| Przypadek? | ||||
|
tomasz_p Od: 2009-02-02 Posty: 173 |
03 sierpnia 2009 22:41 | |||
| Tylko w ciągu około miesiąca, jak tu zacząłem zaglądać prawie codzień, to przewijają się głównie wątki o tytułach jak:
- Nabijanie w opłaty - Zła działalność - ZG zadaje cios w plecy - Kiedy rozwiązanie PZW - Gdzie złowić jakąkolwiek rybę itd Przypadek? Wszyscy nie umiemy łowić, jak sugeruje rzecznik? Obraz tej totalnej katastrofy jaką jest PZW i jego wody, jest widoczny nawet na tym portalu. Co oczywiście działaczom PZW, czyli osobom za ten stan odpowiedzialnym, nie przeszkadza czuć się świetnie. Skoro tak, to nic nowego, również na tym forum. Wodom cześć, PZW na pohybel :))) Wypada życzyć połamania wszystkim wędkarzom biorących ostatnio udział w potyczkach słownych z moją skromną osobą. Pewnie się odezwę - jak ktoś dobrze sprowokuje :))) Dla mnie, jak tylko miną upały, czas zacząć sezon wędkarski w wodach najmniej dotkniętych ręką "gospodarza" PZW, w wodach które się najlepiej broniły, w wodach gdzie nie ma rybaków. No i witaj Szwecjo ponownie, bo nikt w Polsce nie chce naszych drobnych pieniążków na wędkowanie w rybnej wodzie. PZW doszło do perfeksji - potrafi zarabiać na wodach bezrybnych. Pezes na prezydenta - i będzie po kryzysie... |
||||
|
Tomasz Gawlik Od: 2009-04-30 Posty: 25 |
03 sierpnia 2009 23:39 | |||
| Nie, to nie przypadek - to przypadłość. Ludzie wolą marudzić niż coś zrobić a internet i wszelakie fora są dobrym nośnikiem do opluwania i wytykania innym ich niedociagnieć. A najwiecej maruszą ci, którzy nic nie robią, ponieważ nie mają pojęcia ile pracy trzeba włożyć w coś co nie zawsze przynosi oczekiwany efekt.
Na tym forum są też osoby, które pokazują problem i kreatywnie szukają sposobów na jego rozwiązanie. Oczywiście jak życie pokazuje to świat okołowędkarski widziany oczami przeciętnego wedkarza wygląda zupełnie inaczej z poziomu Okręgu, czy ZG. I nie wynika to bynajmniej z czyjejś złej woli, ale tego, że każdy z nas ma pewno rolę do spełnienia. I w życiu i w zbiorowościach (np. wędkarkich), w których funkcjonujemy. Bądźmy dobrej myśli i szukajmy pozytywnych rozwiązań, a być może i maruderzy przestaną marudzić i podpowiedzą jakieś unikalne rozwiązanie. Bo maruderzy są z natury leniwi, a ponoć ludzie leniwi wpadają czasami na bardzo oryginalne pomysły ;) |
||||
WEDKARZ WEDKARSKI
Od: 2009-06-19 Posty: 153 |
04 sierpnia 2009 09:38 | |||
|
Tylko ze z drugiej strony są ci, co dobre proste pomysły muszą zagmatwać, żeby było bardziej "naukowo" - co nie znaczy mądrze :)))) |
||||
dariuszkrystosiak
Od: 2008-11-24 Posty: 566 |
04 sierpnia 2009 13:28 | |||
|
Też mnie to zastanawia,a generalnie to powinna być cenzura żeby takich tematów nie poruszać. Z drugiej strony to nawet jak Antonii (i tylko On z PZW) tutaj zajrzy to zawsze może napisac że jest świetnie bo ani On nie ma wpływu na to co piszemy (a jakby była cenzura to by nie musiał odpowiadać) ani my nie mamy wpływu na to co wypisuje Antonii. A może jest tak że na prezydium (posiedzeniu,operatywce czy zebraniu)Antonii mówi prezesowi i całej reszcie ZG: "słuchajcie koledzy-jest świetnie!!!wędkarze piszą peany na naszą cześć,wyrażają się w samych superlatywach,mamy 110% poparcia!!!Tylko tak dalej!!!" I tamci mu wierzą że jest świetnia a my tutaj nie bardzo ;-))) |
||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
04 sierpnia 2009 14:07 | |||
| Do DARIUSZ KRYSTOSIAK: Darek, a mnie to nie zastanawia :-P
Zwróć uwagę, że wszystkie wątki zakładane są przez te same osoby i te same osoby w nich uczestniczą. Więc jakiej odmiany się spodziewałeś? :-P Masz rację (i niestety bardzo tego żałuję!), że jedynym przedstawicielem ZG, który stara się nawiązać jakiś kontakt między "górą" a "dołem" jest Rzecznik. Pomijam jakość tego "nawiązania kontaktu" - czy nie byłoby właściwiej, gdyby na Jedynym Legalnym, Autoryzowanym i Posiadającym Pełne Prawa Portalu Polskiego Związku Wędkarskiego odezwał się niekiedy ktoś więcej ze strony władz? Są przecież różne ciała statutowe, które mogą mieć coś do powiedzenia w poruszanych przez nas sprawach. Albo nie wiedzą, że ten portal istnieje, albo nie mają wiele do powiedzenia... |
||||
Dariusz Kościołowski
Od: 2009-07-28 Posty: 29 |
04 sierpnia 2009 14:29 | |||
| No tak by mogło być. Być może wiek nie w pełni pozwala korzystać z dobrodziejstwa cywilizacji jakim jest internet. Podejrzewam, że czytają i dobrze wiedzą o czym się mówi. Że dajemy tu znać ,że coś byśmy chcieli zmienić. Z ogólnej naszej dyskusji może ktoś kiedyś wyciągnie jakieś wnioski i doczekamy się większego zainteresowania naszymi sprawami. Może........... | ||||
Dariusz Kościołowski
Od: 2009-07-28 Posty: 29 |
04 sierpnia 2009 14:44 | |||
| Pomijając fakt,że jest kilka rzeczy, które chciałbym aby zostały zmienione, ogólnie w sprawach dotyczących koła, współpraca z koszalińskim ZO współpraca układa się bardzo dobrze. Możecie koledzy wierzyć lub nie, ale praktycznie wszystkie nasze problemy zgłaszane w Koszalinie w bardzo szybkim czasie zostały pozałatwiane i to zawsze z rezultatem pozytywnym. Nie mam więc powodów do narzekania jako członek zarządu koła na władze w ZO Koszalin. Życzę innym aby ich współpraca układała się równie dobrze jak nasza. | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
04 sierpnia 2009 15:04 | |||
| Do DARIUSZ KOŚCIOŁOWSKI
No to ja powiem - pogratulować współpracy! Bez sarkazmu, szczere gratulacje! |
||||
dariuszkrystosiak
Od: 2008-11-24 Posty: 566 |
04 sierpnia 2009 15:23 | |||
|
I ja się przyłączę. Z tego co widzę w necie i nad wodą to wychodzi że są okręgi gdzie praca działaczy i współpraca z wędkarzami układa się tak jakby w innych okręgach wędkarze by sobie życzyli. |
||||
Dariusz Kościołowski
Od: 2009-07-28 Posty: 29 |
04 sierpnia 2009 15:36 | |||
| Przyznam się bez bicia, że do tego roku nie było dobrze, ale jak teraz jestem w stanie to powiedzieć obiektywnie nie było odpowiedniego starania się z naszej strony. Postanowiliśmy, że postaramy się zmienić sytuację. Zaczęliśmy wykazywać większe zainteresowanie sprawami wędkarzy. Zaczęła się promocja koła . Przygotowanie marketingowe mojej skromnej osoby zaczęło wydawać owoce. Wiedzę swoją przełożyłem na sprawy koła i maszyna ruszyła. Przy pomocy ZO w Koszalinie rozwiązaliśmy kilka palących problemów. Zorganizowaliśmy kilka wspaniałych zawodów. Przyjemnie było popatrzeć na zadowolenie wędkarzy. To motywuje. Z pewnością jest jakiś maruder, któremu nic się nie spodoba, ale ja takiego nie spotkałem w naszym kole. Ten sukces koła okupiony został dużą pracą, ale na prawdę opłacało się. Nie mamy zamiaru spocząć na laurach, wręcz przeciwnie mamy motywację do dalszej pracy. I już w przygotowaniu mamy następne sprawy, które wymagają naszego nakładu pracy,ale tu zadeklarowali się sami wędkarze, że wspomogą nas w działaniu. | ||||
jaro422
Od: 2009-03-23 Posty: 401 |
04 sierpnia 2009 16:15 | |||
| Do Dariusz Kościołowski
Czyli do tej pory co? Nic nie było zanim Pana na skarbnika nie wybrano? Tak? Nic się nie dział, tylko narzekaliście, wystarczyło wziąć sie do pracy na swoim terenie i jest super, dobrze rozumiem Pana wypowiedż? |
||||
Dariusz Kościołowski
Od: 2009-07-28 Posty: 29 |
04 sierpnia 2009 16:29 | |||
| Skarbnikiem jestem od czterech lat. Już to pisałem w innych postach i Pan je komentował, ale widocznie zapomniał. Podaję przykład, że zakasaliśmy rękawy i zaczęliśmy pracować według lepszych i standardów stawiając sobie wyższe cele niż tylko narzekanie, że nie ma ryb, że wszystko jest złe, że PZW należy rozwiązać, że należy wszystkich i wszystko skrytykować, co pan w każdej swojej wypowiedzi bezustannie i do znudzenia robi. Jeśli ta polska woda jest tak do końca zła a wszyscy co na niej łowią to jacyś ludzie z innej epoki to dziwi mnie dlaczego nie wyjedzie Pan na jakiej rybne eldorado i zakończy proces krytykowania innych. czy dobrze rozumiem Pana wszystkie wypowiedzi? | ||||
jaro422
Od: 2009-03-23 Posty: 401 |
04 sierpnia 2009 17:41 | |||
| Do Dariusz Kościołowski
Szanowny Panie Jest pan młody stażem zarówno na tym forum jak i w Zarządzie Koła, jedna niepełna kadencja nie powinna Pana upoważnić do posiadania Srebrnej odznaki ale zapewne już ją Pan posiada. Wcześniej skrytykował Pan Panią księgową w "swoim" Okręgu a teraz podliziujesię Pan jak tylko umie. Plecie Pan jakieś bzdury , nie pytałem od kiedy jest Pan skarbnikiem w Kole, tylko o to co było zanim Pan "zakasał rękawy". Czy Pan chce, czy nie jest Pan kontynuatorem wcześniejszych poczynań Pana kolegów, bez ich pracy pana samochwalcze działania nie odbyły by się, więc troche szacunku dla tych którzy zrobili Panu miejsce. cytat: " co pan w każdej swojej wypowiedzi bezustannie i do znudzenia robi. Jeśli ta polska woda jest tak do końca zła a wszyscy co na niej łowią to jacyś ludzie z innej epoki to dziwi mnie dlaczego nie wyjedzie Pan na jakiej rybne eldorado i zakończy proces krytykowania innych. czy dobrze rozumiem Pana wszystkie wypowiedzi?" Nic Pan nie zrozumiał, prosze mi pokazać choć jedną moją wypowiedż w tym klimacie na poparcie tego Pana bełkotu małego chłopca ze łzami w oczach. Dziwi mnie jako skarbnika Pana zapytanie o możliwość wpłaty różnicy przez członka Pana Koła, o tym pisałem wcześniej, jest Pan miękki a nie ludzki i kombinatorzy "włażą Panu na głowę". Nie ja pisze na tym forum o tym że PZW trzeba rozwiązać, ja próbuje z Wami polemizować w związku z Waszymi dziwnymi propozycjami poprawy PZW, niektórzy z "Was" tylko "leją wodę" tak jak Pan Tobisiak. To że Pan tomasz okręt jest dla Pana jakimś Guru nie oznacza że zawsze ma racje. Forum jest dla tych którzy chcą się wypowiedzieć na dany temat, krytyczny czy sarkastyczny ton wypowiedzi mieści się w formach komunikacji werbalnej jak i niewerbalnej, jeśli Pana doprowadza do łez to prosze się wypłakać w kącie przed wypowiedzią, a teraz proswze do znaków i w końcu nauczyć się na pamięć co jako skarbnik może Pan sprzedać członkowi Koła. Mam nadzieję że teraz Pan zrozumiał. |
||||
Dariusz Kościołowski
Od: 2009-07-28 Posty: 29 |
04 sierpnia 2009 17:57 | |||
| Pan oczywiści zjadł wszelkie możliwe rozumy Cofnie się pan wstecz do swych postów. Wszędzie co to nie ja. A i owszem jestem młody stażem i na tym forum i w zarządzie. Nie oznacza to, że ktoś płacze po kontach. Pana wypociny i obalanie wszystkich i wszystkiego co tylko jest napisane na tym forum bardzo zaniża poziom dyskusji. Skąd w panu tyle jadu. Kompleksy jakieś Od tego są odpowiedni lekarze i z całą pewnością pomogą. Jest to ostania moja odpowiedź na pana kośliwości. Może pan się pochwali swoimi osiągnięciami? O ile pan je posiada. | ||||
Dariusz Kościołowski
Od: 2009-07-28 Posty: 29 |
04 sierpnia 2009 18:22 | |||
| Jeszcze coś panu powiem .poprzedni skarbnik wyleciał za defraudację. Odziedziczyłem finanse w kwocie 0,34 zł. W połowie roku. Czym mogłem sie wykazać? Nie krytykowałem księgowej. Cytowałem jej odpowiedź Dwa lata trwała odbudowa finansów koła. Nie mam żadnych odznak - srebrnych złotych ani innych . Nie zabieram pieniędzy z koła na delegację - płacę za swoje pieniądze za wyjazdy do Koszalina ( 70 km) Nie pobieram żadnych pieniędzy za swoją pracę na rzecz koła. ( 0 zł) Potrafiłby pan tak? Mając rodzinę, prowadząc firmę, opiekując się chorym członkiem rodziny znaleźć jeszcze czas na prace społeczną? Proszę odpowiedzieć - czy tak by Pan potrafił. Uderza pan w klawiaturę i tworzy posty wręcz hurtowo. Zawsze w tym samym tonie. Kto panu dał prawo ubliżania ludziom Pytam się kto dał panu takie prawo. Ja tu nie jestem anonimowo A pan jest więc jest pan zwykłym tchórzem kryjącym się za pseudo. Nawet nie stać pana na przedstawienie się ale uzurpuje pan sobie prawo krytyki wobec wszystkich. Widocznie pana czas na forum przekroczył swój limit i nic budującego nie jest pan wstanie już powiedzieć. Od teraz zostaje pan przeze mnie całkowicie zignorowany. | ||||
dariuszkrystosiak
Od: 2008-11-24 Posty: 566 |
04 sierpnia 2009 18:26 | |||
|
A takie wiaderko wody na rozpaloną głowę: Ilu jest członków koła a ilu startuje w zawodach? Bo ja mogę podać takie przykłady: 1.koło 180 osób startujących 19 czyli niewiele ponad 10% 2.koło coś ponad 2000 (jedno ze stołecznych) a startujących 39 czyli niecałe 2%. Mogę chyba przyjąć że przykład 1 będzie zbliżony do Waszej sytuacji a w takim razie co robicie żeby zrobić dobrze tym 90%? Koło do którego należę wprowadziło na wodzie dzierżawionej prze to koło ostrzejsze wymiary i limity zakładając że będzie lepiej,jeśli nie macie własnej wody czy postulujecie w ZO jakieś rozwiązania tego typu? Czy tylko karp a później chociby potop? |
||||
Dariusz Kościołowski
Od: 2009-07-28 Posty: 29 |
04 sierpnia 2009 19:36 | |||
| Nie takiej zimnej. Zawody dla seniorów - 70 seniorów - w zawodach 25 osób Ponad 30% wędkarzy. Mimo, że nie wszyscy uczestniczyli w samych zawodach większość była obecna.
Młodsi mają zawody i tam startują wszyscy. Czyli nie jest źle. Obecnie mamy 106 członków. Kontrole na łowiskach 2-3 razy w tygodniu. Grupowy twierdzi, ze już nie ma kogo kontrolować. Brak wędkarzy bez ważnych opłat. Tak czeste kontrole są na prośbę samych wędkarzy. Jesteśmy gospodarzami na 7 jeziorach + jedno od 24/07/2009. Efekty wędkarskie - różnie. Jak wszędzie. Oczywiście wędkarzy jest więcej, ale mamy konkurenta w postaci Gospodarstwa Rybackiego w Czaplinku, które posiada we władaniu największe wody - j. Drawskie, j. Pile koło Bornego Sulinowa, j. Komorze i wiele innych dużych zbiorników. Nikt na siłę nie musi być członkiem koła. |
||||
jaro422
Od: 2009-03-23 Posty: 401 |
04 sierpnia 2009 19:38 | |||
| Do Dariusz Kościołowski
Czyli nie jest Pan w stanie podać przykładu. O jakiej dyskusji Pan pisze? o jakim poziomie? Czterech wypowiadających się za rozwiązaniem PZW, i kilku którzy już z nimi nie polemizują, tylko udają że chcą coś zmienić ( przecież wiedzą, między innymi i Pan że zmian dokonuje się na Zebraniach Kół) , piękna dyskusja , w sumie dziesięciu przedstawicieli półtoramilionowej społeczności. Oczywiście Pan może sie wypowiadać , inni nie, szczególnie Ci którzy nie zgadzają się z Pana niedojrzałymi merytorycznie i emocjonalnie wypowiedziami. Kompleksy to właśnie Pan ma, o czym świadczą dwie ostatnie wypowiedzi Pana. Nie zamierzam się chwalić swoją kilkunastoletnią praca na rzecz Koła PZW, tak jak Pan po zaledwie niepełnej kadencji , ledwie Pan ochłonął i otrząsnął sie ze stresu po Walnym Zebraniu Sprawozdawczo-wyborczym a już Pan pieje peany co to Pan nie zrobił. Zeby nie było nieporozumień , ja za swą pracę pobieram wszystkie możliwe ekwiwalenty, z pracy dosłownie społecznej już mnie wyleczyli członkowie Koła. W moich oczach nie jest Pan bohaterem tylko kolejnym jeleniem do wykorzystania, do czasu kiedy Pana następca powie że jego poprzednik zdefrałdował pieniądze, tego może być Pan pewien. Nawiasem mówiąc żle jest właśnie takżę przez takie Koła, które nie mają pod swoją opieką wód(np.KOŁO SRÓDNIESCIE- niemal w każdym większym mieście) i w związku z tym nie prowadzi zarybień ze swych środków finansowych a odpisy ze znaków i dochody z egzaminów wydaje na nagrody, delegacje i co tylko byleby zakończyć rok na zero zero. Cytat: "Kto panu dał prawo ubliżania ludziom Pytam się kto dał panu takie prawo. Ja tu nie jestem anonimowo A pan jest więc jest pan zwykłym tchórzem kryjącym się za pseudo." A Panu kto dał prawo? Zalogowałem się, jest napisane wyrażnie :ZALOGUJ SIĘ, a nie: wpisz swoje imię i nazwisko, ale widocznie łzy bezsilności rozmazały Panu obraz. Co do tworzenia postów, są lepsi hurtownicy a i Panu nieżle idzie zważywszy na okres aktywności. Mam w dupie Pana ignorancję. Oczywiście nie odpowiedział Pan na mój post tylko w dalszym ciągu opiewa Pan swoje poczynania, mnie również drażnią wypowiedzi typu "rozwiązać PZW" (tu mnie Pan z kimś pomylił ale to już Pana ułomność) albo że ryb nie ma w wodach. Ostatnia klęska ekologiczna pokazała że ryby w rzekach są (o czym pisałem wcześniej niekoniecznie w tym temacie), ostatnie zawody spiningowe za Zb. Mietków także pokazały że ryby w wodzie są, ostatnia impreza towarzyska Handlowców na Zb.Turawa także udowodniła że ryby są, ja wędkuje na Odrze i złowienie sandacza czy suma nie przedstawia problemu. Problemy są tam gdzie Koła sobie nie radzą, gdzie członkowie mają głęboko gdzieś kto będzie pobierał składki , byleby ktoś to tobił, byleby był jeleń który zorganizuje zawody, pojedzie do Okręgu, posprząta nad wodą i najlepiej niech to zrobi na prawdę społecznie , tak jak Pan. W brew pozorom szacun dla Pana i niech Pan dorośnie jak najszybciej. |
||||
Marcin Tobisiak
Od: 2009-05-27 Posty: 69 |
04 sierpnia 2009 21:19 | |||
|
zapraszam do Cigacic zobaczymy cwaniaczku co oprócz płotki złowisz hahahah |
||||
Marcin Tobisiak
Od: 2009-05-27 Posty: 69 |
04 sierpnia 2009 21:26 | |||
| Do Pana Dariusza
czasami przemądrzali jak kolega Jaro się zdarzają,ale cóż trzeba ich ignorować.Zacząłem do niego pisać w końcu w jego języku, to zakumał o co mi chodzi. Trudno czasami trzeba się uwstecznić :( aby wytłumaczyć |
||||
jaro422
Od: 2009-03-23 Posty: 401 |
04 sierpnia 2009 21:28 | |||
| To mam przyjechać i zarybić Panu te Cigacice ?
To Pan jest tam gospodarzem, Pan ponosi odpowiedzialność za stan wód na Pana terenie, jeśli nie Pan to Pana koledzy których Pan upoważnił na Walnym Zebraniu. |
||||
Marcin Tobisiak
Od: 2009-05-27 Posty: 69 |
04 sierpnia 2009 22:28 | |||
| Panie, nie jestem tam gospodarzem.Tam łowię.Jeszcze raz napiszę:" To co piszesz to jak wykupienie biletu autobusowego w PKS i zorganizowanie sobie samemu podróży stopem lub rowerem do miejsca podróży".
Nie zabieram się za organizowanie wędkarstwa,tylko płacę za to, żeby ludzie zasiadający na stołkach w PZW to czynili.Bo w końcu z moich pieniędzy mają dochody i z moich pieniędzy organizują wędkarstwo.A jeśli większość z nas uważa że jest żle zarządzane PZW, to trzeba wybrać inny zarząd lub wybrać bardziej drastyczną drogę,rozwiązać to instytucję jeśli zmiany nie przyniosą żądanego efektu.Jak kolej PKP była nie rentowna poprzez złą ekonomię, to sprywatyzowano ją.Czyż nie? Inny banalny przykład: przyszedł pan do lokalu gastronomicznego i chciał zapłacić za obiad ale go nie chciał.Takich klientów to chyba cała Polska chciałaby mieć.A ja do takich nie należę,tak jak część tutejszych forowiczów :) I proszę to zrozumieć !!! |
||||
jaro422
Od: 2009-03-23 Posty: 401 |
04 sierpnia 2009 22:41 | |||
|
Więc prosze coś w końcu zrobić skoro Pan wie co i jak, Panie caponetobibobi |
||||
Marcin Tobisiak
Od: 2009-05-27 Posty: 69 |
04 sierpnia 2009 22:46 | |||
| Panie, piszę że nie mam na to czasu, i nie chcę zajmować się organizowaniem wędkarstwa tylko chcę aby robili to ludzie do tego powołani z potrzeby a nie z pieniędzy.Bo na to My wędkarze płacimy !!! | ||||
jaro422
Od: 2009-03-23 Posty: 401 |
04 sierpnia 2009 22:54 | |||
| Wniosek może być tylko jeden:
trzeba urealnić wysokość opłat i wtedy po kilku latach może Pan stawiać wymagania za te "swoje "pieniążki. |
||||
Marcin Tobisiak
Od: 2009-05-27 Posty: 69 |
04 sierpnia 2009 23:02 | |||
|
Wie pan że te słowa obrażają wielu wędkarzy??? bo w tej chwili napisał pan, że za te marne pieniądze które płacimy, nie mamy czego wymagać.Brawo!!! może się Pan przedstawi z chęcią chciałbym pana poznać i wielu kolegów zapewne też.Skoro najpierw trzeba urealnić wysokości opłat, bo nie są adekwatne do naszych wymagań.Może tacy ludzie jak Pan nie są adekwatni do zajmowanych stanowisk.Chyba na tym cały ten pic polega :) |
||||
Marcin Tobisiak
Od: 2009-05-27 Posty: 69 |
04 sierpnia 2009 23:05 | |||
|
dołączam się do słów kolegi.Na tym forum nie ma sensu jakiekolwiek pisanie.To jak rzucanie grochem o ścianę. |
||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
05 sierpnia 2009 01:19 | |||
| Do MARCIN TOBISIAK:
Przepraszam że się wtrącę, ale nie wiem, co kogo mogło obrazić... Prawda jest taka, że obecne składki są nierealne. Po prostu pic na wodę, mówiąc kolokwialnie. Składka na ochronę i zagospodarowanie wód w Okręgu Kielce wynosi 80 zł (w tym już jest spinning i mucha, wody górskie, środki pływające i pełna dostępność do wszystkich wód PZW na terenie Okręgu oraz do większości wód okręgów, z którymi Kielce mają podpisane porozumienie). Równolegle - takiej wysokości mniej więcej była w roku ubiegłym opłata na jedno łowisko Okręgu Tarnobrzeg, podlegające opłatom. Przy czym to w gruncie rzeczy karpiowisko z domieszką innej białej ryby plus piękne okonie. Różnica taka, że u nas ryb nie ma, a tam było ich od cholery i wędkarze z sąsiednich okręgów zjeżdżali tłumnie ryby połowić. Dla mnie te 100 zł na jedną wodę jest wykładnikiem tego, ile powinno kosztować wędkarstwo, by zadowolić wędkarzy. Przy czym stówka odnosi się do prostego i taniego w sumie w prowadzeniu karpidołka. Łowiska ryb drapieżnych i łososiowatych muszą być odpowiednio droższe. Prawda jest też taka, że realnie patrząc - wnoszenie składki w wysokości stu czy dwustu złotych i narzekanie przy tym, że nie ma ryb jest nieco... Hmmm... To trochę tak, jakby mieć pretensje do producenta "malucha", że tak tani wóz nie jest w stanie wygrać ani jednego startu w F1... |
||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
05 sierpnia 2009 08:12 | |||
| Na temat kultury w dyskusjach na internetowych forach doskonale pisze w swoim raporcie poprzednia ,,Polityka\'\', a i przypadek Doroty Świeniewicz powinien czegoś nauczyć internetowych krytykantów, ale wto akurat wątpię. Dla mnie forum na portalu związkowym jet miejscem do wymiany pogladów pomiedzy członkami PZW wewnątrz i o związku, tak jak to wynika z korporacyjnego charakteru tego portalu. Jak w każdej metnej wodzie da się z tych dyskusji wyłowić wiele cennych myśli i ocen, a resztę trzeba traktować tak jak na to zasługują. To, że nadal jest to forum dla kilkunastu aktywnych też nic nie znaczy, bo zadaniem wędkarzy jest wędkowanie, a członków PZW, oprócz wędkowania, także aktywne włączanie się do realizacji celów stowarzyszenia, do którego dobrowolnie się zapisali. Każdy w swoim miejscu i na miarę swoich mozliwości, ambicji czy zdolności. Fakt, że jedni wykazują się więcej i w efekcie stają się działaczami wcale nie oznacza, że trzeba na nich zaraz psy wieszać Takim ludziom trzeba w dobrze pojętym wspólnym interesie pomagać, a nie podkładać nogi. Bo, jak czytam, to te wszystkie wielkie reformy PZW, wezwania do rozwiązania, to są pomysły antydziałaczowskie, jakby w nadziei, że uda się rozwiązać lub rewolucyjnie zmienić PZW działaczy, a zachowa dobre i opiekuńcze PZW członków. Osobiście nie znam na to innego lekarstwa, jak konstruktywna krytyka, jak ocena w trakcie działalności zakończona nie tylko decyzją wyborczą na zebraniu sprawozdawczo-wyborczym, ale także głosowaniem nad udzieleniem absolutorium. Może ktoś zna lepsze sposoby? | ||||
WEDKARZ WEDKARSKI
Od: 2009-06-19 Posty: 153 |
05 sierpnia 2009 09:39 | |||
<br />trzeba urealnić wysokość opłat i wtedy po kilku latach może Pan stawiać wymagania za te "swoje "pieniążki. To jest zadanie dla działaczy PZW, dla aktywnych członków, dla tych co chcą organizować wędkarstwo i chodzą na zebrania itp. Jak dotąd, nie zrobiono tego. A wszyscy na to czekamy, aby w wodach były ryby, niezależnie ile ma realnie kosztować wędkowanie. Chyba środowisko jest ważniejsze niż hobby. Własnie wiekszość etycznych wędkarzy w wielu wypowiedziach uznało ze opłata dzienna - jakiś bilet, jest najbardziej sprawiedliwa i uczciwa. Pod warunkiem, że członek PZW nie będzie płacił 10 - 30 - to krotnie mniej za eksploatację łowiska, bo wtedy wszyscy dalej będziemy członkami. Czy panów stać na taki ruch, by zniżka za członkostwo była w kwocie odpowiadającej wkładowi pracy uwarunkowanej dobrym efektem w postaci rybnego łowiska? Bo sam wkład pracy bez efektu jest warty 0zł. Jesli zaś Pan zarobi 1000zł za pracę w PZW i za to otrzyma darmowe dniówki wędkarskie (w/g stawki dla niezrzeszonych), nie ma sprawy. W innym przypadku nalezy się podatek dochodowy, składka emerytalna, rentowa itd. bo to już nie będzie stowarzyszenie działające na rzecz wędkarstwa tylko spółdzielnia pracy. Moim zdaniem "wierchuszka" PZW dobrze wie co robi, nie wprowadzając takich opłat. |
||||
WEDKARZ WEDKARSKI
Od: 2009-06-19 Posty: 153 |
05 sierpnia 2009 09:49 | |||
Tak, są lepsze sposoby, zamiast czekanie aż 2600 kół wedkarskich podejmie odpowiednie uchwały, które trafią do ZO - a jeszcze ZO musi to ubrać w jakieś rozsądne ramy. O tych sposobach zapisano już setki stron internetowych. O tym się mówi na zebraniach. O tym panowie wiecie dobrze, jak spowodować by wędkarz nie wracał o kiju. Po c więcej pisać, skoro wszystko się rozbija tylko o dobrą wolę kilkudziesięciu - kilkuset osób? Przykłąd idzie z góry, przepisy do ludzi trafiają od góry. Ludzie wszystko przyjmą, byle dobrze powędkować. Wszystko tylko od was zależy. |
||||
WEDKARZ WEDKARSKI
Od: 2009-06-19 Posty: 153 |
05 sierpnia 2009 09:55 | |||
Taką skłądkę ustalono, stwierdzając że to wystarczy. Uchwały o wysokości składek są podpisane imiennie. Ci, którzy je uchwalają, są odpowiedzialni. Proszę tym ludziom napisać pismo, a nie winić wędkarzy. |
||||
Marcin Tobisiak
Od: 2009-05-27 Posty: 69 |
05 sierpnia 2009 10:08 | |||
| dziwne Panowie, że w latach dziewięćdziesiątych ryb było mnóstwo a składki niższe.Pamiętam to bo w tamtych czasach łowiłem swoje rekordowe ryby.To skąd się one brały??? Chyba Święty Mikołaj ich nie wpuszczał?! A teraz, z roku na rok coraz wyższe opłaty a ryb coraz mniej.Nie mówiąc o okręgach że wód do łowienia każdy z nas też ma coraz mniej.Przede wszystkim nazwa Polski Związek Wędkarski jest już nie aktualna trzeba zmienić na Okręgowe Związki Wędkarskie :D | ||||
WEDKARZ WEDKARSKI
Od: 2009-06-19 Posty: 153 |
05 sierpnia 2009 10:12 | |||
Żartujesz? :) |
||||
WEDKARZ WEDKARSKI
Od: 2009-06-19 Posty: 153 |
05 sierpnia 2009 10:20 | |||
A w latach siedemdziesiątych to na Mazurach łowiło się komplet 5 szczupaków, a co drugi dzień była metrówka. I opłaty też były niższe. Kłusownictwo takie samo, rybacy ciągali sieci ile mogli. Ilośc ryb nie zależy od zarybień, tylko od "wyłowień". Mozesz wpuścieć tak samo 2 tony ryb do jeziora, jak i 10 ton, wszystko jedno. Przy braku ochrony i przepisach pozwalających zabierać ryby, wędkarze 2 tony wyłowią w 2 dni, a 10 ton w 10 dni. A rok ma 365 dni, więc teoretycznie trzeba wpuszczać ryby co tydzień-dwa w takiej ilości jak się wpuszcza rocznie, co jest chyba oczywistą paranoją, bo skąd wziąć taka ilość metrowych szczupaków, 5kg leszczy, kilowych okoni - czyli takich ryb, jakie chcemy łowić? |
||||
|
Kazimierz Wąsik Od: 2008-12-04 Posty: 153 |
05 sierpnia 2009 15:24 | |||
| Zarybianie to świadectwo, że łowisko jest chore. To najostatniejsza czynność jaką powinno się robić, by poprawić stan łowiska i zwiększyć ilość i wielkość ryb w wodzie.
Nawet jak w polskich wodach wyzdychają wszystkie, co do jednej, ryby (i raki, bo rak w rozumieniu ustawy jest rybą, a kotwica haczykiem, buuuuhahaha) PZW i polskie wędkarstwo, jakby nigdy nic, będą rozwijały się dalej. :) |
||||
WEDKARZ WEDKARSKI
Od: 2009-06-19 Posty: 153 |
05 sierpnia 2009 15:37 | |||
Dobre :)))) i mądre! |
||||
Marcin Tobisiak
Od: 2009-05-27 Posty: 69 |
05 sierpnia 2009 15:38 | |||
<br />Nawet jak w polskich wodach wyzdychają wszystkie, co do jednej, ryby (i raki, bo rak w rozumieniu ustawy jest rybą, a kotwica haczykiem, buuuuhahaha) PZW i polskie wędkarstwo, jakby nigdy nic, będą rozwijały się dalej. <br />:) piąteczka :D buahahaa |
||||
Marcin Tobisiak
Od: 2009-05-27 Posty: 69 |
05 sierpnia 2009 16:21 | |||
<br />Nawet jak w polskich wodach wyzdychają wszystkie, co do jednej, ryby (i raki, bo rak w rozumieniu ustawy jest rybą, a kotwica haczykiem, buuuuhahaha) PZW i polskie wędkarstwo, jakby nigdy nic, będą rozwijały się dalej. <br />:) piąteczka :D buahahaa |
||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
05 sierpnia 2009 18:59 | |||
| Do MARCIN TOBISIAK oraz KWASIK: Zarybianie nie jest świadectwem choroby łowiska, tylko mniejszą zdolnością samodzielnej odbudowy rybostanu, niż wynika to z ubytku ryb.
Jeśli na najlepsze łowisko, najbardziej produktywne, z optymalnymi warunkami do rozrodu ryb wpuścisz odpowiednią liczbę odpowiednio pazernych wędkarzy, to wymordują w odpowiednim czasie wszystko do dna z rakami włącznie (które nie są uznawane za ryby w żadnej ustawie). I nie pozostanie nic innego, jak tylko...zarybić? Ryb ubywa powoli, ale każda wyjęta z wody i zamordowana lub zdechła ryba zmniejsza perspektywę możliwości samodzielnej odbudowy rybostanu w tempie geometrycznym. Łowiło się szczupaki metrowe, łowiło się trzykilowe leszcze, cholera wie, co jeszcze, a ryb ubywało i przy okazji ubywało potencjalnych reproduktorów. Przy czym tych ryb ubywało również w postępie geometrycznym. Tak, składki były wówczas śmiesznie niskie. Nie ma jednak najmniejszej koleracji pomiędzy wysokością składek w latach 70tych a ilością łowionych ryb. Nie wyławialiście przecież ryb, które pochodziły ze składek, tylko te, które się samodzielnie rozradzały, prawda? Wówczas było jeszcze "stać" nas na to, żeby nie zarybiać - tyle tylko, że to była bardzo krótkowzroczna polityka... A że samodzielnie rozradzających się jest coraz mniej... To chyba warto zarybiać, co? Bo bez tych zarybień, przy możliwie najniższej liczbie "wyłowień" (hmmm...ciekawe, jak to osiągnąć? :-P) populacja ryb się odrodzi po dłuższym czasie, niż z zarybieniami. Albo się nie odrodzi. Albo się odrodzi "koślawo". |
||||
|
tomasz_p Od: 2009-02-02 Posty: 173 |
05 sierpnia 2009 21:53 | |||
<br />Nawet jak w polskich wodach wyzdychają wszystkie, co do jednej, ryby (i raki, bo rak w rozumieniu ustawy jest rybą, a kotwica haczykiem, buuuuhahaha) PZW i polskie wędkarstwo, jakby nigdy nic, będą rozwijały się dalej. <br />:) Piękne podsumowanie :))))) Maxyma na najbliższy zjazd? :))))) |
||||
piotr_okrasa
Od: 2009-02-08 Posty: 605 |
07 sierpnia 2009 04:13 | |||
| Brawo tomaszokret do sejmu z tobą za taką gadkę .Tylko jedno ci powiem nie obrażaj przyszłych wyborców zwanych wędkarzami takimi słowami jak mordercy, rabusie, intruzy itp.Skopią ci tyłek spadniesz ze stołka na razie wędkarskiego i będziesz się ukrywał w krzakach dotąd aż nabierzesz rozumu do pustej makówki.Teoretyk to ty jesteś pierwsza klasa, to dlaczego nie weżmiesz spraw w swoje ręce aby uzdrowić środowisko i PZW.A kyrz na drzewo haczyki prostować. | ||||
|
Kazimierz Wąsik Od: 2008-12-04 Posty: 153 |
07 sierpnia 2009 09:29 | |||
| Właśnie przeczytałem na innych stronach, że otwierają w Polsce aż dwie nowoczesne wylęgarnie jesiotrów, w Gmięcy PZW i w Giżycku IRŚ. Niedługo nawet służba tak jak w 19 wieku nie będzie chciała żreć jesiotrów? A poważnie, gdzie je zamierzają wypuszczać, do naszych spływających szambami rzek? Czy przedtem wysadzą zaporę we Włocławku, jesiotr to ryba wędrowna dwuśrodowiskowa, a nie karp? Nie wiadomo o co chodzi? Chodzi o pieniądze. Pieniądze, tak jak w przypadku troci i łososia na zarybienia, a że w gnój, jakie to ma znaczenie, Unia daje! | ||||
WEDKARZ WEDKARSKI
Od: 2009-06-19 Posty: 153 |
07 sierpnia 2009 11:26 | |||
Nie Unia, tylko my z własnych kieszeni. Te jesiotry będą wracać po jakiś 20-30 latach, o ile nie wyłowią ich rybacy. A tak się pewnie stanie, nawet jesli beda pod ochroną to rybacy je wyłowią i w dokumenty wpiszą że złowili dorsze albo fladry. Tak jest z łososiem, który jest wpuszczany po to żeby rybacy mogli go wyławiać bez limitu i wpisywać jako troć. Samo zarybianie jest doskonałym interesem. Cała gospodarka rybami jest oparta na zarybianiu, a im gorszy efekt tego zarybiania tym wieksza potrzeba zwiekszania ilości narybku. Kto na tym korzysta? Ano głównie ci co piszą i nadzorują projekty i własciciele ośrodków zarybieniowych, a na koniec rybacy. Wędkarze nie są w tym biznesie brani pod uwagę. |
||||
|
Kazimierz Wąsik Od: 2008-12-04 Posty: 153 |
07 sierpnia 2009 13:41 | |||
<br /> <br />Nie Unia, tylko my z własnych kieszeni. Te jesiotry będą wracać po jakiś 20-30 latach, o ile nie wyłowią ich rybacy. A tak się pewnie stanie, nawet jesli beda pod ochroną to rybacy je wyłowią i w dokumenty wpiszą że złowili dorsze albo fladry. Tak jest z łososiem, który jest wpuszczany po to żeby rybacy mogli go wyławiać bez limitu i wpisywać jako troć. <br />Samo zarybianie jest doskonałym interesem. Cała gospodarka rybami jest oparta na zarybianiu, a im gorszy efekt tego zarybiania tym wieksza potrzeba zwiekszania ilości narybku. <br />Kto na tym korzysta? Ano głównie ci co piszą i nadzorują projekty i własciciele ośrodków zarybieniowych, a na koniec rybacy. <br />Wędkarze nie są w tym biznesie brani pod uwagę. Gościu nie masz racji: są brani - muszą wywieźć i wypuścić narybek, pilnować żeby go nikt nie wyłowił zanim dotrze do morza, a potem mogą sobie połowić kelciny! |
||||
WEDKARZ WEDKARSKI
Od: 2009-06-19 Posty: 153 |
07 sierpnia 2009 15:34 | |||
| :kwasik Gościu nie masz racji: są brani - muszą wywieźć i wypuścić narybek, pilnować żeby go nikt nie wyłowił zanim dotrze do morza, a potem mogą sobie połowić kelciny! Ale tylko 1-go stycznia, bo od 2-go brakuje już nawet keltów.... |
||||
Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum
