Za nami kilka słonecznych dni, które sprawiły, że w szybkim tempie z jezior znikła pokrywa lodowa. Każdy z nas dobrze o tym wiedział, że przyducha nie oszczędziła naszych jezior ale nikt nie zdawał sobie sprawy co tak naprawdę znajduje się pod lodem. Po dzisiejszej wizycie nad jeziorem Krzczeń jestem strasznie zdruzgotany i zaniepokojony o nasze Otwarcie Sezonu Spławikowego, które właśnie planowaliśmy na 11 kwietnia. Niski stan wody a do tego masa gnijących ryb nie wróżą nic dobrego. Miejmy nadzieje, że odpowiednie władze zajmą się całą tą sytuacją i odpowiednio zareagują.
Komentarze (3)
Pol Łukasz Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -
Byłem i widziałem to co się stało w prasie piszą 1,5 tony ludzie to okrutne kłamstwo!!!. Śniętej ryby było 5 razy więcej.Ekipy sprzątały Śnięte ryby juz od końca lutego a finałowe oczyszczanie miało miejsce od 30 marca do 2 kwietnia.Wybrałem się w wielki piątek by zobaczyć efekty a tam dalej biało eh szkoda gadać ze jezioro nad które jezdzilem przez cały sezon straciło tyle na wartości.Zapytałem sie miejscowych co według nich było przyczyną odpowiedzieli bez 2 zdan obnizony poziom wody przede wszystkim.A możma było podniesc sluze lecz gospodarze odpowiedzieli ze lód był za gruby i mieli z tym problemy.Eh szkoda tylu gigantycznych koluchów sandaczy,okoni,leszczy i karpi.Zaskakujące jest to ze zaden karaś srebrzysty nie leżał pośród tysięcy śnietych ryb,przynajmniej one dały sobie rade.
Chrzanowski Henryk Data dodania: 1 rok temu Oceń: 0 + / -
