Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

Zarejestruj się

Dowcipy o Wędkarzach

 

 

 

1.Wchodzi facet do warzywniaka i mówi:

 -Poproszę kilogram robaczywych jablek.

-A po co panu robaczywe?

-Idę jutro na ryby i nie chce mi się kopać.


 

2. Kowalski zagaduje starego wędkarza:

-I co? Biorą?

-Biorą panie,biorą...Dzisiaj wszyscy biorą,tylko nikt nie chce się dać zlapać!


 

3. Lowiącemu ryby strażnik sprawdza kartę wędkarską:

-Panie,karta jest nieważna! Jak pan może lowić ryby na zeszloroczną kartę wędkarską?

-Bo ja lowię tylko te,których nie zlowilem w zeszlym roku.


 

4. Wędkarz skarży się koledze:

-Wyobraż sobie,poszedlem na leszcze,zlapalem karpia.Poszedlem na szczupaki,zlowilem okonia.Poszedlem na węgorze,zlowilem lina.Ale te ryby mają u siebie Balagan...!


 

5. Dwaj wariaci wybrali się lódką na ryby.Po powrocie wariat pyta drugiego:

 -Czy zaznaczyleś jakoś miejsce,w którym ryby dobrze braly?

 -Tak.Narysowalem krzyżyk na burcie lodzi.

-Ty idioto! Trzeba bylo zaznaczyć jakoś inaczej.A jak jutro weżmiemy inną lódż?


 

 6. Żona wędkarza mówi do męża:

-Nie sądzisz kochanie,że najbliższy weekend powinniśmy jakoś przyjemnie spędzić?

-Dobrze-odpowiada wędkarz-W takim razie ja pojadę na ryby,a ty wybierz się z dziećmi do swojej mamy.


 

7. Kowalski siedzi nad rzeką i nerwowo przeklada wędkę z ręki do ręki:

-Gdyby wędkarstwo nie uspokajalo nerwów,to bym zaraz to rzucil!!!


 

8.