Logowanie

Zarejestruj się

Aktualności

Spinningowe Mistrzostwa Koła Zimorodek 2011

 

W dniu 04.06.2011r w sobotę na Skawie rozegrana została pierwsza tura zawodów o tytuł spinningowego mistrza koła Zimorodek. Dzień był pogodny i ciepły, lecz burze które w poprzednich dniach zjawiały się popołudniami spowodowały, że rzeka szła podwyższona i mętna.

 

Na starcie zjawiło się 8 zawodników gotowych powalczyć o ten zaszczytny tytuł, piękny puchar i oczywiście wspaniałą nagrodę w postaci bonu opiewającego na sumę aż 460 złotych.

 

Start nastąpił o godzinie 15 00. Każdy poszedł w swoją stronę szukając najbardziej rybnej miejscówki w tym dniu. W górze rzeki były klenie i okonki niestety nie za bardzo jeszcze rosłe. Ten odcinek nie przyniósł więc miarowej ryby i koledzy, którzy się tam udali wrócili z „pustymi” aparatami.

 

Dolny odcinek był jeszcze gorszy bo nawet ryb „maluchów” nie było zbytnio. Może trzy dziobnięcia kleników . Jedyne zebranie z powierzchni wody, które zaobserwowałem wraz z kolegami i w które posłałem swojego „kilerka” przyniosło miarowego tęczaka. Był to tęczak, który przyniósł mi zwycięstwo w tej turze i już praktycznie postawił mnie na pudle w ogólnej kwalifikacji.

 

 

Tura pierwsza zakończyła się o 20.15. Szybkie wyniki i „ucieczka” do domu przed wszędobylskimi komarskami, które przez cały czas trwania zawodów upijały się naszą krwią.

 

Tura druga następnego dnia to już jezioro Żywieckie, które to bardzo dobrze wszyscy znamy i gdzie każdy z nas ma zamiar pokazać „coś wielkiego” sędziemu.

Start o 6.15 . Pogoda zapowiada się nijak bo jezioro zostało zasłonięte gęstą mgłą. Dopiero po godzinie mleczna zasłona całkowicie opadła i palące słońce towarzyszyło nam do końca zawodów.

Tu na początku tury padły dwa ładne okonie Tomka Z na 28 cm i Dariusza B na 22cm. Ja wiedziałem, że żeby wygrać potrzebuję okonia i kogoś z zerem. O zero byłem spokojny bo ryb jak na lekarstwo lecz ten okoń….. to naprawdę nie takie proste.

 

 

Pierwsze melduje się u mnie szczupaczek, niestety brakuje mu jeszcze z parę długich lat by móc z nim zrobić sesję zdjęciową. Potem padł okonek, ale wersja akwariowa.

A potem…. cisza.

Biczowałem wodę coraz to bardziej nerwowo. Sam nawet nie pamiętam co ja do wody nie rzucałem, a tu nawet odprowadzenia nie było.

Dopiero godzinę przed końcem trafiłem stadko okonków i po trzech malcach trafił się ten upragniony ponad 19 cm potwór. Dla mnie zawody już się w tej chwili skończyły i po tych paru godzinach dużego stresu pojawiło się wreszcie rozluźnienie.

 

 

Na miejscu zbiórki dowiaduje się, że ryb znów było jak na lekarstwo. W sumie złowiono cztery wymiarowe okonie i jednego szczupaka, którego łowcą okazał się Tomasz Z. Była to też największa ryba zawodów, za którą otrzymał pamiątkowy „pucharek”

 

 

Całe zawody były przeprowadzone na żywej rybie. Wszyscy uczestnicy otrzymali jednakowe miarki, na których kładło się złowione ryby i aparatem lub telefonem robiło się zdięcia. Po zakończonej turze foty trafiały do laptopa gdzie sędzia Wojciech Duraj sprawdzał dokładnie miarę i notował wyniki na listach startowych.

 

 

Oficjalne wyniki to:

1 miejsce Tomasz Baniak

2 miejsce Tomasz Ziemiński (największa ryba zawodów)

3 miejsce Dariusz Baniak

 

Dziękuje wszystkim za tak miłą atmosferę i wspaniałą rywalizację do ostatniej godziny. Za pysznego grilla na zakończenie zawodów. Dziękuje Sędziemu za poświęcony czas oraz zarządowi Zimorodka za organizację tej imprezy.

 

 

do zobaczenia nad wodą

byku

 

 

Poleć znajomemu

Zdjęcia

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Nasze Menu

Nasze wiadomości

Komentowane wiadomości

Nasi członkowie

Nasze zdjęcia

Nasza sonda

Wędkarska wyprawa moich marzeń to wyjazd:
Na szczupaki do Szwecji
Do Norwegii na halibuta
Na ostroboki/barakudy do Australii
Na Rio Ebro na sumy
Do Nowej Zelandii na pstrągi
Do Mongolii na tajmienie i łososie
Na bieługi na Ural
Do USA na wallaye, muskie i bassy
Do Kanady na steelheady
Na Arapaime na Amazonkę
Głosuj wyniki

Na skróty

Ilość odwiedzin