| -16 czy 45 Okręgów PZW - | ||||
szymon_2003
Od: 2009-01-07 Posty: 182 |
05 lutego 2009 08:37 | |||
| Moim zdaniem czas NAJWYŻSZY dostosować strukturę PZW do aktualnego podzialu administracyjnego RP. Uzasadnienie - najważniejsze to - zmniejszenie kosztow administracyjnych [coraz wiekszych], mniej porozumien między okręgami, większy dostęp do łowisk [wód], wyższy poziom sportu wędkarskiego[kwalifikowanego]. Większość decyzji adminstracyjnych związanych z PZW w chwili obecnej w kompetencji Wojewody np. działalnosc Straży Rybackiej Zawodowej i Społecznej,Regionalne Zarządy Gospodarki wodnej - pozwolenia wodnoprawne , zarybianie. A jakie jest zdanie i opinie na ten temat Kolegów wędkarzy ? | ||||
|
arnie Od: 2008-09-24 Posty: 465 |
05 lutego 2009 09:13 | |||
| Czy aby na pewno zmniejsza się koszty administracyjne?? Większe okręgi to wiesze struktury biur które to będą obsługiwały. Likwidacja mniejszych okręgów tak, ale to kosztów nie zmniejszy. Okręg np leszczyński podobno zatrudnia tylko 2osoby, więc co to za koszty? Rozrost okręgów to większa liczba wód do administrowania, większa liczba powiatów w których działa SSR, większa liczba zawodników na mistrzostwa okregu, większa liczba kół do obsłużenia podczas zebrań, to liczniejsze kartoteki.... bez dobrego systemu informatycznego byłoby utrudnione zapanowanie nad tym i kontrolowanie. Tworzyć potem filie na każdy okręg? To mija się z pomysłem zmniejszenia liczby okręgów. | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
06 lutego 2009 10:19 | |||
| Brak przesłanek do takiej zmiany. Niewiele zalezy od administracji szczebla wojewódzkiego. Proszę przeanalizować Ustawę rybacką i zawarte tamże uprawnienia zarządu województwa. I proszę porównać z uprawnieniami samorządu powiatowego w odniesieniu do statutowej działalności w PZW. SSR, karty wędkarskie, które sa istotne sa w gestii starosty i rady powiatu. Kwestie oświaty i wychowania, planowania przestrzennego, ochrony środowiska, gospodarki wodno-sciekowej i oczyszczania to są zadania własne gmin i powiatów. RZGW maja strukturę powiązaną z dorzeczami, a nie z administracją rządową. Użytkowanie obwodów rybackich odbywa się na podstawie umów dzierżawy, a nie pozwoleń wodno-prawnych. Zagospodarowanie obwodów wymaga induywiduwalnego podejścia do nich, więc administrowanie powinno w wielu przypadkach raczej schodzic jeszcze niżej niż jest. Podobnie kształtowanie składek okręgowych, czyli rpzeznaczanych na zagospodarowanie i ochronę, powinno zmierzać do finansowania zagospodarowania konkretnych obwodów, pojedynczych lub wchodzacych w obręb dorzecza, w powiązaniu z racjonalnym ich użytkowaniem, w tym kontrolowaniem presji eksploatacyjnej. Z tego punktu widzenia zgadzam się, że porozumień między okręgami powinno0 być jak najmniej, przynajmniej takich, które sa teraz, a które maja na celu głównie rozszerzenie możliwości eksploatowania łowisk, nie przyczyniając sie do poprawy ich zagospodarowania. Wiele zmian jest rzeczywiście w PZW potrzebnych, ale w zupełnie odwrotnym kierunku niż tworzenie okręgów związanych z administracja wojewódzką. Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski | ||||
szymon_2003
Od: 2009-01-07 Posty: 182 |
10 lutego 2009 23:46 | |||
| do arnie - hm województwo wielkopolskie - Okregow Pzw - 5 [pięć] -najwięcej w RP 1.PIŁA - wody - 4212,6 ha [dane z 2002 r.] 2.KALISZ -wody - 885 ha 3.Konin - brak danych 4.LESZNO - wody - 345 ha 5.POZNAŃ - wody - 2800 ha Chciałem zrobić takie zestawienie rzetelniej ale ustalenie ilości członkow PZW w poszczególnych okręgach okazalo sie niemożliwe - brak takich info na stronach okręgów wielkopolskich. Dla przykładu : Województwo podlaskie- 1 BIAŁYSTOK- wody - 4932 ha /czlonkow PZW - 12.297 Wojewodztwo lubuskie 1,GORZÓW WLKP. - brak danych 2.ZIELONA GÓRA - wody - 6200 ha /członków PZW - 20.802 Wojewodztwo zachodniopomorskie 1.KOSZALIN - brak danych 2.SZCZECIN - wody - 2569 ha Województwo dolnoślaskie - wody - 9766 ha 1.JELENIA GÓRA- brak danych 2.WAŁBRZYCH - wody - 1364 ha 3.LEGNICA - wody - 2346.25 ha /członków pzw - 12.738 4. WROCŁAW - brak danych Województwo opolskie 1.OPOLE - brak danych Województwo świętokrzyskie 1.KIELCE - brak danych Z tego marnego zestawienia nie wynika ,ze w województwie wlkp. mozna mówić [pisać] o konieczności istnienia 5 Okręgów PZW. pozdrawiam serdecznie ps.obiecuję uzupełniać dane poszczegolnych okręgów w miare możliwości. muszę przyznać ze zaczyna to być intrygujące | ||||
szymon_2003
Od: 2009-01-07 Posty: 182 |
11 lutego 2009 11:35 | |||
| Do - Jerzy Kowalski - przepraszam za skróty myślowe - powód niedomówień. Oczywiście Szanowny Kolega ma rację piszac o uprawnieniach jakie mają Starostwa. Karty wędkarskie - TAK. Powołanie SSR i uchwalenie regulaminu dzialania - Tak. Ale juz nadzór nad działalnościa SSR - WOJEWODA. Na temat RZGW -Od roku 2001 zarządzanie gospodarką wodną sprawuje 7 Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej.Poszczególne RZGW działają w obszarze następujących regionów wodnych: Gdańsk - region wodny Dolnej Wisły Gliwice - region wodny Małej Wisły, region wodny Górnej Odry, region wodny Czadeczki Kraków - region wodny Górnej Wisły, region wodny Czarnej Orawy, region wodny Dniestru Poznań - region wodny Warty Szczecin - region Dolnej Odry i Przymorza Zachodniego, region wodny Ucker Warszawa - region wodny Środkowej Wisły, region wodny Jarft, region wodny Niemna, region wodny Łyny i Węgorapy, region wodny Świeżej Wrocław - region wodny Środkowej Odry, region wodny Morawy, region wodny Izery, region wodny Łaby i Ostrożnicy (Upa), region wodny Metuje, region wodny Orlicy. A moze podział PZW na 7 okręgów jak - Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej , a może podział pzw wg. Krain Geograficznych RP ? Nadal uważam ze 45 Okregów Pzw - to totalne nieporozumienie Pozdrawiam serdecznie szymon | ||||
fezoj
Od: 2008-12-03 Posty: 4 |
11 lutego 2009 13:23 | |||
| Zmniejszenie ilości Okręgów jest mi obojętne.Natomiast porozumienia jak najbardziej powinny być,ale czy taki Nowy Sącz będzie chciał porozumien? Wody ma dużo ,wędkarzy mało to czemu nie łupić opłatami okręgowymi co roku wyższymi. Abym był dobrze zrozumiany nie chcę porozumień za darmo.Dochodzę jednak do wniosku, że zmniejszenie ilości okręgów do 16 rozwiązło by sprawę porozumień. Pozdrawiam. | ||||
Jurek
Od: 2009-01-20 Posty: 12 |
16 lutego 2009 12:05 | |||
| Nie jestem przeciwko porozumieniom Nie wiem tylko dlaczego granice okregow maja sie pokrywac z bylymi lub nowymi granicami administracyjnymi Co ma administracja do wedkowania okregi powinny byc dostosowane do geograficznego podzialu kraju na zlewnie i dorzecza Dorzecze Sanu Dunajca Soly Raby i Skawy I tak po kolei opierajac sie na rzekach Odrze i Wisle oczywiscie w obszar dorzecza zaliczac sie powinny wszystkie jeziora i stawy Wtedy by to mialo sens A tak jak jest teraz To jedne okregi sa bogate w wody a inne prawie jej nie maja nie mozna prowadzic racjonalnej gospodarki nie dysponujac woda w jednym kawalku tylko poszatkowane jak goralskie pole PZW powinno przeprowadzic reorganizacje ale nie pod wzgledem sztucznych granic administracyjnych ale pod wzgledem naturalnych geograficznych Wtedy by tez mogly powstac realne porozumienia | ||||
|
arnie Od: 2008-09-24 Posty: 465 |
17 lutego 2009 08:12 | |||
| według mnie Okręgi powinny być na tyle duże i silne by bez problemu wygrywać nowe przetargi na wody oraz móc wykonać niezbędne prace w użytkowaniu rybackim. Czy okręgów będzie 16 czy 23 czy 35, nie ważne, ważne by dobrze sobie radziły i nie były kulejącymi karłami jak takie okręgi co maja tylko kilkaset ha wód i ledwo wiążą koniec z końcem. | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
17 lutego 2009 09:55 | |||
| Nic nie stoi na przeszkodzie połaczeniu okręgów. Statut PZW przewiduje taką mozliwość. Potrzebne jest tylko wyrażenie woli połaczenia, a wtedy taki okręg z kilkuset hektarami wód mógłby się połaczyc z sąsiednim. Pytanie o sensowność takiego przedsięwzięcia. Z kolei też opieranie się wyłącznie na kwestiach zagospodarowania wód zawężą znacznie zakres działania stowarzyszenia wedkarzy. W końcu nie jest to spółdzielnia rybacka.;-)))) Pozdrawiam serdecznie. Jerzy Kowalski | ||||
Józef Piotrowski
Od: 2008-10-24 Posty: 3 |
18 lutego 2009 13:37 | |||
| To prawda, że nie ma przeszkód statutowych w łączeniu okręgów.Ale niestety nie ma takiej woli wśród prezesów tych okręgów.Mało tego nie chcą oni równierz ograniczyć liczebności członków zarządów w tym zarządu głównego. | ||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
18 lutego 2009 14:50 | |||
| Wola prezesów ma tu mało do rzeczy. Regulacje statutowe są nastepujące: .............. ROZDZIAŁ V Okręgi Związku § 37 pkt. 7. Uchwałę o połączeniu lub zmianie granic okręgów podejmuje Zarząd Główny na wspólny wniosek okręgowych zjazdów delegatów zainteresowanych okręgów. .................... Więc decyduje okręg, a dokładniej delegaci z kół okręgu, jako reprezentanci członków okręgu, czyli całego okręgu. Odwoływanie się do "woli prezesów" jest postrzeganiem stowarzyszenia jako dyktatury prezesów, a nie samorzadnego, dobrowolnego zrzeszenia. Liczebność zarządów jest określona w Statucie PZW i tu też "wola prezesów" ma małe znaczenie. Tak prawdę mówiąc, to wcale nie jestem pewnien czy, paradoksalnie, lepszego efektu nie przyniosłoby podzielenie tych wielkich okręgów na mniejsze, niż działania odwrotne, czy też niż pozostawianie takich dysproporcji w wielkości i liczebności okręgów jak obecne. Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski | ||||
Marcin Tobisiak
Od: 2009-05-27 Posty: 69 |
10 czerwca 2009 15:45 | |||
| PEWNIE podzielcie okręgi na jeszcze mniejsze,więcej stołków będziecie mieli!!! a my WĘDKARZE mniej wody do łowienia !!! A i więcej pieniędzy wam wpłynie z wykupienia przez jednego wędkarza zezwolenia na łowienie w np. trzech okręgach !!!Bravo Bravo.Większości jezior i tak jest wydzierżawiona przez Rybaków.W moim okręgu przynajmniej 70% wód jest przez nich dzierżawiona.Więc nie mówcie bzdur o prężnym działaniu okręgów Pzw bo z biuletynu cały czas czytam o zarybianiu przez Związki Rybackie a nie przez Okręgi PZW !!!A jak już okręgi zarybiają to jeden(wybrane)może kilka zbiorników i to bardzo rzadko!!! Należę do trzech okręgów i żaden nie działa tak jak Rybacy !!!I przestańcie mówić jakie te okręgi są wspaniałe, z resztą widzę w kółko tych samych forowiczów zachwalających siebie samych !!! Wystarczy poczytać forum PZW. ŻEGNAM | ||||
|
maniekpc Od: 2009-06-21 Posty: 23 |
21 czerwca 2009 21:50 | |||
| do szymon2003: widzisz jak Polskę podzielili na 49 województw, to PZW skwapliwie też dorobiła okręgów . Jak w końcu doszli do wniosku ,że rozdrobnienie do niczego dobrego nie doprowadziło, zmniejszono liczbę województw do16, ale działaczom w PZW jakoś ciężko rozstać się ze stołeczkami. | ||||
|
maniekpc Od: 2009-06-21 Posty: 23 |
21 czerwca 2009 21:54 | |||
| rozumiem że można połączyć okręgi, ale jak kolega widzi podział stołków (dwóch prezesów , czterech vice, to samo z dyrektorami , sekretarkami ,ksiegowymi całą resztą pasożytów?) | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
22 czerwca 2009 13:57 | |||
| Do MANIEKPC: Czy wiesz, ile osób pobiera z PZW wynagrodzenie w Twoim Okręgu? Tak się chciałem tylko upewnić, czy wiesz, o czym mówisz... | ||||
leszekk55
Od: 2010-12-24 Posty: 6 |
12 stycznia 2011 13:52 | |||
| dzięki za poparcie | ||||
leszekk55
Od: 2010-12-24 Posty: 6 |
12 stycznia 2011 14:31 | |||
| zastrzelić :D | ||||
|
Kazimierz Wąsik Od: 2008-12-04 Posty: 153 |
13 stycznia 2011 10:52 | |||
| Temat wraca jak bumerang.
Okręgów jest niewątpliwie za dużo, nawet 16 byłoby za dużo. O ilości oręgów równej ilości RZGW już było. I co? |
||||
Piotr
Od: 2011-01-11 Posty: 14 |
14 stycznia 2011 08:04 | |||
| Moim zdaniem okręgów jak najmniej jedna stawa na cały kraj i po całej tej biurokracji wolałbym płacić trochę więcej i mieć spokojny sen ze gdziekolwiek pojadę to mogę wędkować a nie czy ten okręg ma czy nie ma porozumienia czy trzeba wykupić miejscówkę czy nie ale chyba o to chodzi kwestia kasy im więcej okręgów tym więcej forsy wpływa w sezonie wakacyjnym jak wędkarze na urlop wyjeżdżają tam gdzie niema porozumień.... Kończąc wypowiedź czym mniej tym lepiej bo:
- mniej biurokracji.. - w sumie taniej .. - i nikt mi nie wmówi że jak jest mniej okręgów to trzeba tyle samo ludzi do obsługi powód nie trzeba już tylu do kontrolowania podwładnych czy nadzorowania zostają porostu tylko ci co są potrzebni |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
15 stycznia 2011 16:28 | |||
| Popieram zdecydowanie . Mniej okręgów i tylko jedno pytanie . Po co tak naprawdę tyle okręgów , skoro i tak większość odpowiedzialnosci spycha się prywatnych dzierżawców ? | ||||
|
Szczepan Wodniok Od: 2008-12-17 Posty: 27 |
01 lutego 2011 17:59 | |||
| A może zacząć od małych kroczków i np przyjąć zasadę, że na terenie województwa na którym jest dany Okręg wędkujemy bez dodatkowych porozumień niezależnie ile okręgów na terenie takiego województwa działa. Oczywiście jeżeli jakiś Okręg chce się porozumieć z poza województwa to nic nie stoi na przeszkodzie. | ||||
roman1
Od: 2009-01-04 Posty: 42 |
01 lutego 2011 19:46 | |||
| Koledzy, problem marnej gospodarki jaką prowadzi PZW, leży w złej organizacji.Myślę ,że wielu "działaczom" ZO i ZG tak naprawdę nie zależy na zmianach ,które mogły by poprawić sytuacje w PZW.Moim zdaniem trzeba patrzeć ile w hektarze ryb ,a nie ile hektarów mamy,jak do tej pory chwalimy sie iloscią zle zagospodarowanych wód.Dokąd wędkarz nie będzie utożsamiał się z danym akwenem, czyli czuł sie na nim gospodarzem, chronił go, zarybiał i odpowiadał, to nic z tego nie będzie.Okręgi posiadają osobowośc prawną. Powinny być duże,a więc jestem za zmniejszeniem ilościowym,ZARZĄD GŁÓWNY do likwidacji.Koła powinny być duże i średnie i to właśnie one powinny gospodarować na wodach.Przecież wody leżą blisko kół ,czesto rzut beretem i to członkowie kół muszą poczuć się odpowiedzialni.Koledzy wtedy zarybienia napewno się odbędą, kłusownictwo zminimalizuje itd.Wiąże się to z min.dwoma etatami w kole ,ale uwierzcie mi robiłem kalkulacje i nie wydamy więcej pieniędzy na zatrudnienie ludzi.Dokąd wędkarz nie będzie wiedział, że to jego woda ,to będzie coraz gorzej,choć obecnie ZO powierza wody w opiekę poszczególnym kołom,ale wszyscy wiemy, że na tych warunkach członkowie nie będą traktowali tego powaznie.Pozdrawiam | ||||
|
blue_hornet Od: 2009-03-22 Posty: 5 |
01 lutego 2011 20:14 | |||
| Tu się Szanowny Kolego Mylisz pisząc , że w województwie wielkopolskim jest najwięcej Okregów PZW w RP - 5 . W województwie małopolskim jest jeszcze wiecej , bo sześć ( 6 ! ) - Kraków , Katowice , Bielsko Biała , Kielce , Tarnów i Nowy Sącz !!! Mała paranoja !!! | ||||
szymon_2003
Od: 2009-01-07 Posty: 182 |
01 lutego 2011 21:11 | |||
| blue_hornet - w województwie małopolskim sa tylko 3 / trzy/ okregi PZW
Okręg PZW w Krakowie Okręg PZW w Nowym Sączu Okręg PZW w Tarnowie |
||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
01 lutego 2011 21:35 | |||
| Pozwolę sobie zauważyć, że moim zdaniem okręgów jest zbyt ... mało ... Wiele z nich jest zbyt dużych, aby skutecznie prowadzić działalność ...
Dziwne też są "pomysły" na zmniejszeni liczby okręgów, a nadanie osobowości prawnej ... kołom... ??? Przestańcie zajmować się organizowaniem wędkarstwa od strony eksploatowania zasobów, łatwości ich eksploatowania, bo to prowadzi tylko do grabieży, a nie do rozsądnego zarzadzania zasobami, szczupłymi w stosunku do liczby chętnych do korzystania z nich ... Spróbujcie zastanawiać się nad organizacją wędkarstwa jako prowadzący gospodarowanie w wodach w taki sposób, żeby panować nad utrzymywaniem ich w przyzwoitym stanie ... nie tylko na dziś, ale i na przyszłość ... Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski |
||||
|
Szczepan Wodniok Od: 2008-12-17 Posty: 27 |
01 lutego 2011 22:02 | |||
| Dokładnie z powyższych wypowiedzi widać dlaczego PZW (Polski) stał się OZW (okręgowy) a niedługo będzie SZW (sekcyjny) Najlepiej nadać kołom osobowość prawną i jeden grajdołek do gospodarowania i wtedy dla każdego stawu lub innego kawałka wody żeby w nim wędkować trzeba będzie mieć zezwolenie od koła a może i od sekcji. Niech sobie każdy gospodaruje na swoim i innym nie udostępnia. Gratuluję bracia wędkarze. RĘCE OPADAJA. | ||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
02 lutego 2011 00:25 | |||
| Do Jerzy Kowalski
Proponuje podzielic okregi na miejski ,gminny , osiedlowy. a Pan bedzie gownym poborca za wydawanie pozwolen .Oto Panu chodzi ,przeciez na wszysykim mozna zrobic biznes. Dla Pana wszystko staje sie szkodliwe gdzie nie mozna zarobic kasy.Pozdrawiam |
||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
02 lutego 2011 09:10 | |||
| Szanowny Kolego,
Jeszcze raz proszę o powstrzymanie się od agresywnych demagogii i od przeinaczania tego, co piszę. Jeśli chce Pan zrozumieć czy dowiedzieć się o co chodzi, to prosze zapytac, a na pewno odpowiem. Natomiast dotknął Pan bardzo istotnej sprawy, a mainowicie dochodowości gospodarowania. Otóż tak własnie jest. Jeśli gospodarowanie nie jest dochodowe to jest niedochodowe, czyli przynosi straty w postaci dekapitalizacji majątku, zużycia zasobów, zaciągania długów. Jeśli gospodarowanie jest niedochodowe w dłuższym okresie to zawsze prowadzi do bankructwa z powyżej wymieni9onych powodów - albo niedostatku zasobów, albo zużycia majątku trwałego, albo zadłużenia przekraczającego możliwości jego spłacenia. Dlatego kazde gospodarowanie MUSI BYĆ DOCHODOWE, a działania przeciw dochodowości zagospodarowania są po prostu szkodliwe. To jest bardzo proste i mam nadzieję, że łatwe do zrozumienia. Jeśli ktokolwiek zastanawia się nad czymkolwiek wpływającym na gospodarowanie to musi miec na myśli te uwarunkowania. Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski |
||||
|
blue_hornet Od: 2009-03-22 Posty: 5 |
02 lutego 2011 09:11 | |||
|
vobler Od: 2010-11-06 Posty: 49 |
02 lutego 2011 12:08 | |||
| +++++Okręgi !! Okręgi !! i coraz gorzej -różne opłaty różne zakazy różne przepisy dostepne i niedostępne wody -trudno się połapać----zamiast spokojnie relasować się nad wodą !!!!!!! A CZEMU nie OPŁATY Krajowe i byłby spokój !!!! Dlaczego mając Kartę Wędkarską nie można łowić na swoim jednym wybranym akwenie (oczywiście wykupując na nie pozwolenie obojętnie czy od PZW czy innych administratorów) A nie zmusza się wędkarzy do wykupu kart,opłat składkowych i okręgowych nabywania pozwoleń na amatorskie połowy nieraz w kilku okręgach.opłat za łodzie i ich rejestracja itd. itp. A już wymaganie na prywatnym stawie legitymacji członkowskiej wraz z odnotowanymi składkami to szczyt gł......ty... . Ale to by było za piękne jak na Polskie realia . " niby proste a jakie TRUDNE ?????????? -
może mamrocę (za co przepraszam) i pozdrawiam vobler |
||||
|
Szczepan Wodniok Od: 2008-12-17 Posty: 27 |
02 lutego 2011 17:00 | |||
| Do Jerzy Kowalski Nie ma pan racji. Nie wszystko przynosi dochód a musi funkcjonować (chyba pan słyszał o instytucjach dotowanych) np szkolnictwo, biblioteki, badania naukowe, policja,straż pożarna itd A teraz do naszych spraw. Ja postrzegam to tak:zrzeszając się pracujemy na rzecz siebie i wszystkich zrzeszonych. Wg pana mamy pracować na rzecz siebie i żeby czerpać pożytk z pozostałych zrzeszonych, byle działalność ta była dochodowa.Czy się mylę?
|
||||
Jerzy Kowalski
Od: 2008-11-20 Posty: 444 |
02 lutego 2011 18:14 | |||
| Panie Szczepanie,
Tak, myli się Pan i to we wszystkich punktach Pańskiej wypowiedzi, zarówno tych dotyczących gospodarki, zasad zrzeszania się, jak i w usiłowaniach interpretowania tego, co napisałem. ;-) To "dotowane" też albo jest dochodowe w rachunku ciągnionym, bo po to sie je dotuje aby w konsekwencji przynosiło większe efekty niż nakłady na dotowanie, albo jest trwale niedochodowe (z wszelkimi konsekwencjami) i wtedy z jednej strony musi istnieć uzasadnienie dla takiego dotowania oraz ŻRÓDŁO dotowania, czyli dochody z których można pokryć te ubytki. Na pewno nie ma uzasadnienia dla trwałego i niedochodowego dotowania przedsięwzięć polegających na zagospodarowaniu. Trwale niedochodowe mogą być NIEKTÓRE działania socjalne, chroniące ludzi w skrajnych przypadkach. Na pewno do kategorii dotowania niedochodowego nie należą te przedsięwzięcia, które odnoszą się do zapewniania przyjemności i hobbystycznych zainteresowań. To trzeba sobie sfinansować i jeszcze uzyskac dochód na amortyzację i rozwój. Zrszeszanie się w stowarzyszeniach ma przynosić pozytek publiczny, a nie na rzecz samych zrzeszonych. Stowarzyszenia są zrzeszeniami w celach niezarobkowych. Tak zostało zapisane w Ustawie i to jest słuszne. OZnacza o tyle, że dochodowść stowarzyszenia zapewnia zyski przenaczane na realizowanie celów statutowych przez wszystkich zrzeszonych, a nie do podziału. Stowarzyszenia stwarzają mozliwośc działania na rzecz realizacji statutowych celów, a nie w celu uzyskiwania osobistych korzyści. Są prywatnymi przedsięwzięciami członków i nie ma podstaw do tego, żeby były dotowane, albo żeby przyjemności członków były dotowane przez kogokolwiek, albo zaspokajane z uszczuplania zasobów będących w dyspozycji stowarzyszonych. Stowarzyszenia mogą uzyskiwać finansowanie z róznych źródeł, ale z przeznaczeniem na wykonywanie działań statutowych. Zrzeszenia w celach zarobkowych, w celu pracy na rzecz siebie i innych zrzeszonyh sa przedsiębiorstwami o róznym charakterze własności i tym bardziej mają być dochodowe, na ryzyko udziałowców wynikające z konkurencyjnej gry rynkowej. Tu dochodowość jest podstawa bytu takiego przedsiębiorstwa. Działalność stowarzyszenia ma być dochodowa, a efekt tej działaności ma przynosić wymierne efekty w postaci poprawy stanu spraw, którymi stowarzyszenie zajmuje się, na odtwarzaniu i rozwoju zasobów, powiększaniu możliwości działania stowarzyszenia. Podstawą dochodowości stowarzyszeń jest społeczna praca członków (czyli wykonywana bez wynagrodzenia, a za zwrotem kosztów) wspomagana przez ich wkład finansowy w postaci składek. Jeśli stowarzyszenie, jak kazdy podmiot, nie jest dochodowe to albo w krótszym bądź dłuższym okresie bankrutuje, spowalniając ten proces przez dokonywanie rabunkowej eksploatacji zasobów, pozostających w jego dyspozycji. Pozdrawiam serdecznie Jerzy Kowalski |
||||
|
Szczepan Wodniok Od: 2008-12-17 Posty: 27 |
02 lutego 2011 19:30 | |||
| Panie Jerzy proponuję jednak w tym przypadku odejście od postawy biegłego rewidenta a dodatkowo czytać to co jest napisane. Mam nadzieję, że tylko przez nieuwagę (a nie brak zrozumienia) nie zauważył pan że w sprawle dochodowości nie zgodziłem się z panem gdyż nie miał pan racji twierdząc że wszystko musi przynosić dochód. Pan z kolei zarzucił mi, że to ja się myle, jednak w swoim długim wywodzie sam pan przecząc swojej wcześniejszej wypowiedzi przyznaje ,że są jednak takie przypadki trwale niedochodowe a potrzebę istnienia których nikt nie neguje. Proponuję jednak odejść od tematów bilansów, rachunków ciągnionych. przepływów finansowych, kosztów rodzajowych, amortyzacji, odtworzeń dekapitalizacji majątku itd a wrócić do tematu 16 czy 43 Okręgów PZW | ||||
Wojtek Relidzyński
Od: 2010-01-08 Posty: 10 |
02 lutego 2011 23:53 | |||
| Panie Szczepanie.
A dlaczego akurat 16 okręgów. Jeżeli byłby pan łaskawy przedstawić swój punkt widzenia zasadności istnienia tylko 16-tu okręgów w odniesieniu do takich czynników jak: - zagospodarowanie wody (konkretnej wody w której uprawiamy wędkarstwo nie „jakiejś tam”) - ilość gospodarzy a realny wpływ na prowadzoną na wodach gospodarkę rybacką – jej wyniki, gdyż wiadomo, że tutaj przy 16-tu okręgach w zgodzie ze statutem ta ilość by się zmniejszyła - realny wpływ członka stowarzyszenia (jego przedstawiciela) na udział w zagospodarowaniu wody Jakie w ogóle zalety widzi Pan w 16-to okręgowym stowarzyszeniu, poza pseudo-zaletom tańszej dostępności do łowisk przy których zagospodarowaniu (choćby przez opłacenie składki) nie wzięło się najmniejszego udziału. Proszę sobie samemu odpowiedzieć na pytanie: czy patrzymy na wody przez pryzmat przyrody, wędkarstwa na wysokim poziomie (czyli dużo ryb w wodzie, obecność stad podstawowych, realnej szansy na okaz), czy przez pryzmat bylejakości (czyli niestety tak jak w większości obecnie, aczkolwiek nie wszędzie), przez pryzmat łowienia byle jak byle gdzie, byleby było jak najtaniej, byleby się nikt nie czepiał, niczego nie wymagał – złowi się czy się nie złowi – wsio rawno. Dodając co bardzo ważne (zwłaszcza przy tych domniemanych 16-tu okręgach), że oczywiście oczekujemy niewidzialnej ręki, która za nas dorybi, przypilnuje (oczywiście kolegów, broń Boże nas – my sami uczciwi). |
||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
03 lutego 2011 06:23 | |||
| Do Jerzy Kowalski
Szanowny kolego każesz pytać więc pytam. Czy kolega czasami nie należy do kręgu biznesmenów takich jak Wilk ,Kaczmarek .Sum itp. CzytaL Pan recenzje na temat ich działalności. Czy chce Pan doprowadzić do tego aby okręgi działały w podobny sposób . To taka ma być dochodowa działalność okręgów. Pozdrawiam |
||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
03 lutego 2011 08:27 | |||
| Chcę przypomnieć, że okręgi wraz z kołami tworzą strukturę organizacyjną Związku, a okręgi mogą posiadać osobowośc prawną, jako organizacyjne jednostki terenowe. To wcale nie oznacza, że okręgów ma być jakaś określona ilość np. pochodna ilości województw. To oznacza tylko, że Związek samodzielnie kształtuje swoją strukturę terenową wg. potrzeb odpowiednich do wymagań organizacyjnych na danym terenie. Nasze wymagania dotyczą sprawnej obsługi spraw członkowskich, zagospodarowania i ochrony wód zgodnie z zasadami rajonalnej gospodarki rybackiej, organizacji współzawodnictwa sportowego, umozliwiającego wyłonienie reprezentacji kraju oraz reprezentacji interesów Związku w kraju i zagranicą. Wszystkie te wymogi spełnia dotychczasowa, historycznie ukształtowana struktura, która może się oczywiście zmieniać, o czym świadczą odpowiednie zapisy w Statucie PZW, ale zmiany te muszą wynikać z określonych okoliczności organizacyjnych lub ekonomicznych (przypadki Suwałk, Płocka, Łomży, a także Warszawy i Ostrołęki). Statut zakłada, iż wszelkie zmiany w strukturze organizacyjnej Związku będą rezultatem oddolnej potrzeby dokonania takich zmian na określonym terenie i zgodnie z potrzebami tego terenu, lub staną się reakcją na konieczności ekonomiczne lub organizacyjne wynikające z określonej sytuacji w danym okregu. (zob. par. 37 Statutu). Tak więc wszelkie malowanie palcem na mapie bez konkretnej koncepcji pracy Związku na jakimś konkretnym terenie to raczej jałowe zabiegi. Pamiętajmy, że każde stowarzyszenie jest żywym organizmem, który ma za zadanie wypełnić swoje zadania i cele statutowe za pomocą skutecznie działających struktur oraz aktywnie i ofiarnie pracujących (działających) członków. Wszysto co może osłabić lub zdezorganizować tę skutecdzność w działaniu powinno być wyeliminowane, a to co może ją wzmocnić powinno być wdrożone. I tu jest pole do dyskusji, także nad strukturą. | ||||
|
Robert Sęp Od: 2009-01-05 Posty: 7 |
03 lutego 2011 12:51 | |||
| Kolego jeśli naprawdę interesuje Cię kim jest pan Jerzy Kowalski to poczytaj np: TU
A wracając do tematu, dzisiaj każdy może gospodarować wodą jeśli wygra przetarg, nie istotne czy jest to którykolwiek Okręg PZW czy prywatna osoba. Czasy "opłaty krajowej" już napewno nie wrócą, teraz ważne jest to żebyśmy wraz Okręgami, nieważne dużymi czy małymi, prowadzili dobra gospodarkę wędkarską i nie pozwolili, aby najlepsze wody przeszły w ręce prywatne. Okręgi, które zbankrutują stracą niestety swoje wody i wtedy dopiero bedzie dramat. Pozdrawiam. |
||||
|
Robert Sęp Od: 2009-01-05 Posty: 7 |
03 lutego 2011 12:56 | |||
| Przepraszam za błędny link TU jest prawidłowy. | ||||
|
Szczepan Wodniok Od: 2008-12-17 Posty: 27 |
03 lutego 2011 17:11 | |||
|
Wygląda na to, że kolega nie przeczytał poprzednich postów 16 wynika z tematu tego wątku. Moje zdanie wyraziłem 1.02.2011 o godz 17.30 |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
03 lutego 2011 18:32 | |||
| Czy to będzie 49 czy 16 , jeden pies jeżeli będą robiły co chciały . W takim układzie PZW jako nadrzędny organ nie jest potrzebny. A jeżeli ZG PZW jest potrzebny i nadrzędny , to nie ważne ile będzie okręgów , ważne , żeby były faktycznie podporządkowane w pełni PZW | ||||
|
Szczepan Wodniok Od: 2008-12-17 Posty: 27 |
03 lutego 2011 18:50 | |||
| Popieram w pełni | ||||
pirania2011
Od: 2011-01-14 Posty: 183 |
04 lutego 2011 00:13 | |||
| Zbędnie kolega się trudził nakierowując mnie na link o Jerzym . ale internet nie zawsze ujawnia dochodów działaczy w PZW. Dlaętego chcę zwrócić uwagę na to , że w niedługim czasie polskie wody się sprywatyzują dla korzyści majątkowej.Przy boku Polskiego Zwązku Wędkarskiego powstanie Prywatny Związek Wędkarski . Ot i cały biznes na który PZW nie ma wpływu. Pozdrawiam
Polskiego Związku Wędkarskiego powstanie |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
04 lutego 2011 08:58 | |||
| [quote=][/quote] . Dlaętego chcę zwrócić uwagę na to , że w niedługim czasie polskie wody się sprywatyzują dla korzyści majątkowej.Przy boku Polskiego Zwązku Wędkarskiego powstanie Prywatny Związek Wędkarski . Ot i cały biznes na który PZW nie ma wpływu. Pozdrawiam
Polskiego Związku Wędkarskiego powstanie[/quote] |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
04 lutego 2011 09:02 | |||
| . Dlaętego chcę zwrócić uwagę na to , że w niedługim czasie polskie wody się sprywatyzują dla korzyści majątkowej.Przy boku Polskiego Zwązku Wędkarskiego powstanie Prywatny Związek Wędkarski . Ot i cały biznes na który PZW nie ma wpływu. Pozdrawiam
Polskiego Związku Wędkarskiego powstanie[/quote][/quote] O tym to akurat wszyscy wiedzą . Od kiedy pierwsi prywatni dzierżawcy zaczęli zasilać szeregi włścicieli wód , to od wtedy zaczęła się prywatyzacja PZW. Chodzi o ratowanie tego co jeszcze w prywatne ręce nie przeszło . |
||||
|
fishunter Od: 2010-08-12 Posty: 1 |
14 lutego 2011 02:30 | |||
| witam, moim zdaniem powinno sie zmiejszyc okregi do ilosci obecnych wojewodztw. Nie bylo takiej roznicy przy ustalaniu oplat za skladki okregowe. Bo przeciez oplaty zaleza od ilosci czlonkow i zamoznosci okregow. Bo teraz male Okregi chcac jako tako funkcjonowac zagladaja do kieszen wedkarzy podnoszac skladki. Pozdrawiam | ||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
02 marca 2011 18:24 | |||
| Liczba okręgów jest tylko i wyłącznie zależna od tego kto będzie sprawował władzę nadrzędną . Może być 100 okręgów , a może być 10 , a bez nadrzędnego nadzoru i tak kazdy będzie robił co chciał . Samo PZW nie ma instrumentów do sprawowania kontroli merytoryczno prawnej nad Okręgami . W tej sytuacji są tylko dwa wyjścia . Albo rozwiązać PZW i każde województwo ma swój okręg . Albo PZW zarzuci łańcuchy na okręgi i zacznie ich pilnować . Bo narazie okręgi zachowuja się jak niesforne pieski.
Przykład::::::: ??????] A proszę bardzo . Bydgoszcz . Z relacji naocznych świadków , policji , na Wiśle od października zeszłego roku zapanowało takie bezprawie na Wiśle , że kłusole wychodzą w biały dzień. Policjanci mówią otwarcie , że skoro okręg sie tym nieinteresuje to oni narażać się nie będą . Nie widać wogóle nikogo z PSR i SSR. Okręg o zgrozo nie przyznaje sie do wody ( skandal ) a w kołach sprzedawali pozwolenia i też nielegalnie , bo RZGW Gdańsk , wprowadził od 5 stycznia całkowity zakaz amatorskiego połowu ryb . Pewnie takich miejsc jest więcej . |
||||
Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum
