... a właściwie dwa :). Ale może po kolei...
Za tydzień zawody spławikowe o
mistrzostwo koła. Chcąc dobrze wypaść, dobrze by było trochę
potrenować – tym bardziej, iż obaj kupiliśmy tej wiosny nowe
kije spławikowe – przekonywałem Łukasza. Początkowo optował za
nocną zasiadką na leszcza, ale prognoza pogody przekonała go do
mojego pomysłu. „Tylko weź też na wszelki wypadek spinningówkę
– tak w razie jakby co” – przypomniałem mu tuż przed
wyjazdem. Cel wyjazdu: Jezioro Żywieckie. 4:00. Łukasz czeka na mnie pod
blokiem. Po około pół godziny jesteśmy na miejscu. Krótka
chwila zastanowienia co do miejsca wędkowania.. ...więcej
Komentarze (7)
Mariak Krzysztof Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
Poparda Bartek Data dodania: 2 lata temu Oceń: -2 + / -
Rozwińkhxk9llneostradapl Data dodania: 2 lata temu Oceń: 1 + / -
Relacja ciekawie opisana,a i wynik nienajgorszy.Gratulacje.Poproszę o następne relacje.
Kamieński Marcin Data dodania: 2 lata temu Oceń: -1 + / -
RozwińMariak Krzysztof Data dodania: 2 lata temu Oceń: -1 + / -
RozwińRakowicz Łukasz Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Relacyjka super! Obyś częściej miał okazje do opisywania swoich wędkarskich przygód:). Co mi dzisiaj utkwiło w pamięci, a czego zapomniałeś dodać, to sytuacja zaraz po złowieniu przez Ciebie pierwszego bolenia, gdy zleciało się dwóch smakoszy boleni, którzy nie mogli się pogodzić, że wypuszczasz rybę i usilnie starali się nas przekonać, że cyt. "Panie, z grilla boleń jest fantastyczny, palce lizać..." - buaahahahah.
