Nowak pyta starego wędkarza: ********** ********** ********** ********** ********** **********
- I co, biorą?
- Biorą panie, biorą... Dzisiaj wszyscy biorą, tylko nikt nie chce się
dać załapć...
Łowiącemu ryby strażnik sprawdza kartę wędkarską:
- Pana karta jest już nieważna. Jak pan może łowić ryby na zeszłoroczną
kartę wędkarską?!
- Bo ja łowię tylko te ryby, których nie złowiłem w zeszłym roku.
Spotykają się dwie panie dżdżownice i jedna mówi do drugiej:
-gdzie pani mąż??
-a..... wyciągneli go na ryby
Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty.
- Dlaczego nie chodzisz już na ryby?
- Żona mi nie pozwala.
- Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuję sobie sprzęt
wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaję z łóżka,
odkrywam kołdrę i patrzę na cielsko mojej żony, i mówię:
- I to ma być moja żona? Taki hipopotam?
Wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram
sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami,
żona jest zadowolna i godzimy się do następnej soboty... Spróbuj tej
metody!
Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela.
Wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą śpi naga małżonka i mówi:
- A do diabła z rybami!
Po zbadaniu młodego mężczyzny lekarz mówi:
- Powinien pan zażywać więcej ruchu, gimnastyki, pływania...
- Ależ panie doktorze, jestem mistrzem naszego okręgu w wędkarstwie!
- To powinien pan zostać mistrzem Polski!
Wękarz złowił złotą rybkę, a ta przemówiła ludzkim głosem:
- Jestem zaklętą księżniczką, pocałuj mnie a spełnię 3 twoje życzenia.
Wękarz pocałował rybkę i po chwili stanęła przed nim piękna księżniczka.
- Jakie są twoje 3 życzenia?
- Mam jedno życzenie, ale trzy razy!
Jasio pyta ojca:
- Tato, czy to prawda , że ryby najszybciej rosną po złowieniu ich przez
wędkarza?
- Co? Jasiu, to jakaś bzdura!
- To dlaczczego dwa dni temu, jak nasz sąsiad z naprzeciwka złapał
szczupaka. Miał około kilograma. Wczoraj, kiedy opowiadał o tym
szczupaku sąsiadowi z góry, to on ważył już jakieś półtora kilograma a
dziś reszta mieszkańców naszego bloku twierdzi, że to był szczupak
dwukilagromowy?!
