PIKNIK Z DZIECIAKAMI 13.06.2010
Dnia 13 tego czerwca 2010 roku z inicjatywy koła „Zimorodek" spotkaliśmy się nad wodą z wychowankami Domu Dziecka z ul Pocztowej w Bielsku Białej. Było to pierwsze takie spotkanie i miało ono charakter piknikowy z małą dozą rywalizacji. Nad jezioro Żywieckie wybrało się z nami sześcioro wychowanków wraz ze swoim opiekunem Panem Krzyśkiem. Pod placówką spotkaliśmy się przed godziną 10 tą rano, każdy z nas miał jakieś miejsca w samochodzie aby zabrać dzieciaki, o 10 w korowodzie ruszamy na łowisko. Na miejsce niedzielnego wędkowania wybraliśmy brzeg w rejonie „Rumcajsa". Pogoda tego dnia okazała się łaskawa i ranek powitał nas raczej pochmurnym niebem które z godziny na godzinę przejaśniało się aż w końcu wyszło słońce. Opiekunowie z Koła oczywiście byli gotowi i każdy z nich przygotował zestaw zanęt, przynęt i przyborów koniecznych do zapewnienia dzieciakom maximum rozrywki. Po kilku słowach wstępu i rozlosowaniu teamów rozpoczynamy zabawę. Zasady są proste, chcemy złowić jak najwięcej rybek, nauczyć młodzież podstawowych zasad obowiązujących nad wodą w trakcie wędkowania i rozpalić w nich wędkarskiego ducha. Łowimy 4 godziny wpuszczając rybki do siatek, potem każdy uczestnik oddelegowuje największą rybkę na wagę a resztę zgodnie z zasadą "no kill" wypuszcza z powrotem do jeziora. Ku radości naszej i dzieciaków uklejka współpracowała tego dnia znakomicie więc każdy mógł pochwalić się kilkunastoma złowionymi rybkami. Bakcyla połknął nawet sam wychowawca wyciągając z wody kilka uklei.

W okolicy południa wszyscy robimy się nieco głodni więc czas na kiełbaski przygotowane przez specjalistę w dziedzinie grillowania. Po posiłku z nowymi siłami znów wpadamy w wir wędkarskiej pasji.

Całą imprezę na kliszy aparatu uwiecznia Pan Krzysztof i ja, zdjęcia będą wspaniałą pamiątką dla nas wszystkich. Około 16 oficjalnie zakańczamy zmagania i ważymy największe rybki. Na twarzach dzieci widać podniosłość chwili, wszyscy z wielkim zaangażowaniem walczyli przecież o puchar który przypadł dziewczynce za największego okonia jaki skusił się na białego robaka. Mimo że puchar był jeden to każdy z uczestników otrzymał dyplom pamiątkowy z tego jakże udanego spotkania.

Wnioski nasuwają się takie:
Wspaniała impreza, zasłużone
podziękowania dla wszystkich organizatorów i uczestników, oby więcej takich
spotkań w tym towarzystwie a uśmiech dzieciaków jest najlepszym dowodem na to
że chyba warto się starać.
Już planujemy kolejne takie
spotkanie, a dzieci przygotowały dla nas niespodziankę która ubarwi ściany
naszego koła. Jeszcze raz wielki szacun dla Wszystkich !
A jak było to zobaczcie sami na
zdjęciach
Tekst: W. Duraj
Zdjęcia: K. Talik W. Duraj
Komentarze (1)
Kamieński Marcin Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -
