Logowanie

Zarejestruj się

Aktualności

VAT-em w wędkarza

Od ubiegłego roku opłaty, które ponoszą wędkarze są obarczone podatkiem od towarów i usług, w skrócie VAT ((ang. – Value Added Tax (VAT) – podatek od wartości dodanej ). Nasze, wędkarskie usługi są obarczone najwyższą stawką tego podatku, czyli 23%. Zezwolenia na połów ryb, opłaty egzaminacyjne, również.

 

Zacznijmy od zezwolenia na połów ryb, bez którego nie możemy usiąść na brzegu i zarzucić przynętę do wody. Jest to swojego rodzaju bilet wstępu na łowisko. Do zezwolenia na połów ryb ma się doliczać 23% VAT. Zaraz, zaraz, a przecież bilety są opodatkowane inną stawką VAT. Gdy zechcemy skorzystać z usług naszej kolei stawka VAT wynosi 8%, a na przykład  do biletu lotniczego dolicza się 7% VAT. Dlaczego za to, że chcemy pielęgnować nasze hobby musimy płacić więcej ?

Obywatel stwierdza, że wędkarstwo jest fajnym hobby, przyjemnym spędzeniem wolnego czasu na łonie natury, i chce się zapisać do naszego Stowarzyszenia. Wyszukuje najbliższą sobie komisję egzaminacyjną, która sprawdza jego wiedzę teoretyczną, znajomość zasad wędkowania itp. Czyli komisja sprawdza czy dany obywatel ma wiedzę by zostać wędkarzem. Tak jak koło filatelistów sprawdza nowego kandydata czy wie, co to guma ( klej na znaczku). Za egzamin oczywiście się płaci, i do opłaty doliczana jest stawka VAT, również najwyższa z możliwych. Ta sama, jaka obowiązuje do opłat za kursy, egzaminy zawodowe, szkolenia. Ale, od kiedy wędkarz to zawód? Rybak tak, ale wędkarz?. Korzystając z wyszukiwarki można znaleźć informację, że organizowane przez izby rzemieślnicze egzaminy zawodowe (na czeladnika i mistrza) są zwolnione z VAT. Egzaminy zawodowe, dające podstawę do uzyskiwania dochodu, a nie uprawiania hobby. Egzamin z wiedzy o hobby, które chcemy uprawiać chyba nie należy do grupy egzaminów zawodowych. Można zrozumieć, że nasze wciąż biedne państwo musi szukać kolejnych miejsc, które trzeba opodatkować, i z tym kierunkiem każdy prawy obywatel się musi zgodzić. Podatki mają płacić wszyscy. Wszyscy? są grupy zawodowe które wykaraskały się z obowiązku posiadania kas fiskalnych. Dlaczego nas wędkarzy nikt nie obronił przed najwyższą stawką VAT ? Przecież nasze hobby to nie produkcja, a uznanie sprzedaży zezwoleń, czy opłat za egzamin, za usługę, również jest mocno naciągane. Jeżeli czyimś hobby jest teatr, kino, to płaci się inną stawkę VAT przy zakupie biletu, czyli zezwolenia na wejście na salę kina, teatru i obejrzenie spektaklu.

Ktoś powie, no tak, ale uprawiając swoje hobby, część wędkarzy ma z tego korzyść materialną, w postaci ryby na talerzu. Tak, może to i racja, ale zanim wędkarz zaniesie żonie rybę do kuchni, to wyda sporo pieniędzy na przynęty, zanęty, sprzęt, również płacąc 23% VAT w cenie, i niejednokrotnie ta rybka kosztuje sporo więcej niż w sklepie. Tak więc raczej to strata, nie dochód, patrząc na to od strony fiskusa.  Naszym hobby nakręcamy spory rynek producencki a więc przysparzamy i tak spore wpływy do budżetu państwa.

Nas w kołach kasy fiskalne na razie nie obowiązują, ale patrząc na liczbę kół, widać spory rynek zbytu dla producentów tych kas. Sprzedać dodatkowe kilka tysięcy kas, to przecież niezły grant. Potem kursy obsługi, księgowości, pewnie jakiś etat, i to wszystko, być może, z naszej wędkarskiej w wielu przypadkach skromnej i mało zasobnej kieszeni. Miało być hobby, a być może będzie to działalność gospodarcza. I jak tu żyć? ...Panie fiskusie...   

Poleć znajomemu

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (7)

  • przemo34 Data dodania: 2 miesiące temu Oceń: 0 + / -

    przemo34

    No i okręg opolski do opłaty doliczył vat (obecnie 125 zł, w zeszłym roku 110) a okręg katowicki jak miał 100 tak jest 100. Po prostu chytry sposób na "wydojenie" większej kasy od nas, wędkarzy i tyle. Podniesiemy składkę i powiemy,że to przez VAT.

  • Wąsik Kazimierz Data dodania: 3 miesiące temu Oceń: 1 + / -

    kwasik

    Pytanie do Pana Rzecznika: jak to jest z tym VAT-em i kasami fiskalnymi w PZW? Ile kwotowo i procentowo płacimy i od czego i dlaczego ?

  • silesius Data dodania: 3 miesiące temu Oceń: 1 + / -

    silesius

    he he, dobre :)
    Kazimierzu, w opolskim bodaj w Nysie przymierzali się do podatku za deszczówkę. Ja niestety mieszkam w dziurze gdzie opłata za wodę i ścieki jest wyższa niz w Warszawie, pisze o tym gdzieś na www.zdzieszowice.co. Poza tym u mnie mówią że w Odrze płynie tylko woda, i nawet najmniej wykształceni wędkarze zwalają to na turbiny dolnoprzepustowe na jazach i konstrukcję samego jazu. Już nawet nie zwalamy tego stanu rzeczy na innych kolegów wędkarzy z sąsiedniego okręgu, ktory ma swoją wodę w naszym województwie. Mimo że kormorany przy nich to wegetarianie.:D
    I tak jeszcze mniej poważnie, to za to co wypiłeś to zapłaciłeś VAT, potem VAT doliczą Ci w opłacie za ścieki :D
    A oddychanie ??? pewnie że w tym jest VAT , patrz opłaty klimatyczne gdzieś w górach czy nad naszym morzem :D a że przy tym smrodzimy ??? to sukces kasy państwowej, zobacz ile by państwo straciło gdybyśmy na raz wszyscy przestali kupywać papierosy i inne przyjemne rzeczy akcyzowe :D...oj to byłby wtedy spory problem dla naszego współnego budżetu :P
    i tak poważnie : rybołówstwo jest objęte 8% stawką. Policz ile legalnie ryb możesz złowić, ktoś już zreszta to wyliczył pod innym moim tekstem. Inni Słowianie nie mają w swym słowniku słowa wędkarz, rybacke potreby, to sklep wedkarski 100 km ode mnie, w Czechach.
    pozdrawiam :)

  • Wąsik Kazimierz Data dodania: 3 miesiące temu Oceń: -1 + / -

    Rozwiń
  • silesius Data dodania: 4 miesiące temu Oceń: 1 + / -

    silesius

    Fakt, z rozpędu nie zauważyłem że jest stawka 8% . W jednym zdaniu użyłem wartości 7 i 8% . Mój błąd. Mogłem skorygować. Sens zezwolenia polega na tym, że uzyskujemy je po to by łowić rybki w danym okręgu tak ?. Chcę jechać na rybki do innego okręgu, muszę kupić zezwolenie tak ? A więc będąc członkiem PZW, muszę jednak płacić za to że chcę jechać na ryby poza mój okręg wędkarski. Mimo że jestem członkiem Polskiego Związku Wędkarskiego, a nie Opolskiego czy Mazowieckiego, i chcę łowić tylko na wodach PZW, nie innej organizacji wędkarskiej. W praktyce PZW stał się federacją okręgów z własnymi przepisami i limitami. Tworzy się mapy porozumień miedzy okręgami aby jakoś złagodzić ten problem, ale i tak nie zmienia to faktu, że zanim wybierzemy się na ryby w Polskę, to musimy odplatnie zaopatrzyć się w plik zezwoleń i rejestrów.
    O samym VAT nie chciałem pisać w sposób rozumiany tylko przed ekonomistów i doradców podatkowych. Bilety lotnicze w ruchu krajowym są opodatkowane stawką 8% . Więcej tu:
    http://vat.wieszjak.pl/zakres-opodatkowania-i-stawki/273882,Jaka-stawka-VAT-na-uslugi-transportu-osob.html

    To też jest nie ważne, gdyż sensem jest sam bilet, czyli świstek uprawniający do wstępu gdziekolwiek, w tym do miejsc gdzie można poddać się swojemu własnemu hobby ( kino, teatr, muzea itp) Wystarczyło by zezwolenie na amatorski połów ryb potraktować jako bilet i była by inna stawka VAT.
    Co do zmniejszonych dochodów Stowarzyszenia, to masz rację drogi Kazimierzu. Parząc z boku tak właśnie to wygląda, co nie znaczy że podwyżki opłat nie będzie. Vincent czuwa :)

  • Wąsik Kazimierz Data dodania: 4 miesiące temu Oceń: 0 + / -

    kwasik

    Autor ma dość mgliste pojęcie o VAT, co w niczym nie zmienia wniosków z tekstu.
    Bilety lotnicze (na loty za granicę) są opodatkowane stawką 0%, czyli są dla wędkarza bez VAT-u. Od 01.01.2011 r. nie ma stawki 7 % jest na jej miejsce 8 %. Itepe i tede.
    Stowarzyszenie jakim jest PZW jako całość ze względu na prowadzenie działalności gospodarczej i ze względu na wielkość obrotów w tej działalności podlega VAT-owi - musi być podatnikiem i płatnikiem podatku VAT (dochodowego zresztą też w części gospodarczej). Od ubiegłego roku na przystaniach PZW pojawiły się kasy fiskalne! nie przyglądałem się, ale opłacone "składki" na nowy rok zdaje się przeszły przez kasę fiskalną, przynajmniej w części dotyczącej zezwolenia, gdyż składka jest zwolniona z VAT-u. A może nie podlega? :)
    Czuje ktoś różnicę? Mimo, że ten VAT jest w PZW od ponad roku jakoś o nim cicho, a to jest przy niezmienionym poziomie opłat za zezwolenia oznacza przychody Stowarzyszenia niższe właśnie o VAT od wpłat za zezwolenia. Chyba, że zarząd główny PZW znalazł łebskiego doradcę podatkowego, który znalazł sposób na optymalizację podatkową = czytaj: sposób na zmniejszenie wpłat VAT-u do urzędu skarbowego.

  • Andrzej Data dodania: 4 miesiące temu Oceń: 3 + / -

    alll2

    Autor trafia w sedno sprawy. Lecz pytanie należy skierować do Okręgu PZW. Osoby chwalące się osiągnieciami w wprowadzeniu nowej ustawy, którą koodynowały ( boże nie mogło mi to prześć przez usta). Ustawy skopanej, niedopracowanej i mającej poważne luki. Moim zdaniem restrykcyjnej bardziej dla wędkarzy, chociaż miała całkowicie inny cel. Zarząd Główny oraz Okręgi nie są zbytnio zaiteresowane pilnowaniem naszych interesów. Mam tu na myśli praktycznie wszystki dziedziny naszego hobby, od opłat po regulaminy łowisk, myślę w tym miejscu np. różnych wysokościach i zasadach opłat w poszczególnych okęgach. W skrócie jak w powiedzeniu każden ...... na swój strój. Żadnej ale to żadnej koordynacji wprowadzenie w całej polsce jednakowych zasad lub małych różnic. Pozdrawiam i kończę dość negatywnie ale takie są realia> podrawiam i życzę dużo cierpliwości