| Działanie na szkode wędkarzy. | ||||
Jancio Wodnik
Od: 2010-01-02 Posty: 3 |
10 stycznia 2010 10:42 | |||
| Witam.
Chciałbym się podzielić refleksją na temat zarybień pstrągiem i lipieniem na terenie woj. świetokrzyskiego. A mianowicie okręg Kielecki płaci za sztuke pstrąga ( nikt tego nie wie ile za sztukę) a wydawany jest pstrąg na kg. Zdażyła się sytuacja że podczas zarybienia jesiennego 2009 przyjęto umowną ilość pstrąga na kg 260-300 szt. tylko że po zadaniu sobie trudu i przeliczeniu sztuk w 12 workach wyszło że jest tam o połowe mniej ryb niż powinno być. Jaki sens ma kupowania na sztuki pstrąga i lipienia jesli w ośrodku zarybieniowym jest wydawany na kg. Mniejszego pstrąga bedzie więcej a wiekszego mniej. ( tego samego wieku taka mała drobnostka tylko że różnica na 5000 - 7000 szt robi zdecydowana różnicę cenową piszę tu tylko o 12 workach przy których zarybieniu uczestniczyłem po odkryciu tej nieprawidłowości wyrównano tą ilośc bez szemrania. sic. Tylko ilu wędkarzy przy zarybieniu liczy ilośc sztuk ?).To jak by kupować jabłka na sztuki a odbierać na kg. Czemu nie kupujemy na kg i było by po sprawie. Mysle że myślenie członków zarządu po prostu nie wchodzi w grę ( może myślenie boli bo to jawna niegospodarnośc ) . Już nie wspominam o zarybieniu wiosennym gdzie dostaliśmy 1-1,5 cm materiał zarybieniowy który nie ma szans na przezycie. Ale w protokóle zarybieniowym wpisane było narybek letni który rózni sie wielkością i ceną ( ichtiolog związkowy z kilkuletnim stażem zawodowym wmawiał nam że ryba 1-1,5 cm jest narybkiem letnim , oczywiście dysponujemy zdjęciami narybku jak i protokółu zarybieniowego który oczywiście po szumie medialnym został poprawiony ,to tak jak by weterynarz nie rozróżniał psa 2 miesięcznego od ponad rocznego , Dziwne. Tu po prostu chodzi o kase jak PZPN. tam tez różne cuda sie zdarzały ( myśle że od cudów jest inna instancja) |
||||
Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW
Od: 2008-10-01 Posty: 785 |
11 stycznia 2010 07:49 | |||
| Myślę, że takie działania jak opisane nauczą kileckich działaczy, a mieli oni już kilka powodów do takiej nauki, że przy zabiegach ichtiologicznych liczy się tylko i wyłącznie interes wędkarzy, że po to Związek płaci dobre pieniądze swoim ichtiologom, aby oni działali bez względu na okoliczności w interesie wod i wędkarzy, bo są utrzymywani ze składek tych wędkarzy. Jeśli więc trzeba liczyć narybek, to trzeba liczyć co do sztuki i nie dyskutować o zasadach sztuki ichtiologicznej. Dlatego apeluję do Kolegów, nie obrażajcie się, nie dajcie się zbyć tłumaczeniami, ale róbcie co uważacie, że będzie dobre dla wód i wędkarzy. Tylko przy takiej wewnętrznej kontroli PZW zachowa dobre imie i dobre wody | ||||
Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum
