Logowanie

Zarejestruj się

Zaproszenie na sumy do Płocka

Dodaj odpowiedź

  Zaproszenie na sumy do Płocka  
  robert_ciarka

Od: 2010-02-17

Posty: 139

03 maja 2010 11:33  
Zgodnie z lokalną tradycją, w dniu 1 maja na Wiśle u podnuża wzgurza Tumskiego w Płocku rozstawili się na łódkach łowcy sumów. Tak, tak koledzy, to nie fantastyka lub bajka, lecz fakt. Tradycja łowienia wtedy gdy nie powinno się łowić jest bardzo zakorzeniona w głowach licznych płockich wędkarzy, zwłaszcza tzw. "wiślaków", którzy od dziecka związani są z tym odcinkiem Wisły. Mniej więcej za dwa tygodnie ruszą kolejne łodzie, tym razem ze spinningistami, którzy rozpoczną łowy sandaczy. To jest tak bardzo silna tradycja, że nawet członkowie zarządów niektórych kół biorą w tym czynny udział. Przez kolejne trzy dni maja w łowiskach zwanych "przekop" czy "piątka" ustawiały się łodzie z wędziskami do 250g, żyłką 0,50mm lub odpowiednio mocną plecionką. Co istotne, wszyscy ich zanają, a najlepiej zarządy ich kół. Przyjacielsko się tylko klepią po plecach bo to swojaki z "naszego koła", a to, że sobie złapie kilka sumków przed sezonem i sprzeda na boku, to co w tym złego...
Tak więc zapraszam na sumy do Płocka, już maju. Tutaj jest to normą od lat i wara Wam koledzy to krytykować. Ja nie raz próbowałem i zostałem niegodnym miana wędkarza z nad Wisły, więc nie warto Wam krytykować tych wędkarzy. Jedno koło ma większość tych wędkarzy w swoich szeregach, ale nie mają odwagi ustawić do pionu swoich członków. Nie mają odwagi bo może boją się, że stracą swoich członków koła krytykując takie wędkarstwo wbraw zapisom Ustawy i katygorycznie zabraniając im łowić sumy i sandacze w okresach ochronnych.
 
 
  straznik

Od: 2010-03-21

Posty: 18

03 maja 2010 21:48  
klusole na stole hihi  
 
  SET MMz

Od: 2010-04-03

Posty: 16

04 maja 2010 22:47  
Kolego nie śmiem napisac nawet słowa krytyki.
Przyjmij tylko słowa współczucia, bo taka sytuacja woła o pomstę.
Nasuwa się pytanie: jak członkowie straży rybackiej tego okręgu patrzą w lustra ?
 
 
  robert_ciarka

Od: 2010-02-17

Posty: 139

05 maja 2010 08:46  
Strażnik PSR lub PSR może coś z tym z robić tylko wtedy, gdy podczas kontroli wędkarza znajdzie przy nim złowionego suma lub sandacza. Na to jest mała szansa, gdyż każdy złowiony sum natychmiast znika na lądzie. Polowanie na pojedynczego łowcę sumów w krzakach, też nie przyniesie rezultatów. Mandat nie wystraszy ani jego, ani innych wędkarzy.  Łowienia na cieżkie zestawy gruntowe z rosówkami nie da się zabronić, bo byłby to absurd. Tu decyduje zachowanie środowiska, a te woli opowiadać super historie o złowionych sumach, zamiast krytykować otwarcie łowiących tak wędkarzy.
To płocka wiślana tradycja. Gdzie indziej stawianie siatki koło domu jest taką tradycją, bo ojciec i dziadek tak robili, albo łowienia na wielkie podrywki, bo od dziecka go do tego przysposobili. Na okolicznych jeziorach co roku na wiosnę pływają pupy na węgorze, bo ktoś nadal utrzymuje taka tradycję. Od dwóch tygodni w dużym łodzkim markecie na stoisku rybnym są szczupaki, sandacze, płocie i okonie - przypadek, staw hodowlany, a może jednak czyjaś tradycja rybacka łowienia wtedy gdy jeszcze nie wolno? Zatrzymanie takich tradycji wymaga otwartego mówienia o tym tam, gdzie trwją takie patologie. Zdrowo myślące środowisko wędkarskie jest 1000% skuteczniejsze w takich przypadkach niż Straż, kary, Ustawy i mandaty.
 
 
  robert_ciarka

Od: 2010-02-17

Posty: 139

09 maja 2010 18:00  
robert_ciarkaStrażnik PSR lub PSR może coś z tym z robić tylko wtedy, gdy podczas kontroli wędkarza znajdzie przy nim złowionego suma lub sandacza. Na to jest mała szansa, gdyż każdy złowiony sum natychmiast znika na lądzie. Polowanie na pojedynczego łowcę sumów w krzakach, też nie przyniesie rezultatów. Mandat nie wystraszy ani jego, ani innych wędkarzy.  Łowienia na cieżkie zestawy gruntowe z rosówkami nie da się zabronić, bo byłby to absurd. Tu decyduje zachowanie środowiska, a te woli opowiadać super historie o złowionych sumach, zamiast krytykować otwarcie łowiących tak wędkarzy.
To płocka wiślana tradycja. Gdzie indziej stawianie siatki koło domu jest taką tradycją, bo ojciec i dziadek tak robili, albo łowienia na wielkie podrywki, bo od dziecka go do tego przysposobili. Na okolicznych jeziorach co roku na wiosnę pływają pupy na węgorze, bo ktoś nadal utrzymuje taka tradycję. Od dwóch tygodni w dużym łodzkim markecie na stoisku rybnym są szczupaki, sandacze, płocie i okonie - przypadek, staw hodowlany, a może jednak czyjaś tradycja rybacka łowienia wtedy gdy jeszcze nie wolno? Zatrzymanie takich tradycji wymaga otwartego mówienia o tym tam, gdzie trwją takie patologie. Zdrowo myślące środowisko wędkarskie jest 1000% skuteczniejsze w takich przypadkach niż Straż, kary, Ustawy i mandaty.
 
Z dzisiejszego dnia. Kolejna znana sumowa miejscówka ( pod wysokim napięciem od strony Radziwia) przyjęła pierwsze trzy jednostki z łowcami sumów. Jak dowiedziałem się od tych co spłynęli z łowisk, jeszcze trochę za zimna woda, ale liczą na pierwsze wąsate. A nie mówiłem, normalka z nad Wisły koło Płocka....
 
 

Dodaj odpowiedź

Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum

Ostatnio dodane wątki

Najnowsze posty

Najaktywniejsi