| humorystycznie | ||||
dzejdzej
Od: 2009-03-12 Posty: 6 |
11 lutego 2010 20:44 | |||
| Witam wszystkich kolegow,mam propozycje jak ktos zna jakis kawal wedkarski albo inny lub cos smiesznego niech napisze to bedzie sie z czego posmiac a nie denerwowac ( tak lagodnie powiedzac )sie co sie dzieje w naszym PZW tak dla odmiany POZDRAWIAM. | ||||
dzejdzej
Od: 2009-03-12 Posty: 6 |
11 lutego 2010 21:02 | |||
| To ja zaczne takim kawalem. Dwoch pedalow leci samolotem jeden mowi do drugiego chodz sie pokochamy nie no co ty za duzo tu ludzi no chodz nikt nie zauwazy, nie krepuje sie. To zobacz ze nikt nie zauwazy i pyta,przepraszam czy moge prosic o dlugopis nikt nieodpowiada pyta glosniej ale dalej nic wiec tamten sie zgodzil.Po ladowaniu wszyscy wyszli na koncu zostal dziadek caly obrzygany podchodzi do niego steardessa i pyta. Dlaczego pan nie poprosil o torebke podala bym panu,wie pani co jeden poprosil o dlugopis to go wydymali. | ||||
|
Ryszard Telus Od: 2009-09-30 Posty: 30 |
11 lutego 2010 21:32 | |||
| Stary wędkarz łowi pod lodem. Mija godzina, dwie, ani jednego brania.
Zmarzł na kość. Już ma wracać do domu, kiedy widzi chłopaka, który wybrał stanowisko obok. Ten wycina przerębel, zarzuca wędkę i po chwili wyciąga wielką rybę. Mija pięć minut - jest następna. Potem jeszcze jedna, jeszcze jedna i jeszcze jedna....- Jak ty to robisz ? Ja siedzę od białego rana i nic, a ty w kwadrans wyciągnąłeś już osiem pięknych sztuk ! - Uouaki ucha yc euue- Co ?- Uouaki ucha yc euue- Nic nie rozumiem. Powtórz powoli ! Chłopak wypluwa coś na rękę i mówi: - Robaki muszą być ciepłe ! |
||||
|
Ryszard Telus Od: 2009-09-30 Posty: 30 |
11 lutego 2010 21:33 | |||
| Idzie wędkarz przez las z dwoma wiadrami pełnymi ryb, gdy nagle spotyka strażnika.
- Udany połów. Mam nadzieję, że ma pan kartę wędkarza? - Nie mam, ale to są moje rybki z akwarium. - Rybki z akwarium? - Wpuszczam rybki do wiaderka, idę nad jezioro, wypuszczam je, żeby sobie popływały i kiedy klasnę dwa razy, wracają do wiaderek. Strażnik nie uwierzył, więc obaj idą nad jezioro. Wędkarz wypuszcza wszystkie ryby do wody i czeka. Mija piętnaście minut i nic. Zniecierpliwiony strażnik pyta: - No i co? Niech pan je woła! - Kogo? - Rybki! - Jakie rybki? |
||||
|
Ryszard Telus Od: 2009-09-30 Posty: 30 |
11 lutego 2010 21:35 | |||
| Wędkarz wraca do domu i mówi do żony:
- A to pech! Ryba podpłynęła do przynęty, dotknęła nosem robaka, już miała otworzyć pyszczek i chwycić przynętę, ale robak był szybszy. - Nie rozumiem. - W mgnieniu oka pożarł ja, drań! |
||||
Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum
