Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

Zarejestruj się

Wyniki zawodów

Puchar Wisły Annopol 2011

Wyniki zawodów | 2011-05-31 | Publikujący: Okręg PZW w Zamościu

W ostatnią niedzielę maja rozpoczęła się rywalizacja o tytuł Mistrza Okręgu i Wędkarza Roku 2011 w dyscyplinie spinningowej. Zawody inauguracyjne odbyły się na Wiśle w Annopolu. Wszyscy zawodnicy czekali z utęsknieniem na te zawody przynajmniej z dwóch powodów: po pierwsze ze względu na długą przerwę w rywalizacji - od jesieni, po drugie: całkiem nowe łowisko, duża nizinna rzeka - duża niewiadoma. Do rywalizacji zgłosiło się 27 zawodników z czego nad Wisłą stanęło 24.

Ze względu na dużą odległość i ewentualne problemy organizacyjne, skorzystano z pomocy zaprzyjaźnionego klubu Sum-Hutnik Ostrowiec Świętokrzyski i połączono zawody tego klubu razem z naszymi. Dla wielu z nas czyli zawodników z okręgu zamojskiego było to całkiem nowe doświadczenie, niektórzy pierwszy raz mieli okazję zmierzyć się z taką wodą, jakże inną od „naszego" Bugu. O tej porze roku decydujące znaczenie, jeżeli chodzi o wyniki miały mieć klenie i bolenie. No i miały ale nie dla zawodników z okręgu zamojskiego i nie w takim stopniu jak to sobie wszyscy wyobrażali przed zawodami. Kleniami i boleniami mogło pochwalić się zaledwie 7 zawodników z poza naszego okręgu. 

Na 24 osoby z naszego okręgu zaledwie 2 złowiły ryby i nie były to klenie ani bolenie lecz okonie.

1 miejsce zajął Artur Saweczko z Józefowa łowiąc jednego okonia o długości 20cm

2 miejsce zajął Darek Zgnilec - Roztocze Zamość punktując okoniem 18,8cm.

Nie ma co ukrywać że po zawodach każdy z nas czuł duży niedosyt i rozczarowanie. Wiele osób powiedziało że nie chce już zawodów na obcym łowisku. Czy to dobrze? Nie wiem ale wydaje mi się że nie, ponieważ „biczowanie" Nielisza na przemian z Bugiem na pewno nie podnosi naszych umiejętności. Poza tym większość ważnych zawodów ogólnopolskich typu Mistrzostwa Polski czy Grand Prix Polski odbywa się właśnie na takich rzekach jak Wisła, Odra a nie na „naszym" Bugu a większość startujących chyba chciało by wziąć udział w Mistrzostwach Polski. I co wtedy? Wtedy może się okazać że po wyjściu na sektor rozkładamy ręce i nie wiemy co mamy robić ponieważ opracowany sposób łowienia na Bugu zupełnie nie zdaje egzaminu na rzekach typu Wisła w Annopolu, a takich łowisk jest dużo.

Niedzielne zawody pokazały nasze słabości i brak obycia na standardowych łowiskach. Może ryby brały słabo, ale niektórym jednak brały - całe zawody wygrały bolenie i klenie. Moim zdaniem było to bardzo cenne i dobre doświadczenie na przyszłość, dające wiele do myślenia.

 
Zawody te zaliczane są do wyłonienia Mistrza Okręgu i Wędkarza Roku 2011. W tym roku zmienił się sposób punktacji o czym mówią Zasady Organizacji Wędkarskiego Sportu Kwalifikowanego.

Punkty sektorowe liczy się następująco: za zajęcie 1 miejsca zawodnik otrzymuje 1 punkt, 2 miejsce 2 punkty i tak dalej. W odróżnieniu od ubiegłego roku każdy zawodnik który złowił rybę otrzymuje punkty.

Zawodnicy, którzy nie złowili ryby również otrzymują punkty, liczone w następujący sposób: liczba zawodników w sektorze plus liczba zawodników którzy złowili ryby plus 1 i to wszystko podzielić na 2, otrzymany wynik to liczba punktów dla zawodnika „zerowego".

Przykładem niech będą nasze zawody.

Startowało 24 osoby, ryby złowiło 2 osoby czyli 24+2+1=27 podzielić to na 2 daje nam 13,5 pkt dla zawodników, którzy nie złowili ryby.

Osoby, które nie startowały w tych zawodach a będą startowały w innych otrzymują 25 punktów (liczba startujących plus 1).

 

Zawodnicy z Okręgu PZW w Zamościu składają wielkie podziękowania dla:

Klubu Spinningowego Sum-Hutnik Ostrowiec Świętokrzyski za wszelką pomoc

Okręgowi PZW w Lublinie za udzieloną zgodę na wędkowanie dla zawodników z naszego okręgu

Darek Zgnilec

Poleć znajomemu

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (2)

  • Gradziuk Romek Data dodania: 9 lat temu Oceń: 0 + / -

    Witam. Moim zdaniem, rozgrywanie zawodów w Annopolu to była porażka. Na 24 zawodników z naszego Okręgu tylko dwóch zawodników mogło pochwalić się "rybami", co jak wydaje się przy naszych umiejętnościach niezłym "klopsem". Miejscowi rozeszli się po lepszych odcinkach rzeki (miejscówkach) a większość naszych zawodnicy w tym i ja błąkali się po brzegu szukając jakiegoś łownego miejsca, a tu jak okiem sięgnąć studnia. Moim skromnym zdaniem zawody można byłoby rozegrać w innym dogodnym terminie lub przenieść teren zawodów może na San. Jedynie pozytywnie oceniam wkład i chęci Darka Zgnilca w organizację zawodów. Pozdrawiam i do zobaczenia na kolejnych zawodach GP.

  • Grabijas Grzesiek Data dodania: 9 lat temu Oceń: 0 + / -

    Mam nadzieję że za rok znów spotkamy się na Wiśle