Polski Związek Wędkarski

Nasze PZW => Przepisy PZW => Wątek zaczęty przez: stary_okon w Kwiecień 30, 2017, 11:28:36

Tytuł: Przepis jak przepis o d... rozwalić.
Wiadomość wysłana przez: stary_okon w Kwiecień 30, 2017, 11:28:36
...to zależy kto rankiem wcześniej wstanie z pryka

Jestem bardzo zły, wręcz zbulwersowany zachowaniem kontrolera z koła nr 34 Łazy/Zawiercia, co prawda słyszałem o jego nadgorliwości od przygodnych wędkarzy, ale jak to człowiek, mnie to nie dotyczy bo jestem w porządku wobec kolegów i RAPR, szczególnie. W dniu wczorajszym (30 04 2017) łowiłem na zbiorniku "Mitręga" w Łazach, po prostu pojechałem na rybki i posiedzieć nad wodą, w pół godziny złowiłem dwa karpie i zgodnie z regulaminem opisałem w rubrykach połowu, jestem inwalidą pierwszej grupy i mam ograniczenia ruchowe, zatem kiedy jestem już nad wodą, a jestem może trzy cztery razy w roku, to chcę trochę posiedzieć, połowić, ale, jak się okazuje nie wolno mi, a nawet gdybym chciał to i spakowanie trwa trochę dłużej jakby to robił młody zdrowy człowiek, wędkarz. Podszedł kontroler społeczny z koła Łazy i stwierdził, że nie mam prawa już przebywać nad brzegiem, i mam się pakować i won, po chwili zmienił zdanie, orzekając, że mogę być, ale karpi już mi nie wolno łowić, o czym wiem, nam dwa w siatce, zapisane i na tym koniec z rybą szlachetną, co prawda jeżeli ktoś mi mówi, że karp jest rybą szlachetną to wydaje mi się, że ktoś ze mnie kpi, ale mało ważne, i by mi udowodnić swoją wyższość postanawia mnie upomnieć oddając sprawę do sądu koleżeńskiego, zapytałem co jest tego powodem, odpowiedział, że już mnie tu nie powinno być. Zbladłem, nogi mi się ugięły, bo zawsze kiedy spotykam się z niekompetencją burzy się we mnie coś bardzo brzydkiego, ale, ponieważ jest człowiekiem spokojnym, grzecznym, przemilczałem, dopiero na sądzie koleżeńskim będę bronił moich praw, no niech tam.
Przypomnę pewien punkt regulaminu w zezwoleniu na połów ryb, w punkcie tym jest mowa, że jeżeli wędkarz złowi limit np karpia (czytaj ryby szlachetnej) czyli dwa, musi opuścić łowisko, no lepszej głupoty nie słyszałem, a tym bardziej, ze zapisano ją jako prawo wędkarskie, a zatem zajeżdżam nad zbiornik , są brania, łowię dwa karpie w ciągu 30 min i muszę się pakować, no czysty debilizm, zapomniał, że mam prawo jeszcze do połowu pięciu kilogramów BIAŁEJ RYBY, chciałbym widzieć tego bałwana, który to wymyślił, a ja stary dureń, schorowany, należący do związku od tylko jego powstania z czystą kartą chcę sobie posiedzieć nad wodą, połowić płoci, albo leszcza, albo szczupaka na żywca, a może mam ochotę na karaska lub lina, a tu przepis mądry jak ten co go stworzył mówi mi, że wynocha.

Ludzie, Wy tam z lub w PZW opamiętajcie się, co wy robicie, należy dodać do tego punktu, że połów dalszy jest dozwolony (bo nie ma takiego prawa by mnie ktoś od wody w wyganiał bo złowiłem dwa karpie) albo innych gatunków ryb, a przyłowy zawsze były i będą i szlachetne (Boże kochany, karp i szlachta) należy wypuszczać.
Daję, piszę pod rozwagę, bo to co mnie wczoraj spotkało to draństwo i zła interpretacja prawa wodnego przez strażników społecznych, i polecam więcej szacunku dla kolegi wędkarza.

Zatem czekam na wezwanie przed sąd koleżeński w sprawie... no właśnie, w jakiej sprawie?
Pozdrawiam normalność - Wodom Cześć
Tytuł: Odp: Przepis jak przepis o d... rozwalić.
Wiadomość wysłana przez: k_piotr w Maj 08, 2017, 11:38:31
" przypadku złowienia 2 szt. ryb łącznie z gatunku karp i amur należy przerwać wędkowanie lub zmienić metodę połowu na żywca bądź spinning" - fakt to jest z herkulesa ale pewno podobny jest z Mitręgi

Wykupując karnet akceptujesz regulamin - może jest to bez sensu ale powoduje mniej zanęty oraz mniej okaleczonych ryb, bo i tak więcej brać nie można - a wystarczyło 1 szt puścić wolno
Tytuł: Odp: Przepis jak przepis o d... rozwalić.
Wiadomość wysłana przez: osamark w Maj 08, 2017, 14:47:43
Cóż ludzka głupota nie zna granic ale:

Po pierwsze, wydaje się, iż zbiornik jest wodą płynącą należącą do któregoś RZGW. (woda publiczna płynąca, gdzie PZW jest tylko uprawnionym do rybactwa)

Nikt nie ma prawa na takiej wodzie zabraniać nam przebywania  (patrz art. 34 Prawa Wodnego) - to że PZW jest uprawnionym do rybactwa to ma prawo do określenia niektórych warunków uprawiania Amatorskiego Połowu Ryb aby prowadzić racjonalną gospodarkę rybacką (nie może zabronić nam przebywania, wypoczywania, pływania itd. na tej wodzie)

Po wtóre, nie wydaje się aby Karp był rybą pożądaną w wodach płynących ?

Jego ochrona na tym zalewie chyba jest sprzeczna z prawem i nie wchodzi w zakres "racjonalnej gospodarki rybackiej"

Ja tam nie łowię, ale ktoś tą sprawę powinien tam wyjaśnić (np. jakim prawem tam ten karp pływa ?, a jak już to dlaczego ma limity i chyba wymiar ?)
Tytuł: Odp: Przepis jak przepis o d... rozwalić.
Wiadomość wysłana przez: henryk_p w Maj 08, 2017, 16:11:22
Kol.stary-okon oczerniasz strażnika SSR a sam nie przestrzegasz prawa które obowiązuje w waszym okręgu radzę przeczytać zasady wędkowania na 2017r zawarte w uchwale ZO 55/2016 z dn.29.09.2016 w rozdz.IX pkt.4:"Po złowieniu dobowego limitu następujących gatunków ryb;sum,szczupak,sandacz,boleń i karp wędkarz jest zobowiązany zakończyć wędkowanie"bycie inwalidą nie zwalnia z przestrzegania prawa które obowiązuje dla wszystkich członków waszego okręgu.A tak na marginesie trzeba być profesorem aby znać wszystkie zakazy i nakazy w waszym okręgu.Muszę przyznać że jestem członkiem okręgu wałbrzyskiego na wszystkich wodach obowiązuje RAPR i Regulamin na zbiorniki do 1 hektara,prawo może być proste łatwe i przyjemne ale prawo.   
Tytuł: Odp: Przepis jak przepis o d... rozwalić.
Wiadomość wysłana przez: k_piotr w Maj 09, 2017, 05:58:58
osamark, a jak ktoś wpisze takowe założenia dot. ochrony ryb w operacie rybackim, który zostanie ostemplowany na czerwono ?
Dzierżawa własności skarbu państwa na dzień dobry może ograniczać prawa obywatela

PS: fakt że taki wpis "zwijaj się natychmiast jak złowisz dwie ryby" jest już grubą przesadą...
Tytuł: Odp: Przepis jak przepis o d... rozwalić.
Wiadomość wysłana przez: osamark w Maj 09, 2017, 07:18:15
Dzierżawa jako forma umowy nie zmienia stosunków własnościowych. Mimo dzierżawy czegoś, to coś nie zmienia właściciela.

Więc mimo dzierżawy wód, one  dalej należą do Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego więc są wodami publicznymi. (własność decyduje o klasyfikacji wody - publiczna czy nie)

Dzierżawa nie może ograniczyć powszechnych praw wynikających z ustawy Prawo Wodne art. 34 dotyczących wód publicznych.

Jeśli by tak było, to taki zapis odnaleźlibyśmy w tej Ustawie lub w innych zapisach prawnych.

Ja takich nie znam.

Mimo dzierżawy przez PZW, ja jako obywatel RP mam prawo tam robić wszystko to co wynika z zapisu powyżej wspomnianego art. 34 i nic PZW do tego. To nie jest własność PZW, te wody prawem zostały przekazane do powszechnego korzystania wszystkim, a PZW na zasadzie umowy "użyczenia" może jako uprawniony do rybactwa uprawiać tam rybactwo.

Ustawa nadała PZW prawo (tylko na wodach obwodów rybackich) do określenia niektórych warunków uprawiania Amatorskiego Połowu Ryb koniecznych do racjonalnej gospodarki rybackiej i tylko tyle.

Dodatkowo umowa użyczenia z RZGW określiła w operacie rybackim  obowiązki jaki ma PZW względem tej wody. (zarybianie , itd...) Dodatkowo operat rybacki też musi być zgodny z obowiązującym prawem wynikającym z ustaw i rozporządzeń. Nie może tworzyć prawa, musi go przestrzegać.

Nie znam szczegółowo zapisów dotyczących ryb uznanych jako: nierodzime.

Możliwe, iż zalewy jako podobne wodom stojącym mogą być w jakiś warunkach zarybiane karpiem.
Ale jeśli tak to można to pewnie odnaleźć w "operacie rybackim" tego obwodu.

Jeśli komuś "przeszkadza" w tej wodzie karp, może tę sprawę wyjaśnić.

Ja tam nie łowię.

Natomiast zapis o opuszczenia stanowiska to łamanie prawa na wodach publicznych (na stanowisku ja jako obywatel RP mogę spędzać dowolną ilość czasu i nic PZW do tego).

Tytuł: Odp: Przepis jak przepis o d... rozwalić.
Wiadomość wysłana przez: k_piotr w Maj 12, 2017, 08:44:34
Obwód rybacki rzeki Przemsza – nr 1
Tytuł: Odp: Przepis jak przepis o d... rozwalić.
Wiadomość wysłana przez: pro26 w Maj 14, 2017, 12:04:59
Jeśli to woda Państwowa a nie jakieś bajoro to może Ci najwyżej nagwizdać. Bardzo często strażnicy społeczni kierują się tylko regulaminem a regulamin nie jest żadnym aktem prawnym. Nie zawsze, nie wszędzie nie stosując się do regulaminu łamiesz prawo. Sądem koleżeńskim nie należy się przejmować, zawsze możesz skierować sprawę do prawdziwego sądu. Grunt to znać prawo a nie regulamin.
Tytuł: Odp: Przepis jak przepis o d... rozwalić.
Wiadomość wysłana przez: k_piotr w Maj 15, 2017, 13:02:42
Podważyć można każdy regulamin ale chyba nie o to chodzi.

W ustawie o rybactwie i w rozporządzeniu o warunkach nie ma mowy że nie można spiningować i łowić na spławik jednocześnie (mieści się to w limicie 2 wędek), a jednak takowego zakazu nikt nie kwestionuje. Podobna sytuacja jest z podbierakiem - wszyscy mają i używają choć ustawa wyraźnie mówi że nie możemy takowego sprzętu nawet posiadać (nie ma żadnego wyroku sądu, który by załagodził ten zakaz)

2a. Posiadanie zezwolenia, o którym mowa w ust. 2, potwierdza dokument wydawany przez uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim określający podstawowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb ustalone przez uprawnionego do rybactwa wynikające z potrzeby prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie rybackim, uwzględniającej w szczególności wymiary gospodarcze, limity połowu, czas, miejsce i technikę połowu ryb. Zezwolenie może także wprowadzać warunek prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb, a w przypadku wprowadzenia tego warunku, określać sposób prowadzenia tego rejestru.

ustawa daje możliwość ograniczania - gratuluję tylko osobie, która podbiła operat z taką racjonalną gospodarką rybacką czerwoną pieczęcią z kartofla
Tytuł: Odp: Przepis jak przepis o d... rozwalić.
Wiadomość wysłana przez: osamark w Maj 15, 2017, 13:47:40
Prawo nie jest takie proste, a zapisy jego są co najmniej dyskusyjne.
Myślę, iż prawo dotyczące łowienia ryb w Polsce jest do pilnej zmiany.

Wydaje się, iż nic nie przeszkadza jednoczesnemu spiningu i łowieniu na spławik, ale jak interpretować zapis ustawy o rybactwie śródlądowym art. 8.:
Art. 8.
1. Zabrania się połowu ryb:
.
.
11) więcej niż dwiema wędkami jednocześnie, a w wypadku ryb łososiowatych i lipieni – więcej niż jedną wędką;


No cóż, na pewno istnieje ograniczenie do połowu tylko jedną wędką w pewnych wypadkach, niestety zapis jest mało precyzyjny:
- czy na wodach gdzie przebywają te ryby można łowić tylko na jedną wędkę ?
- czy można mieć dwie wędki spławikowe ? (ponieważ łowimy na przynęty na które nie złapiemy tych ryb ?
- chyba jak łowimy na spining na takich wodach, to ustawa zabrania łowić na drugą wędkę spławikową (na spining na pewno da się złapać takie ryby)



Tytuł: Odp: Przepis jak przepis o d... rozwalić.
Wiadomość wysłana przez: k_piotr w Maj 15, 2017, 13:54:45
Spławik w wodzie, spining w ręku a w razie kontroli mówisz: "Panie ja tu na okonie przyszedłem, a ten Lipień to przyłów był" albo "Panie jak tego Lipienia złowiłem to miałem tylko jedną wędkę rozstawioną"

Tak właśnie wygląda sprawa bardzo ogólnych przepisów ustawowych, które są rozwlekane na przeróżne regulaminy pod pretekstem RACJONALNEJ GOSPODARKI RYBACKIEJ - wszyscy wiedzą że takie coś jest ale nic poza tym
W budowlance też jest tego typu stwierdzenie - ZGODNIE ZE SZTUKĄ BUDOWLANĄ - choć nikt jeszcze nie określił o co chodzi i co to jest ta sztuka - jak inspektor z kierownikiem się nie lubią to choćby budynek był ideał to i tak nie odbiorą bo niezgodnie ze sztuką i ch... poprawki
Tytuł: Odp: Przepis jak przepis o d... rozwalić.
Wiadomość wysłana przez: eegon w Czerwiec 02, 2017, 09:56:46
Na temat kontroli można pisać długie opowiadania. Nie tak dawno w okręgu tarnow była kontrol. Jak zaczęli kontrolować kilku panów pod wpływem którzy zrobili się agresywni to się strażnicy zawineli. Ok rozumiem nikt nie chce się narażać na uszkodzenia. Ale dlaczego nie wezwali policji jako wsparcia żeby uspokoiła towarzystwo tylko po prostu zostawili to bydło bo inaczej kogoś kto się tak zachowuje nie można nazwać.
Tytuł: Odp: Przepis jak przepis o d... rozwalić.
Wiadomość wysłana przez: k_piotr w Czerwiec 02, 2017, 13:12:20
I to jest właśnie "równe traktowanie" kontrolowanych - dzieci i "normalnych" wędkarzy pewnie trzepią suchoklatesy, a jak się kozak trafi to przemykają po cichu
Tytuł: Odp: Przepis jak przepis o d... rozwalić.
Wiadomość wysłana przez: lukasz5050 w Sierpień 19, 2017, 20:37:20
witam wszystkich
drogi stary okoniu
poczytaj dobrze zasady obowiązujące w Okręgu Katowice
przepis o którym mówisz obowiązuje na wodach przygranicznych Czechami- czyli musisz opuścić łowisko po złowieniu limitu a nie na wszystkich wodach okregu gdzie poza warunkami zezwolenia obowiązuje regulamin amatorskiego połowu ryb
Tytuł: Odp: Przepis jak przepis o d... rozwalić.
Wiadomość wysłana przez: hamlets w Listopad 07, 2017, 10:53:51
A wystarczyło wypuścić jednego karpia... i łowić dalej.

Inna sprawa, że jest pewna nielogiczność przy wypełnianiu rejestrów...
Powiedzmy, że złowiłem jakąś rybę- włożyłem do siatki, wpisałem do rejestru i łowię sobie dalej, złowiłem kolejną fajniejszą od tej pierwszej, i chciałbym wypuścić tą pierwszą a zabrać drugą... czy w takim przypadku mam skreślać poprzedni wpis i robić nowy ??
Pytam bo do domu zabieram mniej więcej 2-3 ryby rocznie, więc odpowiedź zabierz obie mnie nie interesuje ;-)
Tytuł: Odp: Przepis jak przepis o d... rozwalić.
Wiadomość wysłana przez: wb1119 w Listopad 07, 2017, 12:24:35
W naszym okręgu wpisujesz ryby po zakończeniu łowienia, tylko te które zabierasz. Rybę drapieżną, którą chcesz zabrać po zabiciu wpisujesz. Chyba z tym nie ma problemu.
Tytuł: Odp: Przepis jak przepis o d... rozwalić.
Wiadomość wysłana przez: okregsiedlce w Listopad 07, 2017, 14:32:11
@ hamlets - ryby w siatce traktujemy jako przeznaczone do zabrania - to raz, wpis w rejestrze robimy po zakończeniu łowienia - to dwa, przewalanie ryb w siatce, która to fajniejsza - to mało etyczne i passé.
Tytuł: Odp: Przepis jak przepis o d... rozwalić.
Wiadomość wysłana przez: dariuszkrystosiak w Listopad 07, 2017, 19:00:10
@ hamlets - ryby w siatce traktujemy jako przeznaczone do zabrania - to raz, wpis w rejestrze robimy po zakończeniu łowienia - to dwa, przewalanie ryb w siatce, która to fajniejsza - to mało etyczne i passé.

Ale chyba dopuszczalne ?
Tytuł: Odp: Przepis jak przepis o d... rozwalić.
Wiadomość wysłana przez: henryk_p w Listopad 07, 2017, 19:35:06
Kol.każda większa ryba w siatce o małej średnicy przechowywana przez kilka godzin teoretycznie to trup po zakończeniu wędkowania, więc moim zdaniem ryba w siatce to ryba do zjedzenia.A tak na marginesie pies na łańcuchu to draństwo  a ryba w siatce o małej to co średnicy?.
Copyright © 2013 Simple Machines All Rights Reserved.