OTO DWA NURTUJĄCE NAS
ASPEKTY OCHRONY WÓD
Apel Społecznej Straży Rybackiej PZW Okręgu
Biała Podlaska do kolegów wędkarzy.
Zarząd Okręgu PZW w Białej Podlaskiej
zarządza nie za dużym areałem wód w stosunku do innych okręgów. A więc chcemy
jak najlepiej dbać i chronić te wody, by
jak najdłużej cieszyć się z tego co w niej się znajduje. Jest to wielka odpowiedzialność
nie tylko Zarządu, ale i nas wszystkich wędkarzy. Pragniemy, aby każdy
przestrzegał nie tylko przepisów prawnych dotyczących ochrony wód, a także
liczymy na wszelkie informacje od Państwa dotyczące prób ich łamania.
Jeśli chodzi o
ochronę wód, to w zasadzie spędzają nam sen z powiek dwa aspekty tej sprawy, a
mianowicie:
- zaśmiecanie (nieczystości) w obrębie akwenów wodnych
- i walka z kłusownictwem.
Pomińmy już kwestię wypuszczania i wylewania
ścieków oraz chemikaliów pod różną postacią do zbiorników wodnych i rzek.
Brzegi tych akwenów są zaśmiecane i to coraz bardziej z każdym rokiem, a
szczególnie w miejscu połowu. Znaleźć tu można wszelkiego rodzaju śmieci.
Problem śmieci
nad wodą to wstydliwy dla nas wędkarzy
temat. Niestety niektórzy wędkarze zostawiają po sobie delikatnie mówiąc nieporządek. Nie
lepsi są wypoczywający nad wodą i suma sumarum mamy to, co mamy. Daleko nie
trzeba szukać, weźmy tylko najbliższe w naszym Okręgu zbiorniki wodne Terebela
I i Terebela II.
Na
prawo i na lewo przy stanowisku połowu oraz „miejscach wypoczynku" (plaża) leżą
różne porzucone śmieci a są to: puszki po kukurydzy, różnego rodzaju pudełka plastikowe po różnego
rodzaju zanętach, butelki plastikowe i szklane, puszki po piwie, reklamówki i
opakowania po artykułach spożywczych, pudełka po papierosach i niedopałki.
Niedopałki
papierosów są toksyczne dla ryb słodko- i słonowodnych. Nawet jeśli w pecie
pozostanie niewiele niespalonego tytoniu, to i tak jeden moczący się w litrze
wody zabije 50% pływających w nim ryb. Tak samo zadziałają 4 niezawierające
nikotyny filtry z wypalonych papierosów
Przecież ci,
co to zostawiają nie zastanawiają się że to są śmieci których proces rozkładu
jest bardzo długi a szkodliwe związki przedostają się do wody, a dalej wiadomo
co, powoli zatruwają ją.
Ile można jeździć nad wodę i zastawać
taki widok. Czy naprawdę to nie
przeszkadza nam jak przyjeżdżamy na łowisko i taki śmietnik pod nogami?
Posprzątajmy przed połowem i po sobie, czy to tak wiele czasu zajmie?, 1do 2
minut i jest czysto.
Przecież
przynoszone nad wodę opakowania czy butelki, po opróżnieniu stają się dużo
lżejsze, więc chyba nie będzie wielkim problemem czy ciężarem zabrać je ze sobą
lub też wrzucić do pobliskiego kontenera lub kosza na śmieci.
Przypomnieć należy jakie obowiązki
nakłada na nas wędkarzy RAPR i Statut PZW w kwestii ochrony wód (czystości).
z Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb.
3. Obowiązki wędkującego na wodach PZW
§ 2
pkt 6.
Wędkarz zobowiązany jest
utrzymać w czystości stanowisko wędkarskie w promieniu minimum 5 metrów, bez względu na
stan, jaki zastał przed rozpoczęciem połowu.
pkt 8.
W przypadku zauważenia zanieczyszczenia wody
lub jego skutków, jak np: śnięte ryby, zmiana koloru wody, plamy olejowe,
nienaturalny zapach, wędkarz ma obowiązek natychmiast powiadomić o tym zarząd
najbliższego koła lub okręgu PZW, policję albo najbliższy organ administracji publicznej.
Natomiast w Statucie
PZW istnieje zapis:
§ 14
Członek Związku ma obowiązek:
pkt 5.
Przestrzegać przepisów z zakresu rybactwa,
wędkarstwa i ochrony przyrody.
Chyba dość jasno przepisy precyzują kwestię ochrony
wód(czystości).
Warto by sobie przypomnieć że istnieją tam takie zapisy i od dzisiaj wdrażać je w życie.
I na zakończenie.
Zwracajmy uwagę na pseudo wędkarzy
,,ŚMIECIARZY" i w razie potrzeby nie bójmy się zwrócić uwagę, bo tak naprawdę w
takim tempie zaśmiecania środowiska, nasze wnuki będą mogły tylko oglądać
zdjęcia zrobione przez nas, na których była piękna zieleń, a ryby będą oglądać
tylko w sklepie rybnym.
Drugą kwestią odnośnie ochrony wód, to walka z plagą kłusownictwa.
Temat ten nie powstał w ostatnim czasie, kłusownictwo jest to społeczna plaga trapiąca nas wędkarzy łowiących zgodnie z RAPR jak i Statutem PZW od wielu dziesiątek lat.
Kłusownictwo wodne w ostatnich latach narasta w zastraszającym tempie. Wzrasta również zuchwałość osób trudniących się tym procederem.
Zgodnie z przepisami ustawy o rybactwie śródlądowym, kłusownictwo rybackie traktowane jest jako przestępstwo zagrożone karą do dwóch lat pozbawienia wolności.
Jednak to nie odstrasza amatorów nielegalnego pozyskiwania ryb i pod osłoną nocy a zdarza się że już i za dnia zastawiane są przez kłusowników sieci.
Kłusownictwo to od lat wielka bolączka wędkarstwa. Kłusownictwo w Polsce mimo wielu obwarowań prawnych, a także licznych działań ze strony czy to Państwowej czy Społecznych Straży Rybackich, wciąż jest problemem nie do rozwiązania.
Po tylu latach walki z kłusownictwem i obserwacji można niemal że w 100% stwierdzić że, kłusowniczym procederem zajmują się od lat przeważnie ci sami ludzie. Trudno jest stwierdzić czyj to sprzęt kłusowniczy ponieważ nikt się do jego zastawienia nie przyznaje. A zatrzymanie kłusownika na gorącym uczynku jest bardzo trudne.
Każdego roku zdejmowane są z wody i zabierane setki sprzętu kłusowniczego w roku 2010 Straż Rybacka PZW Okręgu Biała Podlaska wspólnie ze Strażnikami Społecznej Straży Rybackiej przejęła sprzęt kłusowniczy,
w tym:
- 192 sieci (drygawice, wontony, żaki)
- 99 samołówek
- 6 ościeni
- 4 sznury
- 1 wędka
Duże zaangażowanie i aktywność w walce z kłusownictwem wykazują SSR PZW z koła „WOLA” i "Miasto" oraz koła PZW przy Zakładzie Karnym w Białej Podlaskiej a także koło PZW w Janowie Podlaskim. Znaczny udział w zwalczaniu tego procederu mają koła wędkarskie w terenie i działająca w nich SSR PZW Okręgu Biała Podlaska, a są to grupy SSR w Terespolu, Radzyniu Podlaskim przy kole "Amur", Parczewie i Międzyrzecu Podlaskim przy kole "Złoty Karaś", Małaszewicze przy kole "Lokomotywownia"
Dzięki tym w/w kołom PZW i Społecznym Strażnikom Rybackim przy nich działającym było i jest możliwe zwalczanie kłusownictwa wodnego. Dzięki temu do wody powróciło około 231 kg ryby która została uwięziona w tych sieciach.
Działalność Społecznej Straży Rybackiej w całości finansowana jest przez Zarząd Okręgu i Zarządy Kół PZW w Białej Podlaskiej które ponoszą koszty związane z zakupem niezbędnego sprzętu potrzebnego do zwalczania kłusownictwa.
W roku bieżącym tj. 2009 do tej pory, zostało zatrzymane około 300szt. sieci. Nie są to pełne dane ponieważ, jeszcze nie spłynęły z terenu wszystkie protokoły i nie został przekazany zatrzymany sprzęt kłusowniczy. Pełne dane zostaną ujawnione po zakończeniu i podsumowaniu br.
Zobacz_informację_Komendanta_Powiatowego_SSR_z_działalności_i_efektach_jej_pracy_w_2010_roku
Tak naprawdę to jest przerażające, proceder ten nie zanika.
Przecież nie możemy na to pozwolić by za nasze pieniądze wnoszone w opłatach i składkach za które w znacznej części zarybiane są akweny wodne pozyskiwali ci co nie dołożyli grosza, a chcą okraść nas z naszych ryb.
Pamiętać należy o tym że:
- nawet zwykłe wyjście na ryby bez odpowiednich dokumentów uznawane jest za kłusownictwo i karane grzywną. To takie same wykroczenie jak jazda pojazdem po drodze bez wymaganych uprawnień, które należy zawsze mieć przy sobie.
a także:
- pamiętać należy, by przed rozpoczęciem połowu dokonać wpisu daty i łowiska w Rejestrze Połowu Ryb.
Jeśli masz informacje kolego wędkarzu na temat kłusownictwa, lub jesteś obserwatorem nielegalnych połowów, nieprzestrzegania etyki wędkarskiej lub działania na szkodę ochrony przyrody i środowiska – nie bądź obojętny, powiadom odpowiednie organy.
Kłusownictwo stało się plagą naszych czasów. Kłusownictwo wodne - jest to proceder, z którym należy walczyć. Wynika głównie z braku wyobraźni, lekceważenia prawa i chęci osiągnięcia zysku. Wbrew potocznej opinii kłusownicy i szkodnicy nie zaliczają się wyłącznie do osób najuboższych. Zwykle działają z przekonaniem, że ryby są niczyje.
Nie bądźmy obojętni na widok tego zła. Pamiętajmy, że kłusownictwo jest niczym innym, jak ciemną, mroczną stroną człowieka.
Najgorsze co daje się także zauważyć nam Strażnikom Rybackim PZW, to w jaki sposób osoby kontrolowane, na szczęście nie dotyczy to większości wędkarzy, zachowują się w stosunku do nas - osób kontrolujących. Z roku na rok jest coraz gorzej. Ale daje się zauważyć jedną zasadę, iż najwięcej do "powiedzenia" mają ci co popełniają jakiekolwiek wykroczenia niezgodne z RAPR PZW. Staramy się temu zapobiegać.
Na koniec chcielibyśmy zaapelować do kolegów wędkarzy, nie bójmy się informować służb odpowiedzialnych za ochronę wód o popełnianych przestępstwach nad wodą, przecież nie żyjemy w średniowieczu i każdy z nas ma telefony komórkowe (anonimowość zagwarantowana ), z których można zadzwonić i poinformować odpowiedni organ, że ktoś kłusuje nad wodą, trzeba z tym problemem walczyć i zróbmy to jeśli nie dla nas to dla naszych dzieci by te również mogły poczuć jak walczy np. 2 kilogramowy leszcz czy karp, lub duży drapieżnik. Bo jak wiecie jeśli my wędkarze dziś sami w dużej części nie upilnujemy, to jutro nie będziemy mieli co łowić.
My, Społeczna Straż Rybacka PZW
Okręgu Biała Podlaska jeszcze raz apelujemy do wszystkich wędkarzy, aby nie
bali się informować nas i inne służby np: Państwową Straż Rybacką , Straż Leśną
, Policję. A oto numery telefonów:
Państwowa Straż Rybacka tel.......... 601969121
Społeczna Straż Rybacka PZW tel... 501234202
Policja tel...................................... 997 lub 112
Biuro PZW Okręg. B.P. tel................833436957
Wędkarze!!!
My chronimy Wasze pieniądze. I chcemy abyście w spokoju mogli uprawiać swoje hobby.
ZAUFAJCIE I POMAGAJCIE NAM ! Wystarczy zadzwonić pod w/w numer z pewną (wiarygodną) informacją, a kłusownikom jeszcze długo nie damy spokoju!
Społeczna Straż Rybacka PZW
Okręgu Biała Podlaska
