Towarzyskie Zawody Muchowe Koła Zimorodek w założeniu miały odbyć się w miesiącu czerwcu, jednak w związku z obfitymi opadami deszczu zostały przełożone na sobotę - 18.07.2009r.
Poranek był piękny - choć zawody zaplanowane były na godzinę 6:30 ja już o 5:00 zaopatrzony w muchówkę obławiałem miejscówki poniżej miejsca zawodów (most w Czańcu). Efekty pozwoliły sądzić, że zawody będą udane - raz po raz pojawiały się oczka, muszki kręciły się nad wodą , a ja na dobry początek złapałem dwa pstrągi w ok. 20 cm.
Czas płynął nieubłaganie dlatego nie udało mi się obłowić więcej miejsc - spakowałem się i jazda na "tamki". Pełen optymizmu wjeżdzam na most i widzę, że niestety to czego się najbardziej bałem ziściło się w 50%, a mianowicie dość wysoki stan wody (widocznie w nocy spuszczali wodę z Porąbki). Po przyjeździe na miejsce zbiórki obadaliśmy wodę z Wojtkiem, który potwierdził moje obawy, ale na pocieszenie dodał, że widział kilka oczek więc jakoś to będzie. Punktualnie zjawił się również Damian i ruszyliśmy w górę osławionych licznymi legendami muszkarskimi "tamek".
Szybki rekonesans i każdy poszedł w swoją stronę, ja rozpocząłem od 100% miejscówek - niestety tego dnia bez rezultatu, chłopcy obrzucali nimfami bystrza i też wyniki były średnie. Nie tracąc nadzieli dalej łomotaliśmy wodę stosując wszystko co było pod ręką - sucha, mokra, nimfy i streamery.
Po jakimś 30 minutach wpadła mi wreszcie piersza rybka - pstrągek na ok. 15 cm na suchą, za następne 10 min kolejny też w podobnym wymiarze. Nie mogąć nic więcej wyciągnąć udałem się w dół rzeki w okolice kładki w Porąbce - niestety tam była totalna masakra - martwa woda.
Nie tracąc czasu uzgodniliśmy z chłopakami, ze jedziemy w dół rzeki w okolice mostu drogowego w Czańcu w nadziei na lepsze wyniki.
Słońce było już wysoko kiedy po raz kolejny rozkładaliśmy sprzęt i do wody.....
Ja z Damianem rozpoczeliśmy od mostu, Wojtek poszedł w kierunku wielkiej "Bani" ciągnącej się wzdłuż prawego brzegu.
Pod mostem wyciągnąłem kolejne dwa kropki ok. 15-20 cm i miałem branie chyba czegoś większego jednak nie udało mi się zaciąć :-(. Damian obławiając bystrza raz za razem wyciągał pstrążki w przedziałach od 10 do 20 cm. Idąc w dół rzeki doszliśmy do "Wojtkowej Bańki" i razem próbowaliśy z niej wyciągnąć coś punktowanego. Mi trafił się jelec nie wiele większy od muchy, na którą łowiłem :).
Tak czy siak końcówka zawodów należała do Wojtka, który w jednym z ostatnich rzutów (na 30 min przed zakończeniem) wyciągnął dwa jelce, klenika na 27 oraz w samej końcówce pstrąga na 27 cm - co w rezultacie dało Mu zaszczytne piersze miejsce w zawodach.
Reasumując zawody bardzo udane, bez walki o "złote majtki" - w miłej, koleżeńskiej atmosferze. Wnioski na przyszłość są następujące - w taką pogodę jak była w sobotę zawody muszą rozpocząć się o wiele wcześniej ponieważ kiedy słońce jest już wysoko z rybą jest kiepsko. Ponadto fotograficy powinni mieć 10 min więcej na łowienie, ale za to na skrzynkę Admina powinno spłynąć conajmniej 20 fotek z zawodów :-)).
Panowie w przyszłym roku proponuje Gran Prix - czerwiec Soła, sierpień Skawa
Pozdrawiam i jeszcze raz bardzo dziękuje za mile spędzony czas
Napiętego...................
WYNIKI:
1. Wojciech Duraj -546 pkt.
2. Damian Formas - 0 pkt.
3. MArcin Kamieński - 0 pkt.
Komentarze (2)
Mazur Kajetan Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
Poparda Bartek Data dodania: 2 lata temu Oceń: 0 + / -
