Logowanie

Zarejestruj się

kontrola Wędkarzy

Dodaj odpowiedź

  kontrola Wędkarzy  
  Marcin Pawłowski

Od: 2009-04-12

Posty: 40

12 kwietnia 2009 14:56  
Witam mam pytanko- jakie sa zasady kontrolowania wędkarzy i jak powinna przebiegać taka kontrola? Czasem spotykałem strażników (w liczbie 1) kontrolujących wędkarzy bez okazania legitymacji. Słyszałem również, że kontrole mogą przeprowadzić strażnicy ale w asyście policji.  
 
  tomaszokret

Od: 2009-02-03

Posty: 447

13 kwietnia 2009 08:23  
Do MARCIN PAWŁOWSKI: Najpierw o tym, kto może dokonywać kontroli: 1. Wędkarz łowiący ryby ma obowiązek poddać się kontroli prowadzonej przez : a/ funkcjonariuszy Policji, b/ funkcjonariuszy Państwowej Straży Rybackiej, c/ członków Społecznej Straży Rybackiej, d/ członków Straży Ochrony Mienia PZW, e/ członków Państwowej Straży Łowieckiej, f/ członków Straży Leśnej, g/ członków Straży Parków Narodowych i Krajobrazowych, h/ uprawnionych do rybactwa w obwodzie rybackim. 2. Na żądanie kontrolujących wędkarz ma obowiązek: okazać dokumenty, sprzęt wędkarski, złowione ryby i przynęty. Nie jest prawdą, że Strażnik SSR (o takiego pewnie Ci chodzi) może dokonywać kontroli wyłącznie z funkcjonariuszem Policji - choć taka kontrola jest zwykle bardziej skuteczna :-P Strażnik nie musi powiewać legitymacją, ale powinien okazać ją na żądanie kontrolowanego. Strażnik może dokonywać kontroli jednoosobowo, ale z przyczyn bezpieczeństwa oraz ze względu na możliwe komplikacje przy udowadnianiu winy lepiej jest, by strażników było min. dwóch. Strażnik powinien podejść, przedstawić się, poprosić o okazanie dokumentów (karty, legitymacji, rejestru ew. innych wymaganych). Może poprosić o okazanie złowionych ryb i dokonać ich pomiarów w przypadku wątpliwości, a także o "wyjęcie wędek z wody" w celu sprawdzenia przynęt. Jeśli ma podejrzenia, że jakieś ryby nie znajdują się w torbie, może poprosić o okazanie jej zawartości. Wędkarz ma obowiązek poddać się tym czynnościom. W przypadku, gdy wędkarz odmawia poddania się kontroli Strażnik powinien wezwać Policję lub Straż Miejską. Strażnik jako taki nie ma prawa do użycia wobec wędkarza siły w celu "przymuszenia" go do kontroli, a jedynie w przypadku gdy kontrolowany stawi czynny opór lub usiłuje oddalić się z miejsca połowu lub w jakiś sposób zatrzeć ślady swojej bezprawnej działalności. Jeśli masz czyste sumienie, lepiej nie iść "na udry" ze strażnikami - po przybyciu Policji (co zwykle trochę trwa) na "dzień dobry" dostaniesz mandat za niepoddanie się kontroli. Jeśli Strażnik stwierdzi nieprawidłowości, może postąpić na kilka sposobów, w zależności od okoliczności. Jeśli przewinienie nie jest znaczne sporządza notatkę, która jest podstawą do ukarania wędkarza przez sąd koleżeński Koła - sądy koleżeńskie nie mają prawa do nakładania kar finansowych, jedynie dyscyplinarne. Strażnik może zażądać wypuszczenia ryb niewymiarowych lub objętych okresem ochronnym. Może zatrzymać za pokwitowaniem sprzęt służący do połowu ryb (w takim przypadku, żeby uniknąć nieporozumień, radzę postarać się, by opis zatrzymanego sprzętu był możliwie najdokładniejszy). Może wezwać Policję lub Straż Miejską (albo innych uprawnionych do podjęcia czynności prawnych). Podsumowując - jeśli masz czyste sumienie poddaj się KAŻDEJ kontroli. Bo kłopoty wynikające z odmowy będą spore...  
 
  Marcin Pawłowski

Od: 2009-04-12

Posty: 40

13 kwietnia 2009 12:37  
przede wszystkim dzięki za odpowiedź a co do kontroli to niestety w zeszłym sezonie bylem skontrolowany tylko raz i to na zbiorniku naszego koła. A przy okazji mam jeszcze jedno pytanie- należę do okręgu kieleckiego, gdzie jak wiadomo obowiązuje zakaz spiningowania do końca kwietnia. Zakaz ten uważam za śmieszny bo już pare razy widziałem "wędkarzy" ze spinerami ale to niestety nasza polska rzeczywistość. Czy będąc w innym okręgu, gdzie nie obowiązuje taki zakaz mogę spinningować?  
 
  tomaszokret

Od: 2009-02-03

Posty: 447

13 kwietnia 2009 12:54  
Do MARCIN PAWŁOWSKI: Zakaz jest śmieszny, ale nie dlatego, że widziałeś, że ktoś spinninguje, ale dlatego, że jest głupi - takie prawo, które wprowadzono dokładnie nie wiadomo po co, w dodatku bez możliwości egzekucji - o czym świadczy jedna kontrola, na którą nadziałeś się w ubiegłym roku... :-P Jest to niestety kielecka rzeczywistość - straż państwowa jest ospała, a statystycznie na 1 strażnika SSR w roku ubiegłym przypadały 2 kontrole, czyli średnio 150 kontroli w roku na terenie całego Okręgu (z czego większość to kontrole łatwo dostępnych łowisk nie za daleko od domu i bez zbędnego wysiłku). Czyli lipa! Wracając zaś do spinningu - możesz w kieleckiem spinningować na wodach górskich (masz w okolicy Kielc kilka takich łowisk), zaś poza wodami Okręgu nie obowiązują cię kieleckie zakazy.  
 
  Marcin Pawłowski

Od: 2009-04-12

Posty: 40

13 kwietnia 2009 14:05  
właśnie to chciałem wiedzieć bo planuję wyskok na Wisłę a wolę się upewnić. W mojej okolicy jest jedna rzeczka zaliczana do wód górskich, jest to Mierzawa ale prędzej złapiesz syfa niż dopchasz się do rzeki. Byłem kilka razy i miałem problem z postawieniem auta a co dopiero mówić o lowieniu. Słyszalem o pstrągach wyjętych z tej rzeczki ale to zajecie dla ludzi, którzy mają czas i mogą być nad rzeką w tygodniu. Czy możez mi poradzić coś na temat łowienia kleni?  
 
  tomaszokret

Od: 2009-02-03

Posty: 447

13 kwietnia 2009 14:32  
Do MARCIN PAWŁOWSKI: Zerknij na informator wód kieleckich http://www.pzw.org.pl/26/cms/333/wykaz_wod, w promieniu 50 km od domu znajdziesz kilka rzeczek pstrągowych, fakt, że są to głównie siurki "na jednego wędkarza" i okazowych pstrągów raczej nie uświadczysz, ale jednak... :-P W jakie miejsce się na tę Wisełkę wybierasz za kleniami?  
 
  Marcin Pawłowski

Od: 2009-04-12

Posty: 40

13 kwietnia 2009 15:05  
na Wiśle mam dwa miejsca, jedno to maśnik, drugie to zalane główki w miejscowowsci Rataje a moje tajne miejsce jest nie na Wiśle lecz na Nidzie w wodzie o gł. 60cm. niestety próbowałem już chyba wszystkiego ale łatwo się płoszą bo równy brzeg i bez możliwości ukrycia się.  
 
  tomaszokret

Od: 2009-02-03

Posty: 447

13 kwietnia 2009 16:00  
Do MARCIN PAWŁOWSKI: No to sorry, zupełnie nie mój rejon na Wiśle :-P Jest wysoka woda, szukaj ryb przy brzegu, na długość kija, a z przynęt o tej porze stosuję małe woblerki o ostrej pracy i obrotówki w numerach 00 i 0. Miałem kiedyś kilka rewelacyjnych wahadłóweczek nieco większych od paznokcia, nie pamiętam producenta, bardzo starannie wykonane, o tej porze roku to były killery! :-P Ale się pourywały... :-((((  
 
  Marcin Pawłowski

Od: 2009-04-12

Posty: 40

13 kwietnia 2009 16:31  
chłopie!!! ja takich blaszek szukam od.... już nie pamiętam od kiedy ale piszesz, że to nie Twój rejon, dla mnie cala Wisła to rejon tylko wymaga więcej lub mniej przygotowań a propos kleni to głównie chodzi mi o to,że szukam przynęt, ktore pozwolą mi na swobodny spływ w rejon brań. tak jak wspominałem nie mam jak ich podejść ze względu na równy brzeg. Pozdrawiam Cię Tomaszu i zapraszam do siebie.  
 
  tomaszokret

Od: 2009-02-03

Posty: 447

13 kwietnia 2009 17:09  
Do MARCIN PAWŁOWSKI: No to powiem ci, że te blaszki kupiłem w sklepie braci Brzozowskich na ul. Puławskiej w Wawie jakieś 15 lat temu :-P Wisiały na stojaku, nikt ich nie brał, bo takie niepozorne... Były w trzech kształtach - gnom, alga i taki wąziutki wierzbowy listek, wielkości 2-3 cm... Część miała tłoczoną łuskę, wykonywane były z blachy różnej grubości i różnego gatunku (miedź, mosiądz, stal), z różnymi dodatkami kolorystycznymi (srebrne, czarne, polerowane, patynowane). Słowem - ciężko było znaleźć dwie takie same... :-P Na jednej stronie posiadały tłoczoną trzyliterową nazwę producenta. Wziąłem na próbę kilka i zrobiły furorę - dosłownie wydłubywały ryby z każdej dziury! Zaopatrzyłem w nie sporo znajomych, ale w pewnym momencie zniknęły ze sklepu i więcej się już nie pojawiły... :-( Jak znajdziesz coś odpowiadającego opisowi - bierz w ciemno! A co do Wisły - ja jeżdżę w okolice Sandomingo, ale łowiłem też w rejonie Korczyna, Wyszogrodu i Krakowa... I uwierz mi - rzeka z nazwy ta sama, ale zupełnie inaczej się łowi :-P  
 
  Marcin Pawłowski

Od: 2009-04-12

Posty: 40

13 kwietnia 2009 18:06  
no toc byleś baaaaaardzo blisko od moich terenów łowieckich:-) Maśnik jest w pobliżu Tarnobrzegu a Rataje są na trasie Kielce-Tarnów tam przekraczasz Wisełke mostem(przed mostem w prawo jadac od stony kielc. Te blaszki o których piszesz... mam dwie, kształt gnoma, jedna miedź+łuski, druga Effzet sreberko tez łuski ale szczerze powiem, ze raczej ich nie używałem ze względu na ich ciężar, są za ciężkie by poprowadzić je w górnej strefie wody. Mam jedyną błysteczke, ktorą kupiłem w wędkarskim na wyprzedaży towaru po zimie. wąski paseczek blachy#2mm leciutko podgięty, kolor bordo+ciemny niebieski. Praktycznie wszystkie klenie mialem zameldowane na tej błystce mimo zmian przynęt i kolorów. Planowalem wyprawę w okolice Sando ale powiedz mi czy warto?  
 
  tomaszokret

Od: 2009-02-03

Posty: 447

13 kwietnia 2009 21:38  
Do MARCIN PAWLOWSKI: Jest duża woda... A to oznacza mniejszą liczbę dostępnych miejsc. A to oznacza, że w weekend możesz nie mieć gdzie machać, bo się wędkarze skupią w kilku punktach... Na tygodniu śmiało, polecam kanał do huty szkła i port. Jak jeszcze trochę spadnie, trochę spadnie zacznie być widać główki i to jest najlepsza woda na Sandomierzu!  
 
  Marcin Pawłowski

Od: 2009-04-12

Posty: 40

14 kwietnia 2009 22:51  
Witam i od razu dziękuje za info, planuje wyskok pod koniec miesiąca na 2-3 dni. Jeszcze nie wiem gdzie ale raczej nie w świętokrzyskie bo szlag mnie trafia, że nie mogę pomachać a przecież klenie i jazie czekają!!!  
 
  gustav665

Od: 2009-04-14

Posty: 107

15 kwietnia 2009 15:46  
heh łowie już ponad 10 lat i ani razu nie spotkałem kontrolera ; P  
 
  Marcin Pawłowski

Od: 2009-04-12

Posty: 40

15 kwietnia 2009 20:52  
o ile pamiętam to w zeszłym sezonie byłem raz skontrolowany i to na zbiorniku należącym do koła. Ale słyszałem,że ostatnio często zaglądają nad wodę strażnicy z PSR a to już coś bo na strażników z naszego koła nie ma co liczyć. a propos może mi ktoś powiedzieć co trzeba zrobić by zostać strażnikiem SSR?  
 
  mafert

Od: 2008-11-22

Posty: 4

15 lipca 2009 20:08  
ja na bugu 5lat ani jednej kontroli  
 
  jaro422

Od: 2009-03-23

Posty: 401

15 lipca 2009 21:05  
Pawłowski Marcin o ile pamiętam to w zeszłym sezonie byłem raz skontrolowany i to na zbiorniku należącym do koła. Ale słyszałem,że ostatnio często zaglądają nad wodę strażnicy z PSR a to już coś bo na strażników z naszego koła nie ma co liczyć. a propos może mi ktoś powiedzieć co trzeba zrobić by zostać strażnikiem SSR?




Strażników SSR powołuje Powiatowy Komendant SSR to jeszcze lepsza heca niż PZW, Twoją kandydaturę powinien zaopiniować Komendant Grupy Terenowej (to dopiero przypomina schodki z poprzedniej epoki), czyli właśnie " dowodzący"strażnikami przy Twoim Kole o których właśnie się wypowiedziałeś. :)
 
 

Dodaj odpowiedź

Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum

Ostatnio dodane wątki

Najnowsze posty

Najaktywniejsi