Na rozegranych w miejscowości Hluboka nad Vltavou w dniach 31.08 – 4.09. 2011 r. Mistrzostwach Świata Seniorów w wędkarstwie rzutowym Polacy odnieśli kolejny historyczny sukces zdobywając 6 złotych, 5 srebrnych i dwa brązowe medale . Ale po kolei….
Hluboka na Vltavou to piękne malownicze miasteczko w południowych Czechach nad którym góruje zamek , to jedna z perełek zabytków w tym rejonie Czech. Zawody rozegrane zostały na oddalonym o pięć kilometrów lotnisku tamtejszego Aeroklubu w miejscowości Hosin . Pogoda jak na tę porę roku i otwartą przestrzeń dopisała , lekki wiatr i jedna lekka burza nie zakłóciła zawodów. Do zawodów przystąpili zawodnicy i zawodniczki z 16 państw w sumie około 80 zawodników i zawodniczek .
Już pierwszy dzień był dla naszych zawodników bardzo udany . W pierwszej konkurencji „ skishu muchowym” w finale wystąpił Jacek Kuza ubiegłoroczny brązowy medalista i w finale zdeklasował konkurentów czasem, by minimalnie spudłować w ostatnim rzucie i nie zdobyć medalu !!!
W konkurencji Nr 3 „rzut do tarczy Arenberga” w finale wystąpił Noga Marek, który w eliminacjach uzyskał komplet 100 pkt. i w finale powtórzył ten wynik ulegając minimalnie czasem Chorwatowi Goranowi Ozboldowi . Takiego poziomu finału nie było od lat, aby w czasie poniżej 2 minut, uzyskano maksymalne wyniki. Marek zdobywając srebrny medal jak się później okazało otworzył worek z medalami. Ostatnią konkurencją pierwszego dnia była odległość muchowa jednorącz . Konkurencje tę wygrał Włodzimierz Targosz wygrywając eliminacje, a później finał . To medal który był piątym z rzędu w tej konkurencji Włodka i pierwszym złotym z Mistrzostw Świata z 29 zdobytych do tej pory medali tego zawodnika , jak zauważyli Niemieccy zawodnicy gratulując złotego medalu, Włodek jest suwerenem tej dyscypliny i miło było to usłyszeć z ust tak wybitnych zawodników przeciwnej drużyny. Po pierwszym dniu wszyscy byli w dobrych humorach, obie drużyny męska jak i żeńska zajmowały trzecią pozycję.
Drugi dzień zaczął się od „klocków” czyli „skisha spinningowego”, która to konkurencja miała zaważyć na dalszej rywalizacji indywidualnej i drużynowej . W tej konkurencji w finale znalazła się Magdalena Kuza, która w finale pomyliła się tylko raz, ale świetnym czasem zdobyła srebrny medal . Mężczyźni dorzucili swoje powiększając przewagę nad czwartą Słowacją i nie tracąc do Niemców . Po „skishu spinningowym” przyszedł czas na „skish multi”. Tu Polacy pokazali jak mocni są w tej konkurencji. Nasz debiutant który, przyjechał tylko na dwie konkurencje „multi” Janek Kita dobrze zaczął . Widać było ogromny stres i napięcie w rzucaniu tego zawodnika, ale dwa pudła w pierwszym przejściu podziałały mobilizująco i do końca trafiał wszystko, z wynikiem 90 pkt. dostał się do wymarzonego finału. Identyczny wynik zrobiła Magda Kuza, która do finału weszła jako pierwsza. W finale zawodnicy z Buska Zdroju zadziwili świat i chyba samych siebie. Janek Kita pomylił się raz ale mając najlepszy czas zdobył złoto !!! Takiego debiutu nie miał chyba nikt w Polsce a i chyba na świecie , pierwszy start na imprezie mistrzowskiej i od razu złoto !!! Brawo Janek. Magda też pokazała klasę, ale w finale przegrała z Janą Maisel z Niemiec - mamy kolejny srebrny medal. Ostatnią konkurencją tego dnia była odległość muchowa oburącz popularny „łosoś” . Te konkurencje rzucają tylko mężczyźni, a w niej niesamowici byli Czes, którzy zajęli 4 pierwsze miejsca , na pocieszenie pozostaje fakt że jako 5 był polski zawodnik .Do ostatniego trzeciego dnia zawodnicy przystąpili w dobrych humorach. Obie drużyny na trzecich pozycjach i wysokie miejsca naszych zawodników w wielobojach dawały nadzieje na kolejne medale, choć to dzień rzutów na odległość . Zaczęliśmy zmagania od odległości „oburącz multi 18 gr”. Do finału zakwalifikował się nasz debiutant Janek Kita i Magda Kuza . W finale bezkonkurencyjna okazała się Magdalena Kuza uzyskując odległość 92,76 m i jest kolejne złoto dla Polski . W finale mężczyzn najlepszym okazał się zawodnik z Anglii Colin Howlett złoty medalista z Krakowa z 2008 roku, który uzyskał odległość 108.10 m, ale tuż za nim ogromna niespodzianka !!!! nasz zawodnik prawdziwy król „multi” tych Mistrzostw Jan Kita rzucając na odległość 106,20 m zdobywa kolejny tym razem srebrny medal !!! Janek jak wspominałem po raz pierwszy pojawił się na Międzynarodowej Imprezie i to od razu na Mistrzostwach Świata. Wszyscy zdziwieni pytali gdzie go znaleźliśmy!? Odpowiedź była prosta : z Brodów, woj. Świętokrzyskie .
Następnie zawodnicy rywalizowali w „odległości oburącz 18 gram”. Niestety żaden z naszych zawodników nie dostał się do finału, ale zaskoczyli sprzętem i wynikami zawodnicy z Japonii . Bezkonkurencyjny w ostatnich latach Jens Nagel z Niemiec musiał uznać wyższość Murayama Hiroshi . Ciekawostką jest fakt że Japończyk w eliminacjach i w finale był najlepszy używają wędziska kewlarowego, z malutkimi dwucentymetrowymi używanym do surfingu przelotkami, łamiąc tym samym utarte kanony , że duże przelotki w tej konkurencji to daleki rzut . Dał tym do myślenia innym w jakim kierunku trzeba iść . Ostatnią i decydującą o wielu medalach była „odległość jednorącz 7.5 gr.” Polacy mieli do pierwszych Czechów 31 pkt. straty , ale do Niemców mieliśmy straty tylko 2 pkt. Nie mieliśmy dobrych wspomnień w rywalizacji w tej konkurencji z poprzednich lat, ale to przecież sport wszystko się może zdarzyć . Warunki były w miarę wyrównane choć lekki zefirek ruszał powietrze w kierunku rzutów . Po pierwszej kolejce wszyscy z drużyny męskiej zaliczyli daleki dobre rzuty i stało się faktem że mamy najmniej brązowy medal, ale nasi walczyli do końca. W pierwszy rzucie również Magda Kuza pokazała rywalkom miejsce w szeregu deklasując je o dobrych kilka metrów. Druga kolejka przyniosła minimalne poprawę wyników. Trzecia kolejka była fantastyczna w wykonaniu naszych zawodników . Czegoś takiego nie pamiętam . Odjechaliśmy Niemcom o ponad 8 metrów, co dało nam srebrny medal a Czesi zaczęli obawiać się o swoje pozycje. Tytuł Wicemistrzów Świata w drużynie męskiej i brązowy w drużynie kobiet oraz dwie zawodniczki i dwóch zawodników w finale odległości spinningowej 7,5 gr to efekt dobrej postawy naszych zawodników w tych konkurencjach. Na koniec Włodek Targosz wygrał po raz pierwszy jako Polak „pięciobój” dostając się do grona nielicznych, którym dane było cieszyć się zwycięstwem w wieloboju . W finale kobiet Magda Kuza nie dał żadnych szans konkurentkom oddając wszystkie trzy najdłuższe rzuty . To co zrobiła Magda przechodzi do historii , zdobyła czwarte złoto z rzędu w tej konkurencji w kolejnych latach a trzeba zaznaczyć, że w tym roku skończyła 18 lat! Wierzę że to dopiero początek pisania i jeszcze wiele sukcesów przed nią. W tej konkurencji Natalia Pecyna do ostatniego rzutu była na trzeciej pozycji, ale w swoim ostatnim rzucie Bora Mikowa z Czech wyprzedziła ją o 17cm !!! szkoda, ale gratulacje dla Natalii za dobrą postawę i udany w całych Mistrzostwach.
Swoimi fantastycznymi wynikami Magda zapewniła sobie złoty medal w klasyfikacji generalnej Mistrzostw w siedmioboju. To również pierwszy taki medal w historii polskiego wędkarstwa rzutowego.
Jak z tego widać granice są po to żeby je łamać i na kolejne przyszedł właśnie czas, które to złamali Magda i Włodek. W finale 7,5 gr mężczyzn mieliśmy dwoje naszych reprezentantów, ale niestety nie udało się im stanąć na podium. Finał był fascynujący i na bardzo wysokim poziomie . Praktycznie przy minimalnym wietrze, aby zdobyć medal trzeba było rzucać ponad 80m !!!. Tu pokazali klasę najlepsi w tej konkurencji wielokrotny medalista Słowak Jan Mesarosz ,który był drugi , trzeci Słoweniec Duszan Stevanovic a nieoczekiwanie złoto zdobył Hiszpan Casalas Cano Jorge wynikiem 81,44 m . Był to fantastyczny finał! Już na bankiecie po otrzymaniu oficjalnych wyników okazało się że przybył jeszcze jeden medal w dziwięcioboju mężczyzn , a zdobył go Włodzimierz Targosz. Podsumowując Mistrzostwa w Czechach pod względem sportowym to ogromny sukces naszych zawodników . 6 złotych i to 2 w wielobojach, 5 srebrnych w tym drużyna seniorów na drugim miejscu i dwa brązowe to wspaniały historyczny sukces ! Wieńczy on kawał dobrej roboty którą wykonaliśmy w ostatnich 10 latach . Trzeba jeszcze podkreślić trzeba, że Magdalena Kuza wysunęła się na pierwsze miejsce w zdobytych medali przez jednego zawodnika zostawiając za sobą takich Mistrzów jak Hannę Jorasz czy legendę polskiego rzutu Ryszarda Turskiego
A ma dopiero 18 lat! Gratulacje dla Magdy i dla całej ekipy uczestniczącej w Mistrzostwach . Reprezentacja dziekuje również obecnemu na Mistrzostwach Stanisławowi Królakowi dwukrotnemu Mistrzowi Świata w w konkurencji rzut ciężarkiem 7,5 gr jednorącz . Jego uwagi które przekazywał na bieżąco zawodnikom, i szpulki jakie dorobił pomogły w osiągnięciu tak wysokich rezultatów za co dziękujemy i liczymy że zostanie z reprezentacją na dłużej . Zapraszam do oglądnięcia wyników na stronie www.castingsport.pl
Włodzimierz Targosz
Mirosław Cichy
