| Zalew Nowomiejski | ||||
|
Juliusz Wardzyński Od: 2009-12-10 Posty: 20 |
09 stycznia 2012 11:31 | |||
| Zalewem Nowomiejskim nazywamy ponad 32 ha zbiornik
zaporowy na rz. Sonie, leżący w gminie Nowe Miasto, nieopodal Płońska (18 km), Ciechanowa (27 km) i Warszawy (57 km). Ok. 7 km od łowiska przepływa rzeka Wkra. Na Zalewie znajduje się łowisko specjalne (ochronne) Polskiego Związku Wędkarskiego. Łowiskiem opiekuje się Koło w Nowym Mieście, przynależące do Okręgu Ciechanowskiego. Od wielu lat, ze względu na dość sporą presję wędkarską, zarybiane gatunkami ryb, które świetnie się tu wspólnie czują tj. linem, węgorzem, sumem, szczupakiem, karpiem, sandaczem i karasiem pospolitym. Sporadycznie kleniem, jaziem, karasiem srebrzystym i boleniem. Łowi się prawie całym rokiem. Prawie, ponieważ nie zawsze zimą warunki pozwalają - wiadomo, woda płynąca, w zasadzie ledwo płynąca, jak to na zaporówkach. Głębokość różna, przeważnie równo, do 2 m, ale są dołki i górki (szczególnie karpie je lubią). Roślinność w zasadzie tylko przybrzeżna, nie przeszkadzająca w dobraniu stanowiska. Bardzo dobre warunki do metody "boczny trok". Dogodny dojazd do 3/4 łowiska pozwala nie nanosić się sprzętu. Reszta terenu zarezerwowana dla osób szanujących ciszę i spokój (zakazy ruchu pojazdów). Koło "jak może" dba o czystość. Zasadą jest, że śmieciarzy, zadymiarzy i drobnych kłusoli bardzo tu nienawidzą. Kłusownictwa typu wonton, drygawica, pupy, przetwornica od kilkudziesięciu lat nie widziano. Ale nie zachęcam do próbowania, kontrole są naprawdę częste - PSR, SSR, Etatowa Straż Okręgowa - Policja raczej nie potrzebna. Na Zalewie od roku obowiązuje zakaz używania silników spalinowych to i spokojniej. Jak ktoś chce wypocząć, jest gdzie rozbić namiot, postawić przyczepę. Jest także nieduże kąpielisko strzeżone. Przez ostatnie kilkanaście lat jedyne dopuszczone przez Sanepid w promieniu 40 km. Od kilku lat dozwolony połów nocą (na pewnych warunkach). Delikatny spadek w stronę lustra wody zachęca do rozkładania karpiówek. Woda jest spokojna, bez większego uciągu, także nie trzeba rozkładać wędzisk "dzwonkowych". A letnią nocą można złowić oczywiście sandacza, suma, karpia czy węgorza - moje "oczko w głowie" do zarybiania. www.nowemiasto.win.pl Pozdrawiam! |
||||
Uczestnik forum oświadcza, że zapoznał się i akceptuje Regulamin forum
