PZW - LATA 1950 - 1956
Pierwszy rok działalności w nowych strukturach cieszyńscy wędkarze rozpoczynają od zapoznania się, "kto zacz". Budowany z takim mozołem i uporem ośrodek w Kończycach zostaje im bezpardonowo odebrany, a jednocześnie zapoznają się z mechanizmami CENTRALNEGO ROZDZIELNICTWA.
Nowa masowa organizacja - PZW wprowadziła "nowe porządki", które w sposób grabieżczy pozbawiły cieszyniaków ich wędkarskiego dorobku, zaś CENTRALNE ROZDZIELNICTWO cieszyńskie wody ryb.
Dla przykładu - w 1953r. Koło Cieszyn dla zarybienia 156 km wód bieżących, na których gospodarowało, otrzymało z Okręgowej puli 10 (DZIESIĘĆ) kilogramów karpia, oraz 35 kg lina i 6 kg okoniopstrąga. Następne lata były jeszcze gorsze.
Zawiązuje się pierwszy Zarząd, którego Prezesem zostaje Jan JAGIEŁKO
W składzie tego Zarządu, do końca roku 1951 pracują:
Wojciech ZIELECKI - sekretarz, August AUGUSTYN*) - gospodarz, Tadeusz BOCEK - skarbnik, Karol ANTHONY, Jan ZIENTEK - członkowie. W 1951r. odbyły się wybory, prezesem wybrano ponownie Jana JAGIEŁKĘ, do Zarządu weszli Jan ZIENTEK jako wiceprezes, Rudolf SUMERA - sekretarz, mgr.inż Zdzisław DOMBKE**) - skarbnik, August AUGUSTYN - gospodarz, Karol ANTHONY, Witold FOBER - członkowie.
W 1952 Jan JAGIEŁKO, oraz część działaczy rezygnuje ze swoich funkcji, prezesurę obejmuje Jan ZIENTEK,
który pełni tą funkcję do 1956r. Do nowego Zarządu weszli wówczas: Otmar HORAK, Tomasz KUŻMA (były Prezes CTW ), Paweł DORDA, Józef CHMIEL, Franciszek CHMIEL, Rudolf HESS-ZIELECKI, Bronisław GĄSIOR, Teodor SAWKA, Józef SUŻYCKI.
W 1952r. Koło liczyło 342 członków, pod koniec tej kadencji, w 1956r. już 438 osób.
Jak czytamy na pożółkłych kartach Kroniki Koła, wędkarze w tych latach, wobec beznadziejnych wręcz przydziałów z Okręgu, wprowadzili dobrowolne "opodatkowanie", żeby za pozyskane środki finansowe zakupić materiał do zarybiania rzek i potoków powiatu.
W tejże sytuacji, w 1953r. dokonano usilnych starań, po wielu trudach zakończonych sukcesem, o dzierżawę od Lasów Państwowych zaniedbanego gospodarstwa stawowego wśródleśnego w Pruchnej.
22 stawki w układzie paciorkowym odrestaurowali członkowie Koła 1028-ma roboczogodzinami pracy, oraz dobrowolnym "opodatkowaniem" w wys. 50zł/członka. Koło liczyło wówczas 374 osób.
Dzięki temu, już w tymże roku, Koło wpuściło do wód otwartych 2059 kg ryb, co było już ilością dość znaczną, przy wspomnianych uprzednio 51 kg z Okręgowego przydziału.
W 1954r. po wielu zachodach odzyskano od Zarządu Lasów Państwqowych, ze statusem wiecznej dzierżawy, ośrodek hodowlany w Wiśle-Czarne. Natychmiast przystąpiono do robót naprawczych, oraz rozbudowy wylęgarni. Jeszcze w tymże roku, poświęcono na ten cel 1848 godziny. Uruchomiono wodociąg, filtr na jazie, wybudowano staw rotacyjny i unowocześniono aparaty wylęgowe. Na remont i rozbudowę ośrodka pewną kwotę wyasygnował Zarząd Główny PZW, oraz Urząd Wojewódzki w Katowicach.
Dla ochrony wód zawiązano w tym roku tzw. Honorową Straż rybacką.
W 1955r. dalej pracowano nad rozszerzeniem inwestycji Wisła-Czarne, budując drugi staw rotacyjny i planktoniarnię. Przy tych pracach członkowie sędzili 678 godzin.
W 1955r. Znaczna powódż na Wiśle. Na skutek ulewnych opadów, uległ poważnemu uszkodzeniu ośrodek hodowlany w Pruchnej, poniesiono znaczne straty w urządzeniach i hodowanej rybie. Natomiast w wylęgarni w Wiśle przekroczono po raz pierwszy ilość 100.000 szt narybku.
Rok 1956 - dalsze szkody na skutek ulewnych opadów w ośrodku w Pruchnej, hodowla w tymże ośrodku zaczyna być nieopłacalna. Wobec takich przeciwności, Zarząd czyni starania o pozyskanie gospodarstwa stawowego w Hażlachu. Rozpoczęto również budowę schroniska wędkarskiego w Wiśle-Czarne, dużej planktoniarni, oraz nowego filtru na jazie.
Spore szkody w rybostanie rzek i potoków czynią ciągłe zatrucia, zaczyna dotkliwie dawać znać o sobie chaotycznie i bezmyślnie rozbudowywana industralizacja, której największymi ofiarami stają się właśnie rzeki naszego regionu. To nie nowe zresztą, ale coraz straszniejsze wyzwanie dla wędkarskiej braci.
Oprócz opisanych wyżej prac gospodarczych i hodowlanych, Koło prowadzi również swoją dzialalność organizacyjną, wędkarską. Organizuje wiele zawodów, corocznie urządza liczne festyny, zabawy, co roku wydaje w salach cieszyńskiego hotelu "Pod Brunatnym Jeleniem" cieszący się ogromnym powodzeniem karnawałowy Bal Wędkarski, którego tradycje wejdą na długie lata do naszego kalendarza.
W 1956 roku Koło liczy 438 członków i dalej się rozwija.
*) August Augustyn - działający od początku w założonym w 1921r. Śląskim Towarzystwie Łowieckim i Rybackim w Cieszynie, jako prowadzący sekcję wędkarską. Znany w okresie przedwojennym i w latach po 1945r. hodowca ryb, szczególnie ryb łososiowatych. Swoją wielką wiedzą i doświadczeniem służył jeszcze kilkanaście lat w okresie powojennym cieszyńskim wędkarzom.
**) mgr.inż. Zdzisław DOMBKE - wieloletni dyrektor Państwowego Gospodarstwa Rybnego w Pogórzu, jeden z twórców nowoczesnej metody hodowli ryb słodkowodnych, wiele lat służył swoim doświadczeniem cieszyńskim wędkarzom. Pod jego fachowym nadzorem ośrodki hodowlane cieszyńskiego Koła dorównywały wynikami najlepszym hodowlom w Polsce. Wiele lat pełnił ważne funkcje w Zarządach cieszyńskiego Koła, odznaczony najwyższymi wyróżnieniami PZW, z medalem "CZŁONKA HONOROWEGO" włącznie. (zm. w 1991r.)
