Logowanie

Zarejestruj się

Aktualności - archiwum

Walne Zgromadzenia Sprawozdawczo - Wyborcze w Kołach PZW

Aktualności | 2009-05-12 | Publikujący: Koło Nr 37 w Zelowie

Zbliżamy sie do końca kadencji władz PZW, a rozpoczynająca się kampania sprawozdawczo-wyborcza, jest właśnie początkiem końca tej kadencji.

PZW w obecnej kadencji prowadził gospodarkę rybacko - wędkarską  w większości w wodach dzierżawionych od poszczególnych Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej według operatów rybackich zaopiniowanych pozytywnie przez instytucje do tego uprawnione. Operaty zostały też zatwierdzone przez RZGW. Gospodarka ta nazywa się racjonalną gospodarką rybacką.

W casie Walnych Zgromadzeń zarybienie będzie zapewnie piorytetowym tematem w dyskusji. Można też będzie pewnie wyrazić jakąś opinię w oparciu o dyskusje i wypracowane z niej wnioski o zasobności ryb w wodach, ochronie wód, czystości na obrzeżach itp. i słusznie, tylko czy to powinno być piorerytetem w dyskusjach? Przecież z nałożonych w operatach obowiązków każdy Okręg PZW musi się wywiązać i to właśnie bez zbędnej dyskusji z właścicielami wód od których je dzierżawi.

Moim zdaniem w dyskusjach począwszy od Walnych Zgromadzeń po Zjazdy Okręgowy i Krajowy PZW powinno być podstawowym tematem w dyskusjach to co się zaczyna dziać wokół wód dzierżawionych przez PZW, a dzieje się niedobrze. Jako przykład można podać informację jaką zamieściła prasa regionalna, że tylko w woj łódzkim wytypowanych jest 351 miejsc na rzekach do odpowiedniego zagospodarowania poprzez budowę małych elektrowni wodnych, młynów, stawów zalewów, tartaków itd. i zdawało by się, że tylko przyklasnąć takiej incjatywie pod jednym jednak warunkiem, że inwestycje te nie będą szkodzić środowisku wodnemu. Już pierwsze przymiarki pokazują, że brak jest w projektach operatów na piętrzenie i pobór wody przepławek dla ryb, urządzeń odstraszających przed wejściem do turbin, ba, nie przewiduje się nawet odpowiednich krat zabezpieczających itp. A jak na ironię w operatach pojawiają się opinie poważnych instytucji, że wody danej rzeki są nieprzydatne do bytowania ryb, co jest oczwiście wielką bzdurą i zakrawa na kpiny, bo z tych samych wód korzystają właściciele stawów rybnych.

Drugi problem który ostatnio się ujawnił bynajmniej na tym terenie to ograniczanie dostępu do wód zbiorników zaporowych. Krąży po województwie  nie wiem jak to nazwać dyrektywa czy instrukcja Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej która krótko mówiąc, wyraźnie informuje, że art.27 ustawy Prawo Wodne nie ma zastosowania do zbiorników zaporowych i tym samym każdy właściciel gruntów przylegających do zbiorników zaporowych ma prawo ogrodzenia swojej nieruchomości, a tym samym zamknięciem dostępu i swobodnego przejścia  nad zbiornikiem który jak by nie patrzeć jest wodą publiczną. Skutki tej instrukcji są już widoczne w wydawanych przez Starostwa decyzjach np. na budowę pomostów na Zalewie Sulejowskim czy zagrodzenie przejścia nad zbiornikiem Drzewica. Czy odwołania złożone coś dadzą?, trudno powiedzieć.

Kolejnym problemem który nurtuje środowisko wędkarskie są pojawiające się co jakiś czas sygnały i dyskusja na temat zakazu zarybiania wód gatunkami obcymi, a szczególnie karpiem. Ostatnia informacja RZGW w Warszawie podaje, żezgodnie z opinią Komisji d/s ochrony mokradeł,obszarów słodkowodnych i morskich Państwowej Rady Ochrony Przyrody na zarybianie wód obcymi gatunkami wymagane jest odpowiednie zezwolenie ministra właściwego d/s rybołówstwa. Natomiast zarybienie gatunkami obcymi tj. karpiem i karasiem srebrzystym bez stosownego zezwolenia /cytuje/ według Komisji  mogą spowodować sankcje z art. 27 ust.1 pkt.3 ustawy o rybactwie śródlądowym. Nasuwa się tu pytanie i co dalej? czy zapis " według Komisji" jest obligatoryjny do bezwzględnego stosowania, czy będą jakieś konkretne zarządzenia? Pal sześć karasia srebrzystego/ nikt rozsądny nie będzie nim wód obwodu zarybiał/ lecz jakieś ilości karpia są zapisane w operatach na zarybienie zbiorników. W przypadku nie otrzymania takiego zezwolenia trzeba będzie zmieniać operaty, a kto pokryje koszty i to dość wysokie?

Moim zdaniem trzeba o tym mówić otwarcie członkom PZW na Walnych Zgromadzeniach, a te problemy powinny być pierwszoplanowymi w dyskusji o dalszej działalności PZW. Wypracowane wnioski muszą trafić do odpowiednich władz i być potraktowane poważnie, a nawet doprowadzić do zmian w obowiązująących ustawach. Inaczej może się okazać, że będziemy topić w wodach ogromne pieniądze na zarybienia, a stracimy kontrolę co się nad tymi wodami i w nich dzieje.

                                                                                Z wędkarskim pozdrowieniem

                                                                                 Krzysztof Orpel

                                                                                 Koło nr 37 w Zelowie

Poleć znajomemu

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Nasze Menu

Nasze wiadomości

Ostatnio komentowane wiadomości

Nasi członkowie

Nasze zdjęcia

Na skróty

Ilość odwiedzin