, kleń brzana w towarzystwie szczupaka, suma, miętusa, węgorza, okonia i sandacza. W latach 60. Stwierdzono w Warcie na terenie dzisiejszego Załęczańskiego Parku Krajobrazowego ławice świnki liczące nawet ponad 500 osobników. Dziś widok świnki czy brzany na wędkarskim haczyku jest epokowym wręcz wydarzeniem nadającym się do opowiadania wnukom. Dobrze, że te prądolube gatunki powoli wracają do Warty dzięki planowemu zarybianiu. Liczebność dominujących gatunków na 16 badanych stanowiskach od Działoszyna do Baszkowa przedstawia się dziś następująco: 1.Płoć 12.412 sztuk, 2.Kiełb - 3.819, 3. Kleń- 549, 4. Szczupak- 315, 5.Okoń- 137. Badania dotyczą okresy 2 lat: 2008 i 2009. Ale niektóre wyniki są wręcz niepokojące: brzana-5 sztuk, sum-2 sztuki, świnka-2 sztuki, sandacz-0 sztuk. Omawiany obwód rybacki jest dla sieradzkich wędkarzy najatrakcyjniejszy. Świadczy o tym liczba miłośników wędki sięgająca 60 proc. a w ubiegłym roku nawet 64 proc. Presja wędkarska skupia się przede wszystkim na płoci 55,6%, okoniu 12,4%, leszczu-6,6%, jaziu- 3,7% i szczupaku- 3,2 %. Udział w połowach brzany, bolenia, sandacza i świnki był symboliczny i kształtował się na poziomie kilku setnych procenta. Jeszcze bardziej sporadyczna była zdobycz w postaci pstrąga potokowego tęczowego, ale także suma, węgorza i miętusa. Sytuacja nie jest więc aż tak tragiczna, jak by wynikało z czarnych opowieści niektórych wędkarzach. I - najważniejsze- powoli, ale systematycznie się poprawia, tak pod względem czystości wód, jak i wyników połowów wędkarskich. Potwierdzają to liczby z rejestru połowów, a pamiętać trzeba, że wypełnia je prawidłowo zaledwie niecałe 10 % z ośmiotysięcznej rzeszy sieradzkich wędkarzy. Znów dominuje płoć-12.783 osobniki o wadze 15.385 kg, okoń- 2.451/266,3 kg szczupak- 828/1005,4 kg, kleń- 435/322,7 kg. Wkrótce podobne zestawienie dla obwodów rzek Widawka, Grabia i Ner. (Or)
Fot. Stanisław Wilczyński z Sieradza i jego dorodne jak śledzie ukleje z Jeziorska