Poniższa wyprawa miała miejsce równo dwa lata temu....
Już
dawno myślałem
o tym dniu. Zresztą nie
tylko ja. Mój kompan wędkarskich
wypraw Tomek, też nie
mógł spać
po nocach, wysyłając
mi o każdej porze
wiadomości na gg czy sms
związane z tym, tak
bardzo oczekiwanym przez nas dniem. A co to był
za dzień? Dla wielu
“zwyczajnych” ludzi ten dzień
kojarzy się tylko i
wyłącznie z dniem dziecka. Ale dla nas wędkarzy
ta data ma zupełnie inny
wymiar. Jedziemy na sandacza! Jest
31 maja. Niestety jestem zmuszony zostać w pracy do godziny 22. Ale ma to też swoje dobre strony. Prosto po pracy pojadę po Tomka i punktualnie o godzinie 00:00 mamy zamiar rozpocznąć sezon sandaczowy!....więcej
Komentarze (3)
