| Akcja -Stop kłusolom | ||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
18 września 2009 10:52 | |||
| Panie Antoni
Poczytałem o tej akcji i cieszę się ,że ktoś coś próbuje robic. Ale jak zwykle rodzą się pytania. 1) co mamy rozumiec pod hasłem "akcja edukacyjna i medialna"? czy będziemy w końcu światkami ,że temat wędkarstwa , dbania o środowisko , walka z kłusownictwem , będzie dostępny dla szerszej publiczności i emitowany w głównych stacjach telewizyjnych? 2) czytałem o osobach , które brały udział w prowadzonym przez Pana spotkaniu 9 .09.2009r a kto reprezentował samych wędkarzy? i nie mówimy tu i środowisku działaczy bo jak dobrze wiemy , poglądy na pewne kwestie są bardzo zróżnicowane jeżeli chodzi o relację między działaczami a samymi wędkarzami. 3) I tyczy się to również przyszłych spotkań "partnerów" kampanii "STOP KŁUSOLOM" Czy brane są pod uwagę sugestie środowiska wędkarskiego z całej Polski? ( nie wliczajac , działaczy) Oczywiście ktoś może powiedziec , że oni w jakiś sposób nas reprezentują, ale czy mówią naszym głosem ? 4) W Planie Prezentacji mamy podane: PSR- 16 Komend (400 osób) ESR (100 osób) SSR- 300 jedn. (9000 osób) Jeżeli chodzi o Policję to nie ma danych , ale czy będą stworzone grupy wśród policjantów do walki z tym procederem ? Widzimy przecież ,że ukierunkowane działanie przynosi większe korzyści . Przykładem mogą byc komórki w strukturach policji takie jak - do walki z przestępczością internetową, pedofilia itd. Czy aby nie zamało mamy komend i osób działających w strukturach PSR? Jeżeli chodzi o SSr to nigdy ich na oczy nie widziałem wiec mimo tego ,że tylu członków jest w tych danych wpisanych, nie wiem co maja robic. cdn. |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
18 września 2009 12:03 | |||
| ...cd
5) Prezentacja- Walka ze stereotypami Podzielam poglądy w tym względzie. Ale trzeba przyznac , że wiele razy zdarzało się , że nie pogląd o donosicielstwie , a ignorancja służb ,sprawiały że wędkarze po części zaprzestali dawac sygnały o kłusownikach. Jeżeli chodzi o tradycje lokalne wiele grup kłusowniczych wywodzi się z długoletnich pokoleń rybackich. Czy w związku z tym w programie będzie przewidziana większa kontrola grup rybackich? Przecież wiemy ,że nie zawsze rybacy , którzy posiadają pozwolenia na odłów działaja zgodnie z prawem. 6) Prezentacja - Nowe przekonania Mniej kłusowników = więcej ryb w wodzie . I bardzo słusznie. Nagłaśnianie i napiętnowanie . W jaki sposób? ( Media ? Telewizja ?) Jeśli tak to popieram. Wszystkie większe akcje Policji i PSR powinny byc przedstawiane w wiadomościach w większych stacjach telewizyjnych w Polsce , a nie jak do tej pory w WW i portalu internetowym PSR. 7) Prezentacja - Model działania systemu Rozumiem ,że ma byc stworzona odpowiednia komórka organizacyjna z pełnym zapleczem logistycznym ? System drogi , ale przy odpowiednim przygotowaniu obsługi może byc bardzo skuteczny. 8) A dlaczego tyle pisze tyle o mediach? A dlatego ,że ten projekt jest bardzo dużą inwestycją i ,żeby za kilka lat ktoś nie powiedział "na co ta cała kasa poszła?" Wszystko musi byc jawne. Co robimy , co zostało zrobione itd. Akcja jak najbardziej trafna i potrzebna. |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
18 września 2009 12:34 | |||
| Jedna rzecz pominąłem, a mianowicie Formy Zwalczania.
Te liczby które są podane to tyczą się jak rozumiem przyszłej działalności ? Czy może są to dane w oparciu o poprzednie lata ? Na 80km odcinku Wisły na którym najczęściej łowię w bardzo uśredniony sposób obliczyłem ilośc wędkarzy łowiących tylko od kwietnia do września i tylko w wekhendy. 7680. Pominąłem wędkarzy którzy łowią w mniejszej ilości w innych miesiącach i w tygodniu( jest ich po prostu mniej ) . Jak bym dodał wszystko to może było by ok 10000. Mówiąc "wędkarzy" wliczyłem wszystkich korzystających z dobra naszej wody. Ta liczba ( 7680) to 2,56% całego planu kontroli przedstawionego w projekcie. Oczywiście kontrole mają byc prowadzone w całej Polsce. I bardzo uśredniona liczba podana przeze mnie dotyczy tylko jednego niewielkiego odcinka rzeki . 7680= 2,56% ogólnej podanej liczby . Sama Wisła jest ok 13 razy dłuższa. A pozostałe rzeki Polski ? a jeziora ? Nie wydaje się Panu ,że liczba kontroli nawet jeżeli mówimy o rutynowych kontrolach w ramach prewencji jest zbyt mała ??? |
||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
19 września 2009 06:20 | |||
| Bardzo dziekuję za zainteresowanie sie tematem kampanii STOP Kłusolom. Podzielam większość spostrzeżeń autora postu, choc nie bardzo rozumiem co oznacza sformułowanie ,,reprezentanci prawdziwych wędkarzy\'\'. Bo co, żeby zrobić jakąś naradę to trzeba wiec organizować? Nie, po to są organa przedstawicielskie aby działały w imieniu i na rzecz wędkarzy. Natomiast co do akcji ma ona wywołać powszechne, społeczne zainteresowanie problemem, jakim jest plaga kłusownictwa, stworzyć medialny oraz społeczny klimat dla braku zgody na tolerowanie kłusownictwa, zapewnić medialne, w tym także internetowe, a także społeczne i ekonomiczne wsparcie dla działalności państwowej i społecznej straży rybackiej, Policji ( w takim zakresie, w jakim zajmuje się ona zwalczaniem przestępczości w środowisku okołowodnym oraz prewencją w dziedzinie tej przestępczości) w zwalczaniu kłusownictwa i kłusowników. Chcemy wywołać akcję edukacyjną wśród młodzieży nt. szkodliwości kłusownictwa, chcemy także, aby do zwalczania kłusownictwa włączyli sie nie tylko PZW i jego sojusznicy, ale także wszyscy zrzeszeni gospodarze (właściciele i dzierżawcy) wod, Polskie Towarzystwo Rybackie, administracja rządowa i lokalna. Przypomnę, że już obecnie patronat honorowy nad ta akcją objął Minister Rolnictwa pan Marek Sawicki.
Oczywiście jest to praca na lata i wszystkie ręce musimy zawołać na pokład, ale mam nadzieję, że się uda, że się z tą plagą uporamy. Przyda się każdy pomysł, każde wsparcie, potrzebni będą wszyscy prawdziwi wędkarze, którzy zechcą pomóc w tej kampanii, bo przecież to nasza wspólna sprawa. |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
19 września 2009 11:12 | |||
| Panie Antoni
Dziękuję bardzo za odpowiedz. Moje pytania w tej kwestii wynikają z tego , że sama Akcja jest jak najbardziej potrzebna ,ale są pewne niejasności w samym jego funkcjonowaniu. Zdaję sobie sprawę ,że to dopiero początek i biegiem czasu jak akcja będzie nabierała tempa , to będziemy dowiadywac się więcej. Ale warto chyba zaczerpnąc trochę sugestii od wędkarzy już na starcie projektu,żeby uniknąc na dalszych etapach jakiś błędów. I stąd te moje pytania. A jeżeli chodzi o wędkarzy to jak już napisałem oczywiście mamy swoich reprezentantów, ale przydał by się na nowo tworzonej stronie internetowej tej akcji specjalny kontakt dla wędkarzy, w którym opisywali by wydarzenia prosto z nad wody, mogli by podzielic się sugestiami w tym konkretnym temacie, zadawac pytania do konkretnych osób zajmujących się pracą przy tym programie. Jeżeli sami wędkarze z przyczyn technicznych nie mogą sami wypowiadac na spotkaniach , to chociaż w taki sposób. Mam tez nadzieję ,że w końcu zobaczymy w telewizji walkę z kłusownictwem w Polsce w szerokim tego słowa znaczeniu. To bardzo działa na wyobraznię ludzi, nawet nie związanych bezpośrednio z tym tematem. Pozdrawiam |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
21 września 2009 16:12 | |||
| Panie Antoni
Sprawdzam , ten wątek i jakoś widzę notoryczny brak zainteresowania tym wątkiem . Proszę wszystkich o zapoznanie się z tym tematem i opisanie co o tym sądzicie. |
||||
pablom
Od: 2009-02-02 Posty: 26 |
09 października 2009 08:23 | |||
| Witam
Sporadycznie tu zaglądam z braku czasu. Pomysł ciekawy, ale mam wrażenie że skończy się jak zwykle. PZW nie ma najmniejszego pojęcia co się dzieje na jego wodach. O PSR chodzą słuchy że istnieje (przez ostatnie 5 lat ani razu nie udało mi się do nich dodzwonić!!!mimo że dzwonię przynajmniej kilka razy w roku) , policja rzeczna pływa i chyba ona jedyna zna skalę procederu. Myślę że jest kolejna akcja propagandowa. Coraz więcej osób publicznie wypowiada niezadowolenie z działalności związku, więc trzeba dać kiełbasę wyborczą, coś dla ludu, a ciemny lud wszystko kupi... Mimo wszystko trzymam kciuki aby nie skończyło się tylko na obietnicach. |
||||
jemiola
Od: 2009-09-30 Posty: 15 |
13 października 2009 19:19 | |||
| KIM Waszym zdaniem jest KŁUSOWNIK i na czym polega szkodliwość jego czynu. Oczekuję faktów popartych liczbami bez propagandowego KITU typu "szacuje się" Pytam bo mój dziadek pradziadek... łowili nieco innymi metodami, nie mieli karty wędkarskiej nie mówjąc o egzaminach, a łowili ryby i to ile i to jakie. Trochę dręczy mnie myśl że JA jako ETYCZNY mogę byc wnukiem KŁUSOWNIKÓW.
Andzej Domurad Jemioła. |
||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
14 października 2009 07:30 | |||
| Do JEMIOŁA: Kłusownik to człowiek łowiący ryby bez stosownych pozwoleń i z naruszeniem obowiązujących przepisów.
Szkodliwość jego działania polega na tym, że łamie prawo. Tak bez KITU, jakie zwykle Pan wciska ludziom. |
||||
jaro422
Od: 2009-03-23 Posty: 401 |
14 października 2009 09:19 | |||
| Do JEMIOŁA
Wilkipedia " Kłusownictwo wodne [edytuj] Muszle dla turystów - rabunkowa eksploatacja przyczynia się do ginięcia kolejnych gatunków Zakres działań kłusowniczych w stosunku do zwierząt wodnych wynika z dość szczegółowego prawa wędkarskiego oraz umów międzynarodowych dotyczących rybołówstwa. Działania naruszające przepisy regulujące te kwestie są określane jako kłusownictwo. Nie sposób wymienić wszystkich przypadków. Do najczęściej spotykanych działań kłusowniczych należą: * łowienie ryb bez wymaganych uprawnień i dokumentów upoważniających do połowu oraz brak lub fałszowanie wymaganej dokumentacji * łowienie niezgodne ze sztuką: wędkarz może np. łowić tylko na dwie gruntówki, większa liczba wędek jest niedopuszczalna (100-200 zł kary za każdą kolejną wędkę), w wędkarstwie podlodowym limitowaniu podlega długość kija * używanie do połowu nieodpowiednich i niedopuszczalnych narzędzi: stosowanie sieci ze zbyt małymi oczkami, saków, bębenków rybackich (nie dotyczy zarejestrowanej działalności rybołówczej), zabijanie prądem elektrycznym, ładunkami wybuchowymi, itp. * łowienie ryb niewymiarowych, chronionych (niepodlegających połowom) lub w okresie ochronnym * łowienie ryb w niedozwolonym miejscu: na obszarze chronionym lub w miejscu zabronionym np. na jazie lub przepławce w stosunku o ryb łososiowatych (połów w cudzym stawie jest także kradzieżą) Liczne są także przykłady kłusownictwa międzynarodowego: * łowienie na łowisku innego kraju - wtedy taki połów nie jest uwzględniany w szacunkach wydajności łowiska i łatwo może dojść do przełowienia * nie przestrzeganie limitów połowów na określone gatunki ryb. Unia Europejska w celu ochrony gatunku, dla państw swoich członków określiła wymiar ochronny oraz limity ilościowe połowu dorsza. Kontrole unijne wykazały naruszanie tych postanowień przez polskich rybaków. W latach 2005-2006 obniżali oni regularnie deklarowane przez siebie ilości łowionych ryb w Bałtyku o prawie 50% Kłusownictwo wodne nie musi dotyczyć wyłącznie ryb. Japonia mimo oficjalnej rezygnacji z poławiania wielorybów (1986 r.) regularnie wysyła na morza swoje statki wielorybnicze. Pod pozorem badań naukowych, corocznie odławia ok 1000 wielorybów, w tym skrajnie zagrożone humbaki. Połowy w rzeczywistości odbywają się w celach kulinarnych (mięso wieloryba to przysmak Japończyków) oraz do przerobu na karmę dla zwierząt domowych" Przykro mi ale w takim razie pochodzisz z dziada -pradziada z rodziny kłusowniczej, nigdy nie było można pozyskiwać dóbr naturalnych z wód czy lasów bez stosownych uprawnień zarządcy, nawet za czasów pańszczyżnianych groziły za to kary ale tak daleko Twoje wspomnienia nie sięgają . Twój pradziadek tak jak i mój wędkował kijem leszczynowym. Moją pierwszą wędką był kijek bambusowy z kołowrotkiem bębnowym, musiałem odwinąć kilka metrów żyłki żeby zarzucić zestaw, wówczas z rewelacyjnym spławikiem z pióra gęsiego. Wędkowanie przeważnie z linii brzegowej ograniczonej zasięgiem prymitywnego na dzień dzisiejszy wędziska. Dzisiaj do dyspozycji mam łódz z silnikiem , echosondę, mapy barometryczne niemal każdego zbiornika kilka wędzisk z osprzętem wysokiej klasy, nieograniczoną ilość zanęt i przynęt do wykorzystania, no i samochód terenowy a nie tak jak Twój pradziadek konia, dostęp do fachowej literatury i najnowsz newsy o tym gdzie zarybiono, czym i w jakiej ilości. Jak może zauważysz ryba dzisiaj w starciu z wędkarzem nie ma żadnych szans przetrwania. Wobec powyższego uważam, że pisanie że kiedyś były ryby a teraz podobno nie ma jest bez sensu. Na pewno kiedyś był tur w naszych lasach a teraz go nie ma, to wynik bezmyślnych nieograniczonych polowań. Pozdrawiam |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
14 października 2009 21:22 | |||
| Zadałem pytanie panu Antoniemu o szczegóły akcji , a bardziej rzecz ujmując o walkę z kłusownictwem w mediach o których w programie mowa . Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na ten temat . Czy piętnowanie procederu w mediach może przynieśc jakieś efekty? | ||||
jemiola
Od: 2009-09-30 Posty: 15 |
15 października 2009 23:34 | |||
| Do JARO
Zapomniałeś o samolocie i łodzi podwodnej Jemioła |
||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
16 października 2009 07:48 | |||
| Do JEMIOŁA: Nie zapomniał. Nie używa argumentów Twojego pokroju. | ||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
17 października 2009 14:19 | |||
| Kłusownik - w/g PZW ? to na pewno nie ten który panowie tomaszokret i jaro opisali.
Napiszcie kto to jest kłusownik w mniemaniu PZW a nie przeczytane w książkach. |
||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
17 października 2009 14:28 | |||
| DO TOMJAS: Ty tak zawsze "będziesz przeciw", bo napisałem coś ja albo Jaro? Bo napewno nie z powodu logiki... | ||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
17 października 2009 14:29 | |||
| DO TOMJAS: Ale może Ty zaproponujesz definicję kłusownika? | ||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
17 października 2009 20:48 | |||
| Do tomaszokret--------------
I znowu odnosisz sie do logiki a nie do faktów . Kłusownikami są wszyscy , którzy odławiają ryby w nielegalny sposób i bez zezwoleń itd . Oczywiście w/g tego co napisaliście . A kłusujący rybacy to co ? Dostają pozwolenia legalnych odłowów i na tym się kończy bo nad wodą robią co chcą . Odrużnić "rybaka" od "kłusownika "jest ciężko , jeden ma niby pozwolenie a drugi nie . Ale robią dokładnie to samo . To samo tyczy się wędkarzy . Wykupił składkę i pozwolenia ,a szczupaki łowi w marcu i kwietniu. gdzie jest granica w ocenianiu kto jest kłusownikiem , no na pewno nie w waszych teoriach . I na dodatek jest na to przyzwolenie władz , bo wydaja pozwolenia i o ile wędkarzy wszystkich jest trudno skontrolować to nieetycznych rybaków można , a tylko dlaczego tak się nie dzieje? wszyscy wiedza . I jezeli chodzi o sprzeciwianie się komukolwiek to robicie to wy , tylko szkoda ,że suchymi przepisami a nie rzeczywistością z nad wody. A jeżeli chodzi o przepisy to zapraszam na wątek " regulamin sobie a zycie sobie" chciałeś odpowiedzi. o waszych przepisach |
||||
|
tomaszokret Od: 2009-02-03 Posty: 447 |
18 października 2009 10:05 | |||
| Do TOMJAS: Rybaków również obowiązuje Ustawa o rybactwie śródlądowym oraz zawarte w niej przepisy i ograniczenia (inne, niż w RAPR). Jeśli ich nie dotrzymują przestają być rybakami, a zaczynają być kłusownikami, ponieważ łowią z naruszeniem obowiązujących przepisów , czyż nie? I podlegają z tego tytułu odpowiedzialności karnej.
Tak samo wędkarz, który wniósł wszystkie składki, a łowi szczupaki w okresie ochronnym (to Twój przykład) - jest kłusownikiem, ponieważ łowi z naruszeniem obowiązujących przepisów , czyż nie? Natomiast ten sam wędkarz, który nie będzie miał wniesionych składek aktualnych lub obowiązujących, jest kłusownikiem, ponieważ jest łowiącym ryby bez stosownych pozwoleń na wodach PZW (na innych wodach obowiązywać mogą inne zasady udzielania zezwoleń). I na koniec - nie ma "waszych" przepisów, są NASZE przepisy, które obowiązują każdego łowiącego na wodach PZW - tak samo Ciebie, jak i mnie, prawda? A ich przestrzeganie zadeklarowałeś wstępując do PZW. |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
18 października 2009 12:25 | |||
| I od takich gości jak opisałeś powinna zacząć się walka z ogólnorozumianym kłusownictwem bo mimo tego ,że płacą to bezczelnie kłusują. Dobrze wiesz jakie jest moje ogólne podejście do kłusoli .Kłusownicy bez zezwoleń i łowiący czym się da to plaga skur.....li. Ale kłusownicy robiący to pod sztandarem PZW to hańba dla wędkarzy i całego środowiska wędkarskiego . ( nieetyczni wędkarze i rybacy , a zresztą tez są skur....ami.) | ||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
19 października 2009 11:30 | |||
| Ogólnopolska kampania Społeczna STOP Kłusolom ma za zadanie poprzez intensywną kampanię w mediach, a także poprzez edukację w szkołach, wśród pracowników samorządowych i osób zaangażowanych w zwalczanie kłusownictwa poprawić znajomość prawa w zakresie gospodarki wodnej i rybactwa, stworzyć klimat dla negatywnej oceny zjawiska kłusownictwa i wytworzyć postawę braku toleracnji dla tej plagi, ma za zadanie wesprzeć pracowników samorządowych oraz strażników rybackich w ich działalności na rzecz zwalczania kłusownictwa, a jednoczesnie zapewnić elektroniczne formy do namierzania i wskazywania w określonych miejscach nasilającej się plagi kłusowania. Chodzi o to by wędkarze, którzy dostrzegają takie przypadki nad woda mogli z pomoca tel. kom. sygnalizować ten proceder i w ten sposób nanosić na mapie, która znajdzie się na portalu tej akcji czerwone punkty zaznaczające taki fakt. Obserwacja tej mapy bedzie dla Policji, PSRyb. i SSRyb. sygnałem do podjęcia w takim zaznaczonym terenie akcji antykłusowniczej, a mediom stworzy obraz zagrożenia dla wod i rybostanów ze strony kłusowników. Oczywiście, jak każda kampania społeczna, która ma przynieść efekty mentalne i społeczne, musi być nastawiona na długi czas, na odpowiednią intensywnośc przekazu, ale mamy nadzieję, że w końcu do wszystkich dotrze jaka jest skala tego procederu i jakie przynosi on szkody. | ||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
19 października 2009 14:10 | |||
| Oczywiście, jak każda kampania społeczna, która ma przynieść efekty mentalne i społeczne, musi być nastawiona na długi czas, na odpowiednią intensywnośc przekazu, ale mamy nadzieję, że w końcu do wszystkich dotrze jaka jest skala tego procederu i jakie przynosi on szkody.[/quote]
Szanowny Panie Antoni , jeżeli chodzi o wędkarzy to na pewno jest nam znana skala tego procederu . martwił bym się raczej o działaczy bo 1) albo nie chcą albo nie słyszeli o wyniszczającej działalności kłusoli , bo mimo tego ,że sam program w pełni popieram to moim zdaniem zaczęto go za puzno . 2) od kiedy tak na poważnie ruszą telefony , ukierunkowując działanie tylko w tym kierunku ? 3) w kołach z tego co zdążyłem się zorientować ( OZW Bydgoszcz ) na razie cisza . Coś im się o uszy obiło ,ale nie wiadomo jak i od czego zacząć . To im podpowiedziałem : " Za 2 miesiące z kawałkiem zaczniemy opłacać składki i pozwolenia na kolejny rok- podrukujcie broszury informacyjne z danymi o programie i wydawajcie wędkarzom w kołach przy każdej wizycie " -choćby od tego . |
||||
jaro422
Od: 2009-03-23 Posty: 401 |
19 października 2009 20:08 | |||
| Kłusownicy byli , są i będą, podobnie jak pijani kierowcy i żadne topienie pieniędzy pod postacią pięknych haseł i spektakularnych akcji tego nie zmieni. | ||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
21 października 2009 09:56 | |||
|
Ale nie można usiąść i nic nie robić. Skoro ktoś wychodzi z jakąś inicjatywą dla dobra wód to trzeba go poprzeć . Problem polega na samej realizacji. Dlatego wiele pytań na ten temat. Jeżeli przyczyni się to do zmniejszenia choć troche liczby kłusoli na naszych wodach to chyba warto. |
||||
jaro422
Od: 2009-03-23 Posty: 401 |
21 października 2009 14:10 | |||
|
A kto mówi o siedzeniu i nic ni robieniu? Nie wiem skąd to wziąłeś. Mnie dziwi że potrzebny jest jeszcze jeden numer telefonu. Na stronie niemal każdego Koła jest podany nr. tel. pod który należy zgłaszać wątpliwe sytuacje , są podane nr. Straży Państwowej jak i Społecznej. Teraz będziemy mieli podany jeszcze jeden numer pod który każdy może zgłosić zauważony akt kłusownictwa, czy to poskutkuje , czy w piętnaście minut po telefonie zjawią się siły szybkiego reagowania?, wątpię. Problem tkwi zbyt małej liczbie jednostek PSR, która nie jest w stanie swoim zasięgiem działań objąć naszych wód, stąd sporadyczność w naszym odbiorze jej działań. Utrzymujemy za to dość pokażną rzesze Strażników SSR, którzy szczerze mówiąc nie mają ani narzędzi ani środków by być efektywnymi, nie mówiąc już o tym że większość z tych "społecznych" strażników nie ma żadnego przygotowania merytorycznego do sprawowania tej funkcji. Sztuczna formacja utrzymywana na siłę, rozpisująca miesięcznie w protokołach przejechane kilometry. Wiesz co usłyszysz jak zadzwonisz w tygodniu przed południem do takiego Komendanta Terenowego ze zgłoszeniem aktu kłusownictwa? " ..wie pan , w tej chwili jestem w pracy , bo pracuje zawodowo, ale w niedziele jak uda mi się skrzyknąć kolegów to rozpoznamy sytuację", - porażka kolego, szkoda pieniędzy na telefony do takiej formacji. Pozwolę sobie jeszcze zacytować Twoją wypowiedż z wątku " Uwielbiam to hobby" : tomjas78 Posty: 153 30 sierpnia 2009 19:07 To zgłaszanie nie zawsze skutkuje . Próbowałem wiele razy i zdarzało się ,że sama policja z workami po ryby przyjeżdzała. W związku z tym dziwi mnie także Twój poklask i entuzjazm dla tematu. Pozdrawiam |
||||
pablom
Od: 2009-02-02 Posty: 26 |
23 października 2009 08:35 | |||
pablom
Od: 2009-02-02 Posty: 26 |
23 października 2009 08:38 | |||
| Czyżby cenzura???? Nie mogę dodać odpowiedzi, na odpowiedź Pana Rzecznika, czemu??? | ||||
pablom
Od: 2009-02-02 Posty: 26 |
23 października 2009 08:40 | |||
| Z całym szacunkiem, ale to tylko slogany. Może by tak jakieś szczegóły? Problemem tak naprawdę nie jest nieznajomość miejsc gdzie dochodzi do kłusownictwa na masową skalę, ale obojętność władz PZW czy to tych na górze czy tych "w terenie" i służb odpowiedzialnych za walkę z tym procederem. PSR na Mazowszu to fikcja, wie o tym każdy kto tam próbuje się dodzwonić. Problem z SSR jest dwojaki. Raz że w jej skład zazwyczaj wchodzą ludzie którzy się zasiedzieli, nic nie robią, lubią zaszpanować blachą nad wodą, dwa problem z porozumieniami pomiędzy poszczególnymi powiatami w tej sprawie. Znam oczywiście chlubne wyjątki, ale to są właśnie niestety tylko wyjątki. Co z tego że będą znane, jeszcze bardziej niż teraz miejsca gdzie się kłusuje skoro nikt nie zareaguje? Ja osobiście już dziś mogę wymienić kilkadziesiąt miejsc gdzie się stale spotykam z tym procederem, o których jest głośno od co najmniej kilku lat, a kłusownictwo jak było tak jest nadal. | ||||
pablom
Od: 2009-02-02 Posty: 26 |
23 października 2009 08:43 | |||
| Jeśli PZW chce realnie walczyć z kłusownictwem powinno podejść do tego realnie a nie tworzyć kampanie społeczne które służą jedynie zatkaniu ust krytykantom którzy wam zarzucają nieróbstwo. | ||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
03 listopada 2009 07:58 | |||
<br /><br /> <br /><br /> <br /><br />Ale nie można usiąść i nic nie robić. Skoro ktoś wychodzi z jakąś inicjatywą dla dobra wód to trzeba go poprzeć . Problem polega na samej realizacji. Dlatego wiele pytań na ten temat. Jeżeli przyczyni się to do zmniejszenia choć troche liczby kłusoli na naszych wodach to chyba warto. <br /> <br /> <br />A kto mówi o siedzeniu i nic ni robieniu? Nie wiem skąd to wziąłeś. <br /> <br />Mnie dziwi że potrzebny jest jeszcze jeden numer telefonu. Na stronie niemal każdego Koła jest podany nr. tel. pod który należy zgłaszać wątpliwe sytuacje , są podane nr. Straży Państwowej jak i Społecznej. <br />Teraz będziemy mieli podany jeszcze jeden numer pod który każdy może zgłosić zauważony akt kłusownictwa, czy to poskutkuje , czy w piętnaście minut po telefonie zjawią się siły szybkiego reagowania?, wątpię. <br />Problem tkwi zbyt małej liczbie jednostek PSR, która nie jest w stanie swoim zasięgiem działań objąć naszych wód, stąd sporadyczność w naszym odbiorze jej działań. <br />Utrzymujemy za to dość pokażną rzesze Strażników SSR, którzy szczerze mówiąc nie mają ani narzędzi ani środków by być efektywnymi, nie mówiąc już o tym że większość z tych "społecznych" strażników nie ma żadnego przygotowania merytorycznego do sprawowania tej funkcji. Sztuczna formacja utrzymywana na siłę, rozpisująca miesięcznie w protokołach przejechane kilometry. Wiesz co usłyszysz jak zadzwonisz w tygodniu przed południem do takiego Komendanta Terenowego ze zgłoszeniem aktu kłusownictwa? <br /> " ..wie pan , w tej chwili jestem w pracy , bo pracuje zawodowo, ale w niedziele jak uda mi się skrzyknąć kolegów to rozpoznamy sytuację", - porażka kolego, szkoda pieniędzy na telefony do takiej formacji. <br /> <br />Pozwolę sobie jeszcze zacytować Twoją wypowiedż z wątku " Uwielbiam to hobby" : <br /> <br />tomjas78 <br />Posty: 153 <br /> 30 sierpnia 2009 19:07 <br />To zgłaszanie nie zawsze skutkuje . Próbowałem wiele razy i zdarzało się ,że sama policja z workami po ryby przyjeżdzała. <br /> <br />W związku z tym dziwi mnie także Twój poklask i entuzjazm dla tematu. <br />Pozdrawiam Do jaro 422 Kazdą tego typu akcje będę popierał . Gdy zaczynałem ten wątek zadałem kilka pytań do rzecznika . I głównym aspektem całej akcji moim zdaniem powinien być wpływ mediów na rozwiazanie problemu . O tym była mowa w samym programie . Zwróciłem uwagę na liczby podawane co do ilości przeprowadzonych kontroli ( tez możesz przeczytac ) Sama akcja z pomocą mediów może osiągnąć sukces , wszystko jawne , przejrzyste , i dużo wyczerpujących informacji . Jest to proces długofalowy , ale po pierwszym roku powinny być pierwsze efekty . Sam dodatkowy telefon , nie wiem czy coś rozwiąże ale tu chyba bardziej chodzi o wskazywanie okreslonych rejonów działalności kłusowniczej . Policję możemy po części wykluczyć , bo juz po raz wtóry powtarzam , że oni mają kupe swoich problemów ( i nie twierdze ,że wszyscy są "brudni"-w każdym stadzie znajdzie się czarna owca) PSR powinna grać tu główne skrzypce , problemem jest , jakimi działaniami ich wspomóc i zachęcić do konstruktywnego działania. |
||||
jaro422
Od: 2009-03-23 Posty: 401 |
03 listopada 2009 09:14 | |||
| <br />
<br /> <br /> <br />Do jaro 422 <br /> <br /> Kazdą tego typu akcje będę popierał . Gdy zaczynałem ten wątek zadałem kilka pytań do rzecznika . I głównym aspektem całej akcji moim zdaniem powinien być wpływ mediów na rozwiazanie problemu . O tym była mowa w samym programie . Zwróciłem uwagę na liczby podawane co do ilości przeprowadzonych kontroli ( tez możesz przeczytac ) Sama akcja z pomocą mediów może osiągnąć sukces , wszystko jawne , przejrzyste , i dużo wyczerpujących informacji . Jest to proces długofalowy , ale po pierwszym roku powinny być pierwsze efekty . Sam dodatkowy telefon , nie wiem czy coś rozwiąże ale tu chyba bardziej chodzi o wskazywanie okreslonych rejonów działalności kłusowniczej . Policję możemy po części wykluczyć , bo juz po raz wtóry powtarzam , że oni mają kupe swoich problemów ( i nie twierdze ,że wszyscy są "brudni"-w każdym stadzie znajdzie się czarna owca) PSR powinna grać tu główne skrzypce , problemem jest , jakimi działaniami ich wspomóc i zachęcić do konstruktywnego działania.[/quote] |
||||
jaro422
Od: 2009-03-23 Posty: 401 |
03 listopada 2009 09:17 | |||
<br /><br /> <br /><br /> <br /><br />Do jaro 422 <br /><br /> <br /><br /> Kazdą tego typu akcje będę popierał . Gdy zaczynałem ten wątek zadałem kilka pytań do rzecznika . I głównym aspektem całej akcji moim zdaniem powinien być wpływ mediów na rozwiazanie problemu . O tym była mowa w samym programie . Zwróciłem uwagę na liczby podawane co do ilości przeprowadzonych kontroli ( tez możesz przeczytac ) Sama akcja z pomocą mediów może osiągnąć sukces , wszystko jawne , przejrzyste , i dużo wyczerpujących informacji . Jest to proces długofalowy , ale po pierwszym roku powinny być pierwsze efekty . Sam dodatkowy telefon , nie wiem czy coś rozwiąże ale tu chyba bardziej chodzi o wskazywanie okreslonych rejonów działalności kłusowniczej . Policję możemy po części wykluczyć , bo juz po raz wtóry powtarzam , że oni mają kupe swoich problemów ( i nie twierdze ,że wszyscy są "brudni"-w każdym stadzie znajdzie się czarna owca) PSR powinna grać tu główne skrzypce , problemem jest , jakimi działaniami ich wspomóc i zachęcić do konstruktywnego działania. Skoro wszystko w/g ciebie jawne, przejrzyste i dużo przejrzystej informacji to skąd tyle twoich pytań? Może w takim razie zdradzisz słodką tajemnice jakiego rzędu środki finansowe zatwierdzono na realizację tego projektu. |
||||
jaro422
Od: 2009-03-23 Posty: 401 |
03 listopada 2009 09:19 | |||
| tomjas78
<br /><br /><br />Do jaro 422 <br /><br /><br /> <br /><br /><br /> Kazdą tego typu akcje będę popierał . Gdy zaczynałem ten wątek zadałem kilka pytań do rzecznika . I głównym aspektem całej akcji moim zdaniem powinien być wpływ mediów na rozwiazanie problemu . O tym była mowa w samym programie . Zwróciłem uwagę na liczby podawane co do ilości przeprowadzonych kontroli ( tez możesz przeczytac ) Sama akcja z pomocą mediów może osiągnąć sukces , wszystko jawne , przejrzyste , i dużo wyczerpujących informacji . Jest to proces długofalowy , ale po pierwszym roku powinny być pierwsze efekty . Sam dodatkowy telefon , nie wiem czy coś rozwiąże ale tu chyba bardziej chodzi o wskazywanie okreslonych rejonów działalności kłusowniczej . Policję możemy po części wykluczyć , bo juz po raz wtóry powtarzam , że oni mają kupe swoich problemów ( i nie twierdze ,że wszyscy są "brudni"-w każdym stadzie znajdzie się czarna owca) PSR powinna grać tu główne skrzypce , problemem jest , jakimi działaniami ich wspomóc i zachęcić do konstruktywnego działania.[/quote][/quote] <br /> <br /> <br />Skoro wszystko w/g ciebie jawne, przejrzyste i dużo przejrzystej informacji to skąd tyle twoich pytań? <br />Może w takim razie zdradzisz słodką tajemnice jakiego rzędu środki finansowe zatwierdzono na realizację tego projektu.[/quote] |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
03 listopada 2009 16:17 | |||
| Do jaro422
Ja nie napisałem ,że WSZYSTKO JEST JAWNE I PRZEJRZYSTE , tylko POWINNO BYĆ JASNE I PRZEJRZYSTE . I dlatego tak duży nacisk kładę na współpracę z mediami . Nie znam szacunkowej kwoty na realizację tego projektu , ale jaka by ona nie była powinna być spożytkowana w sposób rzetelny i właściwy . W pierwszych postach w tym wątku zwróciłem też uwagę na instytucje i liczbę członków tych ,że instytucji powołanych w celu kontroli wód . Zwróciłem też uwagę na liczbę przeprowadzonych kontroli w roku przez w/w służby . W samym projekcie są pewne niedociągnięcia , które by trzeba było poprawić i z tąd moje pytania . Ale za samym projektem i pomysłem jestem ZA. Zobaczymy jak to będzie funkcjonowało za powiedzmy 3 lata , czy okaże się sukcesem czy kompletną klapą. |
||||
jaro422
Od: 2009-03-23 Posty: 401 |
04 listopada 2009 10:16 | |||
| To powodzenia , ja nie mam zamiaru płacić następne trzy lata i czekać nie wiadomo na co. | ||||
|
zalamany Od: 2009-01-17 Posty: 6 |
04 listopada 2009 20:39 | |||
| Koledzy dopóki nie zmienią się przepisy i profity dla straży będzie coraz gorzej. Kładzie się nacisk na odbieranie sieci oraz sprzętu kłusownikom, a powinno się kłaść nacisk na chwytanie sprawców tego procederu. Wiedzą oni ,że strażnikom nie chce się gonić wystarczy ,że zabiorą mu pozostawioną sieć, wędkę, itd. „ wędka Podlodowe, ościenie i inne – bez sprawcy 3,00 zł ze sprawcą 3,50 zł” zasięgnięte z taryfikatora, gdy to pierwszy raz to czytałem ogarnął mnie śmiech za drugim łzy rozpaczy. Po co mają strażnicy gonić za stawiającym sieci skoro za nie mają 45 zł a gdy go złapią 80. Delikwent po utracie dostępnego na targowiskach sprzętu kupi sobie na zapas 10 sztuk. Które powolutku będą mu odbierać i kasować za to pieniążki ( poco zabijać kurę znoszącą złote jajka ) a ryb coraz mniej. Ale gdyby za pozyskanie sieci było 4 zł a za schwytanie kłusola 2500 zł , A ten byłby ukarany dziesięciokrotnie może było by lepiej, są koła w których pozyskiwane są sieci w setkach zatrzymanych sprawców 0 łatwo policzyć jakie dostają pieniądze a także ile w między czasie wyłowionych zostało ryb. Pozdrawiam Połamania kija nie na kolanie oczywiście. | ||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
07 listopada 2009 20:06 | |||
Nikt ci nie karze płacić. W samym programie nie ma nawet mowy o jakiś dodatkowych opłatach. Chociaż pewnie tak na prawdę szykują nam sie podwyżki i część z tych funduszy pewnie trafi na ten program i na to akurat wpływu nie będziemy mieli . Jak na razie po za obszerną prezentacją nic się nie dzieje . No ale w przyszłym roku coś już się powinno ruszyć . A główny nacisk powinien być kładziony na rozgłos medialny . Mam nadzieję ,że do tego dojdzie . |
||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
08 listopada 2009 07:37 | |||
| bardzo dziękuję za zaintersowanie podjęciem przez PZW inicjatywy wywołania Ogolnopolskiej Kampanii Społecznej STOP Kłusolom. Jak każda kampania społeczna także i ta będzie miała swoja logikę medialną. O efektach społecznych zmierzających do wskazania negatywnych skutków kłusownictwa, wzrostu świadomości prawnej w zakresie prawa wodnego i prawa o rybactwie śródlądowym, poprawy świadomości ekologicznej itd. zdecyduje rozmach i zasięg samej kampanii oraz skala udziału mediów, samego PZW, sojuszników i partnerów. ZG ma do dyspozycji zdecydowanie bardziej rozbudowany niż w innych stowarzyszeniach system mediów elektronicznych, mamy swoje społeczności internetowe, takie możliwości stworzy także telefonia komórkowa dla wędkarzy, którą, mam nadzieję, uda się w końcu uruchomić. To są nasze atuty. Jak się one przełożą na skutecznośc kampanii przeciwko kłusownictwu i kłusownikom? Nie wiem, ale mam nadzieję, że po pewnym czasie, raczej dłuższym niż krótszym, ograniczymy w końcu w Polsce skalę tego procederu. Przecież jesteśmy już w Unii, a tam już dawno uporali się z tym zjawiskiem. | ||||
WEDKARZ WEDKARSKI
Od: 2009-06-19 Posty: 153 |
09 listopada 2009 12:11 | |||
A może byscie Panowie po prostu zorganizowali jakąś zawodową straż, zamiast akcji informacyjnych? To jest kompletna bzdura, na kłusowników nie działają ulotki, ale straznicy. Tego nam trzeba, a nie akcji medialnych. Kłusownika nie uswiadomisz, nie zmienisz, on dokładnie wie co robi. Jak do Pana przyjdzie złodziej do domu, to też go pan "poprosi, żeby nie kradł, bo to nieładnie"? |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
09 listopada 2009 18:12 | |||
| Do łapania i karania złodziei są odpowiednie służby i organy. Jeżeli wśród wędkarzy sami kłusownicy będą napiętnowani to też będzie miało swój wydzwięk na skalę chociażby okręgu . Sami wędkarze mogą oczywiście tylko zgłaszać rejony miejsca , gdzie na jakąś skalę jest prowadzony proceder. A resztą powinny zająć się służby i władze . W chwili obecnej kłusownicy działają praktycznie w całej Polsce i tylko nieliczne przypadki ujęcia sprawców trafiają na wokandę . Oby się to zmieniło . Nie powinno być priorytetem co PSR wyciągnie z wody tylko złapać tego co to do niego należy , a najlepiej na gorącym uczynku. I wieże ,że sami wędkarze przyczyniać się będą do łapania złodziei i grabieżców, zgłaszając na masową skalę miejsca ich pobytu . | ||||
|
zalamany Od: 2009-01-17 Posty: 6 |
13 listopada 2009 10:44 | |||
| Jestem wędkarzem od 1983 w tym okresie na wodach okręgu Lubelskiego nigdy nie byłem kontrolowany przez Straż Państwową. Kontrole jakie miałem okazję przeżyć były organizowane przez Społeczną Straż składającą się z wędkarzy których niejednokrotnie spotykałem z wędką nad wodą. Oni mają tą samą świadomość , że kontrolują wędkarzy, łapią kłusowników i są rozpoznawalni. Sami przyznają , że boją się przyjeżdżać potem samochodem z obawy przed porysowaniem lakieru poprzebijaniem kuł. Niestety polska rzeczywistość ( miejscowość Prażmów, Stężyca powiat Ryki akcja kłusowników przeciwko wędkarzom na drogach dojazdowych do starorzeczy Wisły powbijane kolce, wyprawa na ryby kończy się czterema przebitymi kołami bez możliwości wezwania pomocy ). Ulotki na pewno nie pomogą, tylko zmiana przepisów zaostrzenie kar tak by luki prawne i niska szkodliwość czynu nie dawały cichego przyzwolenia. Organem który ma nam pomagać jest policja jednakże wezwani przez wędkarza który zauważył sieć jadą na miejsce oznakowanym samochodem powolutku żeby kłusol nie miał wątpliwości z kim ma do czynienia i zwiewał gdzie pieprz rośnie najlepiej z siatką, dlaczego? (zarekwirowanie siatki bez sprawcy to sprawa nierozwiązana i zaniża statystyki rozwiązanych spraw) potem wzywają zgłaszającego i spisują zeznanie, sprawa zamknięta nierozwiązana, miejsce powyżej opisane starorzecze kwiecień miejsce tarła szczupaka (miałem tę przyjemność). | ||||
WEDKARZ WEDKARSKI
Od: 2009-06-19 Posty: 153 |
13 listopada 2009 15:05 | |||
Piętnowanie nic nie daje. Odpowiednie słuzby są nieliczne i nieskuteczne. Władze PZW powinny w imieniu członków, płacących na zarybianie, zorganizować zawodową skuteczną ochronę. Skoro tego nie robią, to znaczy że chronią interes kłusowników, miesiarzy i swoich rybaków - którzy też łowią bez miary, do spodu wszystko co wejdzie w sieć. Dlaczego kazdy okręg ma tylko 2-8 strazników na etatach, a powinno być 10 - 20 razy tylu? Przecież wędkarze nie mają nic przeciw zatrudnieniu strazników...... |
||||
dariuszkrystosiak
Od: 2008-11-24 Posty: 566 |
13 listopada 2009 15:59 | |||
Wędkarze nie mają ale łatwiej jest wydać kasę na zakup narybku karpia albo finansowanie kadry w wędkarstwie rzutowym które niewiele ma wspólnego z wędkarstwem. |
||||
jaro422
Od: 2009-03-23 Posty: 401 |
13 listopada 2009 17:29 | |||
<br />Wędkarze nie mają ale łatwiej jest wydać kasę na zakup narybku karpia albo finansowanie kadry w wędkarstwie rzutowym które niewiele ma wspólnego z wędkarstwem. ... lepiej ogłosić Akcje-Stop kłusolom i niech sobie społeczeństwo samo pilnuje wód. |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
13 listopada 2009 20:25 | |||
<br /> <br />Piętnowanie nic nie daje. Odpowiednie słuzby są nieliczne i nieskuteczne. Władze PZW powinny w imieniu członków, płacących na zarybianie, zorganizować zawodową skuteczną ochronę. Skoro tego nie robią, to znaczy że chronią interes kłusowników, miesiarzy i swoich rybaków - którzy też łowią bez miary, do spodu wszystko co wejdzie w sieć. Dlaczego kazdy okręg ma tylko 2-8 strazników na etatach, a powinno być 10 - 20 razy tylu? Przecież wędkarze nie mają nic przeciw zatrudnieniu strazników...... Tak powinni zatrudnić , ale na pewno padnie pytanie skąd na to pieniądze wziąć? i koło się zamyka. I tu pole do popisu maja same związki . Przecież budżet może być tak skonstruowany ,żeby można było zagospodarować kasę na przyjęcie może nie 10 razy więcej strazników , ale co roku zasilić kasę PSR o przyjęcie chociaż kilku dodatkowych strażników , a poza tym mozna to zrobic w inny sposób . Wielu jest takich wędkarzy co by chętnie połączylo przyjemne z pożytecznym, więc przyjmować strażników sezonowych z pośród wędkarzy . Przecież to wędkarze wiedza i widzą kto gdzie i jak kłusuje. |
||||
|
tomasz_p Od: 2009-02-02 Posty: 173 |
13 listopada 2009 21:33 | |||
<br />i koło się zamyka. I tu pole do popisu maja same związki . Przecież budżet może być tak skonstruowany ,żeby można było zagospodarować kasę na przyjęcie może nie 10 razy więcej strazników , ale co roku zasilić kasę PSR o przyjęcie chociaż kilku dodatkowych strażników , a poza tym mozna to zrobic w inny sposób . Wielu jest takich wędkarzy co by chętnie połączylo przyjemne z pożytecznym, więc przyjmować strażników sezonowych z pośród wędkarzy . Przecież to wędkarze wiedza i widzą kto gdzie i jak kłusuje. Kolejna amatorka.... Jak jakiś wędkarz by chciał do straży to proszę, ale na ćwierć etatu nie warto na to wydawać kasy.... Strażników trzeba na początek około 2000, to może będą w stanie częściowo przypilnować, choć skuteczna ochrona i dzienna i nocna to na początek około 5000 ludzi. Dal tych 2000 strażników trzeba lekko licząc 50 tys zł rocznie na łeb ze sprzętem (samochody, mundury, broń, noktowizory, łodzie.....) czyli 100 mln zł. I to jest tylko 200zł na wędkarza, nawet mniej. Albo ktoś zacznie mówić o tej potrzebie i działać, albo ktoś weźmie tą kasę i zorganizuje straż, albo ryb nie będzie i koniec. Alternatywy nie ma. Skłaka 500zł rocznie i bez żadnych zniżek jest więc takim absolutnym minimum, przy założeniu że zabieranie ryb skończy się na ilości 5 czy 10 kg ale rocznie na łeb. A to wszystko jeszcze pod warunkiem, że jakimś dziwnym trafem PZW będzie chciało dbać o wody, o wędkarzy, zacznie się angazować w to co dla nas ważne - a to przecież utopia..... Wszystko inne, te zaangażowanie ludzi, te społeczne straże, te apele o rozsądek, to są mity i jest jasne jak słońce, że są pozorowanymi działaniami obliczonymi na ściemę a nie na poprawę rybności wód. |
||||
jaro422
Od: 2009-03-23 Posty: 401 |
14 listopada 2009 08:09 | |||
<br /> <br />Tak powinni zatrudnić , ale na pewno padnie pytanie skąd na to pieniądze wziąć? < Wiadomo skąd, tylko trzeba się w końcu odważyć i urealnić wysokość opłat |
||||
|
tomasz_p Od: 2009-02-02 Posty: 173 |
14 listopada 2009 16:36 | |||
<br /><br /> <br /><br />Tak powinni zatrudnić , ale na pewno padnie pytanie skąd na to pieniądze wziąć? <br />< <br /> <br /> <br /> Wiadomo skąd, tylko trzeba się w końcu odważyć i urealnić wysokość opłat Ja już wiem skąd. Poprzez dokonany zakup e-papierosa, oszczędzę około 1500 zł rocznie. Tylko że wydam w Szwecji, bo w Polsce nie ma na co..... |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
16 listopada 2009 17:10 | |||
| DO jaro422 , tomasz_p
Jestem za zwiększeniem opłat. Ale czy ktoś szacunkowo potrafi obliczyć czy na pewno to przyniosło by efekty w postaci większej kasy ? Przy stawkach które proponujecie duża część wędkarzy nie zapłaci , bo po prostu nie będzie ich na to stać , a co za tym idzie na pewno nie zrezygnują z własnego hobby i będą nielegalnie łowić . To w takim układzie co będzie lepsze podnosić , a defakto stracić i jeszcze mieć rzesze nielegalnych wędkarzy. Czy nieznacznie podnieść i ujednolicić opłaty w całej Polsce bo rozbieżności są duże . Z tą ściemą to może poczekajmy np: do 2 lat . Jeżeli nic faktycznie się nie ruszy to wtedy sam będe pisał ,że to tylko propaganda. |
||||
jaro422
Od: 2009-03-23 Posty: 401 |
16 listopada 2009 19:09 | |||
| Do tomjas78
Oczywiście że samo podniesienie opłat nie rozwiąże problemu. od kilku lat daje się zauważyć stopniowy wzrost liczby członków w Kołach a co za tym idzie większe wpływy do kas ale niestety nie przekłada się to na zwiększenie środków na zarybianie ani na ochronę wód (czyt. skuteczną ochronę wód). |
||||
|
tomasz_p Od: 2009-02-02 Posty: 173 |
16 listopada 2009 19:23 | |||
<br />To w takim układzie co będzie lepsze podnosić , a defakto stracić i jeszcze mieć rzesze nielegalnych wędkarzy. Czy nieznacznie podnieść i ujednolicić opłaty w całej Polsce bo rozbieżności są duże . . To co podałem to jest szacunkowo, ale powinno starczyć. Kto by nie zapłacił, tylko kłusował, to by go straznicy złapali. Kto nie ma pieniędzy na hobby, niech siedzi w domu. Poza tym o czym mówimy - o 10 flaszkach, o 20 paczkach papierosów.... Niech sobie biedniejsi zamontują energooszczędne żarówki to oszczędzą na hobby. Czy granie w bilarda jest za darmo? Nie - musisz zapłacić za stół. I nikt nie pyta czy jesteś biedny czy bogaty... Jak nie masz kasy na bilard to idziesz grać za darmo, bo "należy ci się"? Ja i wiele dziesiątek tysięcy wędkarzy, jestem w stanie zapłącić i 1000zł rocznie, gdyby znad wody wyeliminować mięsiarzy, kłusoli, byłoby luźniej nad dobrymi miejscówkami, a gospodarz wody zarabiałby uczciwie i dbał o wodę, a nie zarabiał kosztem wód. |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
17 listopada 2009 19:03 | |||
| Panowie nie popadajmy ze skrajności w skrajność. To ,że mamy ochronę wód do bani wszyscy wiemy i widzimy.
tak jak Polak potrafi wymyśleć coś mądrego , tak samo potrafi to spieprzyć . Tylko dlaczego "winny" i zawsze na przegranej pozycji ma być normalny wędkarz. No wiem , są też tacy co by i 2000 zapłacili , ale ci biedniejsi na prawde nie są winni temu ,że system ochrony wód mamy taki jaki mamy . Może najpierw policzmy jakie wpływy ma PZW przez cały rok , i niech ktoś pokarze faktyczne wydatki. Podejrzewam ,że jak by skończyć z tymi niejasnymi wydatkami , których podejrzewam ,że jest więcej , to by i na solidną ochronę wód starczyło. Tylko tu wchodzimy w sferę , kto rządzi w PZW i OZW i kołach . Dlatego przy tym wątku , tak nagminnie powtarzam o pełnej i przejrzystej informacji na temat samej akcji , a w szczególności jeżeli chodzi o pieniądze . Kto ? ile ? i na co? Jak już wcześniej pisałem jestem za angażowaniem telewizji w tego typu akcję. No ale zobaczymy . Wiele sceptycyzmu wsród wędkarzy było , jest i będzie . Ale to tylko świadczy o podejściu wędkarzy do władzy. |
||||
bili
Od: 2009-11-12 Posty: 35 |
17 grudnia 2009 18:20 | |||
| Czytam z góry na dół - myślę że wszyscy mają trochę racji w swoich wypowiedziach!jedne są wesołe drugie widać że się człowiek bulwersuje.Nie wiadomo co robić!z tymi (kłusolami)pomysłow przybywa,tylko często jest tak,że te władze które mają przebicie w Urzędach wszędzie tam gdzie normalny chętny wędkarz co chciałby coś zrobić nie ma! - szkoda gadać!Okręgi nie potrafią się dogadać,Powiaty to samo,komędy strażników też!bo to albo chodzi o pracę!lub o Święty Spokoj!jest posada!jest etat!po co się starać o dodatkową robotę....jedwn wysyła do drugiego..i tak na okrągło!jak się człowiek wychli..to już jest nie dobry!a pozatym zacząć by trzeba od samych siebie!(nie od wszyskich),ale jak odróżnić! tych dobrych od tych złych!nie wszystkim leży to...!czasami to się zastanawiam,czy jak jadę nad wodę,jak mi się uda!usiąść w miejscu bez śmieci i nie widzieć kolegi który łapie co się da,a przy tym się tak na lata po stanowiskach...bo dzień ktrótki!...i kiedy coś zacznie pociągać spławik czy leciutko zadrga szczytówka...zastanawiam się ..czy jestem inny...czy się wyróżniam! - ciesząc się tylko samym wyjazdem nad wodę,wsłuchać i patrzeć się na przyrodę,a jak już weżmie rybka to cieszyć się jej walą o życie...bo nie wie ta rybka,że tafiła na nielicznego,któremu wystarcza sam kontakt i wspólna fotka!a nie przelicznik na złotówki...za jej wagę!!! ...........mogą się wszyscy śmiać!z tego co napisałem,myślę że tylko nie liczni zrozumieją co chciałem powiedzieć! a tak jeszcze, do śmiechu..dobrze że te nasze rybki nie potrafią mówić...oj- było by co słuchaćnntylko trzeba było by je objąć klauzulą świadka koronnego:) Pozdrawiam! | ||||
Marcin Tobisiak
Od: 2009-05-27 Posty: 69 |
18 grudnia 2009 10:53 | |||
| Nie czytałem całego wątku ale co do kłusoli mam jedną uwagę.Sami sobie jesteśmy kłusownikami.Gdy jeżdżę" na ryby" tzn.powędkować niejednokrotnie widzę wędkarzy biorących 10cm płotki lub okonki.Nie mówiąc o podleszczakach i innych niewymiarowych rybach.Mamy sami odpowiedź i wiemy do kogo skierować akcje "stop kłusolom".Akcja ta tyczy się chyba do większości zrzeszonych w PZW.Najpierw popatrzmy na wędkarzy,później szukajmy ukrytych może nawet wyimaginowanych w kniejach kłusowników. | ||||
jaro422
Od: 2009-03-23 Posty: 401 |
18 grudnia 2009 12:18 | |||
Otóż to właśnie. |
||||
bili
Od: 2009-11-12 Posty: 35 |
18 grudnia 2009 20:05 | |||
| cieszy mie fakt ,że już po mału zauważalny jest ten problem kłusowników! nie trzba wiele nakładów finansowych,wystarczy pomyśleć! wystopniować skale w danych specyficznych miejscach,które są najczęściej odwiedzane przez w/w - wiadomo kiedy i gdzie ryby sie grupuja!wiadomo kiedy i jaką rybą zarybia się akweny!każdy który jest nad wodą widzi i wie co się dzieje...! i może nie skłamie jak stwierdzę,coś co powtarza się czesto! kiedy kontrolowany jest dany ten czy drugi wędkarz...;)mówi - panie a sprawdzcie tamtego -bo on tak często coś wyciąga i chodzi np. w krzaki...a ironia sprawy jest taka,ze kiedy podchodzą do tego drugiego strażnicy - to tamten mówi prawie tak samo jak ten pierwszy!a w gruncie rzeczy to obaj są po jednych (słoikach)sami koledzy napewno słyszycie jakie opowieści snuja wędkarze!może trochę wiecej uwagi poświęcmy nowym chętnym na egzamin pozwalający uzyskać Karte Wedkarską!...a nie postaw flaszkę i masz załatwione ...to już tu rodzą się nie świadomi czynów (kłusole) bo nic taki nie wie o podstawach regulaminu... możę trzeba na to więcej poświęcić czasu! bo póżniej jest to o czym mowimy...jeden drugiemu staje sie wrogiem! (kłusol---a KŁusol) to pojęcia niby takie samę,a jednak! jeden staje sie przez to bo nie zna podstawy Regulaminu a drugi bo przelicza na kase! bez żadnych sentymentów zabija wszystko co wpadnie mu w ręce!!! | ||||
jaro422
Od: 2009-03-23 Posty: 401 |
19 grudnia 2009 09:51 | |||
bili
Od: 2009-11-12 Posty: 35 |
19 grudnia 2009 20:36 | |||
| - dokładnie to samo miałem na myśli ...- istniejący od wieków problem!!! stosunkowo za niskie kary.a kłusole z tego się cieszą! znają nawet za co i ile mogą dostać. | ||||
jaro422
Od: 2009-03-23 Posty: 401 |
21 grudnia 2009 12:38 | |||
Kary są na odpowiednim poziomie, tylko Sądy traktując z pewnym przymrużeniem oka rozprawy za wykrocznia z Ustawy o Rybactwie Śródlądowym nie orzekają kar w pełnym wymiarze. Poza tym materiał dowodowy powinien być konkretny i na odpowiednim poziomie a nie np." siedział na wiaderku w którym przechowywał karpia 29,5cm". Znajomość prawa i wysokości kar za przewininia nie czyni nikogo przestępcą. To raczej Ty, będąc strażnikiem SSR nie masz prawa do przeprowadzania samodzielnych kontroli, jesteś jednostką pomocniczą dla Policji i PSR. |
||||
|
tomjas78 Od: 2009-08-23 Posty: 689 |
22 grudnia 2009 17:43 | |||
| Jeżeli chodzi o młodych wędkarzy, to i można zrobić coś w kierunku edukacji zapewniającej młodym wędkarzom pewną wiedzę na temat wędkarstwa, etyki wędkarskiej , ochrony przyrody i t d.
A co ze starszymi wędkarzami i ich przyzwyczajeniami - tu edukacja moze być tylko dotkliwa kara . I niestety nie można zapominać o prawdziwych kłusownikach , którzy biorą wszystko. i czują się bezkarni, wszystkich mają gdzieś . i prawo i strażników. Zobaczymy co się zmieni pod tym względem . Narazie mozna zaobserwować większe restrykcje dla wędkarzy. co powoduje jeszcze większe prawdopodobieństwo popełniała niegodnego procederu. Proste pytania zadam w kole przy uiszczaniu opłat rocznych na temat wdrazania akcji . Wtedy będzie wszystko wiadomo. |
||||
jaro422
Od: 2009-03-23 Posty: 401 |
15 czerwca 2010 23:20 | |||
| Szanowny panie tomjas78 czy po upływie połowy roku w dalszym stopniu skłonny jest pan przyklaskiwać tej akcji, euforycznie ją popierac i nie pytać koszty? Czy sledzi pan z zaiteresowaniem postepy i jest pan zadowolony? | ||||
Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum
