Logowanie

Zarejestruj się

Sandacz Jesieni 2009

Sandacz Jesieni 2009

10 sierpnia na forum Naszego koła  Czarnypas  przedstawił nam bardzo oryginalny pomysł: nocne zawody spinningowe -zawody takie  nie należą do kanonu rozgrywek wędkarskich.

W dalszej części dyskusji klarowały się szczegóły-Wojtek (Czarnypas właśnie)zdeklarował się zawody sponsorować', ustalono formę i datę.

 Już na kilka dni przed 17 października nie wielu chyba było ludzi  którzy z optymizmem patrzyli przez okno. W tym roku śnieg spadł zaskakująco wcześnie zaszczepiając spore wątpliwości wśród bojowo do niedawna nastawionych spinningistów koła Zimorodek.

Dyskusja na forum doprowadziła do zmiany formy rywalizacji .

Ustalono że walczyć będziemy do mniej więcej 22,później ognisko ,wyniki i do domu.

Ostatnią niewiadomą była już ilość zawodników.....

U mnie w domu sprawa rozwiązała się szybko. Rodzicom spodobała się opcja wieczornego łapania .spakowaliśmy 2 spinningi ,Tata wrzucił swoje gruntowe sandaczówki, parasol ,worek z drewnem, oporowe ilości herbaty i najcieplejsze ciuchy . o drodze zahaczamy o mieszkanie Pana Edka ,niestety ten z niekrytym żalem informuje nas że nie da rady jechać. więc w drogę!

Już na Przegibku straciliśmy nieco impet .droga usłana powalonymi od ciężaru śniegu zalegającego na zielonych jeszcze liściach drzew, sterty białego puchu po obydwu stronach ,i nawisy z gałęzi nad drogą skłoniły by mnie pewnie do wysłania sms'a  treści „Trwam" do samego Torunia ,ale ręce zajęte miałem kierownicą ,Mama za to wyglądała jakby odwoływała się do wyższej instancji;)

Dojeżdżamy do Zochuliny gdzie Wita nas uśmiechnięty Krzysiek w spodniach narciarskich, Bartek podobno zwiedza już sołe ,ale na zbiórkę dociera .Po chwili dojeżdża Tomek Baniak a później Wojtek z Jackiem. Witamy się i przejeżdżamy pod „rotundę" gdzie czekają już Państwo Prezesowie ,Tomek K ,Tomek Z.12 osób! To znacznie więcej niż ktokolwiek się spodziewał.

Zejście stromym zboczem okazało się spacerkiem w klapkach dla wysportowanej i zmotywowanej ekipy Zimorodków. Na miejscu Wojtek zdradza nam tajniki łowiska które dla większośći  z nas było nowe ,wymieniamy się uwagami na temat taktyki, montujemy wędki,sprawy organizacyjne,wspólne zdjęcie iiiiii zaczeło się!!

 

towarzyskie_nocne_spiningowe_002.jpg

 

 

towarzyskie_nocne_spiningowe_005.jpg

 

 

towarzyskie_nocne_spiningowe_009.jpg

 

 


Po komendzie startowej nie było biegu na upatrzone wcześniej miejscówki,zawodnicy rozstawieni co kilka metrów dzielili uwagę miedzy szczytówki wędzisk a rozmowy na tematy różne...

W miejscu zbiórki szybko stanął parasol i wodoszczelne miejsce na zbędne rzeczy,później ognisko obsługiwane przez Bogdana Mazura(w wyższych partiach tekstu,w niższych pewnie też zwanego Tatą;)

Nie wiem ile czasu mineło,pewnie nie wiele bo zdążyłem urwać maksymalnie jedną przynęte Krzysiek zawołał „leci pierwszy"i faktycznie,Bartek z uśmiechem podnosi na kiju okonia, jak się później okazało na 23 cm „na 18 gramowego koguta wariat skoczył" komentuje dumny, choć trochę zaskoczony łowca.

Tomek Z łowiący obok mnie melduje branie na przynęte o nazwie dla mnie nie do powtórzenia, jednym zdaniem „COŚ SIĘ DZIEJE"!!

Kolejne rzuty kształtują w mojej i nie tylko mojej zresztą głowie następującą wizje dna-półka a za nią gwałtowny spad i las.nie pomagają anty-zaczepy,ani trochę szybsze prowadzenie.ktoś mówi nawet,że na forum o tym nie było,jednak wiadomo że to żarty-gdzie patyki tam wyniki.

W okolicach zmroku stawka się rozciągnęła-Justyna ,Adrian i Tomek B ruszyli w strone zapory,reszta zajęła miejsca na prawo i lewo od ogniska przy którym w wodę poszybowały dwie mrożone uklejki.

Kolejne godziny zawodów nie przyniosły nawet wieści o rybach-zawodnicy przemierzali brzeg w nadziejii na trafienie mętnookiego,świetliki zamocowane na uniesionych wysoko wędkach nie chciały jednak zasygnalizować żadnego brania z opadu.

Jednak ryby to tylko jedna z atrakcjii przewidzianych na wieczór!wędrując brzegiem można było trafić na zjawiska bardzo ciekawe,poczynając od zawodników  piekących nad ogniskiem kiełbaski, dalej tych, którzy rybom absolutnie odpuścić nie chcieli aż po prawdziwe perełki naszych zimrodkowych  spotkań, czyli ostre dyskusje na gorące tematy prowadzone przez Tomka Z i Bartka!!

Z przyjemnością oglądałem precjoza z woblerowego arsenału Sirkala i Zuzz'a, ale zapał do łowienia powoli spadał, czego o dziwo nie można było powiedzieć o temperaturze.

Jezioro przywitało i pożegnało nas idealną taflą odbijającą w miarę czyste niebo. takiej pogody nikt z nas się nie spodziewał.

   W między czasie z zawodami pożegnali się Tomek B i Krzysiek.

Ok. 21 przy ognisku zrobiło się gwarno. na dawno martwą uklejkę na zestawie gruntowym wziął sandacz!w dodatku wymiarowy!

 

 

towarzyskie_nocne_spiningowe_012.jpg

 



Jednak nie wielu zawodników poderwało to do walki, płomień ogniska, kiełbaski na patyku,"sok z gumijagód" okazały się całkiem niezłą alternatywą....

Zawody dobiegły końca,klasyfikacja nie sprawiła większych problemów.

Zwycięzcą zawodów o „Sandacza jesieni" został Bartek za sprawą pięknego okonia

 

 

towarzyskie_nocne_spiningowe_020.jpg

 



Drugie miejsce zajmuje Wojtek, również okoniem

Trzecie miejsce postanowiono przyznać Bogusławowi Mazurowi, który co prawda nie spiningował,ale pokazał nam jak wygląda jesienny sandacz;)

Zwycięzcy otrzymali piękne puchary a każdy z zawodników dyplom pamiątkowy.

Nikomu nie spieszyło się do domu jakoś znacznie. chwila na pakowoanie, zdjęcie końcowe i rozjeżdżamy się w świetnych humorach.

 

 

towarzyskie_nocne_spiningowe_039.jpg

 

 

towarzyskie_nocne_spiningowe_032.jpg

 



Tego wieczora nie padło zbyt wiele ryb, jednak wszyscy obecni są zgodni, że nie tak do końca o ryby chodziło. jestem pewny że nikt udziału w zawodach nie żałował i że to nie ostatnie tego typu spotkanie!!

Kajetan Mazur

Nasze Menu

Nasze wiadomości

Ostatnio komentowane wiadomości

Nasi członkowie

Nasze zdjęcia

Nasza sonda

Wędkarska wyprawa moich marzeń to wyjazd:
Na szczupaki do Szwecji
Do Norwegii na halibuta
Na ostroboki/barakudy do Australii
Na Rio Ebro na sumy
Do Nowej Zelandii na pstrągi
Do Mongolii na tajmienie i łososie
Na bieługi na Ural
Do USA na wallaye, muskie i bassy
Do Kanady na steelheady
Na Arapaime na Amazonkę
Głosuj wyniki

Na skróty

Ilość odwiedzin