Jak co roku postanowiłem rozpocząć swój sezon
szczupakowy dokładnie w pierwszy dzień maja wierząc, że właśnie w ten
dzień uda mi się zmusić do brania jakiegoś byczka.
Pobudka o 3.30, potem szybki przejazd po Adriana i 4.15 rozpoczynamy szybki kurs w kierunku jeziora Żywieckiego.
Jadąc samochodem umawiamy się z Łukaszem zwanym Markiem, Krzyśkiem
zwanym Romanem i jego kolegą Rafałem na płyciznach, z myslą o
cętkowanych władcach jeziora.
Silną grupą okupujemy 1,5 m wodę około półtorej godziny ale bez rezultatu. Adrian w tym czasie zacina okołowymiarowego szczupaka ale spina się nad podbierakiem i to tyle. .....więcej