Za nami kilka słonecznych dni, które sprawiły, że w szybkim tempie z jezior znikła pokrywa lodowa. Każdy z nas dobrze o tym wiedział, że przyducha nie oszczędziła naszych jezior ale nikt nie zdawał sobie sprawy co tak naprawdę znajduje się pod lodem. Po dzisiejszej wizycie nad jeziorem Krzczeń jestem strasznie zdruzgotany i zaniepokojony o nasze Otwarcie Sezonu Spławikowego, które właśnie planowaliśmy na 11 kwietnia. Niski stan wody a do tego masa gnijących ryb nie wróżą nic dobrego. Miejmy nadzieje, że odpowiednie władze zajmą się całą tą sytuacją i odpowiednio zareagują.