Logowanie

Zarejestruj się

Sobieszewski wędkarski raj

„Sobieszewski wędkarski raj"


Początkiem sierpnia tego roku wybrałem się powczasować w rejon zatoki Gdańskiej, a dokładniej na wyspę Sobieszowską. Chciałbym przybliżyć Wam te okolice w mojej relacji i mam nadzieję że nie zanudzę.

Wyspa Sobieszowska to przepiękne miejsce mieści się 12 km przed Gdańskiem a wjechać na nią można jedynie poprzez most pontonowy umiejscowiony na „Martwej Wiśle". Wyspa ma jakieś 1200m szerokości i z jednej strony otacza ją Bałtyk a z drugiej ku mojej radości Martwa Wisła, której jeden koniec wpada bezpośrednio do morza, z drugiej zaś strony odgradza ją od głównej Wisły śluza. Swojego kamperka (pojazd i zarazem domek) zaparkowałem na prywatnej posesji w bezpośrednim sąsiedztwie malowniczej zatoczki.


1.jpg
 


Jak widać na zdjęciu, bezpośrednio sąsiadowałem z wodą i miałem piękny widok na resztę Wisły słynącej ze sporych okazów rybek. Po rozpakowaniu i opłaceniu u tutejszego skarbnika zezwolenia czasowego ( 80 zł na dwa tygodnie ) rozpocząłem intensywne starania o pozyskanie łódki, bez której łowienie tu jest nie możliwe z uwagi na pas zarośli w strefie przybrzeżnej o szerokości około 20 metrów. Dzięki uprzejmości tutejszych wędkarzy i wzajemnej integracji przy butelce „Wody Licheńskiej" łódka była do mojej dyspozycji już nazajutrz rano. Podbudowany opowieściami o potężnych rybach wstaję już o 4 30 i wypływam na spotkanie z okazami.

 

2.jpg

 
Krajobraz jaki ujrzałem po wypłynięciu z zatoczki powalił mnie na kolana, a woda zwiastowała sporo emocji. Pierwszy tydzień postanowiłem poświęcić drapieżnikom, więc czym prędzej staram się o żywczyka niezbędnego w tym rejonie chcąc zapolować na okonia morskiego. Metoda ta przyniosła mi kilka okoni,( lecz nie w tych oczekiwanych rozmiarach) i sandacza 51 cm. Kolejne dni spinning. Ładuję do wody wszystko co mam w pudełku, niestety bez efektu.

 

3.jpg

Łowiąc żywczyki zauważyłem, iż na mojego bacika czepiają się różne rybki wszelkiej maści, skłoniło mnie to zaszczepienia  wędkarskiego bakcyla mojej córce. Zabrałem ją więc na łódkę którą zakotwiczyłem na granicy pasa zarośli. Milena ma już swoją wędkę, pozostało mi więc tylko uzbroić ją w odpowiedni zestaw spławikowy i do dzieła. Rybki oczywiście Nas nie zawiodły i córa łowi swoje pierwsze „okazy" i to całkiem samodzielnie !

 

4.jpg


Leszczyki i ......................



5.jpg

Wszędobylskie w tym rejonie „Babki" zwane potocznie przez wędkarzy „Byczki". Rybki te dostały się do Wisły kilkadziesiąt lat temu na statkach przypływających z byłego ZSRR. Spasował im tutejszy klimat i jest ich tu masa. Są traktowane jak szkodnik bo zjadają ikrę innych szlachetniejszych ryb. Wierzcie mi, to strasznie żarłoczne stworzenie, wystarczy „flaczek" z dendrobeny przy trzcinach i po kilku sekundach spławik odjeżdża. To coś jak sumiki na stawach w Kaniowie.


6.jpg

 
O czystości środowiska w tym rejonie przekonała mnie obecność Bobrów. Siedząc na łódce wieczorkiem nietrudno było je zauważyć..........


7.jpg

 

A bociany są tak mało płochliwe że chodziły sobie spokojnie kilka metrów ode mnie i budują tu masę gniazd............


8.jpg


Kolejny tydzień moich wędkarskich zmagań postanowiłem poświęcić białej rybie. Od jednego z wędkarzy, sapera pobliskiej jednostki otrzymuję karton puszek kukurydzy „z przydziału" postanawiam nią nęcić i zapolować na karpia i leszcza.........

Niestety mimo kilkudniowym zabiegom udaje mi się złowić jedynie kilkanaście leszczy nie przekraczających 30 cm.


9.jpg

Kilka wzdręg, płoci i krąpi.



10.jpg


Przekonany jestem, że ryby tu są i to spore, widać je było czasami przy powierzchni, ale nie dały się skusić na żadną z przynęt. Nie łowił ich w ty czasie nikt, nawet miejscowi, po prostu nie brały. Miejsce to jednak bardzo mnie urzekło i wrócę tu na pewno za rok w nadziei na prawdziwą przygodę z tutejszymi okazami  J)))))))))))

 
Tekst/foto: Wojciech Duraj - Czarny pas

Nasze Menu

Nasze wiadomości

Ostatnio komentowane wiadomości

Nasi członkowie

Nasze zdjęcia

Nasza sonda

Wędkarska wyprawa moich marzeń to wyjazd:
Na szczupaki do Szwecji
Do Norwegii na halibuta
Na ostroboki/barakudy do Australii
Na Rio Ebro na sumy
Do Nowej Zelandii na pstrągi
Do Mongolii na tajmienie i łososie
Na bieługi na Ural
Do USA na wallaye, muskie i bassy
Do Kanady na steelheady
Na Arapaime na Amazonkę
Głosuj wyniki

Na skróty

Ilość odwiedzin