Tweety na temat @pzworgpl

Polski Związek Wędkarski


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Gdzie odbywają, się zawody wędkarskie ???  (Przeczytany 806 razy)

sarenek

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 3
Gdzie odbywają, się zawody wędkarskie ???
« dnia: Czerwiec 11, 2009, 16:51:30 »
Witam ! Może ktoś wie, gdzie i kiedy w najbliższym czasie odbywają się zawody wędkarskie w powiecie świeckim lub województwie kujawsko-pomorskim ? Wiem ,że chyba zawody odbywają się w Grzybku koło Osia , dość często. Proszę o odpowiedzi z góry dziękuje. :)

wedkarz1964

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 87
Okręg mazowiecki
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 27, 2009, 00:34:18 »
Przejrzałem SPORT PZW i zastanawiam się co robi nasz Kapitanat Sportowy Okręgu Mazowieckiego. Inne okręgi co chwilę organizują jakieś zawody a w mazowieckim cisza i spokój. Czy naprawdę nie można zrobić jakichś zawodów ogólnodostępnych dla członków okręgu mazowieckiego? Czy naprawdę musimy tylko bazować na zawodach które organizują nasze koła? Co stało się z Okoniem Narwi tak naprawdę?


lim309

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 5
prezes koła 62 Wodzisław Ślaski
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 10, 2009, 04:30:51 »
Dziś niedziela. Dla mnie to dzień wyjątkowy, bo w niedziele mam zazwyczaj czas, by powędkować.
Jak zwykle, po całotygodniowym oczekiwaniu, szczęśliwy wybrałem się nad wodę. Pojechałem na zbiornik „Kamień”, który jest sygnowany w PZW numerem 008, a opiekuje się nim koło PZW nr 62 w Wodzisławiu Śląskim.

Na miejscu byłem około 6.30 rano. Od razu po zjechaniu z wału, zatrzymałem się przed tablicą informacyjną, by sprawdzić jaki obecnie jest status tej wody. Z zadowoleniem stwierdziłem, że na tablicy nie ma żadnych komunikatów, czyli woda jest dostępna dla wędkujących.

Już miałem zająć moje ulubione miejsce, zaraz pod wałem, ale cos mnie tknęło i postanowiłem poszukać sobie nowej, jeszcze nieznanej sobie miejscówki. Pojechałem więc dalej, z zamiarem objechania zbiornika. Miałem zamiar eksplorować przeciwległy brzeg. Kiedy dojechałem do połowy długości zbiornika, spostrzegłem nad wodą rozstawiony kolorowy namiot, przy drodze stało kilkadziesiąt samochodów, a przy namiocie kłębili się „wędkarze” - cudzysłów celowy.

Przy samochodach zauważyłem pewnego młodego jegomościa, który dłubał coś przy bagażniku. Uchyliłem szybę i zapytałem tegoż pana, czy są tu jakieś zawody, bo nie ma żadnych informacji na tablicach.

Usłyszałem w odpowiedzi, że owszem, są zawody i zbiornik jest zamknięty dla wędkujących. Postanowiłem zapytać panów organizatorów, dlaczego nie umieścili stosownych komunikatów na tablicach informacyjnych. Schodząc po pochyłej dróżce, słyszałem jak „wędkarze” zwracają się do pewnego gościa per „prezesie”. Wywnioskowałem, że będę miał przyjemność z samym prezesem koła PZW nr 62 z Wodzisławia Śląskiego. Kilku spośród tych „pseudo wędkarzy” patrzyli na mnie, kiedy się zbliżałem, a już same te spojrzenia, były wrogie.

Przeprosiłem kilku faciów i zagadnąłem:
- Przepraszam panowie. Chciałem się dowiedzieć, dlaczego organizując zawody, nie umieszczacie stosownych informacji na tablicach?

I W TYM MOMENCIE DOWIEDZIAŁEM SIĘ CAŁEJ PRAWDY I TYLKO PRAWDY!

Pan prezes oświadczył:
-Było we środę powieszone dziesięć kartek, ale ludzie pozrywali.
To było zwrócone do mnie. A do swoich kompanów powiedział tak:
-Płaci się podatek, i jak są zawody, to wynocha z łowiska, trudno, innej możliwości nie ma.
Te słowa mnie trochę zaskoczyły, wiec odpowiedziałem:
-Ależ ja też płacę proszę pana.
No to on do mnie:
-Tak? To powiedz gdzie płacisz?!
No to odpowiedziałem:
-Ja płacę za możliwość wędkowania na terenie Okręgu Katowice.
No to dalej usłyszałem:
- Wypad stąd,. Jedź se wędkować tam gdzie płacisz…. Wynocha na swoją wodę.
Dalej posypały się epitety pod moim adresem, od zebranego grona „sportowców” - cudzysłów celowy, a nawet groźby.
Między innymi usłyszałem: (przepraszam za słowa)
-Wypierdalaj stąd! Masz tu pięćdziesięciu wrogów, więc wypierdalaj!

Było jeszcze kilka ciekawych tekstów, których nie przytoczę.
A pan prezes, zamiast powściągnąć zapędy swych podopiecznych, miał tylko niezły ubaw z tej sytuacji i podsumował wszystko kilkoma równie ciekawymi tekstami i śmiał się od ucha do ucha, razem ze swymi kolesiami.

Kilku ludzi ze sztabu zawodów, więc mniemam, że to był aktyw koła wyzywało mnie i wyśmiewało, aż się oddaliłem, a myślę że nawet potem mieli ze mnie polew.

Pytam więc Kolegów wędkarzy, czy taka postawa jest poprawna i normalna? Czy koleżeńska uprzejmość i kultura nie nakazywała prezesowi koła nr62 w Wodzisławiu Śl. Odpowiedzieć mi na moje pytanie w inny sposób, a może i przeprosić za niedogodności?
A gdybym nie jechał dookoła wody? Czy wyprosiliby mnie z łowiska w trakcie wędkowania? Czy ja mam obowiązek wiedzieć, że pan wieśniak prezes kazał powiesić kartki w środę, a te kartki się zaraz ulotniły? CZY MOIM OBOWIĄZKIEM JEST WIEDZIEĆ CO ZAMIERZA PREZES? Czy nie należało choć w piątek, albo sobotę rano sprawdzić, czy ogłoszenia wiszą na tablicach? Powiesili w środę i zadowoleni.

Teraz kilku z Was zrozumie, skąd we mnie tyle nienawiści do PREZESÓW, DZIAŁACZY, AKTYWÓW, SPORTOWCÓW, ZAWODNIKÓW ETC.

Niestety z niewychowanymi gburami z Jastrzębia, Żor, Wodzisławia, miałem do czynienia już kilka razy. Zawsze chodziło o ZAWODY. Totalny brak kultury, manier, ogłady, a przede wszystkim koleżeńskiej uprzejmości, jest u tych ludzi na porządku dziennym.

Doprawdy nie znajduję słów, by wyrazić, jak nisko oceniam prezesa koła nr 62 w Wodzisławiu ŚL. Żadne inwektywy i kalumnie nie są w stanie określić tych prostaków.

OTO DOWIADUJĘ SIĘ OD PREZESA SĄSIEDNIEGO KOŁA, ŻE ZBIORNIK 008, TO JEGO PRYWATNY FOLWARK, I MAM WYPIERDALAĆ NA SWÓJ ZBIORNIK! MAM ŁOWIĆ TAM , GDZIE OPŁACAM SKŁADKĘ!

I my chcemy mówić o JEDNOŚCI PZW?


Jestem zbulwersowany postawą tych ludzi. Oceńcie Koledzy to , o czym napisałem i powiedzcie mi, co w takim przypadku ma zrobić wędkarz taki jak ja. Wyraźcie swoją opinię.

Autor: GHOSTMIR (Mirosław Kopeć)

 

Copyright © 2013 Simple Machines All Rights Reserved.