Logowanie

Zarejestruj się

Wody PZW,a dzierzawa

Dodaj odpowiedź

  Wody PZW,a dzierzawa  
  okon60

Od: 2011-08-05

Posty: 77

18 sierpnia 2011 21:01  
Czy wody PZW mozna dzierzawic? Jezeli mozna,to na jakich warunkach? Jak sie ma wysokosc dzierzawy do powierzchni zbiornika lub dlugosci rzeki?  
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

18 sierpnia 2011 21:49  
Myslicki Stanislaw,WitoldCzy wody PZW mozna dzierzawic? Jezeli mozna,to na jakich warunkach? Jak sie ma wysokosc dzierzawy do powierzchni zbiornika lub dlugosci rzeki?
 Nie można dzierżawić od dzierżawcy a PZW takim dzierżawcą jest. Można dzierżawić od RZGW,na ich stronie jak poszperasz to znajdziesz od groma ofert przetargowych ale w zdecydowanej większości są to wody stojące.Przetargi na obwody rybackie na rzekach miały miejsce bodajże w 2004 a dzierżawa jest chyba na 15 lat.Oczywiście jeśli dzierżawca się nie wywiązuje z operatów można mu tą wodę odebrać jak np. Wisłę okręgowi płocko-włocławskiemu i chyba jest w prywatnych rękach.
PZW może jednak udostępnić część obwodu rybackiego na rzece osobie prywatnej która będzie odławiała sieciami.Nazywa się to "racjonalna gospodarka rybacka" tylko albo działacze udają głupków albo tego zupełnie nie kontrolują,znaczy kontrolują opierając się na wpisach w książce połowów co nijak ma się do rzeczywistości.
Nie wiem jak jest w tym roku ale tak sobie prywatnie kiedyś grzebałem w tym temacie,jeździłem,pytałem ale było to lat temu 4 czy 5 i od amtej pory w dobre intencje PZW zupełnie nie wierzę.
 
 
  Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW

Od: 2008-10-01

Posty: 785

21 sierpnia 2011 07:33  
Kol. Krystosik, to ma być odpowiedź czy złośliwy komentarz, do tego niekompetentny? Okręg plocko-włocławski nie stracił żadnych wód, a rybacy, którzy realizuja gospodarkę rybacką na wodach użytkowanych (dzierżawionych) przez PZW mają taki sam obowiązek przestrzegania zasad racjonalnej gospodarki rybackiej, jak i wędkarze. Obowiązek taki wynika z ustawy o rybactwie śródlądowym, a jego wyrazem wobec wędkarzy są nie tylko okresy, limity i wymiary ochronne ryb i inne przepisy zawarte w RAPR, ale także obowiązek prowadzenia rejestracji połowów wędkarskich na wodach PZW. Potrzeba zatrudnienia rybaków (osób, które dzierżawca wód upoważnia do uprawiania zawodowego połowu ryb na swoich wodach) nie jest żadnym widzimisie działaczy PZW, ale stanowi warunek realizacji umowy dzierżawnej zgodnie z operatem rybackim obowiązującym w danym obwodzie rybackim. Oczywiście jeśli w takim operacie jest to zapisane. Odstepstwo od umowy może skutkowac odebraniem wody, a zmiana jej warunków musi być uzgodniona z RZGW. Można więc odstąpić od zatrudniania rybaków, ale po odpowiednim uzasadanieniu takiej potrzeby, np. wynikami połowów ustalonych na podstawie rejestrów połowów wędkarskich.  
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

21 sierpnia 2011 09:25  
- rzecznik prasowy ZG PZW Antoni KustuszKol. Krystosik, to ma być odpowiedź czy złośliwy komentarz, do tego niekompetentny? Okręg plocko-włocławski nie stracił żadnych wód, a rybacy, którzy realizuja gospodarkę rybacką na wodach użytkowanych (dzierżawionych) przez PZW mają taki sam obowiązek przestrzegania zasad racjonalnej gospodarki rybackiej, jak i wędkarze. Obowiązek taki wynika z ustawy o rybactwie śródlądowym, a jego wyrazem wobec wędkarzy są nie tylko okresy, limity i wymiary ochronne ryb i inne przepisy zawarte w RAPR, ale także obowiązek prowadzenia rejestracji połowów wędkarskich na wodach PZW. Potrzeba zatrudnienia rybaków (osób, które dzierżawca wód upoważnia do uprawiania zawodowego połowu ryb na swoich wodach) nie jest żadnym widzimisie działaczy PZW, ale stanowi warunek realizacji umowy dzierżawnej zgodnie z operatem rybackim obowiązującym w danym obwodzie rybackim. Oczywiście jeśli w takim operacie jest to zapisane. Odstepstwo od umowy może skutkowac odebraniem wody, a zmiana jej warunków musi być uzgodniona z RZGW. Można więc odstąpić od zatrudniania rybaków, ale po odpowiednim uzasadanieniu takiej potrzeby, np. wynikami połowów ustalonych na podstawie rejestrów połowów wędkarskich.
 Mogę się mylić ale chyba Wisła nr. 1 należała do okręgu włocławsko-płockiego a teraz należy do kogoś innego czyli któryś z nas ma błędne informacje. Jeśli chodzi o przestrzeganie zasad przez rybaków to zalecam podróż zachodnim brzegiem zalewu włocławskiego i zatrzymanie się w kilku punktach z szyldem
"świeża ryba".Jest tych punktów kilkanaście i sądzę że to rybacy sprzedają ryby z zalewu a nie jest to import z Chin.30-40cm szczupaczki czy 50cm sumki są do kupienia ale tylko rano bo później to zostają tylko krąpie,płoteczki i japońce.To że istnieje coś takiego jak operat wiem dobrze bo jest to jeden z warunków przystąpienia do przetargu,intryguje mnie jednak zupełnie coś innego o co od kilku lat proszę o wyjaśnienie.Może więc kolega Antonii jako Rzecznik napiszę w tym wątku bo na odpowiedź z Mazowsza czekam 3 czy 4 lata.
Dlaczego np. Bug mazowiecki,Wisła mazowiecka ma (miały) w operacie odłowy gospodarcze a Wisła radomska czy Bug siedlecki nie ma?Czy różnią się te obwody?Bo wygląda na to że tylko podejściem działaczy-jedni się zgadzają na rybaków a inni nie.
Kilka lat temu miałem okazję rozmawiać z osobą z RZGW (wtedy jeszcze na Mokotowskiej) i usłyszałem że RZGW nie wymaga odłowów sieciowych i jest to decyzja dzierżawcy.
Jakby kolega Rzecznik łaskaw był zwrócić uwagę na moje posty w temacie "rejestry połowów" to zapewne zauważyłby że jestem za wypełnianiem rejestrów i wszystkich do tego namawiam.
W któryś z postów nawet sugerowałem że wprowadzenie rozwiązania ze Słowacji czyli nie oddajesz rejestru nie możesz wykupić opłaty na kolejny rok byłoby niezłym rozwiązanie chociaż drastycznym ale chyba 99% wędkarzy uznałoby to za przegięcie.
Niestety,rejestry wędkarskie bez kontroli podobnie jak odłowy przez rybaków niekonrolowane nie doprowadzą do polepszenia rybostanu.
Zgadzam się że mój poprzedni post był złośliwy bo dlaczego miał nie być?Niekompetentny?To niech ocenią użytkownicy bo jak na razie to pod postami kolegi Rzecznika czytam o braku kompetencji lub odpowiedziach nie na temat.
 
 
  Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW

Od: 2008-10-01

Posty: 785

21 sierpnia 2011 10:16  
No tośmy sobie nawyzłosliwiali przy niedzieli. O tym co  Kolega pisze w sprawie punktów sprzedaży ,,żywej ryby\'\' itd. to jest samo życie, ale czy dostawcami są tam rybacy zatrudniani przez PZW to ja bym się wstrzymał do wyników jakiegoś śledztwa, bo po udowodnieniu takiej praktyki nie ma szans na kontynuację zatrudnienia. Co zaś do wymagań RZGW, to nie jest tak, bo oni takich wymagań nie mają i nie mogą mieć. To jest wynik naukowo wyprowadzonego i uzasadnionego wywodu zapisanego w operacie rybackim i zaopiniowane przez ustawowo określone uczelnie. Jeśli jest zapisane, a oferta z takim operatem w załączeniu wygra i stanie się częścią umowy dzierżawnej to obowiązuje. Co zaś się tyczy rejestrów to co do zasady się z Kolegą zgadzam, czemu dawałem wyraz na forum w tym wątku, ale w tym przypadku chodzi o rejestry jako element realizacji przez dzierżawcę np. PZW racjonalnej gosppdarki rybackiej, czyli takiej jak to jest w definicji zawartej w ustawie o rybactwie śródlądowej.  
 
  piotr_okrasa

Od: 2009-02-08

Posty: 605

21 sierpnia 2011 11:36  
Dariusz Ty masz rację ,Wisła nr 1 należała do okręgu płocko włocławskiego a obecnie jest w dzierżawie w prywatnych rękach czyli ichtiologa Jacka Kaczmarka który zdewastował dzierżawione przez niego J. Koronowskie . Pan Rzecznik wciska mydło w oczy o racjonalnej gospodarce , koń by się uśmiał .PZW musi coś z tego mieć skoro nie wygrywają przetargów i oddają wody w prywatne ręce uprzednio zarybiane za pieniądze wędkarzy i tak się kręci lodymy zarybiamy a oni oddają nam czyste wodu czyt. bez ryb  
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

21 sierpnia 2011 14:11  
piotr_okrasaDariusz Ty masz rację ,Wisła nr 1 należała do okręgu płocko włocławskiego a obecnie jest w dzierżawie w prywatnych rękach czyli ichtiologa Jacka Kaczmarka który zdewastował dzierżawione przez niego J. Koronowskie .
 To jak się to ma do słów Rzecznika że okręg płocko-włocławski nie stracił żadnych wód?Może jeszcze o tym w ZG nie wiedzą?
Chociaż coś mnie się zdaje że miało to miejsce z rok albo i dwa temu.
 
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

21 sierpnia 2011 14:14  
dariuszkrystosiak
piotr_okrasaDariusz Ty masz rację ,Wisła nr 1 należała do okręgu płocko włocławskiego a obecnie jest w dzierżawie w prywatnych rękach czyli ichtiologa Jacka Kaczmarka który zdewastował dzierżawione przez niego J. Koronowskie .
  To jak się to ma do słów Rzecznika że okręg płocko-włocławski nie stracił żadnych wód?Może jeszcze o tym w ZG nie wiedzą?
Chociaż coś mnie się zdaje że miało to miejsce z rok albo i dwa temu.

Ale coś mnie po głowie lata że okręg sam oddał bo ....................... nie wiem dlaczego?
 
 
  piotr_okrasa

Od: 2009-02-08

Posty: 605

21 sierpnia 2011 14:38  
To jest tajemnica krętaczy i kombinatorów z PZW . Rzecznik natomiast chce odwrócić uwagę i wmawia że wszystko w PZW jest OK. Taka jego wyuczona rola .osłaniać nieprawidłowości gospodarcze PZW Jaki Rzecznik takie to nasze zaklamane PZW  
 
  Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW

Od: 2008-10-01

Posty: 785

22 sierpnia 2011 19:12  
piotr_okrasaTo jest tajemnica krętaczy i kombinatorów z PZW . Rzecznik natomiast chce odwrócić uwagę i wmawia że wszystko w PZW jest OK. Taka jego wyuczona rola .osłaniać nieprawidłowości gospodarcze PZW Jaki Rzecznik takie to nasze zaklamane PZW
 Jak zwykle zaślepiony nienawiścią woli Pan rzucać blotem niż faktami, a wystarczy zasięgnąć wiedzy u źródła. Obwód Wisław nr 1 był dzierżawiony przez okręg Plocko-włoclawski jeszcze od Agencji Nieruchomości Rolnych Skarbu Panstwa, a przez ostatnie 5 lat tej dzierżawy umowę tę przejął RZGW. Po wygaśnięciu umowy RZGW zaczął przygotowywać konkurs ofert, więc powierzył okręgowi tę wodę jeszcze na 2 lata w administrowanie, bez kosztów i bez obowiązku zarybień. Okręg nie mógł ponownie stawać do konkursu, a innej koalicji okręgów PZW do tego konkursu nie udało się zawrzeć, więc w otwartym konkursie ofert wygrał p. Kaczmarek. Jakiś czas w zamian za prawa dla członków PZW ten pan kazał sobie płacić i to słono, a do tego oczekiwał, że jego wodę bedzie pilnować SSRyb. Więc umowę zerrwano i do roku p. Kaczmarek gospodaruje sam. Jak na tym wyjdzie obwodów rybacki Wisła 1. Nie wiem, ale kontrole do jakich jest zobowiązany Urząd marszałkowski pewnie wszystko obiektywnie ustalą. I tyle.
 
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

22 sierpnia 2011 20:37  
- rzecznik prasowy ZG PZW Antoni KustuszWięc umowę zerrwano i do roku p. Kaczmarek gospodaruje sam. Jak na tym wyjdzie obwodów rybacki Wisła 1. Nie wiem, ale kontrole do jakich jest zobowiązany Urząd marszałkowski pewnie wszystko obiektywnie ustalą. I tyle.
Wisła wyjdzie tak jak Koronowski czyli dno i 3m mułu.Kolega bywał nad Koronowskim i miał wyniki przez wiele lat.Od kilku lat jeździ tylko na grzyby.ZO Włocławek jak patrzę na ich porozumienia i ceny to jakoś nie jestem zdziwiony że z nikim się nie dogadał,puste jeziora,pusty zalew z rybakami to o czym z nimi gadać?
 
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

22 sierpnia 2011 20:58  
A tak przy okazji to jakoś na moje pytania odpowiedzi brak ale mam pewną sugestię.
Czy nie warto byłoby opublikować rejonów gdzie są prowadzone odłowy sieciowe?
Nie jest to z mojej strony jakiś fortel żeby wyciągnąć sprawy tajne/poufne i tłumaczę dlaczego mam taką sugestię.
Na jednym z portali kolega pisze o linie złowionym na kanale żerańskim ze śladami po siatce.
Ja na tym samym kanale 2 czy 3 lata temu wjechałem w siatę gumą ale nie udało mi się dociągnąć do brzegu.
Siata w Kosumcach na Wiśle, siatka na Narwii w rejonie Lubiela a druga w okolicach Bindużki.
Kilka tygodni temu znajomy w Młynarzach na Bugu wjechał przynętą w siatę zadzwonił na PSR bo kilka lat nie widział siaty.Usłyszał że PZW wpuściło rybaka i ma prawo stawiać siaty.
Do czego zmierzam?Trafię w siatę to zakładam że kłusownicza i albo dzwonię na PSR albo ...........
wiem że nie mogę nic zrobić ale jak się siatka rybacka przez przypadek zniszczy czy wpadnie do ogniska to zdecydowanie większa szkoda niż gdyby to była siatka kłusownicza.
 
 
  okon60

Od: 2011-08-05

Posty: 77

22 sierpnia 2011 21:45  
dariuszkrystosiakA tak przy okazji to jakoś na moje pytania odpowiedzi brak ale mam pewną sugestię.
Czy nie warto byłoby opublikować rejonów gdzie są prowadzone odłowy sieciowe?
Nie jest to z mojej strony jakiś fortel żeby wyciągnąć sprawy tajne/poufne i tłumaczę dlaczego mam taką sugestię.
Na jednym z portali kolega pisze o linie złowionym na kanale żerańskim ze śladami po siatce.
Ja na tym samym kanale 2 czy 3 lata temu wjechałem w siatę gumą ale nie udało mi się dociągnąć do brzegu.
Siata w Kosumcach na Wiśle, siatka na Narwii w rejonie Lubiela a druga w okolicach Bindużki.
Kilka tygodni temu znajomy w Młynarzach na Bugu wjechał przynętą w siatę zadzwonił na PSR bo kilka lat nie widział siaty.Usłyszał że PZW wpuściło rybaka i ma prawo stawiać siaty.
Do czego zmierzam?Trafię w siatę to zakładam że kłusownicza i albo dzwonię na PSR albo ...........
wiem że nie mogę nic zrobić ale jak się siatka rybacka przez przypadek zniszczy czy wpadnie do ogniska to zdecydowanie większa szkoda niż gdyby to była siatka kłusownicza.
 Siaty klusownicze i odlowy niekontrolowane to normalna codziennosc w PZW,i tego zwykly wedkarz nie zmieni,a ci ktorzy by mogli to zmienic,to udaja,ze nie ma problemu!
 
 
  Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW

Od: 2008-10-01

Posty: 785

23 sierpnia 2011 06:12  
dariuszkrystosiakA tak przy okazji to jakoś na moje pytania odpowiedzi brak ale mam pewną sugestię.
Czy nie warto byłoby opublikować rejonów gdzie są prowadzone odłowy sieciowe?
Nie jest to z mojej strony jakiś fortel żeby wyciągnąć sprawy tajne/poufne i tłumaczę dlaczego mam taką sugestię.
Na jednym z portali kolega pisze o linie złowionym na kanale żerańskim ze śladami po siatce.
Ja na tym samym kanale 2 czy 3 lata temu wjechałem w siatę gumą ale nie udało mi się dociągnąć do brzegu.
Siata w Kosumcach na Wiśle, siatka na Narwii w rejonie Lubiela a druga w okolicach Bindużki.
Kilka tygodni temu znajomy w Młynarzach na Bugu wjechał przynętą w siatę zadzwonił na PSR bo kilka lat nie widział siaty.Usłyszał że PZW wpuściło rybaka i ma prawo stawiać siaty.
Do czego zmierzam?Trafię w siatę to zakładam że kłusownicza i albo dzwonię na PSR albo ...........
wiem że nie mogę nic zrobić ale jak się siatka rybacka przez przypadek zniszczy czy wpadnie do ogniska to zdecydowanie większa szkoda niż gdyby to była siatka kłusownicza.
 Nie wiem o jakie pytanie chodzi, bo się takiego nie doszukałem we wcześniejszych postach. Co zaś do siatek, to najważniejszą róznicą pomiedzy siatką kłusowniczą a rybacką jest jej oznakowanie. Wszelkie sioatki nieoznakowane są nielegalne i tyle. Dlatego właśnie w RAPR pisze się, że nie wolno ,,łowić ryb w odległości mniejszej niż 50 m od rozstawionych i oznakowanych sieci i innych rybackich narzędzi połowu\'\'. Jak by w trakcie wędkowania miało się do czynienia z siatkami rozstawionymi legalnie, to nie trzeba by wjeżdżać w nie przynetą, bo po prostu należało by zachować odpowiednią odległość, a siatkę by było widać po jej oznakowaniu.
Co zaś do zatrudniania rybaków, to wiadomo, że są to osoby fizyczne, które ztarudnia się na umowę do realizacji zadań rybackich w danym obwodzie. Uzyskują one odpowiednie uprawnienia i mają wyznaczone w umowie obowiązki. Jeśli taka umowa jest nieprzestrzegana to sie ją rozwiązuje i już.
 
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

23 sierpnia 2011 09:07  
<fieldset>
dariuszkrystosiakDlaczego np. Bug mazowiecki,Wisła mazowiecka ma (miały) w operacie odłowy gospodarcze a Wisła radomska czy Bug siedlecki nie ma?Czy różnią się te obwody?Bo wygląda na to że tylko podejściem działaczy-jedni się zgadzają na rybaków a inni nie. 
</fieldset>Pytania z poprzedniego postu powyżej,są konkretne przykłady.
Jeśli chodzi o narzędzia połowowe to wiem że winny być oznakowane ale na Narwi kawałek w górę od Dzierżenina lat temu 7 albo 8 też miałem przypadek wjechania w nieoznakowaną siatkę.Zadzwoniłem do PSR gdzie usłyszałem że oddzwonią.Przez 0,5h nikt nie oddzwonił więc zadzwoniłem ponownie i usłyszałem że jest to siatka rybaka,czyli jednak oznakowana być nie musi.
W sytuacjach opisanych wcześniej żadna siatka oznakowana nie była bo jakby była to bym tam nie rzucał-chyba proste?
Nie rozumiem dlaczego informacje o rejonach połowów i o ilościach odławianych są informacjami skrzętnie ukrywanymi-nie są to dane dotyczące obronności kraju a i wędkarzom tak jak pisałem byłoby łatwiej. To że na Mazowszu dzielą wodę z rybakami nie jest jednoznaczne z tym że będą niszczyć oznakowane narzędzia połowowe. Nigdy nie czepiałem się przeszłości działaczy,pisałem nawet że jest mi to zupełnie obojętne kto i gdzie pobierał nauki,nawet wnerwia mnie gdy co poniektórzy wypisują życiorys tego czy tamtego działacza-co ich to obchodzi?Ale tak jak obserwuję niechęć do dzielenia się informacjami to faktycznie jakoś tak się kojarzy-po co informować "szarą masę" jak my-przewodnia siła wiemy wszystko lepiej a "szara masa" niech się nie wtrąca i siedzi cicho. 
 
 
  Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW

Od: 2008-10-01

Posty: 785

23 sierpnia 2011 11:11  
Kolego Darku, ja tego nie mopgę wiedzieć, bo oparaty rybackie znajdują sie u dzierżawców wod, a więc w okręgach. Tam musi byc uzasadnienie dla potrzby takich, a nie innych zabiegów rybackich. Na pewno im bardziej na południe, to mniej jest warunków do rybactwa zawodowego, oczywiście poza zbiornikami. ale i tak warunki do spełnienia zasady racjonalnej gospodarki rybackiej określa się konkretnie dla każdego obwodu. Tak więc tu nie można mówić ani o żadnej niechęci do udzielania informacji, ani też o jakiejśc skłonności systemowej. Ja po prostu nie jestem od tego i w każdym przypadku wykonuję tę samą pracę, jak i Szanownemu Koledze polecam: sięgam do opracowań wyników rejestrów połowów, jeśli już w okręgu i w dyspozycji ZG są takowe, pytam się o plany zarybień, a te nie są tajne, bo są ściśle kontrlowane i w zasadzie coroczne, suzkam uchwał dotyczących gospodarki rybackiej, w tym także pracy rybaków, bo muszą być one uzasadnione i racjonalne, a nie podejmowane na oko pod presją, np. środoiwisk ekologicznych itd. Nic innego nie mogę powiedzieć, bowiem każdorazowo jest to decyzja rybackiego użytkownika wód w danym obwodzie rybackim. Chcąc uzyskać konkretna odpowiedź to bardziej chyba jest niezbędna wymiana korespondencji, choćby elektronicznej, bo ta jest w PZW, równorzędna do papierowej, niż wymiana opinii i pytan na forum.    
 
  okon60

Od: 2011-08-05

Posty: 77

23 sierpnia 2011 13:52  
- rzecznik prasowy ZG PZW Antoni KustuszKolego Darku, ja tego nie mopgę wiedzieć, bo oparaty rybackie znajdują sie u dzierżawców wod, a więc w okręgach. Tam musi byc uzasadnienie dla potrzby takich, a nie innych zabiegów rybackich. Na pewno im bardziej na południe, to mniej jest warunków do rybactwa zawodowego, oczywiście poza zbiornikami. ale i tak warunki do spełnienia zasady racjonalnej gospodarki rybackiej określa się konkretnie dla każdego obwodu. Tak więc tu nie można mówić ani o żadnej niechęci do udzielania informacji, ani też o jakiejśc skłonności systemowej. Ja po prostu nie jestem od tego i w każdym przypadku wykonuję tę samą pracę, jak i Szanownemu Koledze polecam: sięgam do opracowań wyników rejestrów połowów, jeśli już w okręgu i w dyspozycji ZG są takowe, pytam się o plany zarybień, a te nie są tajne, bo są ściśle kontrlowane i w zasadzie coroczne, suzkam uchwał dotyczących gospodarki rybackiej, w tym także pracy rybaków, bo muszą być one uzasadnione i racjonalne, a nie podejmowane na oko pod presją, np. środoiwisk ekologicznych itd. Nic innego nie mogę powiedzieć, bowiem każdorazowo jest to decyzja rybackiego użytkownika wód w danym obwodzie rybackim. Chcąc uzyskać konkretna odpowiedź to bardziej chyba jest niezbędna wymiana korespondencji, choćby elektronicznej, bo ta jest w PZW, równorzędna do papierowej, niż wymiana opinii i pytan na forum.  
 Szanowny Panie Rzeczniku ZG PZW!  Zastanawiajace jest,czy nie jest Pan bajkopisarzem ery nowozytnej. Pisze Pan: "...siegam do opracowan wynikow rejestrow polowow(...),pytam sie o plany zarybien,a te nie sa tajne(...),szukam uchwal dotyczacych gospodarki rybackiej...".  Interesujace sa te bajki,ale dla wnukow!  W jednym sie z PANEM RZECZNIKIEM ZG PZW zgadzam,a mianowicie,ze "chcac uzyskac konkretna odpowiedz to bardziej chyba jest niezbedna wymiana korespondencji,chocby elektronicznej,bo ta jest w PZW,rownorzedna do papierowej(...). Pytanie moje dotyczy problemu,czy ZARZAD GLOWNY PZW to nie jest PZW.
 
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

23 sierpnia 2011 14:44  
- rzecznik prasowy ZG PZW Antoni Kustusz Chcąc uzyskać konkretna odpowiedź to bardziej chyba jest niezbędna wymiana korespondencji, choćby elektronicznej, bo ta jest w PZW, równorzędna do papierowej, niż wymiana opinii i pytan na forum.  
Pytanie o odłowy gospodarcze na Mazowszu zadałem mailem 3 albo 4 lata temu na adres okręgu mazowieckiego i gdybym uzyskał odpowiedź czy pytałbym Rzecznika?Nie.
Sugestie o pubikacje zarybień i odłowów gospodarczych "powiesiłem" na forum ZO Mazowsze w lutym.
Pytanie o zarybienia w jeziorku Kamionkowskim zadałem na początku kwietnia tego roku .
Czy nie uważa Kolega Rzecznik że 6 i 4 miesiące (nie wspominając już o 4 latach) to jednak okres dosyć długi?Ja rozumiem że zwykłemu wędkarzowi na maila odpowiadać nie trzeba i z tym z trudem ale się zgadzam chociaż zasady dobrego wychowania wymagałyby odpowiedzi.
Jednak na posty na forum okręgu mazowieckiego ktoś odpowiedzieć powinien?Chyba że na oficjalnym forum okręgu szeregowego wędkarza olać też można ( z czym już się nie zgadzam).
Czepiam się może ale jak Kolega pewnie zauważył nie dość że wytykam różne niedociągnięcia to jeszcze upierdliwy jestem. I mam kolejny "kwiatek":
"Dzisiaj Okręg może poszczycić się tym, że od kilkunastu lat (wcześniej jako Okręg Warszawski) realizuje, finansuje i zleca jednostkom naukowym prowadzenie kilku ważnych projektów z tego zakresu."
Powyższy tekst jest ze strony ZO Mazowsze sprzed 4 albo 5 lat,tymczasem jak wyglądają te ważne projekty?
http://ompzw.pl/badania/swider/index.html#top
Jedyne badania małej rzeki w roku 2002.
To ja się pytam Kolegi Rzecznika czy może zapytać Kolegę Rzecznika ZO czym tu się do jasnej cholery szczycić?Czy Kolega Rzecznik uważa że to jest naprawdę osiągnięcie?
A swoją drogą nie wiem czy aktualnie znalazłbym to na stronie ZO?
 
 
  Antoni Kustusz - rzecznik prasowy ZG PZW

Od: 2008-10-01

Posty: 785

24 sierpnia 2011 13:44  
Kolego Darku dobra pamięć to bardzo cenna rzecz i tego zazdroszczę. Natomiast w sprawach, o których kol. pyta to proszę się zwracać do rzecznika O Mazowieckiego PZW kol. Andrzeja Zielińskiego. Od chwili kiedy dokonano zmiany w Statucie i skreślono funkcję ,,rzecznik prasowy PZW\'\' a zapisano funkcję ,,rzecznik prasowy ZG PZW\'\' (par. 30 pkt. 25 Statutu) , to ja właściwie nie mam prawa wyręczać kolegów rzeczników okręgów PZW, którzy są powoływani na podstawie par. 46 pkt. 30 Statutu.  
 
  dariuszkrystosiak

Od: 2008-11-24

Posty: 566

24 sierpnia 2011 14:13  
- rzecznik prasowy ZG PZW Antoni KustuszKolego Darku dobra pamięć to bardzo cenna rzecz i tego zazdroszczę. Natomiast w sprawach, o których kol. pyta to proszę się zwracać do rzecznika O Mazowieckiego PZW kol. Andrzeja Zielińskiego.
Właśnie na odpowiedź od w/w kolegi liczyłem ale jak napisałem są to długie miesiące a w to że nie zagląda na forum własnego okręgu to nie wierzę. Odnoszę wrażenie że powinien mieć w obowiązkach związanych ze stanowiskiem taki punkt:
-raz w tygodniu poświęcenie kwadransa na czytanie postów i odpowiadanie na post na forum okręgu.
Ciekawe jaki zakres obowiązków ma taki rzecznik okręgu?
Bo tak naprawdę to do kontaktu z kim taki rzecznik jest potrzebny okrągowi mazowieckiemu?To że jest z-cy naczelnego w "WW" wiem i nie uwierzę że jest tak zapracowany. 
 
 
  okon60

Od: 2011-08-05

Posty: 77

24 sierpnia 2011 15:02  
Nawet w metnej wodzie pelno darmozjadow!  
 

Dodaj odpowiedź

Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum

Ostatnio dodane wątki

Najnowsze posty

Najaktywniejsi