... a właściwie dwa :). Ale może po kolei...
Za tydzień zawody spławikowe o
mistrzostwo koła. Chcąc dobrze wypaść, dobrze by było trochę
potrenować – tym bardziej, iż obaj kupiliśmy tej wiosny nowe
kije spławikowe – przekonywałem Łukasza. Początkowo optował za
nocną zasiadką na leszcza, ale prognoza pogody przekonała go do
mojego pomysłu. „Tylko weź też na wszelki wypadek spinningówkę
– tak w razie jakby co” – przypomniałem mu tuż przed
wyjazdem. Cel wyjazdu: Jezioro Żywieckie. 4:00. Łukasz czeka na mnie pod
blokiem. Po około pół godziny jesteśmy na miejscu. Krótka
chwila zastanowienia co do miejsca wędkowania.. ...więcej