Tweety na temat @pzworgpl

Polski Związek Wędkarski


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Do Zarządu Głównego PZW  (Przeczytany 3299 razy)

patriota

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 13
Do Zarządu Głównego PZW
« dnia: Luty 08, 2017, 19:54:15 »
Wnioskuję o zmianę nazwy związku i wykreślenie nazwy Polski Związek Wędkarski na ZWIĄZEK WĘDKARSKI  lub niech zostanie pzw ale jako prywatny związek wędkarski .Wykreślić Polski bo nie jest ogólnie dostępny dla Polaków.Prywatny bo chodzi wam tylko o kasę a nie o wędkarstwo.

henryk_p

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 110
Odp: Do Zarządu Głównego PZW
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 08, 2017, 21:50:22 »
Kolego "patriota" radzę zrezygnować z PZW aby  korzystać zwód stowarzyszenia gwarantuje ryby nie do przejedzenia i prawie za darmo opłata parę groszy średnio 300 plus prace na rzecz stowarzyszenia lub ekwiwalent w postaci kasy a tak poza tym wszystko inne za darmo.

stary_okon

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Do Zarządu Głównego PZW
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 30, 2017, 11:18:53 »
Jestem bardzo zły, wręcz zbulwersowany zachowaniem kontrolera z koła nr 44 Łazy;Zawiercia, w dniu dzisiejszym (30 04 2017) łowiłem na zbiorniku "Mitręga" w Łazach, złowiłem dwa karpie i zgodnie z regulaminem opisałem w rubrykach połowu, jestem inwalida pierwszej grupy i spakowanie trwa trochę dłużej jakby to robił młody zdrowy człowiek, wędkarz. Podszedł kontroler społeczny z koła Łazy i stwierdził, że nie mam prawa już przebywać nad brzegiem, po chwili zmienił zdanie, orzekając, że mogę być, ale karpi już mi nie wolno łowić, o czym wiem, nam dwa w siatce, zapisane i na tym koniec z rybą szlachetną, co prawda jeżeli ktoś mi mówi, że karp jest ryba szlachetna to wydaje mi się, że ktoś ze mnie kpi, ale mało ważne, i postanawia mnie upomnieć oddając sprawę do sądu koleżeńskiego, zapytałem co jest tego powodem, odpowiedział, że już mnie tu nie powinno być, Zbladłem, ale,  ponieważ jest człowiekiem spokojnym, inteligentnym, grzecznym, przemilczałem, dopiero na sądzie koleżeńskim będę bronił moich praw, no niech tam.
Przypomnę pewien punkt regulaminu połowu ryb, w punkcie tym jest mowa, że jeżeli wędkarz złowi limit np karpia, czyli dwa, musi opuścić łowisko, no lepszej głupoty nie słyszałem, a tym bardziej, ze zapisano ją jako prawo wędkarskie, a zatem zajeżdżam nad zbiornik , są brania, łowię dwa karpie w ciągu 30 min i muszę się pakować, no czysty debilizm, chciałbym widzieć tego bałwana który to wymyślił, a ja chce sobie połowić płoci, albo leszcza, albo szczupaka na żywca, a może mam ochotę na karaska lub lina, a tu przepis mądry jak ten co go stworzył mówi mi, że wynocha.

Ludzie, Wy tam z lub w PZW opamiętajcie się, co wy robicie, należy dodać do tego punktu, że połów dalszy jest dozwolony (bo nie ma takiego prawa by mnie ktoś od wody w wyrzucał bo złowiłem dwa karpie) ale innych gatunków ryb, a przyłowy zawsze były i będą i szlachetne (Boże kochany, karp i szlachta) należy wypuszczać.
Daję, piszę pod rozwagę bo to co mnie dzisiaj spotkało to draństwo i zła interpretacja prawa wodnego przez strażników społecznych, i polecam więcej szacunku dla kolegi wędkarza.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 30, 2017, 11:29:49 wysłana przez stary_okon »

zlapwypusc_

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Do Zarządu Głównego PZW
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 16, 2017, 23:02:49 »
Witam szanowne grono ,postanowiłem tutaj na forum zadać pytanie albo raczej przedstawić pewien problem (z mojego punktu widzenie -bardzo ważny ).
Proszę mi powiedzieć jak się ma sprawa wędkarzy którzy zasiedlają i okupują dziesiątki metrów linii brzegowej (atrakcyjnej  dla wędkarzy) , zakładając obozowiska na kilka miesięcy ?
Taka sytuacja ma miejsce na zbiornikach w Poraju -gdzie w ubiegłym roku widziałem nawet "TOYTOY" ustawiony z boku. W tym roku również ten problem dotyczy zbiornika Dzibice . Rzecz dla mnie wręcz nie pojęta  , cała linia brzegowa w lesie  jest jednym wielkim obozowiskiem przyczep Campingowych i namiotów , ogrodzonych parawanami . Ludzie Ci zajeli spory kawałek atrakcyjnego z punktu widzenia wędkarzy  brzegu i przeganiają każdego kto się tam zbliży , zagrodzili nawet w pewnym momęcia  wodę bojami . Jakim prawem ktoś może na kilka tygodni lub nawet miesiący  zagarnąć dla siebie spory kawałek linii brzegowej , dla czego nikt z tym nic nie robi??? A jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy , mianowicie : kto ich z kontroluje ? kto sprawdzi ile ryb dziennie łowia ? kto sprawdzi czy wypuszczają rybe bez wymiaru ? .  Ja nie uwierzę że kolesie którzy siedzą tam kilka tygodni , jak złowią limit dzienny z rana , to do następnego dnia już nic nie łowią . I jeszcze jeden aspekt tej sprawy - płace składke tak samo jak wszyscy , a jednak  przez większą cześć sezonu nie mogę korzystać  z niektórych miejsc , bo są one zajmowane przez pewne grupy "wędkarzy" .Proszę o ustosunkowanie się do tego problemu , i myśle że moje zdanie potwierdza wielu wędkarzy -pozdrawiam  Mariusz
« Ostatnia zmiana: Maj 16, 2017, 23:08:22 wysłana przez zlapwypusc_ »

osamark

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 506
Odp: Do Zarządu Głównego PZW
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 17, 2017, 07:42:35 »
Pozwala na to (długie przebywanie na nad wodą publiczną) prawo, ustawa "prawo wodne" Art. 34.

Miłej lektury.

dariuszkrystosiak

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 949
Odp: Do Zarządu Głównego PZW
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 17, 2017, 21:19:10 »
Żadna nowość taka okupacja. Nad Narwią i Bugiem są miejscówki gdzie też tak się dzieje. Jak któryś siedzi kilka dni i się zbiera to wcześniej dzwoni po znajomych i przyjeżdża następny na miejscówkę.

henryk_p

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 110
Odp: Do Zarządu Głównego PZW
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 17, 2017, 23:57:44 »
Malkontenci to w końcu jest ta demokracja czy jej brak jak przepisy zaostrzą to plujecie jadem że brak demokracji to w końcu wiecie czego chcecie po równo już  też było złe.A może trochę tolerancji przecież kup przyczepę i siedz,  czy ktoś komuś zabrania przecież jest ta niby wasza demokracja.

osamark

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 506
Odp: Do Zarządu Głównego PZW
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 18, 2017, 06:57:49 »
Dlaczego niby demokracja ?
Tak, to jest wolność i demokracja.
I dlaczego "wasza" ?
To demokracja wszystkich obywateli RP.
Każdy jest równy według Konstytucji.
Może przebywać nad wodą publiczną tyle ile chce i nic nikomu do tego.


okonek63

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 35
Odp: Do Zarządu Głównego PZW
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 18, 2017, 19:58:04 »
Kolego osamark zapraszam z namiotem na Pławniowice. Wytłumaczysz tym ubranym na czarno z pałą przy boku że to Twoje prawo.

k_piotr

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 340
Odp: Do Zarządu Głównego PZW
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 18, 2017, 22:23:27 »
Siedzieć można. A zakaz biwakowania może wydać właściciel terenu lub odpowiedni urząd (leśnik, starosta, wójt itp). Poza tym te 1,5 m terenu od brzegu to nie jest obszar na biwak tylko dostęp - jak ktoś tam postawi namiot to z automatu ogranicza dostęp pozostałym
boję się, ssr...m

osamark

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 506
Odp: Do Zarządu Głównego PZW
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 19, 2017, 07:00:16 »
Życie nie jest proste.
Na publicznym parkingu też ludzie stoją miesiącami i co, nie wolno ?
1,5 m nie od linii wody tylko od linii brzegowej. Przy niskim stanie wód przeważnie jest to spory teren.
Demokracja polega na tym aby można współistnieć pokojowo.
Jeśli ktoś był pierwszy, no cóż trudno, wody jest sporo i każdy znajdzie swoje miejsce.

Zakaz biwakowania nad wodą to temat śliski, art. 34 ustawy "prawo wodne" dał obywatelom dość szerokie uprawnienia i tylko w określonych prawem zapisach ustaw można te prawa ograniczać.

Nigdy nie szukałem tych zapisów ale główna zasada naszego systemu prawnego jest taka:

obywatel może robić wszystko to co nie jest zakazane prawnie, a urzędy mogą zrobić tylko to na co posiadają upoważnienia zapisane w ustawach państwa polskiego.

To duża różnica, zakaz musi być wydany z wskazaniem ustawy i zapisu na podstawie którego został wprowadzony. Inaczej zawsze można go zaskarżyć i doprowadzić do jego unieważnienia, nie mówiąc o karaniu na podstawie wadliwie wydanej uchwały lub decyzji.

Jeśli ci czarni z pałą przy boku to Policja to nieraz już z nimi walczyłem i dałem radę.




k_piotr

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 340
Odp: Do Zarządu Głównego PZW
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 20, 2017, 10:01:35 »
1,5 m nie od linii wody tylko od linii brzegowej. Przy niskim stanie wód przeważnie jest to spory teren.


No tylko te 1,5m to jest minimum ale dotyczy oczywiście ograniczania dostępu poprzez grodzenie działek przyległych do wód skarbu państwa - nad rzekami jest to spory kawał nieogrodzonych łąk, gorzej ma się sprawa jezior. No i nikt nie zabrania po cichu sadzić w takich miejscach krzaczorów  ;)

No i wg mnie na tym pasie 1,5m nie powinno być biwakowania
boję się, ssr...m

osamark

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 506
Odp: Do Zarządu Głównego PZW
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 20, 2017, 11:06:18 »
Trudno dokładnie określić definicję "biwakowania" ?

k_piotr

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 340
Odp: Do Zarządu Głównego PZW
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 20, 2017, 14:29:57 »
To może inaczej: Nie można ograniczać dostępu oraz przejścia na pasie o szerokości minimum 1,5 metra od linii brzegowej naturalnych zbiorników wodnych.
Pasi teraz ?
boję się, ssr...m

osamark

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 506
Odp: Do Zarządu Głównego PZW
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 20, 2017, 20:21:11 »
Ok. to już jest bardziej zrozumiałe.
Co znaczy dostęp ? Do czego ? Do wody? Jak ja lub moja rodzina akurat zajęła tę część. to co ?
Mamy sobie pójść bo przyszedł ktoś inny ? Przecież kawałek dalej jest następny dostęp do wody.
A przejść ? Oczywiście, uważam że możesz przejść, jak ktoś tam jest? Jaki problem ?
Natomiast. grodzenie jest niezgodne z prawem i podlega karze. Trzeba zgłosić w odpowiedniej instytucji.

 

Copyright © 2013 Simple Machines All Rights Reserved.